Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 3 z 5 1 2 3 4 5
Dołączył: Nov 2005
Posty: 30,870
Y
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Y Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 30,870
Originally Posted by arkadius
Originally Posted by ezPATRICK
Czy Wy bukmacherke stawiacie na równi z hazardem, wogle uwazacie go za hazard?

Jeżeli masz powiedzmy 100 zl budżetu i stawiasz 100 zl na jakis mecz- ryzykujesz = hazard !!!

nawet jak majac 10000 zeta budzetu i stawiasz 100 to ryzykujesz smile

Bonus: Unibet
Dołączył: Sep 2005
Posty: 257
E
enthusiast
enthusiast
E Offline
Dołączył: Sep 2005
Posty: 257
Wychodzac z tego zalozenia to zycie tez jest hazardem, bo np. wychodzac z domu tez ryzykuje ze mnie powiedzmy samochod pierdyknie lub dzrzewo na mnie zleci.

Hazard to gra w ktorej tylko i wylacznie liczysz na szczescie- kosci, ruletka, poker. Gdzie wiedza empieryczna i teoretyczna jest ci w praktyce zuplenie niepotrzebana poza ograniczeniem sie do znajomosci zasad.

Zas co sie tyczy Bukmacherki tu bez solidnego przygotowania sie, ogromnej wiedzy i znajomosci danej dyscypliny, prkatycznie nic nie zdzialasz, dla mnie bukmacherka jest jak inwestowanie- forex, gielda papierow. Przeciez nikt o zdrowych zmyslach nie nazwie inwestorow hazardzistami od okraglego solika do pokera:0)

Dołączył: Nov 2001
Posty: 1,290
T
veteran
veteran
T Offline
Dołączył: Nov 2001
Posty: 1,290
ezPatric - jednak inwestowanie a hazard to dwie rozne sprawy. Łączy je tylko ryzyko ale jak sam napisales - ryzyko jest wszedzie. Inwestowanie (a la gpw) opiera sie na wzroscie wartosci, tego w co wlozyles pieniadze (co kupiles). W przypadku hazardu nie ma wzrostu wartosci. W przypadku bukmacherstwa takze i dlatego obie te rzeczy trzeba rozpatrywac inaczej. W hazardzie tak jak w bukmacherstwie liczy sie wiedza teoretyczna, doswiadczenie oraz znajomosc zasad. Zarowno w przypadku gier hazardowych jak i bukmacherstwa przeciwnik (kasyno, bukmacher) ma z reguly (prawie zawsze) wieksza wiedze, doswiadczenie, zasoby finansowe i zna lepiej zasady gry niz gracz. Co wiecej, w obu przypadkach zasady gry sa po jego stronie (nie sa rowne - marza). To dlatego inwestorzy i hazardzisci sa rozrozniani i dlatego tez bukmacherstwo jest hazardem a nie inwestowaniem. Ja to przynajmniej tak widze. Jesli ktos wklada pieniadze w bukmacherstwo to czy jest inwestorem? Dla wielu pewnie tak. Na tej samej zasadzie kupujac jakakolwiek rzecz jestem inwestorem np. kupujac ksiazke inwestuje w swoja wiedze. Ja jednak slowo inwestor i inwestowanie ograniczylbym do pewnych dziedzin a juz na pewno wylaczylbym z niego bukmacherstwo.

Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
Originally Posted by yaaho
Originally Posted by arkadius
Originally Posted by ezPATRICK
Czy Wy bukmacherke stawiacie na równi z hazardem, wogle uwazacie go za hazard?

Jeżeli masz powiedzmy 100 zl budżetu i stawiasz 100 zl na jakis mecz- ryzykujesz = hazard !!!

nawet jak majac 10000 zeta budzetu i stawiasz 100 to ryzykujesz smile

Tak, tylko, ze w tym drugim przypadku stawiasz 10% budżetu i ewentualna porażka jest do zaakceptowanie gdyż pozostaje 900 zl, w drugim na błąd nie może być mowy.
O to mi chodzilo .... yahoo

