|
|
Dołączył: Feb 2007
Posty: 219
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Feb 2007
Posty: 219 |
Eska trochę myli powody tego, że np. w rosyjkiej są takie kursy na remis niskie czasami. Nie wynika to z tego, że progresowicze chcą grać na remis i buki się tego boją :-D a z tego, że jest pełno pogłosek o ustawkach w lidze rosyjskiej na remis... Jakbyś czytał Eska inne fora to byś wiedział ;-)
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910 |
Widze ze coraz wiecej ludzi zarabia kokosy na zakladach  Wiec gdzie tu te magiczne liczby 1-2 % ktore tak czesto sie pojawialy? Jesli by wziac pod uwage ten temat to mozna smialo powiedziec ze 50 % grajacych zarabia  Gdzie te miliony ktore bwin inwestuje w reklame jesli nie z naszych(waszych) kieszeni..Oj..bojcie sie bukmacherzy...wasz koniec jest bliski 
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
Polacy to sprytny narod Syko ;-) - Poza tym u nas 3000-5000 z bukmachera za >8 godzin pracy na dzien (liczac godziny w tygodniu dzielone przez 7 dni bo najwiecej pracy jest w weekend) to wydaje sie bardzo atrakcyjny zarobek. W wielu krajach malo komu by sie chcialo za tyle pracowac. A w zarobki bez duzego zaangazowania czasu nie bardzo wierze.
Wojtek
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910 |
Tez jestem zdania, ze nie da sie zarabiac bez zadnego zaangazowania zarowno siebie jak i swojego czasu w zadnej dziedzinie. No moze fundusze teraz maja to do siebie ze czlowiek siedzi na czterech literach i one za niego pracuja,przy dobrym wyborze dajac 50-100 % w najlepszym wypadku. Ale tez wiadomo ze tak nie bedzie zawsze. Moze to cos sie jednak komus pomylilo...te 1-2% przegrywa a reszta min 3 tys wyciaga  Z tego wynika ze rzeczywiscie jestesmy sprytnym narodem:) Ja teraz tez stoje przed dylematem podjecia pracy, gdyz juz tylko na naszej Akademii Ekonomicznej obrona mi zostala..Wybor jest naprawde ciezki: Za praca: - pieniadze sa legalne i mozna z nimi zrobic co sie chce - wszystkie swiadczenia mamy placone (choc akurat nie jestem przekonany czy cokolwiek dostaniemy od panstwa jak bedziemy na emeryturze) Plusy zakladow: - praca lekka, sami sobie jestesmy szefami - jak na razie bardziej dochodowa niz praca Minus (ale za to jakze duzy) zakladow: - brak jakiejkolwiek gwarancji na stalosc dochodow w przyszlosci Niektorzy nie zdajacy sobie sprawy ile czasu trzeba poswiecic przed monitorem mowia zeby polaczyc jedno z drugim.. Dla mnie jest to raczej niemozliwe.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 758
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2007
Posty: 758 |
na spadku kursu na betfair zi yan, verdasco, peer, przed pierwszym gwizdkiem zarobilem w sumie 250 euro (greenbook) widzisz nowy WK nie tylko na GPW samo rosnie( akurat tu spada) ale to ciezka harowa niewarta wysilku skad ty bierzesz te 3000-5000 jakis sondaz robiles  to ze gielde rok temu odkryles to nieznaczy ze reszta to frajerstwo ktore nie wie gdzie konfitury a lykendy ty pracujesz zony nie masz pozwala 
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
SyKo - moja rada. Odpusc bukmachrke i poszukaj pracy ktora da Ci satysfakcje i mozliwosc rozwoju. Zrob jakies dodatkowe studia podyplomowe MBA, ucz sie jezyka. Jak znasz dwa to trzeciego. Paru kumpli z liceum tak zrobilo i teraz sa na poziomie wiceprezesa firm z pierwszych strona gazet (to 2) albo dyrektora duzej firmy. Ja wybralem inna kariere ale tez jestem zadowolony. Jak sie nie bedziesz rozwijal to za pare lat nie bedziesz juz w stanie osiagnac tego na co masz szanse teraz. Do bukmacherki zawsze mozna wrocic.
