|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 12,017
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2004
Posty: 12,017 |
no co ty.dziewczyny lubią jak się dla nich pichci <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> nawet takie głupie naleśniki.możesz ją zaprosić na obiadek i zrobić razem z nią nalesniki <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> albo coś innego.Mam fajną koleżankę i kiedy gadamy coś o jedzeniu, to się pyta: a kiedy mnie zaprosisz na obiad ? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 681
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2005
Posty: 681 |
Do domu jak najbardziej można zaprosić dziewczynę.Można na przykład obejrzeć razem jakiś fajny film.Zrobić naleśniki <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> itp. pierwsza opcja z filmem bardzo dobra! <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> ale z tymi naleśnikami Cię chyba troche poniosło <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> A to dlaczego? Przecież można zbajerowac, że chcielibyśmy zrobic naleśniki, ale nie za bardzo umiemy, więc fachowa kobieca pomoc i nauka się przyda <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Ciekawy bajer to połowa sukcesu, później to już można sobie pozwolic na zupełnie inne teksty, dobra więcej nie piszę bo żona przeczyta <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/Piwko_1.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> to widzę że Cie naleśniki załatwiły i jestes żonaty <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> poszla na ten bajer? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 9,371
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2003
Posty: 9,371 |
No akurat naleśniki miały tu najmniej do gadania <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Nigdy ich nie robiłem, a żonę zbajerowałem inaczej, ale o tym się nie będę rozpisywał...
Najlepszy temat na tym forum, z niektórych tekstów polewka maksymalna <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 2,802
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2004
Posty: 2,802 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876 |
Jeszcze jedno: A może jakiś kontrolowany przepływ informacji? Bo ona ma przyjaciółkę (chyba najlepszą), którą ja bardzo, bardzo słabo znam, ale jednak znam. Nawet nie wiem, czy by mi odpowiedziała na pytanie związane z obiektem zainteresowania, ale nie o to w tym wszystkim by chodziło.
Co o tym sądzisz? Jeżeli tak, to jakie informacje i w jaki sposób je przedstawić?
ZAPOMNIJ! Nigdy ale to nigdy nie wypytuj o nic koleżanek Twojej potencjalnej przyszłej dziewczyny. Bo pierwsze co te koleżanki robią to informują o tym dana dziewczyne, że jakiś tam chłopak o nią pytał i w tym momencie jesteś spalony. Widzę, że zależy Ci na tej dziewczynie ale muszę Ci powiedzieć, ze troche za bardzo kombinujesz. Bo tu chcesz podpytać jej koleżankę, tu chcesz ja gdzieś zaprosić...ona to sobie poskłada do kupy i zauważy co się święci. Zaufaj sobie i własnym umiejętnościom, skoro ze sobą rozmawiacie zawsze w 4 oczy i ona sie nie nudzi to znaczy, że w pewnym stopniu jest Tobą zainteresowana. Wystarczy tylko zwiększyc ten stopień zainteresowania. Tylko nie od razu i nie metodą małych kroczków, tylko metodą dużych ale rzadkich kroków, czyli na każdym kolejnym spotkaniu orzechodzic kolejne poziomy ale te spotkania nie mogą być zbyt częste, bo może sie jej to znudzić...a jak coś nudzi dziewczynę to szuka atrakcji gdzie indziej. pzdr <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" /> Ale czy przypadkiem zaproszenie do domu nie jest bardziej odkryciem kart aniżeli zaproszenie na pizzę czy coś w tym stylu? Tym bardziej, że jest z innego miasta, autobusem jeździ i nie przejdzie nic w stylu powiedzenia po lekcjach "Może do mnie wpadniesz na chwilę, bo mam Ci coś niezwykłego do pokazania" ni nic w tym stylu, więc wtedy dopiero mogę być spalony, bo mam duże prawdopodobieństwo odmowy z powodu autobusu i kończy się wtedy zabawa ... Co do kroków: co rozumiesz przez te duże, ale rzadkie kroki? Chociaż pokrótce to rozwiń jeśli możesz. Radek dobre nastawienie to 50% sukcesu, a Ty od razu zakładasz negatywną opcję. To o tym niezwykłym przedmiocie to był tylko przykład i nie koniecznie musisz wybrać tą opcję jako wabik. Możesz np pochwalić się jakąs płytą cd, którą ona bardzo by chciała przesłuchać i wtedy mówisz coś w stylu: "Skoro Ci zależy to może poszlibyśmy do mnie po lekcja i od razu bym Ci ją dał?!" Potem jak już będziecie koło Twojego domu powiesz: "to może wejdziesz?! nie będziesz przecież stała pod drzwiami...", zaproponujesz cos do picia i bedzie ok. Co do autobusu to przecież za pewne nie kursuje tylko jeden...są przecież inne autobusy i busy. Więc jeżeli np lekcje skończycie o 14.00 to spokojnie koło 16.30 znajdzie jeszcze jakieś połączenie. Zaproszenie do pizzerii jest dużym zobowiązaniem i wcale nie jest takie łatwe jak się wydaje, bo np jak chciałbyś sie z nią umówić w kwestii finansowej? Kto ma płacić?!
