"Mieszkaniec Gdyni 28-letni Piotr G. włamał się do mieszkania przy ul. Kartuskiej. Zabrał z lodówki kotlety schabowe, sałatkę w słoiku, pęto wiejskiej kiełbasy, mleko, wędzoną rybę oraz płat śledzia moczonego w misce. Niczego więcej nie tknął, mimo że w mieszkaniu było dużo cennych przedmiotów i sprzętów. Został szybko ujęty przez policję, którą wezwali sąsiedzi. Piotr G. odpowie za kradzież z włamaniem. Grozi za to kara pozbawienia wolności do 10 lat. Skradziony towar o wartości 70 zł w całości wrócił do właściciela wciąż pierwszej świeżości."
10 lat za schabowy i sledzia, za zabojstwo by dostal mniej;) i to jest smieszne :),
Podczas rozmowy wszyscy uczestnicy mieli pretensje do Icka Rozenkrantza , ze Żydzi nie pracują cieżko i nie tykaja sie brudnych robót. A Icek na to: - Panowie my Żydzi możemy pracować w brudzie! - Ja mogę nawet gówna wywozić i ulice sprzątać TYLKO DAJCIE MI LUDZI!!
W publicznej toalecie na Manhatanie, ktos umiescil nad pisuarem napis " Chcesz byc dobrze wyruchany? Zadzwon pod 212-278-9856"
Murzyn stoi, leje i czyta, skonczyl idzie do telefonu i dzwoni pod podany numer, po minucie w sluchawce odzywa sie glos:
Przybiegł Mosze do apteki, a tam kolejka. Stanął na kopcu i zaczął z cicha, a potem coraz głośniej zawodził: - Aj, aj, a ona leży i czeka, i czeka... Ludzie się zlitowali i go przepuścili. Mosze stanął przy okienku i mówi: - Prezerwatywe poproszę...
Irlandczyk, Polak i Rosjanin pracowali na wysokościowcu. Zaczynaja drugie sniadanie. Odpakowują swoje kanapki i... -Kurcze, znowu kanapka z szynką - skarży się Irlandczyk - Cały miesiąc kanapki z szynką. Jeżeli jeszcze raz dostane kanapki z szynką, to skocze! -W morde - mówi Polak - Znowu wędzone udko kurczaka. Codziennie musze jeść udko kurczaka! Jeżeli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze! - Moj Boh - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kiełbasą. Dzień w dzień chleb z kiełbasą. Jeżeli jescze raz na drugie śniadanie dostane chleb z kiełbasą, to skocze! Następnego dnia wszyscy trzej otwierają swoje pudełka na drugie śniadanie... i skaczą po kolei. Na pogrzebie wdowy rozpaczają. -Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym my takich kanapek - biadoli Irlandka - Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka... Oczy wszystkich zwracają się na Rosjankę. - Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki...
Międzynarodowy kongres feministek. Na podium wchodzi jedna z delegatek i rzuca hasło. - Siostry, dość wyzysku. Nie będziemy im prać i gotować. Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Na kolejnym spotkaniu wojowniczych pań, delegatki dzielą się swymi spostrzeżeniami. Zaczyna Angielka. - Wróciłam do domu i mówię: John, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia - widzę - gotuje jajko. Sala zatrzęsła się od oklasków. Na mównicę wchodzi Francuzka. - Wróciłam do domu i mówię: Pierre, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia widzę - pierze majtki. Owacje na stojąco. Na podium wchodzi Rosjanka. - Wróciłam do domu i mówię: Iwan, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia nadal nic nie widzę. Czwartego dnia - zaczynam widzieć na prawe oko.