|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
W ogole widze maycj ze piszesz jakies same 'pesymistyczne' posty ze to wszystko jest bez sensu itp cokolwiek ludzie by nie wymyslili z miejsca wyrzucasz na smietnik nawet czesto nie sprawdzajac - jesli to wszystko jest bez sensu to po co w ogole grac i po co sie udzielasz na forum - czy jestes byla ofiara bukmacherki i chcesz ostrzec wszystkich czym to grozi? Swego czasu zauwazylem post w ktorym chwalisz sie ze zalapales sie na praktyke w gamebookers - czy jestes juz pracownikiem tej firmy? Jesli tak to stoisz po przeciwnej stronie barykady i sam rozumiesz ze na to co wypisujesz nalezy patrzec troche w druga strone wycelowujac lusterko na Twoje teksty... To jak to jest jestes zatrudniony przez gamebookers?
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205 |
To i ja wtrące swoje dwanaście goszy...
Oczywiście, że łatwiej złapać value na wysokich kursach, albo, moze inaczej - trudniej złapać je na kursach niskich; buk nie tylko zna sie na sporcie, zna sie tez i na ekonomii, i na psychologii, czesto potrafi przeidziec zachowanie tlumu (skad niby biorą sie te mityczne podpuchy?)...
Ktoś kiedyś powiedział, ze akcje nie kosztuja tyle, ile sa warte, tylko tyle, ile ludzie mysla, ze sa warte. Buk wie - ze jakiegokolwiek kursu by nie zaproponowal, to i tak wielu "graczy" rzuci sie na faworyta, pewniaka, bo przeciez nie moze nie wygrac... daje na te wszystkie menczestery, milany, chelzi, barselony czy inne bajerny po 1.15 czy 1.20, bo co sobie mysli gracz, gracz sobie mysli: fri-many... Po co buk ma mu płacic 40 czy 50 procent od wniesionej stawki (co czesto byłoby pewnie sprawiedliwie a niekiedy moze i mialoby nawet value), zapłaci mu 15... No i buk wie tez - ze z czasem i tak odzyska te 15 procent... Czysta ekonomia...
Ale oczywiscie to nie znaczy, ze value mozna wylapac tylko na wysokich kursach; w życiu stalem na korcie moze z 10 razy, wiec gdybym mial zagrac z Federerem to 1.01 na Szwajcara byloby gigantycznym value (ale tylko u buka, ktory zwraca kase w przypadku kreczu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> )...
A jak wylapac to value - toz to cala sztuka bukmacherki... pk...
Moim zdaniem, najlatiwej to zrobic obstawiajac live; tylko trzeba miec jaja, zeby stawiac przeciwko tłumowi i aktualnemu wynikowi - przykład pierwszy z brzegu: wczoraj w betfairze ktos zlapal Federera po kursie 8.00 kiedy bronil 2 pilek meczowych z Rodduckiem; kto z nas by tak zrobil?
A jezeli live to tylko betting exchange, bo: - nie ma czegos takigo jak marza buka; - rywalizujemy nie z profesjonalnymi oddsmakerami, ale z innymi graczami, graczami, ktorymi targaja najczesciej rozne emocje, strach przz strata pieniędzy, chciwosc czy zachłanność; a kto jest pod wplywem emocji, ten latwiej popelnia bledy... - wreszcie - to bardziej juz chyba sprawa manualna a nie "value"- zdarzaja sie glupie pomylki, ktos chcial sprzedac 1.02 a pomylil sie i kupil taki kurs w srodku pierwszego seta meczu, powiedzmy, Gaudio - Coria... (normalany buk najczesciej taka pomylke anuluje a zawarte zaklady uzna za niewazne, w betting echange nie ma przebacz)...