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876 |
@Al_Capone Jeden user już mi to proponował ale nie jestem specjalistą w poradach miłosnych...wolę podrywanie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
@Randall <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" /> za naleśniki. Super pomysł <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Poważnie.
@Ghost Zgadzam sie z opinią iż ten temat jest najlepszy na forum <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
@gizmo skrzynka!!!
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2004
Posty: 18,397
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2004
Posty: 18,397 |
no właśnie, jak rozwiązujecie kwestie płacenia? chodzi mi tutaj o początkowe fazy znajomości, bo później to już wiadomo, że można się w miarę dogadać <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2004
Posty: 9,866
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2004
Posty: 9,866 |
no właśnie, jak rozwiązujecie kwestie płacenia? chodzi mi tutaj o początkowe fazy znajomości, bo później to już wiadomo, że można się w miarę dogadać <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> ja zazwyczaj robię tak... nic nie mówię, tylko normalnie chcę płacić... wtedy zazwyczaj dziewczyna mówi, że ona płaci za siebie a ja mówię ok, to tym razem ja zapłacę, a następnym Ty stawiasz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> od razu jest w perspektywie następne spotkanie i jest <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> wszyscy są zadowoleni... następnym razem rzeczewiście zgodnie z umową zgadzam się, zeby zapłaciła... zdarza się też... że ja zawsze i za wszystko płacę (zależy też od dziewczyny) - ale zazwyczaj opcja nr 1, i wolę ją zdecydowanie... nie dlatego, że tracę mniej kasy, bo akurat o to nie dbam w takiej sytuacji... ale taki układ bardziej mi pasuje, partnerstwo i w jakimś stopniu pokazuje też, że dziewczynie na mnie zależy w jakiś tam sposób... a jest zawsze wiele głosów, że za dziewczynę się płaci i koniec... i potępiają takich facetów co pozwolą za siebie zapłacić... ja mam to gdzieś... tak jeżeli chodzi o spotkania z potencjalną dziewczyną... jeżeli chodzi o spotkanie z przyjaciółką, to zazwyczaj ja stawiam jedną kolejkę, ona drugą i jest happy
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,920
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,920 |
Jeszcze jedno: A może jakiś kontrolowany przepływ informacji? Bo ona ma przyjaciółkę (chyba najlepszą), którą ja bardzo, bardzo słabo znam, ale jednak znam. Nawet nie wiem, czy by mi odpowiedziała na pytanie związane z obiektem zainteresowania, ale nie o to w tym wszystkim by chodziło.
Co o tym sądzisz? Jeżeli tak, to jakie informacje i w jaki sposób je przedstawić?
