Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 1 z 2 1 2
#1139190 15/04/2007 03:28
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Czy ktoś na forum typuje żeglarstwo? Czy kogoś to interesuje, a może sam jest żeglarzem? Chyba dobre pytanie, bo w archiwum nic na ten temat nie znalazłem, a temat napewno ciekawy i zasługujący na zainteresowanie, czy zyskowny tego jeszcze niestety nie wiem.
Puchar Ameryki to oczywiście najcenniejsze trofeum w żeglarstwie, a sam puchar jest nastarszy w całym sportowym świecie, liczy już sobie 156 lat! A wszystko zaczęło się u wybrzeży Wielkiej Brytanii, gdzie szkuner America ograł 14 jednostek brytyjskich, i zabrał puchar do krainy wuja Sama.
[Linked Image]

Obecnym posiadaczem pucharu jest szwajcarski syndykat Alinghi, kierowany przez Ernesto Bertarellego, który zbobył go w 2003 roku z rąk Teamu New Zealand (wygrana 5-0), zresztą sam posługując się nowozelandczykami na kluczowych pozycjach w załodze. Alinghi ma z urzędu miesce w finale America's Cup. Jego rywal zostanie wyłoniony w regatach Louis Vuitton Cup, pretendentów na starcie mamy 11stu; najbogatsi dysponują budżetem w okolicach 100mln euro, albo i więcej. Jest na starcie trochę Polaków (po raz pierwszy w historii pucharu): Karol Jabłoński, najlepszy z naszych rodaków to sternik Desafio Espanol, Paweł Bielecki młynkuje w +39, Jacek Wysocki to dziobowy w +39, G.Baranowski trymuje żagle przednie w +39, Arek Ornowski to młynkowy u niemców, Piotr Przybylski to trymer genuy i spinakera w China Team; jest jeszcze Michał Hadała jako fizjoteraputa w południowoafrykańskiej Shosholozie.

Wszysycy żeglują na jachtach klasy ACC, bardzo podobnych do siebie bo i regulamin jest bardzo ścisły, najbogatsze syndykaty mają po 2 główne jednaostki na same regaty plus te stare-treningowe łodzie.

[Linked Image]

[Linked Image] [Linked Image]

Tabelka z regat przygotowawczych Louis Vuitton Acts, rywalizacja w systemach flotowych oraz match-racingowych, w A.C. jest wykorzystywany tylko ten drugi (czyli starć bezpśrednich). Zestawienie bardzo dobrze oddaje siłę poszczególnych syndykatów.

[Linked Image]

Brak tutaj Alinghi, które również się ściagało i jest zdecydowanym numerem 1. Za tą klasyfikacją idą dodatkowe punkty do dwóch pierwszych rund rywalizacji LVC (każdy z każdym).

Kursy wystawia pinnacle, z innych unibet ma na samo wygranie AC, bwin też ma, ale po złodziejskuch kursach.

Terminarz, LV Cup:
Round Robin 1&2 = 16 April - 7 May
Półfinały = 14-25 May
Finał = 1-12 June

Finał America's Cup = 23 June – 7 July 2007

Regaty rozgrywane są w hiszpańskiej Walencji.

http://www.americascup.com/en/ - bardzo dobra strona oficjalna, z przydatnych rzeczy mozna sobie porównywać pretendentów h2h.

Day 1.

Team Emirates - Mascalzatone @1.40
Luna Rossa - Victory Challenge @1.40
= #1.96

smile


Last edited by Skiper; 18/04/2008 08:37.
Bonus: Unibet
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Jak zagrac tego cholernego dubla w Pinnie, bo nie widze, tylko singiel blush

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
W końcu po 4 bezwietrznych dniach udało się rozegrać zaplanowane wyścigi.