Wojtek
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792 |
Eska trochę myli powody tego, że np. w rosyjkiej są takie kursy na remis niskie czasami. Nie wynika to z tego, że progresowicze chcą grać na remis i buki się tego boją :-D a z tego, że jest pełno pogłosek o ustawkach w lidze rosyjskiej na remis... Jakbyś czytał Eska inne fora to byś wiedział ;-) ALe ja wiem ze sa ustawki, zreszta jak wszedzie... Tyle tylko ze jak nie mowilem nikomu o tej lidze to kursy byly ponad 3 na bardzo pewne mecze remisowe - jeszcze w zeszlym sezonie. A gram to lige od chyba 3ech sezonow. I zawsze byly ustawki a kursy jakos nie spadaly tak drastycznie. Ja powiedzialem otwarcie zeby to grac i bedzie zysk - i dlatego tak kursy pospadaly bo jest coraz wiecej chetnych bo trabie o tym od 2 sezonow i jak widac sie nie myle bo remisy ciagle sa w wielkiej ilosci. No ale to jest tak ze jak podzielisz sie z kims informacja to tego nie doceni tylko jeszcze na ciebie jedzie. No ale coz robic w dupie to mam  Juz obmyslam inna strategie na jeszcze wieksze wygrywanie wiec juz mnie to nie interesuje. Moga byc kursy nawet i 1,5 tam 
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
Nie wiem ile kto zarabia. Napisalem tylko, ze kwoty rzedu 3-5 tys u nas sa uznawane za dobry zarobek a w wielu krajach nikomu sie za tyle nie bedzie chcialo pracowac.
Gielde tj. GPW nie Betfair odkrylem po raz pierwszy mniej wiecej w 1992 roku a po raz drugi mniej wiecej miesiac temu.
Nie chcialbym, zeby ktos uwazal, ze ja sie madrze bo uwazam sie za jakiegos spryciarza. Po prostu wyrazam swoje poglady i licze na rzeczowa dyskusje nawet z tymi ktorzy sie w ogole ze mna nie zgadzaja.
Wojtek
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910 |
Widzisz Wojtek, ja na to patrze z tej drugiej strony, ze poki jeszcze sie da to z bukmacherki wycisnac tyle ile mozna i przy okazji pomyslec nad wlasnym biznesem, inwestycjami itp. Na razie przeciagam moja obrone, zeby sie nad tym spokojnie zastanowic. Nie wiem czy drabinka w duzych korporacjach to praca ktora moze dac przyjemnosc. Tam tylko patrza jak tu wycisnac z czlowieka wszystkie soki i wziac nowego. Awans? owszem mozliwy ale tez trzeba sie zastanowic jakim kosztem sie to osiaga. Slyszalem opinie kilku ludzi ze juz maja dosc zycia w ciaglym stresie w korporacji, bez czasu na cokolwiek innego niz praca. Zarobki wiadomo dobre, ale wola zwykla posadke za mniejsze pieniadze ale bez tego calego balastu.. Gdzies tez kiedys na zajeciach widzialem statystyki umieralnosci w zaleznosci od zajmowanego stanowiska.. Zgadnijcie kto umieral statystycznie najwczesniej? Tak tak, dyrektorzy i prezesi  A tak na marginesie Wojtek, traktujesz(traktowales) bukmacherke(gielde) jako glowne zrodlo dochodu? Bo raczej czesto piszesz..Ktos majacy prace raczej na to czasu nie ma, a przynajmniej nie o takich porach
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 10,162
too much love will kill you 
|
|
too much love will kill you 
Dołączył: Oct 2005
Posty: 10,162 |
Bo raczej czesto piszesz..Ktos majacy prace raczej na to czasu nie ma, a przynajmniej nie o takich porach  mów za siebie... 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 758
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2007
Posty: 758 |
nowy WK podpisuje sie dwiema recami pod twoim przedostatnim wpisem ale blagam cie nie mow ze jakies MISki sa maszynkami do zarabiania piniedzy w czasie hossy zawsze lepiej samemu inwstowac ( mowiac o odkryciu gieldy mialem na mysli oczywiscie GPW)
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910 |
