|
|
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969 |
W Houston mamy green clay jakby ktoś nie wiedział.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 1,441
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2006
Posty: 1,441 |
Nicolas DEVILDER-Justin GIMELSTOB
27letni Francuz zagra z 30letnim Amerykaninem. Devilider ostatnio gra w miarę dobrze ale potrafi zrobić niespodziankę i przegrać z o wiele słabszym od siebie tenisistą. Natomiast Gimelstob gra u siebie i mam nadzieje, że zmotywuje się jakoś na to spotkanie.
Justin GIMELSTOB @4.6
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 75
journeyman
|
|
journeyman
Dołączył: Mar 2007
Posty: 75 |
Mon 09/04/07, 14:00, Simon Gilles - Gabashvili Teimuraz, Set Betting 2-0, 1.80 (Expekt)
Simon dotarl w Valencii w zeszlym roku do finalu, w ktorym szybko przegral w bedacym wowczas w wysokiej formie Almagro. Umiejetnosci po stronie Francuza, duzo pkt. do obrony, a do finalu droga daleka, wiec bedzie chcial zamknac mecz w 2 setach.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,920
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,920 |
Fernando Verdasco - Potito Starace 1 1,654 Pinnacle Turniej w Valencii, przenosimy się więc na korty ziemne. Myślę, że obaj zawodnicy z utęsknieniem czekali na tą zmianę, bo nie da się ukryć, że zarówno Hiszpan, jak i Włoch to specjaliści od gry na "mączce". Zacznijmy od tego pierwszego. W jego występach próbowałem doszukać się analogii z przed roku i jak na razie wygląda to dość ciekawie. Rok temu na nawierzchniach twardych Verdasco również radził sobie niezbyt specjalnie, żeby od razu po zmianie w Valencii dojść do półfinału. Mało tego - Verdasco z swojej karierze wygrał tylko jeden turniej singlowy z cyklu ATP. Miało to miejsce w 2004 roku, a turniej był rozgrywany ... w Valencii oczywiście. Zatem są to korty, gdzie Hiszpan czuje się doskonale. Teraz o Starace. Tak jak Verdasco upodobał sobie Valencię, tak Włoch doskonale czuje się na wszystkich kortach we Włoszech. Od 2004 roku wygrał już sześć turniejów. Problem leży w tym, że cała ta szóstka to challengery. W tym roku wygrał już w Napoli, ale rywali miał z dużo niższej, niż Fernando Verdasco, półki. Mimo, iż Włoch jest uważany za specjalistę od gry na nawierzchni ziemnej, to w turniejach z cyklu ATP przez ostatnie dwa lata nie jest w stanie wypracować sobie dodatniego bilansu. W tym roku grał już w południowoamerykańskich turniejach na nawierzchni ziemnej, ale szczytem było ogranie Martina Vassallo-Arguello i Mariano Zabalety. Takim tenisistom, jak Monaco, Moya czy Ferrero większych problemów już nie sprawiał. Verdasco oraz Starace grali przeciwko sobie dwukrotnie. W 2003 roku podczas turnieju challengerowego w Wolfsburgu wygrał ten pierwszy 6:1 6:0. Drugi raz spotkali się rok temu w ... Valencii - jakże by inaczej. Leworęczny Hiszpan wygrał łatwo 6:3 7:6. Myślę, że w tym wypadku powiedzenie "do trzech razy sztuka" swojego zastosowania nie znajdzie.
