|
|
Dołączył: Sep 2003
Posty: 2,351
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Sep 2003
Posty: 2,351 |
mam takie pytanie czy ktos wie po jakim czasie przedawnia sie sprawa z zaklucanie ciszy nocnej? bo teraz szukalem i patrze niby 3 lata a jakis czas temu slyszalem od znajomego prawnika ze 2... poza tym liczy sie to od momentu zdarzenia czy od ostatniej rozprawy? stalo sie to 2,5 roku temu, byky 2 rozprawy i od ponad roku spokoj i myslalem ze dadza sobie spokoj a tu znowu sie do mnie przy*******ili...
druga sprawa, o czyn oskarzony jestem ja i kolega, on jest za granica i rozdzielili nasze sprawy... przegladalem akta i jego zeznan na komendzie nie ma w moich aktach, zeznania sa na moja korzysc czy jak poprosze sedziego o dolacznie ich do moich akt powinien sie do tego przychylic? w ogole nie rozumie dlaczego tego nie ma w aktach sprawy... przeciez to co on mowi jest scisle zwiazane z ta sprawa i tego nie ma w teczce...
trzecia sprawa czy jest sens mowic sedziemu ze na nastpeny dzien wyjezdzam za granice, czy nic mu nie mowic bo na pewno raczej przez 3 miesiace nie byloby nastepnej rozprawy, nie wiem zeby mi jakichs problemow nie robil, ze mam zostac etc
z gory dzieki za pomoc
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,263
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,263 |
Wiesz, byłem przekonany, że zakłucanie ciszy nocnej, to jest wykroczenie, a nie przestępstwo... Jako wykroczenie, powinno sie przedawnić po ROKU. <img src="/ubbthreads/images/graemlins/confused.gif" alt="" /> Liczy się rzecz jasna od daty zdarzenia, ale gdy postępowanie jest już w toku (tzn. odbyła się rozprawa), wtedy przedawnienie sprawy już Cię nie dotyczy. Przykro mi. A w ogóle załatw sobie jakieś zwolnienie lekarskie na dzień rozprawy i po krzyku! Może "Masa" i "Kiełbasa" i inne mięsa i warzywa, możesz i Ty! Pozdrawiam
|
|
|
Link skopiowany do schowka