Originally Posted by Skipper
Team Emirates - Mascalzone @1.40 frown
Luna Rossa - Victory Challenge @1.40 smile
= #1.96

Niestety Włosi sprawili niespodziankę dnia i ograli Nowozelandczyków. W innych parach bez sensacji, Karol pokonał +39 mimo kręcenia kary 360.
Na jutro i poniedziałek 2 dogi:

Desafio Espanol - Mascalzone Latino @2.32
Luna Rossa Challenge - BMW Oracle Racing @2.14

Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Na szczescie mialem single smirk


Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Kolejna obsówka z powodu braku wiatru, wyścigi rozegrano dziś.

Originally Posted by Skipper
Desafio Espanol - Mascalzone Latino @2.32 smile
Luna Rossa Challenge - BMW Oracle Racing @2.14 smile

Z innych wyników Shosholoza sensacyjnie ograła Lune Rosse, reszta planowo, Karol z Hiszpanami po pechowej porażce z Arevą (złamał im się bom od genakera) dziś pewnie ograł mocnych Włochów z Mascalzone. Na jutro nic ciekawego w ofercie.



Originally Posted by Karol Jabłoński
Wyścig z francuskim teamem Areva był bardzo pechowy dla naszego zespołu. Fazę przedstartową kontrolowałem do samego końca i mogłem praktycznie dużo skuteczniej utrudnić start naszemu rywalowi, ale chcieliśmy wystartować spod komisji regatowej i bronić prawej strony trasy, która była korzystniejsza pod względem wiatru. Na pierwszym kursie z wiatrem, będąc na prowadzeniu złamał się bom genakera, bez którego nie mieliśmy szans na obronę. Jacht po prostu żegluje 1-1,5 węzła wolniej. Na halsówce do górnego znaku jacht żeglował szybko. Z wyjątkiem rezultatu jestem bardzo zadowolony z szybkości jachtu oraz z pracy załogi" - zakończył polski sternik.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Na jutro:

BMW Oracle Racing - Mascalzone Latino @1.41
Desafio Espanol - Victory Challenge @2.21
Emirates Team New Zealand - Luna Rossa Challenge @1.52

W szczególności kurs na Hiszpanów mnie zaskoczył, jak dla mnie ich syndykat to jednak inna półka niż Szwedzi z Victory, a tu prosze jednak Magnus Holmberg jest faworyzowany. Zatem Karol boks

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Originally Posted by Skipper
BMW Oracle Racing - Mascalzone Latino @1.41 smile
Desafio Espanol - Victory Challenge @2.21 smile
Emirates Team New Zealand - Luna Rossa Challenge @1.52 frown

Dziś zakończono pierwszą Round Robin (każdy z każdym), nie obyło się bez ciekawych wyścigów, niepokonane dotąd BMW Oracle uległo Karolowi Jabłońskiemu za sterem Desafio Espanol, Hiszpanie byli szybsi na wszystkich 4 kursach (2 z wiaterm, 2 pod wiatr) zwyciężajac różnicą 1 minuty.

Tabela:

[Linked Image]

Jutro startuje runda rewanżowa.



Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
BMW Oracle Racing - Luna Rossa Challenge @2.01

Nie wiedzieć czemu kurs na Amerykanów skoczył z 1.50. Grałem w 1 rundzie tak samo tą parę i teraz ponawiam typ. Punktów niby tyle samo mają w klasyfikacji, ale jest to dośc mylne bowiem BMW Oracle porażkę z Chińczykami zawdzięcza tylko awarii ożaglowania.

Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
C
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
C Offline
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
Mam nadzieję, że Team New Zealand wygra i będzie walczyło z Alinghi o odzyskanie tytułu.

Mam natomiast pytanie, gdzie jest teraz Russell Coutts? Czy ten "zdrajca" wink dalej jest częścią Alinghi?

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Russell Coutts po tej ostatniej zwycięskiej kampanii odszedł z Alinghi (o coś się pożarł z Ernesto Bertarellim) i generalnie realizuje różne projekty żeglarskie, jak na przykład klasa RC44 (do match-racingu), nie wyklucza również w przyszłości ponownego udziału w walce o America's Cup.

Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
C
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
C Offline
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
Według mnie Russell Coutts był głównym autorem sukcesu sprzed roku. Jeśli on nie jest już z Alinghi to przynajmniej według mnie osłabia to ich szansę, i to zdecydowanie. Oczywiście możemy patrzeć na warunki techniczne, na najlepszy statek, ale to Coutts był najważniejszym czynnikiem w tym zwycięstwie.

Kto według Ciebie będzie walczył z Alinghi i jak oceniasz ich ewentualne szanse na wygranie?

P.S. Jak będę w Krakowie to świetnie byłoby się spotkać. piwo

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Originally Posted by Skipper
BMW Oracle Racing - Luna Rossa Challenge @2.01 smile

cytat z live: 15:16 BMW Oracle controlling Luna Rossa on the port layline to the final windwardmark, Chris Dickson earning the title of 'comeback kid'. This is the third match in the row when the Americans have bounced back from a slow start to lead the race.


Reszta pojedynków przyniosła zwycięstwa faworytów, na jutro nic ciekawego nie ma. Aktualna tabela:

[Linked Image]

Dobra wiadomość dla Karola i jego ekipy, wczorajsza porażka z Mascalzone została anulowana (jakaś regulaminowa wtopa Włochów) i starcie będzie powtórzone.




Originally Posted by Conrad
Według mnie Russell Coutts był głównym autorem sukcesu sprzed roku. Jeśli on nie jest już z Alinghi to przynajmniej według mnie osłabia to ich szansę, i to zdecydowanie. Oczywiście możemy patrzeć na warunki techniczne, na najlepszy statek, ale to Coutts był najważniejszym czynnikiem w tym zwycięstwie.

Kto według Ciebie będzie walczył z Alinghi i jak oceniasz ich ewentualne szanse na wygranie?

P.S. Jak będę w Krakowie to świetnie byłoby się spotkać. piwo

Najlepiej przygotowani rywale to BMW Oracle i Team New Zealand, w takiej kolejności. Luna Rossa jakoś mnie nie przekonuje, zresztą mają już 2 porazki w bezpośrednich meczach z BMW.
Jeśli chodzi o szanse Alinghi na końcowy triumf, to oceniam je wysoko, ale nie na aż tyle żeby łapać kurs 1.50. W cyklu regat przygotowawczych byli zdecydowanie najlepsi, i nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że to się zmieni. Mimo tego iż teraz może im trochę brakować bezpośredniej walki o stawkę, to na pewno mocno trenują, mają w ramach syndykatu 2 (!!) załogi i 2 sterników, Gavina Brady'ego oraz Petera Holmberga, obaj to światowe sławy match-racigu, Brada Butterwotha (ziomek Russella Couttsa tak w załodze Nowej Zelandii jak i Alinghi I), piekelnie szybką łódź, ale należy pamiętać że wszystko zdarzyć sie może, w końcu kto przewidywał że w poprzednim finale na własnej 'ziemi' Nowozelandczykom złamie się maszt, a woda będzie im się wdzierać od rufy na jacht.

ps. Jak najbardziej piwo

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Victory Challenge - Desafio Espanol 2007 @1.62

Załoga Karola Jabłońskiego w ostatnich kilku wyścigach prezentuje wyborową formę, wczoraj w tym zaległym meczu ograli Mascalzone, i są już bardzo blisko awansu do półfinału LVC. Jednak o rozprężeniu nie może być mowy, dlatego do starcia z Szwedami na pewno podejdą zmobilizowani, zresztą ograli ich już w 1 rundzie dość pewnie, bo różnicą 35 sekund, prowadząc cały wyścig.
Drugi ciekawy mecz stoczą Nowozelanczycy z Luną Rossą (Kiwis @1.69), ale typowania się nie podejmuję, załogi o praktycznie równych możliwościach, zresztą już raz w tej parze źle postawiłem, i nie chcę ponowić błędu.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Originally Posted by Skipper
Victory Challenge - Desafio Espanol 2007 @1.62 frown

Wyścig bardzo równy, jednak Hiszpanie polegli różnicą 7 sekund. Zadecydowało kontrowersyjne zrzucenie genakera do wody przez Victory (Desafio mogło wnieść protest, ale w końcu odpuścili) oraz ..."Prawdopodobnie wygralibyśmy go, gdyby nie błąd z genakerem podczas ostatniego zwrotu przez rufę, który wykonaliśmy o 10 sekund za wcześnie co spowodowało, że musieliśmy żeglować dużo "pełniej" i wolniej niż normalnie, aby osiągnąć korzystniejszą stronę linii mety." to cytat z Karola.