nie mow ze jakies MISki sa maszynkami do zarabiania piniedzy w czasie hossy zawsze lepiej samemu inwstowac Znow sie klania czas. Tu dajesz pieniadze i ktos to robi za Ciebie. Ile czasu poswiecisz na wybor funduszu? A teraz policz ile czasu poswiecisz na inwestowanie samemu. Teraz tylko policz roznice pomiedzy poswieconym czasem i zarobkami. Jesli potrafisz zrobic tak ze jest to oplacalne dla Ciebie, ok. Ale jesli nie masz czasu, nie znasz sie na tym dostatecznie, roznica w zarobkach bedzie niezadowalajaca w stosunku do poswieconego czasu, wtedy co bedzie dla Ciebie najlepsze? Dla mnie wlasnie MISki  Pozdr
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 758
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2007
Posty: 758 |
syko mowie wyrazie jest hossa to kupujesz i czymasz po co sie szarpac sam kup kilka malych spolek ktore maja perspektywy a wspaniali mezczyzni ze wspanialych funduszy ci ja wypompuja teraz ty podlicz ile cie kosztuje ten swiety spokoj( utracone korzysci)
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910 |
w ten sposob..tyle ze nadal wybor spolek pada na Ciebie.. Ja osobiscie i wybralbym fundusz z powodu tego, iz moim zdaniem tam siedza ludzie znajacy realia gieldy troche bardziej niz ja (lub wlasnie dlatego, ze "po co sie szarpac"  )
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792 |
W czasie hossy oczywiscie lepiej inwestowac samemu, nie poprzez fundusze bo one o wiele mniej wyciagaja niz mozna wyciagnac grajac na wlasna reke. I Jak ktos nie ma czasu to jak kolega wilczek mowi kupic jakies dobre spolki z fundamentami i trzymac dluzszy czas - masz tak jak na funduszu tylko zysk o wiele wiekszy. Zreszta ostatnio bylo podsumowanie ostatniego roku i bylo widac ze fundy wcale tak super nie inwestuja i bylo podane ze wiecej bys zarobil inwestujac samemu w prawie kazda spolke z WIGu... wiec obojetnie jaka bys wybra i tak bys zarobil wiecej niz fund w ten sam rok. Oczywiscie teraz juz nie bedzie tak rozowo bo hossa juz dlugo trwa ale narazie trzeba zarabiac ile wlezie na tym. Ja siedze codziennie nad gielda poswiecam dosc duzo czasu na nia - nie tak jak na bukmacherke 30 min w tyg, ale efekty sa bardzo dobre - zreszta to praca nie zbyt meczaca... Tyle tylko ze tutaj trzeba poswiecic czas bo nie da sie tak jak w bukmacherce poniewaz trzeba sledzic notowania, komunikaty, inne rynki itd. Troche czasu zajmuje juz samo przejrzenie a co dopiero jakas glebsza analiza. No ale ja mowie chce wyciagnac max z gieldy wiec nie kupuje spolek na dluzszy termin tylko gram nimi i czesto zmieniam. Albo nawet nie zmieniam spolek tylko dokupuje albo sprzedaje i nie trzymam caly czas tylko staram sie trafic na 'dolek' i 'gorke'.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 758
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2007
Posty: 758 |
eska jak jest hossa to nawet przyslowiowi taksowkarze i hydraulicy zarabiaja wiecej niz fundusze, ciekawe jakie efekty mialaby twoja praca kiedy rynek bylby w trendzie bocznym nie mowiac o bessie, w czasie hossy nie laduje sie kasy w fundusze tylko kupuje samodzielnie akcje posilkujac sie lewarem czy kupujac pierwszego z brzegu blue chipa dwa lata temu za co najmniej 200% kredytu( takie oferowali w PBK 10 lat temu wiec sadze ze cos sie zmienilo na lepsze przez ten czas) osiagnalbys znaczaco nizszy dochod niz to twoje wyciskanie gieldy na max
pewnie znacie doswiadczenie z malpami, ktore losowo wybieraly spolki i mialy lepsze wyniki niz wiekszosc funduszy w stanach
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792 |
No tez o tym mowie ze grajac samemu zawsze wyciagniesz wiecej niz fundusz...