Dołączył: Sep 2005
Posty: 257
E
enthusiast
enthusiast
E Offline
Dołączył: Sep 2005
Posty: 257
Originally Posted by tysio111
ezPatric - jednak inwestowanie a hazard to dwie rozne sprawy. Łączy je tylko ryzyko ale jak sam napisales - ryzyko jest wszedzie. Inwestowanie (a la gpw) opiera sie na wzroscie wartosci, tego w co wlozyles pieniadze (co kupiles). W przypadku hazardu nie ma wzrostu wartosci. W przypadku bukmacherstwa takze i dlatego obie te rzeczy trzeba rozpatrywac inaczej. W hazardzie tak jak w bukmacherstwie liczy sie wiedza teoretyczna, doswiadczenie oraz znajomosc zasad. Zarowno w przypadku gier hazardowych jak i bukmacherstwa przeciwnik (kasyno, bukmacher) ma z reguly (prawie zawsze) wieksza wiedze, doswiadczenie, zasoby finansowe i zna lepiej zasady gry niz gracz. Co wiecej, w obu przypadkach zasady gry sa po jego stronie (nie sa rowne - marza). To dlatego inwestorzy i hazardzisci sa rozrozniani i dlatego tez bukmacherstwo jest hazardem a nie inwestowaniem. Ja to przynajmniej tak widze. Jesli ktos wklada pieniadze w bukmacherstwo to czy jest inwestorem? Dla wielu pewnie tak. Na tej samej zasadzie kupujac jakakolwiek rzecz jestem inwestorem np. kupujac ksiazke inwestuje w swoja wiedze. Ja jednak slowo inwestor i inwestowanie ograniczylbym do pewnych dziedzin a juz na pewno wylaczylbym z niego bukmacherstwo.

Dzieki za konstruktywna polemikę, jednak ja trzymam sie troche przedewszystkim tego argumentów:
1. SZCZESCIE- Tutaj bukmacherce blizej do inwestowania niz do hazardu np. kosci, ruletka- tu wszystko zalezy od szczescia, powtarzalnosci. W naszym fachu to raczej jest tylko znikomy %, podobnie zreszta jak w inwestowaniu (forex, gpw).
Dla mnie poprostu hazard opiera sie przede wszystkim na szczesciu, a te w bukmacherce staram sie jak najbardziej wykluczuc.
Natomiast co do twoich argumentów:
Ja czesto gram tez w betfair, gdzie wystawiam kursy, po czym gram na surebets, w pewnym sensie przypomina to gielde, jak i to ze gram z kontretnymi osobami, bo jesli te osoby traca to ja zyskuje.

Podsumowujac nie twierdze iz buukmacherka to stricte inwestowanie typu gielda, jednak bardziej sklanialbym sie do opini quasi-investment, aniezeli zalicznia go do hazardu. To ze nasze wladze i sady twierdza inaczej (zaliczenie bukmacherki do gier hazardowych) moze wynikac z odmiennego punktu widzenia tego. Fakt nie da sie inaczej nazwac tego, ze koles X przychodzi do STS i stawia na pałke 20 zdarzen bez zadnej koncepcji i przemyslenia, jednak ja mysle tu o troche innej koncepcji uprawiania bukmacherki...

pozdrawiam.

Dołączył: Apr 2005
Posty: 36
W
newbie
newbie
W Offline
Dołączył: Apr 2005
Posty: 36
Tak naprawde to mozna powiedzieć, że są biznesmeni - hazardziści i hazardziści - biznesmeni.
Hazardzista jak się zna na tym co robi to ponosi mniejsze ryzyko utraty kapitału niż przeciętny biznesmen, więc dlaczego nie nazwać to inwestyowaniem.
Biznesmen jak się słabo zna na tym co robi to jest w gorszej sytuacji niż najgorszy hazardzista bo ten może liczyć jeszcze na szczęście, a biznesmena obrobią koledzy po fachu do skarpet i nawet jakby był w "czepku urodzony" to nic mu nie pomoże.
Więc jaka tak naprawdę jest róznica? - wole być dobrym hazardzistą niż przeciętnym biznesmenem. Ponadto procent zysku w stosunku do kapitału to mi pozazdrościłby nawet Kulczyk.
Do tych co mówią o szczęsciu to powiem tylko to, że trzeba mu poagać, bo podam tylko taki przykład - zagrajcie np w multilotka z założeniem, że nie jest ważne jakie liczby się skreśli , bo wygrana zależy od szczęści i skreślcie tylko same parzyste, a zobaczymy czy wygracie. Jak istnieje multilotek tak jescze takiej sytuacji nie było i najczęstrze rozkłady występują w granicach 7/13 i o tym hazardzista nie wie a hazardzista - biznesmen owszem.
Zaraz pewnie znajdzie się matematyk co powie, że wystąpienie układu np: 1-2-3-4-5-6-7-8-9-10 jest matematycznie tak samo prawdopodobne jak jakiegokolwiek innego i zapewne będzie miał rację ale jakos tak jest, że nawet najgłupszy cłowiek na świecie nie zapłaciłby złamanego centa za taki kupon.
Tak to widzę i powodzenia życzę biznesowi.

