|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Live fast, die young
|
|
Live fast, die young
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919 |
o lol!! Cos Ty Shane splodzil? Moze warto sobie przypomniec serie, jaka notowali Cavs, gdy slaby Hughes byl kontuzjowany? Prawda jest taka, ze on dla ekipy jest tak samo wazny jak James, tylko, ze u Jamesa widac cyferki, a u Hughes'a nie.
Poza tym jaka to dyspozycje ma teraz James, bo nie wiem? Ja tam go pamietam z pierwszego meczu w Detroit, gdy ledwo trafial w obrecz i zanotowal swoj najnizszy wynik w karierze w PO, bodajze 10 pkt.
Dzis Tloki zniszcza obrona Jamesa i bedzie po Kawalerzystach. Jak to sie robi, pokazali zarowno w meczu nr 1 jak i nr 2.
Ten slaby Hughes jest zawsze opcja w ataku dla Cavs, ktora obrona Detroit musi sie zajac, na lawce nie ma grajka, ktory moze go zastapic.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred 
|
shaken not stirred 
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769 |
Panowie trzymajcie mnie bo nie moge  Larry Hughes wychwalany w tym temacie  cyferek nie widać  sorry naprawde nie moge. Ja jednak zaufałbym cyferkom, których tu troche przytocze... seria Play-off vs.Nets - 32% z gry, 2.8 straty vs.Detroit - 33% z gry, 2 straty sezon zasadniczy - 40% z gry, 33% za 3, 2.2 straty. Ja już wolę Pavlovica w obecnej formie od niego, zresztą gdyby nie to że Cavs nie mają dobrego PG, to by Larry zapewne grzał ławę. Jedyny plus jaki widzę u tego zawodnika, to przechwyty - w tym jest naprawdę dobry. Do tego gość jest kontuzjogenny i ma bardzo wysoki i długi kontrakt - tylko w tym roku zarobi 13 milionów $$$. Poza tym jaka to dyspozycje ma teraz James, bo nie wiem? W meczu nr 3 32p, 9as, 9zb.  Mało?
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
Profesor
|
|
Profesor
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891 |
seria Play-off vs.Nets - 32% z gry, 2.8 straty vs.Detroit - 33% z gry, 2 straty
sezon zasadniczy - 40% z gry, 33% za 3, 2.2 straty. Ja już wolę Pavlovica w obecnej formie od niego, zresztą gdyby nie to że Cavs nie mają dobrego PG, to by Larry zapewne grzał ławę. A co Ty porównujesz sezon zasadniczy z PO ? Z kim gra się w środku sezonu a z kim w PO ? Co do S.Pavlovic'ia to przypomne Ci że On tez mial słabsze mecze ... pół godziny na parkiecie w przegranym meczu z NJ i 2/5 z gry Śmiejcie sie dalej z Larrego zobaczymy kto Go dziś zastąpi i z jakim skutkiem
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred 
|
shaken not stirred 
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769 |
Nie tyle porównuję, co chciałem pokazać, że to leszcz A 2/5 Pavlovica, to i tak lepiej niż 33% Larry'ego. Zresztą...Pavlović jest na takiej fali, że jakby Cavsi awansowali do finału NBA, to by pewnie rzucał FG 60%, hehe, i to nie żart, bo gość w każdej kolejnej rundzie się poprawia strzelecko.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931 |
Larry gra 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Live fast, die young
|
|
Live fast, die young
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919 |
no i jednak Cavsi wygrali...jedno mnie w tym wszystkim zastanawia...skoro Larry jest taki slaby, to czego oni robili wszystko by na ten parkiet wyszedl?
Zeby tych 13 baniek za darmo nie wzial czy o co chodzi?
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred 
|
shaken not stirred 
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769 |
To że jest słaby, nie znaczy że są lepsi.
Dziś Larry - 1/6 z gry.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Live fast, die young
|
|
Live fast, die young
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919 |
ech...no a Pavlovic 2/7 i gral 40 minut, Larry 16...przypadek? LeBron tez bez rewelki.