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792 |
Jesli chodzi o lewar - to kto co lubi. Ja lubie ryzyko ale bez przesady. Akcji na kredyt nie kupuje. Teraz nawet byla emisja LC corp czarneckiego to nie kupowalem na kredyt. Redukcja 98% wiec idzie przezyc, akcji duzo nie dostane ale zawsze cos. Z lewarem jaki byl w IDM x99 to mozna niezle poplynac jak by cos nie poszlo zgodnie z planem. W czasie hossy i na spolce czarneckiego to raczej nie grozi ale nigdy nie wiadomo. Wiec ja inwestuje za swoje i nie narzekam na rezultaty.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2004
Posty: 605
addict
|
|
addict
Dołączył: Apr 2004
Posty: 605 |
Moze ktos sie pokusi o zrobienie sondy ( o ile sa one w 100% anonimowe). Pyt - sredni roczny dochod z bukmacheerki.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
SyKo - niekoniecznie chodzi mi o kariere w korporacji. Mi to by z pewnoscia nie odpowiadalo. Chodzi o to, zeby robic cos co sprawia przyjemnosc, daje satysfakcje, pozwala sie rozwijac. Jak zrobisz MBA i nauczysz sie jezyka to co bys nie robil bedziesz mial z tego korzysc. Jak otworzysz firme taka ktora bedzie robila cos co Cie interesuje i do tego bedziesz mial czas na czytanie itp. to OK. Jak poprzestaniesz na grze u bukmachera to nawet jesli bedziesz mial niezle pieniadze to kiedy bedziesz chcial zrobic cos innego w zyciu lata grania moga sie okazac stracone.
Bukmacherki nie traktuja jako powazne zrodlo dochodu, jednak widze mozliwosci zarabiania w ten sposob. Wymaga to duzo czasu, sporego wkladu finansowego, gorny poziom zarobkow jest dosc ograniczony limitami. Jesli ktos potrafi grac surebety w samym Betfair to podziwiam - tego nie potrafie. I byc moze to co pisze nie odnosi sie do takiego grania.
O gieldzie od jakiegos czasu mysle powaznie ale dalej nie wiem czy sie do tego nadaje - na razie po poczatkowych wpadkach mam kilka sukcesow ale czy to jest osiagniecie w czasie hossy. W kazdym razie gielde rozwazam jako zrodlo dochodow w przyszlosci. Moze troche za bardzo sie "podjaralem" ostatnio i sporo pisze w temacie o gieldzie. Pewnie niedlugo strace z 10% to przestane tyle pisac ;-)
Co do mojej pracy to pracuje na pelnym etacie ale mam nienormowany czas. Wczesniej (zaraz po studiach) bywalo, ze pracowalem po 14 godzin i w weekendy ale to byla praca ktora w tamtym okresie dawala mi max satysfakcji i mozliwosci rozwoju. Pieniadze prawde mowiac tez dawala. Tyle, ze dlugo tak sie nie da i szukam mozliwosci spokojnego opmnazania pieniedzy bez duzego wysilku.
wilczek - ja do gieldy podchodze bardzo ostroznie. Przezylem kilka gwaltownych spadkow i uwazam, ze to nie jest takie proste. Oczywiscie jak jest hossa to tak jak piszesz kupic prawie cokolwiek i trzymac. Ale ile czasu moze byc hossa? do funduszy nie namawiam ale uwazam, ze w wielu wypadkach dadza podobny zysk jak kasa zainwestowana w bukmacherke. Szczegolnie jak tej kasy jest dosc duzo. Gielda peanie w 4 przypadkach na 5 da wiekszy zysk ale ryzyko tez jest wieksze.
Wojtek
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|