Florian Mayer - Santiago Ventura 1 1,333 Pinnacle Kolejny mecz turnieju rozgrywanego w Valencii. Kiedy zobaczyłem kursy, to postanowiłem zobaczyć co takiego zrobił Hiszpan, że aż tak wysoko wyceniają go odds-makerzy. Na początku roku nie grał, ale widać, że do sezonu na nawierzchni ziemnej przygotowuje się bardzo solidnie. W ciągu ostatnich trzech tygodni brał udział w trzech turniejach challengerowych na terenie Włoch: Barletta, Napoli i Monza. W pierwszym i trzecim doszedł nawet do ćwierćfinału. W ciągu trzech tygodni uzyskał w tych turniejach (łącznie z kwalifikacjami) 10 zwycięstw. Problem zaczyna się wtedy, kiedy spojrzymy na zawodników których pokonał. Najciekawiej wygląda trójka: Healey, el Aynaoui, di Mauro. Pierwszy to specjalista od kortów twardych. Pozostała dwójka - ok, niech będzie, że są to specjaliści od kortów ziemnych. Tylko czy nie zakrawa na bluźnierstwo wręcz przyrównywanie ich do Floriana Mayera? Ventura w poprzednim sezonie wygrał aż jeden mecz w turniejach z cyklu ATP - w Vina del Mar pokonał Paula Capdeville. Poza tym w challengerach pokonał Faurela i Vicente, a w kwalifikacjach do Roland Garrosa ograł Jacoba Adaktussona. I to koniec nazwisk, które bym wogóle kojarzył. Natomiast przegrywać potrafił z jeszcze "lepszymi": Rameez Junaid, Jan Masik czy Rumun Cricoi. W trzech włoskich challengerach z tego roku też nie odpadał z jakimiś mocarzami. Mathieu Montcourt czy Pablo Andujar-Alba raczej nie straszą nazwiskami światowej czołówki. Zastanawiam się więc, czy wobec przedstawionych tu faktów jest sens reklamować w jakikolwiek sposób Floriana Mayera. W sumie wystarczyłoby przytoczyć jedynie wyniki z Sopotu, gdzie po ograniu Kubota, Robredo, Cheli i Calleriego doszedł do finału, a tam przegrał po zaciętej walce z Nikolayem Davydenko. Owszem, do momentu Rolanda Garrosa nie mógł się odnaleźć, ale kiedy złapał formę, to z ogórkami już nie przegrywał. A formę nadal trzyma, więc nie spodziewam się tutaj jakiejś super-sensacji. Dla formalności dodam jeszcze, że w 2005 roku podczas Wimbledonu Mayer ograł Venturę 6:4 7:5 6:2. Tym razem także powinno się obyć bez straconego seta.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 2,219
El Siete
|
|
El Siete
Dołączył: Mar 2006
Posty: 2,219 |
Radek 89 weź jednak pod uwagę że Fernando w weekend był jeszcze w USA na Davisie, podróż do Hiszpanii to ok 15-20 godz, więc prawie cały poniedziałek. Jeśli mecz będzie we wtorek (choć myślę że zagra dopiero w środę)to odradzałbym granie Verdasco, bo zmęczenie sama podróżą będzie spore, a i przeciwnik przyzwoity.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,920
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,920 |
Radek 89 weź jednak pod uwagę że Fernando w weekend był jeszcze w USA na Davisie, podróż do Hiszpanii to ok 15-20 godz, więc prawie cały poniedziałek. Jeśli mecz będzie we wtorek (choć myślę że zagra dopiero w środę)to odradzałbym granie Verdasco, bo zmęczenie sama podróżą będzie spore, a i przeciwnik przyzwoity. Przez cały tydzień rozegrał jedno spotkanie, 3 sety. Nie miał się nawet kiedy specjalnie zmęczyć. Poza tym grał tylko w piątek. W sobotę już wiedział pewnie, że w niedzielę nie zagra, więc jeżeli naprawdę miałoby to dla niego jakieś znaczenie, to powinien wrócić wczoraj. Według mnie mimo wszystko kurs warty jest gry.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 171
member
|
|
member
Dołączył: Mar 2007
Posty: 171 |
Nicolas Devilder - Justin Gimelstob +5
kurs: 1.80 GB
Wracający po kontuzji Justin Gimelstob, gracz opierający swoją grę na serve&volley zmierzy się w dniu dzisiejszym z Francuzem Devilderem. Devilder to typowy czelendzerowiec, czasem gdzieś tam coś ugra, nawet zdarzyło mu się pokonać Ferrero ale ogólnie nafink speszyl. Gimelstob w singlu też zbyt wielkich osiągnięć nie ma, jednakże gdzieś musi punktów szukać po kontuzji. Jeśli nawet przegra, to wątpię, żeby Devilder łamał go po 2 razy w secie. Kurs na Gimelstoba 4.10 - także warty rozważenia.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 171
member
|
|
member
Dołączył: Mar 2007
Posty: 171 |
Hanescu V - Verkerk M +4
kurs: 1.85 Fonbet