Poza tym Panowie spece dzisiejsza koszykowka zaczyna sie od obrony. I konczy rowniez na niej.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2006
Posty: 19,172
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2006
Posty: 19,172 |
Cavaliers :HURA: Ja zawsze wychodzę z założenia, że to jest NBA i tu wszystko zdarzyć się może... 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727 |
Cavsi sami sobie winni. Przegraliby wczoraj... skonczyloby sie 4-1 i kazdy bylby zadowolony... a takto skonczy się kościelną ciszą w meczu numer 6.  Moim skromnym zdaniem... kurs powyzej 4 na Jazz dzisiaj to jakies value. Spurs są o klase wyzej... ale moze sie wkrasc jakies rozluenienie ... do tego 1.25... Jazz +hcp grywalne. Mecz o 3 na c+.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Live fast, die young
|
|
Live fast, die young
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919 |
musze przyznac, ze nie docenilem Cavsow. Wygrali dzis, gratki dla Jamesa, ktory rzucil 29 z ostatnich 30 pkt. Cavsow i tak naprawde zaczal grac w polowie IV kwarty.
Inna sprawa, ze jesli Pistons marza o tytule, to nie moga przegrywac z Cleveland przy prowadzeniu 88:81 na 1,5 minuty przed koncem.
Moim zdaniem wroca na mecz nr 7 do Detroit, ale Tloki musza duzo poprawic, jesli chca zdobyc Mistrzostwo.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 1,349
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Mar 2005
Posty: 1,349 |
W meczu nr 5 nie można nic zarzucić graczom Detroit i ich trenerowi, przy takiej dyspozycji Jamesa nie mieli nic do powiedzenie. Co więcej był to ich najlepszy mecz w tej serii, wszyscy gracze pierwszej piatki rzucili więcej niż 10 pkt, nieco zawiódł Rasheed niemniej tak jak napisałem wyżej, był to pierwszy mecz Billupsa zagrany na przyzwoitym poziomie, Hamilton również zagrał zgodnie z oczekiwaniami, Flip Saunders stawał na głowie i bardzo dobrze ustawił zespół gdyż w ataku w regulaminowym czasie rzucili 91pkt a w obronie tylko 3 graczy Clev rzuciło dwucyfrowe punkty. No tak 3 zawodników rzuciło więcej niż 10 pkt ale różnica między LeBronem a drugim strzelcem wynosiła 32pkt heheheheeh  Ogólnie była to był to "one man show" , nic dodać , nic ująć a kto oglądał mógł przetrzeć oczy i podziwiać graę określoną mianem "An absolutely Jordanesque performance!". Jakie wskazówki na kolejny mecz lub dwa? Tylko tyle, że jeśli Tłoki zagrają tak jak dziś a LeBron nieco słabiej to zobaczymy ich w finale. Dzisiaj Pistons naprawdę zaimponowali mi ograniczeniem gry prawie wszystkich  zawodników CAVS. Co jednal rozumieć pod powiedzeniem że James zagra słabiej? - chyba to że zagra bardzo dobry mecz ale jedna czy dwie decydujące akcje mu nie wyjdą po prostu statystycznie bo rzucić 29 z 30 punktów drużyny to jest jakieś załamanie statystyk!!! Przyjmijmy że LeBron zagrał słabiej w meczu nr 2 względem meczu nr 3, 4, ...... 5. Dodatkowo przewagą Detroit może być brak trenera CAVS gdyż dzisiaj odpowiedzią Mike Browna na 7 punktowe prowadzenie Tłoków w czwartej kwarcie było : " Just get the ball to LeBron and let him do whatever"  Podsumowując : a)Detroit gra tak jak dziś a LeBron troszkę słabiej - awans Pistons b)Detroit gra jak dzisiaj a Clevland tak jak w meczu 3 i 4 - awans CAVS c)Detroit wraca do poziomu gry w całej serii - awans CAVS Mój typ na mecz 6 - myślę że będzie to ostatnie spotkanie! Pozdrawiam and "King me!"
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2001
Posty: 288
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Nov 2001
Posty: 288 |
Tak patrze i patrze na oferte NBA i widze kurs na Awans cavs 1.32 w profie a w GB jezeli dobrze dzis funkcjunuje, awans Cavs 2,7? hmmm trzeba atakowac 
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2002
Posty: 929
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Nov 2002
Posty: 929 |
ja widze 2.7 na detroit, zagrales na Cavs? zwrot jest czy bedzie?