ZAPOMNIJ! Nigdy ale to nigdy nie wypytuj o nic koleżanek Twojej potencjalnej przyszłej dziewczyny. Bo pierwsze co te koleżanki robią to informują o tym dana dziewczyne, że jakiś tam chłopak o nią pytał i w tym momencie jesteś spalony. Widzę, że zależy Ci na tej dziewczynie ale muszę Ci powiedzieć, ze troche za bardzo kombinujesz. Bo tu chcesz podpytać jej koleżankę, tu chcesz ja gdzieś zaprosić...ona to sobie poskłada do kupy i zauważy co się święci. Zaufaj sobie i własnym umiejętnościom, skoro ze sobą rozmawiacie zawsze w 4 oczy i ona sie nie nudzi to znaczy, że w pewnym stopniu jest Tobą zainteresowana. Wystarczy tylko zwiększyc ten stopień zainteresowania. Tylko nie od razu i nie metodą małych kroczków, tylko metodą dużych ale rzadkich kroków, czyli na każdym kolejnym spotkaniu orzechodzic kolejne poziomy ale te spotkania nie mogą być zbyt częste, bo może sie jej to znudzić...a jak coś nudzi dziewczynę to szuka atrakcji gdzie indziej. pzdr <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" /> Ale czy przypadkiem zaproszenie do domu nie jest bardziej odkryciem kart aniżeli zaproszenie na pizzę czy coś w tym stylu? Tym bardziej, że jest z innego miasta, autobusem jeździ i nie przejdzie nic w stylu powiedzenia po lekcjach "Może do mnie wpadniesz na chwilę, bo mam Ci coś niezwykłego do pokazania" ni nic w tym stylu, więc wtedy dopiero mogę być spalony, bo mam duże prawdopodobieństwo odmowy z powodu autobusu i kończy się wtedy zabawa ... Co do kroków: co rozumiesz przez te duże, ale rzadkie kroki? Chociaż pokrótce to rozwiń jeśli możesz. Radek dobre nastawienie to 50% sukcesu, a Ty od razu zakładasz negatywną opcję. To o tym niezwykłym przedmiocie to był tylko przykład i nie koniecznie musisz wybrać tą opcję jako wabik. Możesz np pochwalić się jakąs płytą cd, którą ona bardzo by chciała przesłuchać i wtedy mówisz coś w stylu: "Skoro Ci zależy to może poszlibyśmy do mnie po lekcja i od razu bym Ci ją dał?!" Potem jak już będziecie koło Twojego domu powiesz: "to może wejdziesz?! nie będziesz przecież stała pod drzwiami...", zaproponujesz cos do picia i bedzie ok. Co do autobusu to przecież za pewne nie kursuje tylko jeden...są przecież inne autobusy i busy. Więc jeżeli np lekcje skończycie o 14.00 to spokojnie koło 16.30 znajdzie jeszcze jakieś połączenie. Zaproszenie do pizzerii jest dużym zobowiązaniem i wcale nie jest takie łatwe jak się wydaje, bo np jak chciałbyś sie z nią umówić w kwestii finansowej? Kto ma płacić?! To nie kwestia negatywnego, a realnego podejścia do sprawy. Może jakbyśmy mieli po 5 lat więcej to inaczej by to wyglądało, ale obecnie to nie jest tak, że ona może sobie po drodze wejść do mnie "na chwilę po płytę", tylko musi robić specjalną wyprawę (ze szkoły do mnie pół godziny drogi). Wydaje mi się, że w tym wypadku mniej zobowiązujące jest wyjście na pizzę. W przypadku, gdy dochodzi do gadki o kasę i np. powie, że nie, bo nie ma kasy, to wg mnie niezłym wyjściem z sytuacji jest powiedzenie coś w stylu (żartobliwie) "Czy ja Ciebie obrażam?" i wtedy jest zawsze jakiś pretekst, żeby się musiała panna zrehabilitować za swój "wygłup".