Podobna sytuacja jak powyżej. Hanescu to drwal jakich mało. Ostatnio skreczował w czelendzerze jak przegrał seta. Verkerk w pełni formy łyka go bez popijania. Właśnie, tyle że gość blisko 2 lata nie grał z powodu kontuzji. Hanescu na cegle zbyt ciekawie się nie prezentuje, a Holender chcąc wrócić do wielkiej gry takich tenisistów jak Rumun powinien ogrywać, nawet będąc dopiero na początku formy. Podpieram handicapem, Verkerk mógł już ograć De Voesta po 2.90 pare tygodni temu, tyle że zepsuł się mu serwis.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 2,219
El Siete
|
|
El Siete
Dołączył: Mar 2006
Posty: 2,219 |
Radek 89 weź jednak pod uwagę że Fernando w weekend był jeszcze w USA na Davisie, podróż do Hiszpanii to ok 15-20 godz, więc prawie cały poniedziałek. Jeśli mecz będzie we wtorek (choć myślę że zagra dopiero w środę)to odradzałbym granie Verdasco, bo zmęczenie sama podróżą będzie spore, a i przeciwnik przyzwoity. tak jak się spodziewałem gospodarze zadbali oto by Verdasco,Lopez oraz Ferrer, którzy byli na Davisie mieli dzień odpoczynku(nie ma ich w jutrzejszym OOP) po męczącej bądź co bądź podróży. Tak więc myślę że należy jednak brać Verdasco po 1,6 bo kurs będzie z pewnością spadał.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2006
Posty: 2,745
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jul 2006
Posty: 2,745 |
Panowie czym się różni green clay od zwykłego clay'a ? Proszę się nie smiać 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 7,511
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2001
Posty: 7,511 |
Panowie czym się różni green clay od zwykłego clay'a ? Proszę się nie smiać  tym ze jest nieco szybsza nawierzchnia od wolnego w cholere kleju 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969 |
Panowie czym się różni green clay od zwykłego clay'a ? Proszę się nie smiać  tym ze jest nieco szybsza nawierzchnia od wolnego w cholere kleju  I większość się połamie przy ślizganiu 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 3,304
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2004
Posty: 3,304 |
Panowie czym się różni green clay od zwykłego clay'a ? Proszę się nie smiać  tym ze jest nieco szybsza nawierzchnia od wolnego w cholere kleju  I większość się połamie przy ślizganiu  nie powiecie mi chyba ze oni graja na kleju ? przeciez to bez sensu jak piłka lipnie do kortu 
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2006
Posty: 1,375
veteran
|
|
veteran
Dołączył: May 2006
Posty: 1,375 |
ten green clay to amerykańska odmiana kortów ziemnych .
chcąc się odróżnić od europy używają innych mieszanek do budowy kortów i dodają coś by miało kolor szaro-zielono-i coś tam jeszcze . oczywiście mocno to ubijają i tak mamy amerykański clay .
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 1,441
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2006
Posty: 1,441 |
Evgeny Korolev v Guillermo Garcia-Lopez
Garcia Lopez jest ciekawym zawodnikiem jak chce to potrafi obegrać lepszych od siebie ale Korolev nie zalicza się do takich gra przeciętnie, nie umie grać pod siatką. W pojedynkach head to head jest 1-0 dla Guillermo wygrał z Korolevem 2-0 (6-2/6-2) ale ten mecz odbywał się na hardzie. Myślę, że dziś Guillermo Garcia-Lopez tez nie będzie miał problemów z pokonaniem Evgeny Koroleva.
Guillermo Garcia-Lopez to win 2-0 @3.00
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2007
Posty: 4,032
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2007
Posty: 4,032 |
Czemu moja wypowiedz zostala usunieta ?
Bo nic nie wnosiła
Last edited by oli; 10/04/2007 19:29.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 179
member
|
|
member
Dołączył: Mar 2003
Posty: 179 |
a co byście powiedzieli na przegrana J Blake z D Sanguinetti?? bilans na korzysc amerykania, ale biorac pod uwage nawierzchnie, poprzednie turnieje oraz wystep wlocha w kwalifikacjach kurs moze byc warty ryzyka. wiec moze 2/10 grali juz w tym turnieju w 2004, J. Blake - D. Sanguinetti 7-5, 6-3 bardziej pewnym meczem wydaje sie: (5) J. Melzer - R. Schuettler - 1 starość nie radośc mysle, ze można tez dorzucic: A Montanes V A Peya - 1
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,057
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,057 |
Nie zapomijamny o kontuzji jurgena i wogóle jakiejś jego niedyspozycji ogólnej ostatnio.
Dla mnie 2,53 w ex (uwzględniający krecz melzera) jest ciekawszą propozycją.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,057
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,057 |
Aha no i nie zapomniajmy o h2h na korzyść rajmnujda 3-0
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|