Dołączył: Sep 2005
Posty: 257
E
enthusiast
enthusiast
E Offline
Dołączył: Sep 2005
Posty: 257
Zupełnie sie z Toba niezgadzam co do tego Multilotka,
masz taka sama szanse na trafienie liczb 1-2-3-4-5-6-7-8-9-10, jak na jakikolwiek inny uklad, powiem wiecej taki ciag liczb kiedys padnie napewno, wiec mozna powiedziec ze gdybym go gral to napewno zostałbym miliarderem, maly szkopul polega tylko na tym ze, mogloby mi nie starczyc zycia w czekaniu na takie wlasnie zdarzenie. Mimo to zapewniam Cie ze ja grajac ten ciag, a ty kazdy inny zlozony jak tylko bys sobie chcial, mialbym tkaie same szanse na wygrane jak Ta, czyli jakies 0,00000(0-?)1%. I taka jest prawda bo matematyki nie da sie oszukac....

Dołączył: Jan 2005
Posty: 373
P
enthusiast
enthusiast
P Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 373
Originally Posted by wilf
Do tych co mówią o szczęsciu to powiem tylko to, że trzeba mu poagać, bo podam tylko taki przykład - zagrajcie np w multilotka z założeniem, że nie jest ważne jakie liczby się skreśli , bo wygrana zależy od szczęści i skreślcie tylko same parzyste, a zobaczymy czy wygracie. Jak istnieje multilotek tak jescze takiej sytuacji nie było i najczęstrze rozkłady występują w granicach 7/13 i o tym hazardzista nie wie a hazardzista - biznesmen owszem.

lol

kolego, zamiast za przeproszeniem pieprzyc glupoty idz sam do szkoly, zapytaj pana dyrektora, w ktorej sali jest akurat lekcja matematyki i popros o wyjasnienie rachunku prawdopodobienstwa. poki co piszesz tutaj rzeczy totalnie bezsensowne laugh mnie to tylko rozbawia, ale na forum nie brakuje ludzi bardzo mlodych, ktorzy jeszcze byliby w stanie w to uwierzyc, wiec daruj sobie.

Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Nigdy w Dużym Lotku nie było liczb 1,2,3,4,5,6 a moich 4 14 17 26 43 44 - też nigdy nie było frown

Szanse że dziś będą cyfry 1,2,3,4,5,6 są takie same jak to że będą moje cyfry ,nie zależne od tego czy już takie były czy nie .

Jeśli chodzi o toto-lotek to najwięksi zdziercy z matematycznego punktu widzenia.

Dołączył: Nov 2001
Posty: 1,290
T
veteran
veteran
T Offline
Dołączył: Nov 2001
Posty: 1,290
A nawet w Totolotka wiedza pomaga w osiagnieciu sukcesu czyli mozna wlasciwie powiedziec, ze pozwala nam na zwiekszenie prawdopodobienstwa sukcesu w grze losowej. W jaki sposob? Na przyklad lepiej grac na chybil trafil niz typowac swoje liczby. Ludzie maja sklonnosc do wyboru pewnych liczb, np sklonnosc do wyboru liczb parzystych, mieszania parzystych z nieparzystymi przy wyborze, nie wybierania liczb z poczatku i konca zbioru i jest o wiele wieksza szansa w przypadku wyboru liczb na to, ze ktos takie same tez wytypowal i ze wygrana sie podzielimy z nim niz ma to w przypadku wygranej "chybil trafil". Z tych tez powodow nie wydaje sie sensowne typowac liczb bedacych w kolejnosci. Poza tym jesli ktos wie jaka jest szansa na 6 w totka rozumie, ze polega to wylacznie na szczesciu tak wiec nie oplaca sie grac wiecej niz jednego zakladu na losowanie. Wlasciwie nie oplaca sie w ogole kupowac jakiegokolwiek. Juz zupelnie odbiegam od tematu ale nie wiem czy slyszeliscie, ze czlowiek ma tendencje do pozytywnego motywowania swego wyboru juz po dokonanym wyborze co oznacza w totka tyle, ze uwazamy ze szansa na wygrana jest wieksza po tym jak kupimy zaklad niz przed jego zakupem. Macie tak? Bo ja np mam...

Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Hmm no właśnie ,a gdyby się tak złozyło ze jest kumulacja największa w historii i znamy wszystkie możliwości jakie ludzie pograli w danym dniu i typujemy te numerki których nikt nie obstawił - ciekawe czy mogłoby to być opłacalne.

Jeśli większość konkursów audiotele ,smsowych itp wygrywają zawodowcy bo podobno tak jest to może więkoszość szóstek w Totka też wygrywają zawodowcy wink

Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
Z
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Z Offline
Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
Originally Posted by Maciek
Hmm no właśnie ,a gdyby się tak złozyło ze jest kumulacja największa w historii i znamy wszystkie możliwości jakie ludzie pograli w danym dniu i typujemy te numerki których nikt nie obstawił - ciekawe czy mogłoby to być opłacalne.

Jeśli większość konkursów audiotele ,smsowych itp wygrywają zawodowcy bo podobno tak jest to może więkoszość szóstek w Totka też wygrywają zawodowcy wink


Pytaj, co chcesz wiedzieć?

Dołączył: Apr 2005
Posty: 36
W
newbie
newbie
W Offline
Dołączył: Apr 2005
Posty: 36
Originally Posted by pietroc1908
kolego, zamiast za przeproszeniem pieprzyc glupoty idz sam do szkoly, zapytaj pana dyrektora, w ktorej sali jest akurat lekcja matematyki i popros o wyjasnienie rachunku prawdopodobienstwa. poki co piszesz tutaj rzeczy totalnie bezsensowne laugh mnie to tylko rozbawia, ale na forum nie brakuje ludzi bardzo mlodych, ktorzy jeszcze byliby w stanie w to uwierzyc, wiec daruj sobie.

Kolego a przeczytałeś czły mój post ze zrozumieniem?
Przyznam sie, że Twojego rozbawienia nie rozumiem bo nawet nie określiłeś co Cię rozbawiło, a wyrwanych fragmentow z całości sie nie komentuje oddzielnie tylko w nawiązaniu do człości.Mam iść na lekcje matematyki to chociaż powiedz czego mam się nauczyć, bo nie określiłeś jakie błędy w swoim rozumowaniu mam skorygować. Napisałeś w domyśle "jesteś baran ale dlaczego to ci nie powiem" A może sam nie wiesz?
Mój post odnosi się raczej do dyskusji o bukmacherstwie, a nie gier losowych i może popełniłem błąd, że nie zacytowałem, ale czasami warto przeczytać trochę więcej niż ostatni post.

Dołączył: Apr 2005
Posty: 36
W
newbie
newbie
W Offline
Dołączył: Apr 2005
Posty: 36
Originally Posted by ezPATRICK
Zupełnie sie z Toba niezgadzam co do tego Multilotka,
masz taka sama szanse na trafienie liczb 1-2-3-4-5-6-7-8-9-10, jak na jakikolwiek inny uklad, powiem wiecej taki ciag liczb kiedys padnie napewno, wiec mozna powiedziec ze gdybym go gral to napewno zostałbym miliarderem, maly szkopul polega tylko na tym ze, mogloby mi nie starczyc zycia w czekaniu na takie wlasnie zdarzenie. Mimo to zapewniam Cie ze ja grajac ten ciag, a ty kazdy inny zlozony jak tylko bys sobie chcial, mialbym tkaie same szanse na wygrane jak Ta, czyli jakies 0,00000(0-?)1%. I taka jest prawda bo matematyki nie da sie oszukac....

Toz ja to samo napisałem tylko z irinią.
"Zaraz pewnie znajdzie się matematyk co powie, że wystąpienie układu np: 1-2-3-4-5-6-7-8-9-10 jest matematycznie tak samo prawdopodobne jak jakiegokolwiek innego i
zapewne będzie miał rację ale jakos tak jest, że nawet najgłupszy cłowiek na świecie nie zapłaciłby złamanego centa za taki kupon.
- niepotrzebnie uzyłem słowa "zapewne", a skąd wiedziałem, że znajdzie się taki matematyk - bo wiem jak jest.