Takie to dziwne mysli mnie naszly, jestem juz zmeczony i stad ten wywod, w środowy poranek, gdy pisze to siedzac w swoim Porsche, na parkingu, uzywajac jedngo z moich laptopow... <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
Polecam Psycholgie Inwestowania Martina Pringa
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/Piwko_1.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 600
addict
|
|
addict
Dołączył: Nov 2004
Posty: 600 |
A jezeli live to tylko betting exchange, bo: - nie ma czegos takigo jak marza buka; - rywalizujemy nie z profesjonalnymi oddsmakerami, ale z innymi graczami, graczami, ktorymi targaja najczesciej rozne emocje, strach przz strata pieniędzy, chciwosc czy zachłanność; a kto jest pod wplywem emocji, ten latwiej popelnia bledy... - wreszcie - to bardziej juz chyba sprawa manualna a nie "value"- zdarzaja sie glupie pomylki, ktos chcial sprzedac 1.02 a pomylil sie i kupil taki kurs w srodku pierwszego seta meczu, powiedzmy, Gaudio - Coria... (normalany buk najczesciej taka pomylke anuluje a zawarte zaklady uzna za niewazne, w betting echange nie ma przebacz)... Absolutnie sie zgadzam! Gdyby nie bylo Betfair, juz dawno bym przestal bawic sie w jakakolwiek forme bukmacherki. Wlasciwie calkowicie zrezygnowalem z "normalnych" bukow, o naziemnych daaaaawno zapomnialem. Szkoda, ze nikt nie napisal (chyba?) jeszcze artykulu o betting exchange jako Zlotej Kurze, natomiast zachwala sie - lub 'tylko' reklamuje - gowienka typu bet-at-home czy bwin. <img src="/ubbthreads/images/graemlins/Piwko_1.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
jones = RAFTRR <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Chomik - masz na imie Dawid? Czekamy na odpowiedz maycj-a na temat szczegolow jego wspolpracy z gamebookers
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 1,676
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: May 2003
Posty: 1,676 |
A jezeli live to tylko betting exchange, bo: - nie ma czegos takigo jak marza buka; - rywalizujemy nie z profesjonalnymi oddsmakerami, ale z innymi graczami, graczami, ktorymi targaja najczesciej rozne emocje, strach przz strata pieniędzy, chciwosc czy zachłanność; a kto jest pod wplywem emocji, ten latwiej popelnia bledy... - wreszcie - to bardziej juz chyba sprawa manualna a nie "value"- zdarzaja sie glupie pomylki, ktos chcial sprzedac 1.02 a pomylil sie i kupil taki kurs w srodku pierwszego seta meczu, powiedzmy, Gaudio - Coria... (normalany buk najczesciej taka pomylke anuluje a zawarte zaklady uzna za niewazne, w betting echange nie ma przebacz)... Absolutnie sie zgadzam! Gdyby nie bylo Betfair, juz dawno bym przestal bawic sie w jakakolwiek forme bukmacherki. Wlasciwie calkowicie zrezygnowalem z "normalnych" bukow, o naziemnych daaaaawno zapomnialem. Szkoda, ze nikt nie napisal (chyba?) jeszcze artykulu o betting exchange jako Zlotej Kurze, natomiast zachwala sie - lub 'tylko' reklamuje - gowienka typu bet-at-home czy bwin. <img src="/ubbthreads/images/graemlins/Piwko_1.gif" alt="" /> Mogę się podpisać pod tym wszystkimi kończynami <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />.Szczególnie pasuje do mojej osoby to co napisał chomik."Siedzę" w bukmacherce ponad 4 lata i w pewnym okresie zadałem sobie pytanie o sens tego wszystkiego.Nawet nie traciłem,w zasadzie to cały czas balansowałem na zero.Uznałem że nawet ten niewielki zysk (a czasem było pod kreską) nie jest wart analiz,wysiłku,siedzenie na livach i nerwów oczywiście.Gdyby nie bf chyba dałbym sobie spokój.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 2,020
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Aug 2002
Posty: 2,020 |
Czekamy na odpowiedz maycj-a na temat szczegolow jego wspolpracy z gamebookers spoko, tylko daj mi sie wyspać <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Kiedyś mialem praktyki w GB, ale one już sie skończyly. Teraz pracuje gdzie indziej... u innego buka <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> ale to nie zmienia faktu że caly czas i tak obstawiam i szukam sposobów wyciągania kasy w ten sposób. Czy chcesz nam wmowic ze buki daja prezent calemu swiatu dajac value na faworytow? nigdzie tak nie napisalem. nie można mówić że skoro nie ma value na gości to znaczy że jest na gospodarzy. buki generalnie nie dają value na nikogo, oczywiście dzieki marży. trzeba poszczególne sytuacje oddzielnie analizować.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
