Najlepsze teksty to chyba musicie przyznac MIŚ Bareji:
Scena 53: (na furmance)
[Paluch ze znajomymi jedzie furmanką] Węglarz: Eeeeee, tam! Co on może wiedzieć... Tatuś Tradycji: Wszystko może wiedzieć! Paluch: Taka jest rozmowa... Wszystko... Wszystko może zrobić! Jak specjalnie dał ogłoszenie, że mnie znalazł i ostrzegł... Węglarz: Tak powiedział?! Paluch: A jak! Mówi... Jedź, mówi na grzyby, bo i ja pójdę siedzieć i ty pójdziesz siedzieć! Tatuś Tradycji: Skąd by teraz grzyby wziąć? Znasz go? Paluch: W życiu! Pierwszy raz! Z twarzy podobny zupełnie do nikogo! Węglarz: Ale o co tu chodzi? O te cztery tony we wtorek? Paluch: Emmm... Hmmm... A te dwanaście ton z zeszłego tygodnia? A te osiem ton koksu? A ten lofiks? Węglarz: No tak! Ten lofiks, tak! Tatuś Tradycji: Jedźmy, jedźmy na te grzyby! Wio! Po drodze winko kupimy... Córeczka mi się urodziła to jest okazja! Węglarz: Co, znowu ? Tatuś Tradycji: Eeee... Ta co cztery lata temu. Dziecko jest dziecko - wypić zawsze można, nie? Wąsacz: No i jak, znaczy się ona ma na imię? Tatuś Tradycji: Zasadniczo, pobieżnie my ją nazywamy Marysia, ale tak chcemy jej dać jakoś bardziej nowocześnie. Wąsacz: Ahaaa... Tatuś Tradycji: Jest takie jedno imię... Dobre dla dziewczynki... Wąsacz: Jakie? Tatuś Tradycji: Tradycja
[Hochwander z Ekipa wchodzi do mieszkania Palucha] Zastępca: Szukamy pana Palucha. Dyrman: Słucham? Hochwander: Pan się nazywa Paluch? Dyrman: Tak, bo co? Zastępca: A może pan ma brata, panie Paluch? Dyrman: Panowie pozwolą... że się... przedstawię... Zdzisław Dyrman... zasadniczo... Zastępca: Pan Hochwander, Chrostowicz. Menel: Proszę siadać! Zastępca: Szukamy pana Palucha! Hochwander: Stanisława, Stanisława Palucha... Dyrman: Zosiu! Zosia: Mmhmmmm... Dyrman: Jest Stach? Zosia: Mmhmmmm... Stasiek! Milicja do ciebie! Dyrman: Panowie pozwolą... moja żona... Zofia!
"Jeżeli o ciebie chodzi to nie wróżę ci żadnych rewelacji. Kaczka to max co może z ciebie być" <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> FRED <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
"Skąd wziąłeś ten sweter? Zajebałeś go z pomocy dla powodzian? Jak byłem w technikum to nam takie na warsztatach dawali. Pies ci go wszamał, a potem zwrócił?" <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> FRED <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
-nie przez beton, drzwi, podłogę, też se moge go puścić jak będę miał nastrój i ochote na Szopena, bo kocham Szopena, ale nie od pana, a pan ma se życzenie słuchac pod prysznicem, a ja musże słuchać -mój najłaskawszy panie ja tez musze słuchac różnych pańskich odgłosów kiedy pan ma gości -ja mam gości? odkąd tu mieszkam jeszcze nikt mnie nie odwiedził -już dobrze słysze co tam się rrobi na kapanpie, co się tam wyprrawia - ja robię na kanapie? - aż cały tapczan chodzi -chuj ci w dupie chodzi <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
"Jest tu jakiś cwaniak?... ja jestem cwaniak i wypierdalaj stąd"
Dzień Świra:
"... Gdy wieczorne zasną zorze, zanim głowę do snu złoże,modlitwę moją zanosze Bogu Ojcu i Synowi,dopierdolcie sąsiadowi.Dla siebie o nic nie wnosze, tylko mu dosrajcie prosze, kto ja jestem - Polak Mały, Mały zawistny i podły.Jaki znak twój- krwawe gały. Wznosze swoje modły, do Boga Marii i Syna , zniszcie tego skurwysyna.Mego rodaka sąsiada, tego wroga - tego gada, żeby mu okradli garaż , żeby go zdradzała stara .Żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb.Żeby mu się córka z Czarnym i wogóle żeby miał marnie.Żeby miał AIDS’a i raka Oto modlitwa Polaka..."
"- Patrz, pan, co za głupota, żeby w siedem osób manifestację robić? - Po to jest właśnie demokracja, że każde se nawet w pojedynkę mógł pójść! - Z takimi durnymi hasłami?! - Z najdurniejszymi właśnie, to jest tolerancja. - A pierdolisz, pan, tolerancja! - Sam, pan, pierdolisz! - Tylko nie pierdolisz, bo w ryj dać mogę, dać! - Też w ryj dać mogę dać."
" -brioszki ci kupiłam na kolacje! -tak, brioszki -brioszki na kolację !? Ty chba masz coś z głową! -z dupą! -z dupą to ty zawsze coś miałaś, wściekliznę macicy! Idź kup sobie kołek osinowy usiądź na nim to się może uspokoi!"
Ten uwielbiam:
"w nocy sobie śpie ,śpie ,śpie ...a w dzień chodze , chodze, chodze...Sniadanie sobie jem, jem, jem... jaa...niee.... tępe cipy, raszple z drutu... nieuki jebane. "
Przepraszam wie pan gdzie tu jest supermarket ?? - czas surferow
a supermarket przed nosem
ta scena mnie polozyla <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
- wiesz co masz powiedziec - co? - czy wiesz co masz powiedziec kurwa? - nie, nie wiem - radź sobie...
tytytytyty...
- przepraszam, wie pan moze gdzi jest super market? - tak, tutaj... - ten tutaj? - tak, ten jeden jedyny pieprzony budynek to jest własnie supermaket
..moja ulubiona scena, aż wstyd, ze nie napisałem jej wcześniej, raz jak mi coś dvd nie chciało divixów pośpieszać, to specjalnie oglądałem ten film aby zobaczyć ten moment, a akcja ejst pod koniec filmu, coś pieknego <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
"a jesli Polska to ta objszczana klapa?" <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />