Do niecodziennej sytuacji doszło w jednym z amerykańskich miast. W minionym tygodniu nauczycielka z Houston wiozła swojego syna na test na koronawirusa i pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie transportowała go… w bagażniku! Jak tłumaczyła, bała się zakażenia samej siebie COVID19.
Szykujcie się na nowe szpryce, gdzie na Cyprze stwierdzono nowy szczep wirusa. Wirus jest połączeniem Omikronu z Deltą.
I oczywiście szczepionka połączeniowa na oba połączenia wirusa które łączą się z poprzednimi dawkami będzie zapewne na dniach. Przepraszam Ahku, ale się rozpędziłem.
Irek u Ciebie w zespole wszyscy muszą być zaszczepieni żeby grać?
Nie ma wytycznych, mogą grać szczepieni i nie.
W tamtym roku jak ktoś miał kontakt z osobą podejrzaną że jest chora to natychmiast odwoływano mecz. Teraz na jesień przyszło info, że mecz można odwołać jak 14 zawodników jest zarażonych.
Irek u Ciebie w zespole wszyscy muszą być zaszczepieni żeby grać?
Nie ma wytycznych, mogą grać szczepieni i nie.
W tamtym roku jak ktoś miał kontakt z osobą podejrzaną że jest chora to natychmiast odwoływano mecz. Teraz na jesień przyszło info, że mecz można odwołać jak 14 zawodników jest zarażonych.