[quote Czy chcesz nam wmowic ze buki daja prezent calemu swiatu dajac value na faworytow? nigdzie tak nie napisalem. nie można mówić że skoro nie ma value na gości to znaczy że jest na gospodarzy. buki generalnie nie dają value na nikogo, oczywiście dzieki marży. trzeba poszczególne sytuacje oddzielnie analizować. [/quote] Ale ja tez napisalem ze konkurencja stawkowa bukow redukuje w praktyce dla mobilnego gracza marze do zera, co wiecej czesto pojawi sie delikatny surebet nie na tyle jednak zeby oplacal sie korowod z surebetami - w tej sytuacji musi byc po ktorejs stronie value a jesli buk zmienia kurs na 'jedynke' to przeciez tym samym podnosi na 'dwojke' - jesli nie to jest to jakis pseudobuk typu betsson czy betgun - a o takich parodiach bukmacherki kazdy 'grubszy' gracz ma wyrobione dosadne zdanie
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776 |
Widze tu ciekawe tezy ze niby na wysokie kursy to spoko mozna wyłapać value a na reale,bayerny,liverpoole itd to nie ma szans bo wszyscy to graja i buki jakikolwiek by nie dali kurs i tak tlum przywali pewniaczki tylko że jest cos takiego jak konkurencja wolnorynkowa....jesli konkurencja daje na pewniaka 1.25 to ja dam 1.27 by tlum grał u mnie a skoro ja dalem 1.27 to znajdzie sie inny buk ktory choćby tylko z przyczyn marketingowych by zwrocić na siebie uwage da 1.28 itd. ten mechanizm powoduje że mozemy mieć do czynienia z ze zmniejszaniem sie marzy wraz z coraz nizszymi kursami az do jej zaniku przy bardzo niskich kursach - na globettingu byly kiedys robione badania ktore w pełni potwierdzaja te teze oczywiście automatycznie na przeciwnika murowanego faworyta mamy marże znacznie wieksza niz wykazuja to tipexy , betbrainy czy inne porownywacze , więc moze gra na niskie kursy nie jest az tak do końca absurdalna....
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
Pozwole sobie nie zgodzic sie z przedmowca z prostej przyczyny: W opisanej sytuacji 'promocyjne' kursy na faworytow mozna utrafic na ogol nawet jesli sa to w POJEDYNCZYCH meczach - a wskazcie mi graczy, ktorzy graja single na Chelsea, Barcelone po 1,14 czy Milan a dla innych graczy (grajacych pociagi) roznica rzedu jednej setnej jest niezauwazalna, gdyz na ogol z nawiazka buk odrabia sobie ta jedna setna na innych faworytach jednoczesnie - oni umieja liczyc jak cholera Jesli gramy na niespodzianki to promocja juz nawet pojedynczego meczu jest jak najbardziej zauwazalna i naturalna rzecza jest to, ze grajac niespodzianke na ogol SINGLEM (bo co by sie zdarzylo jesli niespodzianka by weszła a singiel nie) porownamy stawki i zagramy tam, gdzie jest najwyzsza - to racjonalne zachowanie - roznice stawek przy niespodziankach potrafia byc znaczne - przykladowo kurs na 'dwojke' w jutrzejszym meczu Kazan - Traktor Czelabińsk w bwin i jego klonach wynosi 10, a drugie miejsce zajmuje Eurobet z kursem 8,25 - roznica jest kolosalna - daje nam to zysk o 24 % wiekszy niz wynikajacy z zagrania w Eurobecie a jeszcze wyzszy jesli zagramy u innego bukmachera. W przypadku Jahu przyrost zysku wynosi 8 %i jest ryzyko ze w wypadku przylozenia jakiegos ekscentrycznego milionera (jedynie takim naprawde sie oplaca te promocyjne 2/100) skoryguja kurs nawet do jeszcze mniej niz 1,25 az im sie bedzie ogon kurzyl - chyba ze sa pseudobukmacherami jak betsson czy betgun. Podsumowujac - nawet jesli jest w wyniku promocji value na pewniaka to bukmacher odbiaj sobie to z nawiazka na innych 'pewniakowcach' i stracimy na kursie innych meczow w 'pociagu' bo tak na ogol gra sie pewniaki - w przypadku promocji 'niespodziankowej' duzo latwiej o wyzszy przyrost potencjalnego zysku a co za tym idzie value - po prostu kurs jest wyzszy i jego ruchy tym samym analogicznie bardziej zamaszyste
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
bukmacher wystawiajac kurs na real, juve prognozuje, ile % grajacych zagra tego pewniacza, a co to dla nich za ryzyko jesli przyjeli sporo kasy po kursie 1.2, im chodzi o rownowage.
kursy 1.1 - 1.3 mozna zostawic dla tych co to tasiemiec na kilka metrow skladaja i wysylaja za 10 zetow liczac na jakas kosmiczna wygrana, ogolnie mowiac takich graczy trzeba pochwalic za taka gre, dzieki nim wszystko sie ladnie kreci.
ps.lord oczywiscie ze oplacalny zaklad latwiej znalezc po wysokim kursie niz po tzw. zydowskim.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102 |
Jahu ma rację ale niższa marża przy niższym kursie wydaje mi się że jest tylko w tych popularnych meczach.