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425
Ana <3
|
|
Ana <3
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425 |
jeśli chodzi o płacenie; to ze mną jest tak, że jeśli wychodzę z inicjatywą ( a tak niby powinno być, że facet to ten aktywista, co ciąga babę <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> ) to płacę. w końcu zapraszam. zresztą, to kwestia funduszy. jak ma się forsę, wszystko jest łatwiejsze, i nie stanowi problemu postawienie kina, kolacji, czy czegoś tam. szczególnie, jak ma się dziewkę średnio uposażoną <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 681
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2005
Posty: 681 |
W przypadku, gdy dochodzi do gadki o kasę i np. powie, że nie, bo nie ma kasy, to wg mnie niezłym wyjściem z sytuacji jest powiedzenie coś w stylu (żartobliwie) "Czy ja Ciebie obrażam?" i wtedy jest zawsze jakiś pretekst, żeby się musiała panna zrehabilitować za swój "wygłup". <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> dobre <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> dziewczyna jak załapie youka to mysle ze pomysł niezly  <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 681
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2005
Posty: 681 |
jeśli chodzi o płacenie; to ze mną jest tak, że jeśli wychodzę z inicjatywą ( a tak niby powinno być, że facet to ten aktywista, co ciąga babę <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> ) to płacę. w końcu zapraszam. zresztą, to kwestia funduszy. jak ma się forsę, wszystko jest łatwiejsze, i nie stanowi problemu postawienie kina, kolacji, czy czegoś tam. szczególnie, jak ma się dziewkę średnio uposażoną <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> wedlug mnie jesli chodzi o płacenie to ja płace zawsze za te dziewczynie na ktorej nam zalezy wole zapożyczyc sie u kumpli nawet albo jakos skolowac sobie kase ale mi sie wydaje ze nie pasuje zeby dziewczyna palcila. Ja bym nie mogl zeby w mojej obecnosci jak z nia ide zeby palacila np za dyskoteke czy pizze heh
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876 |
Cytat z pewnej gazety dla panów:
Ona ma psa! Spotykam się z kobietą i z jej psem. Serio, ona się z nim nie rozstaje, śpią w jednym łóżku, razem jedzą, itp. Zupełne wariactwo! Do kina czy restauracji nie chodzimy, bo tam nie wolno z psami, a ona go nie chce zostawiać samego w domu. A jeszcze bydlę na mnie warczy. KORAB4
Każdy ma jakiś krzyż do dźwigania. Może w poprzednim wcieleniu byłeś hyclem albo skrzywdziłeś jakąś kobietę i teraz masz karę w postaci kundla i wariatki? Ciesz się, że nie byłeś łowcą krokodyli.
Nie ma to jak dobrze chłopu poradzić...
I jeszcze jeden:
Chciałbym ją poderwać, gdzieś z nią wyskoczyć, umówić się, ale okazało się, że to córka mojego starszego kolegi z pracy. Nie chciałbym, aby to odbiło się na mojej pozycji. Sądzisz, że mogę się z nią spotkać? MAREK SZ.
Im dłużej żyję na świecie, tym częściej jestem przekonany, że większość problemów i katastrof życiowych, które spadają na ludzi, są przez nich samych prowokowane. Żadnego tam fatum, prześladującego pecha ani niezbadanych wyroków Opatrzności. Ludzie zazwyczaj na własnę prośbę plączą sobie życiowe drogi i dróżki. Doświadczenia niezliczonych pokoleń pokazują, że romanse w pracy nie kończą się dobrze, zwłaszcza gdy jedna ze stron chce się z takiego układu wycofać. Wiadomo też, że ojcowie są często przewrażliwieni na punkcie swoich córeczek, zwłaszcza gdy ktoś traktuje je wyłącznie jak obiekt seksualny. Już te dwie okoliczności powinny zapalać Ci w głowie ostrzegawcze światełko. Są oczywiście faceci, którzy mają to w nosie, ponieważ ich instynkt łowiecki i charakter birbanta są silniejsze niż zdrowy rozsądek. Ty jednak, z przeproszeniem, nie zachowujesz się, jak przysłowiowy „pies na baby”, bo martwisz się swoim stanowiskiem i możliwymi komplikacjami w karierze. Masz więc bardziej temperament urzędnika, który ma ochotę na numerek, niż temperament kobieciarza, który dla podboju zaryzykuje wszystko. Daj sobie spokój. Chyba że zakochałeś się śmiertelnie od pierwszego wejrzenia – idź wtedy do kolegi i powiedz: „Szanowny Panie Henryku, kocham Pańską córkę i zrobię wszystko, aby ją uszczęśliwić“. Musisz jednak pamiętać, że gdy on wyrazi zgodę, ona wyrazi zgodę, a Ty odkochasz się po pół roku, będziesz musiał zmienić pracę. Albo i miasto, jeżeli sprawa nabierze rozgłosu.