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2006
Posty: 19,172
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2006
Posty: 19,172 |
Na to 1.32 na Cavs to bym się tak nie rzucał. Pistons to nie są ogórki, a mając nóż na gardle mogą zagrać dobre zawody. James takiego meczu jak ostatnio to raczej już nie powtórzy, chociaż jest w stanie... Już rywalizacja z Nets pokazała, że mecze u siebie nie są jakieś super w wykonaniu Cavaliers. Nie ździwie się jeśli wygrają ten mecz Pistons i rywalizacja wróci do Detroit. W końcu to częste zjawisko w tegorocznych PO... 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,251
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,251 |
Jezeli druzyna wygrywa 88: 83 w końcówce maja piłke i przegrywa zawody to sama sobie jest winna... Z mojego punktu widzenia dzis mecz w stylu 50% do 50% dwie podobne druzyny pod wzgledem potencjału i w meczu może byc praktycznie wszystko...to co mie bardzo dziwi... kurs 2.85 na awans DITROIT... kurs bardzo przeszacowany i własnie ten kurs bardzo mnie zastanawia..
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 269
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Sep 2006
Posty: 269 |
to patrz na pierwsze dwa mecze tej serii z perspektywy Cavs - jak mozna przegrac majac przewage w koncowce, majac czyste pozycje do rzutow (przypuszcalnych gamewinnerow) i bedac lepszym!
Kusy sa jak najbardziej miarodajne, ba powiedzialbym ze 1.85 jakie oferuje milenium jest do wziecia. W zeszlym roku sytuacja byla podobna (3:2 dla Cavs - w Połfinale Konferencji), a nic 2 razy sie nie zdarza! Cavs sa za blisko zeby oddac ten mecz, sa za blisko zeby przepsucic taka okazje na final.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,251
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,251 |
ja pije do tego ze ten kurs 2.85 jest nie do wyplacenia....( tak mi sie wydaje) analogiczna sytuacja była z Dallas z Golden jak wystawili kurs 2.5.....
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred 
|
shaken not stirred 
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769 |
Wszystko w głowie Flipa Saundersa...czy wymyśli jak zastopować LeBrona ? Cavs sa juz chyba za blisko aby dać sobie wyrwać miejsce w finale, do tego jak ich kibice wesprą to Pistons mogą nie dać rady. Patrząc ogólnie na całą serię zaskakuje mnie przede wszystkim świetna obrona Cleveland w kryciu dwójki Billups-Hamilton, jeszcze żaden z nich nie pociągnął wyniku swoim punktowaniem, ale cóż Mike Brown to w końcu uczeń samego Grega Popovicha. Myślę że nawet jak by się gospodarzom jutro gra nie układała, to po prostu LeBron nie pozwoli swoją 'siłą woli' na porażkę, a wspomniany na początku trener Tłoków to nie jest przecież mistrz defensywnych maczapów  A więc Cavs @1.81
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred 
|
shaken not stirred 
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769 |
Aha i pozwolę sobie jeszcze wkleić jeden cytat który w moim mniemaniu dobrze oddaje sytuację w zespole Detroit, autorem niejaki Chris McCosky z Detroit News : There were signs all game that the Pistons were battling themselves. Webber, after firing up a bad shot and picking up his fourth foul, yelled to the bench, apparently at assistant coach Ron Harper, 'Just let me play my game. Let me play my game.' Later, Billups and Hamilton appeared to have a brief discussion over who would shoot a technical foul free throw. Hamilton had made five straight at that point, Billups had missed two. Billups kept the ball and missed the free throw. Then, to compound the problem, he fired up a rushed three-pointer. Wallace was angry, apparently at coach Flip Saunders, for his decision to go small for a stretch against the Cavaliers. Saunders did that because Antonio McDyess had been ejected. Between the third and fourth quarters, Wallace and assistant Dave Cowens engaged in a fairly animated discussion. Mostly Cowens was listening to Wallace's complaints about the strategy. Wallace later got peeved with Billups for a couple of his decisions. It was a long way from team harmony
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|