Dołączył: Apr 2005
Posty: 36
W
newbie
newbie
W Offline
Dołączył: Apr 2005
Posty: 36
Originally Posted by wilf
Originally Posted by ezPATRICK
Zupełnie sie z Toba niezgadzam co do tego Multilotka,
masz taka sama szanse na trafienie liczb 1-2-3-4-5-6-7-8-9-10, jak na jakikolwiek inny uklad, powiem wiecej taki ciag liczb kiedys padnie napewno, wiec mozna powiedziec ze gdybym go gral to napewno zostałbym miliarderem, maly szkopul polega tylko na tym ze, mogloby mi nie starczyc zycia w czekaniu na takie wlasnie zdarzenie. Mimo to zapewniam Cie ze ja grajac ten ciag, a ty kazdy inny zlozony jak tylko bys sobie chcial, mialbym tkaie same szanse na wygrane jak Ta, czyli jakies 0,00000(0-?)1%. I taka jest prawda bo matematyki nie da sie oszukac....

Toz ja to samo napisałem tylko z irinią.
"Zaraz pewnie znajdzie się matematyk co powie, że wystąpienie układu np: 1-2-3-4-5-6-7-8-9-10 jest matematycznie tak samo prawdopodobne jak jakiegokolwiek innego i
zapewne będzie miał rację ale jakos tak jest, że nawet najgłupszy cłowiek na świecie nie zapłaciłby złamanego centa za taki kupon.
- niepotrzebnie uzyłem słowa "zapewne", a skąd wiedziałem, że znajdzie się taki matematyk - bo wiem jak jest.
Ps
Paradoksalnie można powiedzieć, że wystąpienie układu 1-2-3-4-5-6-7-8-9-10 ma większe szanse wystąpienia, bo powiedzmy podczas losowania jako pirwsza wypadła 1 i jej szanse były jak 1/80 to teraz 2 ma wieksze szanse bo jest już tylko 79 kul wiec na 2 szansa jest jak 1/79 a na 3 jak 1/78 i tak aż do 10 wiec ten układ na który nikt by nie zagrał wydaje sie teraz bardziej możliwy
Pietroc1908 szukaj błędu.

Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
Z
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Z Offline
Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
To co? Rozpoczynamy progresje na 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10?

Dołączył: Nov 2001
Posty: 1,290
T
veteran
veteran
T Offline
Dołączył: Nov 2001
Posty: 1,290
Originally Posted by zostać modem_MLS
To co? Rozpoczynamy progresje na 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10?
grin

Dołączył: Dec 2006
Posty: 5,695
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2006
Posty: 5,695
Originally Posted by zostać modem_MLS
To co? Rozpoczynamy progresje na 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10?
to zacznij od 1 grosza, bo mzoe Ci $$$ zabraknac, ale chociaz jak zaczniesz od 1 gr to tez Ci zabraknie;D

Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
C
a.k.a. "Experto"
King Of The Hill
a.k.a. "Experto"
King Of The Hill
C Offline
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
Czytajac te Wasze wypowiedzi przypomina mnie sie facet ktory pyta o liczby na totka, wiec prosze bardzo 1,2,3,4,5,6 oczywiscie on na to, ale mowilem powaznie podaj jakies, no to tym razem 3,11,17,20,22,37 spisal i zagral. Ilez to takich pzykladow w bukmacherce jest :)))

Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
Z
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Z Offline
Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
Originally Posted by torres
Originally Posted by zostać modem_MLS
To co? Rozpoczynamy progresje na 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10?
to zacznij od 1 grosza, bo mzoe Ci $$$ zabraknac, ale chociaz jak zaczniesz od 1 gr to tez Ci zabraknie;D


nie mozna, najnizej za 2,5zl. dzisiaj wtopa (chyba tylko 10), a mialo byc tak pieknie...

Strona 3 z 5 1 2 3 4 5

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
6 zarejestrowanych użytkowników (latajaca_holenderka, Sensei, aker, betowiec, JelineK, Lukasz111), 2,524 gości, oraz 9 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,284
Posty5,834,143
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1