Choć jak ktoś miał możliwość wybrania sobie najwyższego kursu wśród większej ilość buków to myśle ze ten test jest niemiarodajny i teza na to że kursy 1,3-1,5 sa na granicy opłacalności jest nieco błędna.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 1,216
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Feb 2003
Posty: 1,216 |
Brakuje mi tutaj w dywagacjach na temat kursow trzezwego, ktory zauwazy, ze zanim popatrzymy na kursy warto zastanowic sie kto wygra i dopiero potem patrzec na nie. A tak w ogole, lepiej dac na live Bryanow za 1,25 za 100 i skontrowac za 1,05 i olewac co bedzie dalej- tak czy siak 18 do przodu co najmniej <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Pozdr
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776 |
Grając na bitego faworyta o kursach ok 1.25 otrzymamy zwrot kasy na duzej probce meczy ok. 0.98 natomiast grając przeciwko faworytowi po wysokim kursie mamy zwrot ok. 0.75 , oczywiście nie oznacza to ze grajac faworyta zarobie po prostu taki rozklad marzy probuje wytlumaczyć dzialaniem marketingowym zgodnie z zasada "ludzie zagrajcie w mojej firmie".Przy czym im wyzszy kurs tym marza staje sie wieksza.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
To zalezy od bukmachera i kursow po jakich grasz. Porownujac kursy na wiekszosci meczow mozna mies 99-100% zwrot. Jak bedziesz starannie wybieral niskie kursy u tych bukmacherow ktorzy na dany mecz daja najwiecej to pewnie bedziesz mial te 98% zwrotu.
Jak podobnie wybierzesz najlepsza 2 i najlepszy x i z tego "skleisz" x2 to tez powinno byc prawie 100% zwrotu. A jak baedziesz patrzyl na x2 u tego bukmachera u ktorego grales wysoki kurs na 1 to pewnie bedzie 70%.
Wojtek
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776 |
To zalezy od bukmachera i kursow po jakich grasz. Porownujac kursy na wiekszosci meczow mozna mies 99-100% zwrot. Jak bedziesz starannie wybieral niskie kursy u tych bukmacherow ktorzy na dany mecz daja najwiecej to pewnie bedziesz mial te 98% zwrotu.
Jak podobnie wybierzesz najlepsza 2 i najlepszy x i z tego "skleisz" x2 to tez powinno byc prawie 100% zwrotu. A jak baedziesz patrzyl na x2 u tego bukmachera u ktorego grales wysoki kurs na 1 to pewnie bedzie 70%.
Wojtek Nie, ja mówie o usrednionych kursach tipexa
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
Srednia z niskiego kursu bedzie bliska maksymalnemu kursowi na dany mecz. Za to srednia na x2 bedzie sporo nizsza bo jest wielu bukmacherow ktorzy maja wysoka marza i odbija sie ona bardziej na wyzszych kursach.
Wg mnie trzeba brac kursy maksymalne na 1 x i 2 i wtedy powinnien wyjsc podobny zwrot na pozionie 98% moze mniej moze wiecej ale nie bedzie to duza roznica.
Wojtek
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
Przyklad na pierwszym z brzegu meczu (Meksyk dzisiaj)
srednie 1.450 3.750 6.500 maksymalne 1.500 4.800 8.000 czyli roznice: 1,5/1,45 = 3,4% 4,8/3,75 = 28% 8,0/6,5 = 23%
x2 w bukmacherze z najlepsza 1 2,24 a skladajac z x i 2 3,0 czyli 3,0/2,24 = 34% roznicy i stad sie bierze roznica miedzy 98 a 75% zwrotu o ktorej piszesz.
Czesc kursow z Betfair bez uwzglednienia marzy bo kazdy ma inna ale roznica jest wyrazna.
