ja grałem lewa pomoc prawonozny z zejsciem do srodka, potem Pep to opatentował w Farsie, pewnie się przyglądali pamiętam jak graliśmy jakis turniej na hali, przypierdolilem ze tynk odpadl od sciany. Potem mnie wf-man wybierał do swojej druzyny na "nieoficjalnych %%" weekendowych grach z radą osiedla itp. Miało się kopyto.
Kuzyn żony ma taką pizdę w nodze, że jak go kiedyś na halę zabrałem to mnie koledzy poźniej prosili żebym go już nie brał bo się bali
ja grałem lewa pomoc prawonozny z zejsciem do srodka, potem Pep to opatentował w Farsie, pewnie się przyglądali pamiętam jak graliśmy jakis turniej na hali, przypierdolilem ze tynk odpadl od sciany. Potem mnie wf-man wybierał do swojej druzyny na "nieoficjalnych %%" weekendowych grach z radą osiedla itp. Miało się kopyto.
Kuzyn żony ma taką pizdę w nodze, że jak go kiedyś na halę zabrałem to mnie koledzy poźniej prosili żebym go już nie brał bo się bali