Samolot zaczyna spadać. Na pokładzie 4 pasażerów: Kaczyński, Morawiecki, Papież Franciszek i 10 letni chłopiec. Są trzy spadochrony. Morawiecki krzyczy: Jestem najmądrzejszy w Polsce, muszę rozwiązać wszystkie problemy moich kolesi... znaczy wszystkich Polaków! Bierze spadochron i skacze. Kaczyński: Jestem zbawicielem narodu polskiego! Bierze spadochron i skacze. Ojciec Franciszek podaje spadochron chłopczykowi i mówi: Moje życie już dobiega końca, Twoje się dopiero rozpoczyna. Bierz ten spadochron i ratuj się! Chłopiec na to: Spokojnie proszę Papieża. Zostały dwa spadochrony! Najmądrzejszy facet w Polsce wyskoczył z moim tornistrem
Samolot zaczyna spadać. Na pokładzie 4 pasażerów: Kaczyński, Morawiecki, Papież Franciszek i 10 letni chłopiec. Są trzy spadochrony. Morawiecki krzyczy: Jestem najmądrzejszy w Polsce, muszę rozwiązać wszystkie problemy moich kolesi... znaczy wszystkich Polaków! Bierze spadochron i skacze. Kaczyński: Jestem zbawicielem narodu polskiego! Bierze spadochron i skacze. Ojciec Franciszek podaje spadochron chłopczykowi i mówi: Moje życie już dobiega końca, Twoje się dopiero rozpoczyna. Bierz ten spadochron i ratuj się! Chłopiec na to: Spokojnie proszę Papieża. Zostały dwa spadochrony! Najmądrzejszy facet w Polsce wyskoczył z moim tornistrem
kera z definicji zjarany jak Frytkowska na solarce w 2001 a burbon się nawinął z tą fotą tego niewyrośniętego i tak mnie naszło, że tylko najebany by nie wkleił tego czegoś, ot zagadka mojej bomby rozwikłana