Wojtek
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
A ja napisze coś przewrotnego, coś z czym wiekszosc z was sie pewnie nie zgodzi. Mianowicie - poczatkujący gracze sugerują sie przede wszystkim kursami - grają zdarzenia o niskich kursach - przewaznie sklejki. Ktoś kto juz troche w tym siedzi będzie grał value bety - ok i to jest dobre tylko głownym jakby czynnikiem bedzie tutaj prawdopodobieństwo, sport to jednak nie matematyka i nawet jezeli damy Kotwicy 80% szans na wygrana z Polonia po kursie 1.75 to zawsze Polonia moze wygrac mecz 30-ma punktami i nikt z nas tego nie przewidzi. Do czego zmierzam. Moim celem jest wygenerowanie przychodu pasywnego z bukmacherki - czyli zysk bez zadnej pracy - bez zadnych analiz, statystyk itd. - jak to zrobić - oczywiscie grając coś masowo - co? - najlepiej UNDERDOGI w sportach amerykańskich i tutaj nalezaloby sprawdzic czy po 100/1000 meczach mamy zysk czy nie. Przewaznie mamy - dla przykladu dane z samego listopada (1-14.XI) - grając wszystko za plaską stawkę 1 mecz = 1j - NFL wklad 28j - zwrot 48j; NHL - wklad 88j zwrot 105j, NBA wklad 102j zwrot 114j - w kazdym przypadku jest to YIELD powyzej 10% --> mysle, ze taka tendencja spokojnie sie utrzyma bo sporty amerykanskie sa bardzo obfite w niespodzianki. Dodatkowo pilka nozna tylko ligi z egzotycznych krajów: Chile, Peru, Urugwaj, Brazylia, Kolumbia, Singapur ale tez i Turcja czy Serbia. Dodtakowo mozna jesscze to wszystko uszczegółoowić, wprowadzic dodatkowe zmienne, parametry np. przedzial kursowy, czynnik Home/Away (jezeli chodzi o NHL to własnie underdogi AWAY wygenerowały YIELD ponad 25% - wkład 56j - zwrot ponad 70j). Generalnie najlepiej wklepac takie dane do Excela, sfiltrowac komórki i przeliczyc spokojnie YIELD, zysk itd. - potem obliczyć sredni trafiony kurs i skutecznosc w % i wiemy czy takie masowe granie underdogów jest wartosciowe czy nie - jezeli chodzi o sporty amerykańskie i tenis (przewaznie mezczyźni) to jest <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 9,371
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2003
Posty: 9,371 |
Moim celem jest wygenerowanie przychodu pasywnego z bukmacherki - czyli zysk bez zadnej pracy - bez zadnych analiz, statystyk itd. - jak to zrobić - oczywiscie grając coś masowo - co? - najlepiej UNDERDOGI w sportach amerykańskich i tutaj nalezaloby sprawdzic czy po 100/1000 meczach mamy zysk czy nie. Przewaznie mamy - dla przykladu dane z samego listopada (1-14.XI) - grając wszystko za plaską stawkę 1 mecz = 1j - NFL wklad 28j - zwrot 48j; NHL - wklad 88j zwrot 105j, NBA wklad 102j zwrot 114j - w kazdym przypadku jest to YIELD powyzej 10% --> mysle, ze taka tendencja spokojnie sie utrzyma bo sporty amerykanskie sa bardzo obfite w niespodzianki. Piszesz, że prezważnie mamy zysk, ale prowadziłeś symulację przynajmniej przez sezon, że tak twierdzisz? Zgadzam się z Tobą, że granie dogów w amerykańskich sportach jest bardzo zasadne. W tych ligach każdy może wygrać z każdym. Tylko, że był już niejeden taki co próbował grać na wszystkie dogi np. w baseballu. W pewne dni, nawet w pewne miesiące będziesz na plus, ale całościowo? Hmm... Nie sądzisz, że to byłoby za proste? Widziałem już systemy w MLB, które bez żadnej pracy gwarantowały zysk przez cały sezon. Co z tego jeśli od tego czasu (przez 5 lat) system ten przyniósł spore straty. A przecież dowiesz się o tym, że system przestał działać wtedy jak już konto będzie puste <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Mniej myślenia o cudownych sposobach na wygrywanie a będzie lepiej. Matematyki nie oszukasz, życia nie oszukasz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
Wg mnie takie wyniki w US sports mozna a nawet jest prawie pewne, ze sie uzyska na poczatku sezonu. Wtedy ludzie graja czesto "na nazwe" druzyny nie biorac pod uwage zmian skladu, trenera itp. A w NBA o ile sie nie myle zeszloroczny mistrz przegral 4 mecze pod rzad na poczatku sezonu. Z czasem nawet najbardziej naiwni przestaja liczyc na pewniaki po 1,15 i bukmacherzy musza dopasowac kursy tak, zeby na druzyny ktore marnie zaczely sezon (a sa teoretycznie mocne) ludzie dalej chcieli grac.
Wg mnie dla calego sezonu taka taktyka da +5% do -15% (uwzgledniajac marze bucka) ale na poczatku wyniki moga byc bardzo dobre tylko trzeba wiedziec kiedy odpuscic.
Wojtek
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|