Mimo to załoga hiszpańska odniosła ogromny sukces, bowiem z 4 miejsca awansowała do półfinałów regat. W ich dzisiejszym wyścigu z Luną popłynie załoga rezerwowa.
Relacja Karola Jabłońskiego [zagle.com.pl]


BMW Oracle Racing - Emirates Team New Zealand @1.87

Wyścig o 1 miejsce na koniec regat Louis Vuitton Cup. Stawką jest to, iż najlepszy w końcowej rywalizacji, ma prawo wyboru przeciwnika w starciach półfinałowych. W Round Robin 1 w tej parze BMW ograło Nowozelanczyków róznicą 38 sekund, więc spodziewam się analogicznego rezultatu.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Originally Posted by Skipper
BMW Oracle Racing - Emirates Team New Zealand @1.87 frown

BMW wyraźnie wygrywa start, uzyskuje przewagę 3 długości łodzi, następnie pozwala odjechać Nowozelandczykom w prawą stronę pierwszej halsówki, przychodzi 15 stopniowa zmiana wiatru oraz jego wzmocnienie, minuta straty na 1 boi zwrotnej i mozna śmiało powiedzieć że po wyścigu...generalnie niezła nauczka na przyszłość dla Amerykanów.


Pary półfinałowe:
Desafio Espanol - Emirates Team New Zealand
BMW Oracle Racing - Luna Rossa



To win Louis Vuitton Cup:
BMW Oracle Racing (United States) @3.14

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Dorzucam jeszcze jeden dłuższoterminowy typ...

BMW Oracle - Luna Rossa (to advance) @1.40

Oba wyścigi w Round Robin na korzyść Amerykanów i nie ma podstaw, by w serii do 5 wygranych było inaczej smile
Pierwsze stracia półfinałowe w poniedziałek.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Po 4 wyścigach:

Desafio Espanol - Emirates Team New Zealand 1-3
BMW Oracle Racing - Luna Rossa 1-3

kilka słów od Karola po wygraniu przez Hiszpanów wyścigu:
Originally Posted by Karol Jabłoński
Wczoraj niestety nie byłem w stanie napisać relacji z wyścigu, który przyniósł historyczne zwycięstwo teamowi Desafio Espanol. Team New Zealand, to jedyny team, z którym do tej pory nie wygraliśmy. Po dwóch pierwszych bardzo bolesnych porażkach, wygrana ta była była nam bardzo potrzebna - napisał Karol Jabłoński.
"Wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie z Kiwi wygrać, zdawaliśmy sobie sprawę, że jest to bardzo trudne zadanie, ale trudne, nie znaczy niemożliwe! Wiatr wiał z siłą 13-17 węzłów, a jego kierunek był bardziej stabilny. Prawa strona trasy wydawała się korzystniejszą i tak też było podczas całego wyścigu. Fazę przedstartową popłynąłem jak zwykle agresywnie i mimo tego że wpłynęliśmy mniej korzystnym lewym halsem, po wykonaniu dwóch zwrotów przez rufę uzyskałem kontrolę nad jachtem rywala. Na 50 sekund przed startem Dean, aby w ogóle dotrzeć do linii startu wykonał zwrot przez rufę, a ja żeby uniknąć kolizji musiałem radykalnie zmienić kurs. Za ten manewr został ukarany „penalty”, co dało nam małą przewagę. Najważniejsze jednak było to, że wystartowaliśmy z korzystnej prawej strony i pożeglowaliśmy w faworyzowaną prawą stronę trasy. Górny znak okrążyliśmy z przewagą ok. 15 sekund i cały kurs z wiatrem walczyliśmy, aby okrążyć dolny znak na prowadzeniu. Kiwi byli tuż za naszą rufą i musieli od razu zrobić zwrot przez sztag i pożeglować w lewą stronę. Ustalając strategię na tę halsówkę, cisnąłem taktyka, aby nie robić "tysiące" zwrotów, tylko "odpuścić" rywala i pożeglować w prawą stronę trasy. To dało nam na pierwszym crossie komfortową przewagę, którą stale powiększaliśmy. 40 sekund przewagi na górnym znaku pozwoliło nam spokojnie kontrolować przebieg wyścigu aż do mety.