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 4,718
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 4,718 |
co do naleśników to nie jest wcale głupie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> ..wiesz, nie musisz jej mówić: "słuchaj, zgłodniałem ..może pójdziemy do mnie do domu zrobimy naleśniki? no weś, będzie fajnie" <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> hehe, najpierw trzeba ją zwabić blisko domu, aby doszło do tego: "wejdź, przeciez nie będziesz stała na zwenatrz" ..i potem jazda, możesz powiedzieć, że marnie dzis wygląda i, że czujesz się zobligowanyaby ją nakarmić czy coś, albo, że wygląda na chorą i, że zorbisz jej takie fajne coś z przepisu babci to odrazu będzie lepiej, ja tak kiedyś uratowałem, życie mojej koleżance, która była przeziębiona, gorące mleko z miodem i pączka, potem wykonaliśmy oklepany motyw z filmem i spacrek <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> co do samego pomysłu na film, najbardziej oklepany i zawsze skuteczny <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> zapraszając ja na taki film, nie przygotowywuj jedzenia, sami ją zróbcie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> ..a jeżeli panienka się nie zgodzi, ale w odpowiedzi będzie coś w stylu, że bardzo chętnie by poszła, ale autobus itp. to możesz jej powiedziec, że ją nawet pod same drzwi odrpwadzisz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> ewentualnie możesz strzelić focha i powiedzieć, ze za kare idziecie ten film do Niej oglądać, ja tak zorbiłem (dziewczyna była z Gdyni, a ja mieszkałem wtedy w Gdańsku) ..i nawet się u Niej najadłem <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> hehehe...w ogóle potem bardzo miło było <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 4,718
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 4,718 |
[Linked Image] [ imageshack.us] dopiero to zobaczyłem, hahahaha, nie moge LOL <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> nieszpory <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> ...hej mała? co porabiasz w nieszpory? może jakies nalesniki? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489 |
[Linked Image] [ imageshack.us] dopiero to zobaczyłem, hahahaha, nie moge LOL <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> nieszpory <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> ...hej mała? co porabiasz w nieszpory? może jakies nalesniki? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Niepszory rządzą. Za każdym razem gdy wchodzę do tego tematu, to śmieję się z tego tekstu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> Ale wątpię żeby panna zechciała przyku.wić w dens w nieszpory <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474 |
"przykurwić w dens w nieszpory" doskonałe połączenie Szewczenko <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 9,371
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2003
Posty: 9,371 |
"przykurwić w dens w nieszpory" doskonałe połączenie Szewczenko <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Rewelacyjny tekst <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Idę zaraz zapytać koleżanek z pracy czy nie zechciałyby przykurwić w dens w nieszpory <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Jeszcze raz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" /> dla tego tematu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 156
member
|
|
member
Dołączył: May 2005
Posty: 156 |
"przykurwić w dens w nieszpory" doskonałe połączenie Szewczenko <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Rewelacyjny tekst <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Idę zaraz zapytać koleżanek z pracy czy nie zechciałyby przykurwić w dens w nieszpory <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Jeszcze raz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" /> dla tego tematu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> Nie zapomnij dodać że zajebałeś się w niej że chuj! <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 156
member
|
|
member
Dołączył: May 2005
Posty: 156 |
przepraszam za nieocenzurowanie kilku słów powyżej...
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|