..chociaż teraz mam pieszo 5 minut drogi, a tak trzeba będzie jechać.. a napić się trzeba, więc ja tak średnio zadowolony
A co jest aż tak zlego jak człowiek raz na jakiś czas przejedzie autem po piwie, czy tam dwoch, tym bardziej w trakcie meczu, rozumiem jak jedzie pijany na mecz, to ok, ale jak wypije trochę na meczu i jesli nie zasypia na stadionie to normalne ze mozna spokojnie wrócić autem
czyli że w razie czego mogę się powołać na Twoje słowa w rozmowie z policjantem?
Nie musisz od razu główną jechać, jak będziesz jechał bezpiecznie to nic się nie stanie. Poza tym często artysci piją dla poprawy zysłów przed np. pisaniem, więc normalne ze alkohol wyostrza zmysly. Byleby wszystko robić z głową i jak już jedziesz to nie pić w trakcie, a przed.
czyli że w razie czego mogę się powołać na Twoje słowa w rozmowie z policjantem?
Nie musisz od razu główną jechać, jak będziesz jechał bezpiecznie to nic się nie stanie. Poza tym często artysci piją dla poprawy zysłów przed np. pisaniem, więc normalne ze alkohol wyostrza zmysly. Byleby wszystko robić z głową i jak już jedziesz to nie pić w trakcie, a przed.
moim zdaniem lepiej główną jechac...na bocznych stoja i czekaja na takich pijanych kozaków
czyli że w razie czego mogę się powołać na Twoje słowa w rozmowie z policjantem?
Nie musisz od razu główną jechać, jak będziesz jechał bezpiecznie to nic się nie stanie. Poza tym często artysci piją dla poprawy zysłów przed np. pisaniem, więc normalne ze alkohol wyostrza zmysly. Byleby wszystko robić z głową i jak już jedziesz to nie pić w trakcie, a przed.
nie.. serio.. nie przekonasz mnie.. częściej na małych ulicach wpadniesz, niż na głównych.. poza tym ktoś w Ciebie wjedzie i masz przejebane.. nie mowiac już, że kogoś potrącisz..
ja nie muszę pić i prowadzić i nikomu nie polecam
po prostu, jak będę się chciał napić, to będę jechał busem, taxi albo z kimś.. nie jest to jakiś wielki problem..
nie.. serio.. nie przekonasz mnie.. częściej na małych ulicach wpadniesz, niż na głównych.. poza tym ktoś w Ciebie wjedzie i masz przejebane.. nie mowiac już, że kogoś potrącisz..
ja nie muszę pić i prowadzić i nikomu nie polecam
po prostu, jak będę się chciał napić, to będę jechał busem, taxi albo z kimś.. nie jest to jakiś wielki problem..
Jak nie ma kamer to zawsze można spokojnie odjechać, wątpię być od razu brał udział w kolicji, pieszy moze się zdarzyć, ale jesli nawet to raz - jestes autem wiec nie ma szans by Cie dogonił, dwa - po wypadku nie bedzie w stanie. Wystarczy tylko nie narazac sie i samemu nie dzwonic na pogotowie