Pasy i Lechia to pewniaczki na dzisiaj na overy i btsy czasowy ban czytalem ja
hokejowe także do gry. Może wygrają, może przegrają jak to w hokeju sporo przypadku, ale kurs to absurd. Personalnie Craxa miażdży Tychy.
A Wdowczyk podobno prawda, nie mam o nim zdania, więc nie krytykuje. Wcześniej zdawało mi się że potrafił coś tam wyciskać ze swoich ekip.
Jednak chyba potrzebny byłby ktoś w stylu Ojrzyńskiego, który nie spierdoli przygotowań, zrobi drużynę drwali i oraczy boisk wygrywających 1-0 w stylu żadnym. Kadra jest naprawdę mocna, latem będzie puszczone pewnie parę dobrych zer na transfery. W następnym sezonie szykuje się jeszcze bardziej rozbita liga, prawie każdy z mega problemami, 100lecie, jakbyśmy nie mieli okazji grać w pucharach to w ogóle idealna droga do zdobycia w końcu tego czego trzeba.
Ale to tylko marzenia, na dziś Jaga ma 2 mecze do co by nie było - mega sukcesu. Rywali mamy śmiesznych na drodze od początku, ale to bez znaczenia będzie po zdobyciu Pucharu, nikt o tym nie będzie pamiętał, tak samo jak o stylu Lechii jeśli dziabnie MP (chociaż naprawdę w to nie wierzę, w rundzie finałowej mogą się zacząć dla nich schody, chociaż o tych schodach mówi się od początku ich liderowania, zobaczymy)
Mamrot z Jagi chciał robić drużynę grającą w piłkę i w tamtym sezonie się przejechał, choć i tak wyszło to w miarę spoko, wicemistrz z minimalną stratą do MP.
Jestem przekonany, że grając stylem Jagi za Probierza rok temu byśmy mieli parę pkt więcej. Dzisiejsza liga to 100% defensywy i przypadkowe bramki. Tu wyszła mądrość Czerczesowa w Legii, bo teraz rozumiem czemu usilnie robił z L taką trochę Koronę wtedy, mając grajków na naprawdę poziomie wysokim. Po prostu tak tu się gra by wygrywać. Jak pograsz w piłkę, to nie wystarczy umiejętności żeby ograć wszystkich.
Taka różnica. Za Czerczesowa trzeba było zapierdalać 90 minut. Jak strzeliłeś gola to miałeś za chwilę napierdalać po następną. Celowo to mięso bo tak to tam wtedy wyglądało. Nie zapierdalałeś to wypierdalałeś na ławkę albo trybuny.
A za Nawałki w Lechu to wyglądało tak, że jak prowadzili u siebie z Arką 1:0 to ten kmiot kazał im te swoje niskie pressingi grać. Rezultat był taki, że jak byli cofnięci i była okazja do zabójczek kontry to leciał jeden (ten z piłką) a mogło co najmniej z 5-ciu iść.
A Wdowczyk. No cóż. Jak się chce zatrudniać sprzedajne ścierwo to ja nie mam więcej pytań. Tacy ludzie powinno mieć dożywotni zakaz wstępu na każdy obiekt sportowy.
Wszyscy patrzą na Cracovię przez pryzmat sezon regularnego, ale to zupełnie inna drużyna, transfery odmieniły ich mega. To samo było mówione, że Jastrzębie odprawi Cracovię - ja twierdziłem że easy Cracovia i 4-0.
To samo Gieksa miała rozjechać Pasy - było 3-0 w serii dla Pasów i tylko zadyszka i naprawdę mega skuteczność Gieksy uratowała mecz, bo już Cracovia ich prawie miała na widelcu w g4 i byłby kolejny blowout w serii.
Tychy mają mega przewagę w postaci doświadczenia i po prostu potrafią grać te playoffy, ale ich skuteczność jest żałosna - jak ambitne Podhale im narobiło tyle problemów, że musieli klepać się parę godzin w g6... i Podhale w Tychach wyciągnęło dwie dogrywki.. G7 bym olał, bo Podhale podobno było naprawdę zmęczone i bez sił.
Cracovia wypoczęta, w ostatniej serii o mecz mniej niż GKS, łącznie ponad 250 minut mniej orania po tafli od startu PO. Kurs poniżej 2 na Tychy w reg u siebie to śmiech. Nie twierdzę, że wygrają na 200%, ale ja tu faworyta widzę w Cracovii i jedyne co przemawia za Tychami mocno to po prostu własne lodowisko i element zaskoczenia/szybkie gole które Tychy potrafi czasem sadzić.
Obawiam się jedynie, że Cracovia po strzeleniu jest mocno defensywna i może to się zemścić
. A Wdowczyk. No cóż. Jak się chce zatrudniać sprzedajne ścierwo to ja nie mam więcej pytań. Tacy ludzie powinno mieć dożywotni zakaz wstępu na każdy obiekt sportowy.
Ale kto pisał, że słaby. Ma tylko dwie sznyty o jakich wiem:
- podłożył się Arce w ostatniej kolejce jak trenował Zagłębie. Pacyf do dzisiaj go za to nie lubi - dochodziły słuchy, że w Zagłębiu nie był sprawiedliwy i wielku piłkarzy mówiło głośno, że jest wredny i złośliwy