Jeszcze pamietam dobrze moj pierwszy mecz na Widzewie , puchar Uefa chyba sie wtedy nazywal z Czarnomorec Odessa. Tam 1:1. U siebie 1:1. Karne. Ostatni karny do awansu. Podchodzi Marek Koniarek...i slupek chyba
tam 0:1 u siebie 1:0, całą gogrywke graliście 11na9 :ging:
Moglo tak byc. Pamietam ze gnietlismy I Andrzeja Wozniaka w bramce. Dobra masz pamiec heh heh google
Heh, fajne czasy kibocowsko pillarskie. A jeszcze mi w pamiec utkwil gol Citki z prawie polowy z Atletiko Molinie za kolnierz. Siedzialem wtedy pod zegarem za ta bramka co wpadla. Tato chyba zaplacil konikom potrojna cene za bilet ale warto bylo. Choc wynik 1 4
eh..staliśmy centralnie pod zegarem...przed każdym wyjazdem w lokalnym barze, końska strzykawką wyciągało sie soki z kartonów litrowych a wstrzykiwało wode..eh..potem powrót do baru i biesiada do rama..eh...
Jeszcze pamietam dobrze moj pierwszy mecz na Widzewie , puchar Uefa chyba sie wtedy nazywal z Czarnomorec Odessa. Tam 1:1. U siebie 1:1. Karne. Ostatni karny do awansu. Podchodzi Marek Koniarek...i slupek chyba
tam 0:1 u siebie 1:0, całą gogrywke graliście 11na9 :ging:
Moglo tak byc. Pamietam ze gnietlismy I Andrzeja Wozniaka w bramce. Dobra masz pamiec heh heh google
Dokładnie 15 minut dogrywki grali 11na9 a od 85 minuty 11na10
eh..staliśmy centralnie pod zegarem...przed każdym wyjazdem w lokalnym barze, końska strzykawką wyciągało sie soki z kartonów litrowych a wstrzykiwało wode..eh..potem powrót do baru i biesiada do rama..eh...
eh..staliśmy centralnie pod zegarem...przed każdym wyjazdem w lokalnym barze, końska strzykawką wyciągało sie soki z kartonów litrowych a wstrzykiwało wode..eh..potem powrót do baru i biesiada do rama..eh...
A tak spoza pilkarskich wydarzen utkwily mi w pamieci 2 niesamowite walki Goloty z Bowe. Do dzis nie wiem jak Andrzej tego pasa nie zdobyl. Wystarczylo przetanczyc 2 rundy. Ostatnio powtorke obejrzalem i ten Bowe nie istnial. Momentami mi go szkoda bylo