Po jej przekroczeniu na wszystkich jachtach i statkach znajdujących się w pobliżu linii mety zapanowała wielka euforia. Na jachcie nie mieliśmy zbyt dużo czasu na świętowanie. Musieliśmy szybko zwalić genackera i znaleźć miejsce na zrzucenie grota. Setki jachtów towarzyszyły nam do wpłynięcia do portu, fala była tak olbrzymia, że wlewała się do jachtu! W porcie tysiące kibiców wiwatowały, krzycząc "Espana, Espana". Istne szaleństwo, niesamowite uczucie, nigdy przedtem nie widziałem czegoś takiego.

Po dobiciu do bazy, szybko udałem się na konferencje prasową. Spotkanie z dziennikarzami trwało ponad 2 godziny. Nic dziwnego, było to przecież największe i najważniejsze zwycięstwo teamu Desafio Espanol, bo tak naprawdę, to niewielu wierzyło, że „urwiemy" przynajmniej jeden punkcik w tym półfinale.

Teraz świętuje cała Hiszpania."

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Mały up, bo od jutra finał LVC 2007. Zmierzą się w nim 'oczywiście' Nowozelandczycy i Włosi z Luna Rossa, którzy z łatwością odprawili BMW, czym niewątpliwie zszkowali cały żeglarski świat.
Typów na finał brak (dwa poprzednie picki nie siadły frown ), bo kto może wiedzieć cóż sie wydarzy. smile

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Wpis w zasadzie informacyjny, bo mimo minimalnego minusa w temacie już nic nie typuję.
Finał LVC 2007:
Team Emirates New Zealand - Luna Rossa 5:0 smile

Finał Pucharu Ameryki startuje dziś, transmisje w nSport, przeciwnikami Kiwis są oczywiście 'Szwajcarzy' z Alinghi.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
America's Cup 2007:
Alinghi - Team New Zealand 5:2

Pasjonujący koniec tych arcy-ciekawych regat, ostatnio wyścig wygrywa Alinghi róznicą 1 sekundy (!!) i zgarnia puchar. Przebieg rywalizacji kto ma znać ten zna smile napiszę tylko że technologia odegrała rolę co najmniej drugorzędną, łodzie miały praktycznie tą samą prędkość, decydowały więc tylko umiejętność żeglarskie i zgranie załogi. Wygrał lepszy...i ten kto popełnił mniej błędów, u Kiwis rozpacz i myślę że czas najwyższy zluzować po dwóch nieduanych kampaniach Deana Barkera; wynik 5-2 nie odzwierciedla tego, jak zbliżony był poziom obu załóg.
Karol Jabłoński po świetnych występach u Hiszpanów podpisał kontrakt z syndykatem niemieckim, Anglicy też szykuję ekipę, następny Puchar Ameryki także w Walencji, i to już za 2 lata.


[Linked Image]


Strona 1 z 2 1 2

Moderatorzy  Green Arrow, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
12 zarejestrowanych użytkowników (latajaca_holenderka, betowiec, aker, forty, $-man, rafal08, Sensei, burbon, alfa, rymoholik, Lukasz111, Akhu), 2,674 gości, oraz 7 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,284
Posty5,834,060
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1