|
|
Dołączył: Dec 2003
Posty: 3,594
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2003
Posty: 3,594 |
To moze ja tez sie wypowiem Vicente-Klec Jak narazie jedzenie kebabow i palenie papierosa za papierosem tuz przed meczem doswiadczonemu hiszpanowi słuzy  chociaz Klec mial dzisiaj ogromna szanse na wygranie tego meczu.To on staral sie przejmowac inicjatywe,atakowac agresywnie ale hiszpan umiejetnie sie bronil a w najwazniejszych momentach klec popelnial proste bledy dlatego tez jutro zobaczymy Vicente na korcie nr 1( oj jak sie ciesze ze tam beda grali  ) gdzie za przeciwnika bedzie mial wlocha Cipolle.No to kilka slow o nim. Cipolla-Hrbaty Cipolla wygral bo poprostu Dominik jest w zenujacej formie.To nie byl przypadek ze z Masikiem co sie kreci kolo 6 setki ATP musial bronic 7 MP.Dzisiaj Wloch konsekwentnie wypunktowal rywala i tyle.Jutro jak juz mowilem kort nr 1 i...?no wlasnie raczej Cipolla a dlaczego? bo sie zdrowo odzywia.Codziennie swiezy makaronik i woda niegazowana  Kubot-Vagnozzi Nie oszukujmy sie ale maly wloski kurdupel dzisiaj byl bezradny.Serwisu to on nie wogole  a fh i bh to mizeria i to kwasna!  Natomiast Lukasz dobry serwis agresywna gra uderzenia z odpowiednia moca dobra gra przy siatce.Wygral zasluzenie. No i na deser  Ventura-Galvani Jak mecz wygladal to napisal Fro ja sie skupie na czyms innym. Nie ukrywam ze kazdy z moich dzisiejszych kuponow zaczynal sie od pana Santiago dlatego tez zalezalo mi bardzo zeby wygral no ale o to nie bylo latwo i bez pomocy niektorych osob w tym mojej  napewno by sie ta sztuka mu dzisiaj nie udala.Myslalem ze 6-3 i *2-0 wystarczy i udalem sie na obiad... gdy wrocilem zastalem wynik 6-3 4-6 0-1* no i sie zaczelo  Dwa razy gromkie vamos z trybun i mamy rebreak.Jedziemy dalej! i znow pod gorke zamiast isc za ciosem wsumie moze by sie udalo ale sedzia nam pokrzyzowal plany i stwierdzil ze pilka ktora spadla conajmniej 1 cm za linia koncowa byla dobra.Z tym faktem ciezko mi sie bylo pogodzic i probowalem wymusic zmiane decyzji no ale niestety sedzia wiedzial swoje i przy okazji wyprowadzil nam Venture z rownowagi  i santiago znowu traci serwis i robi sie 3-4*.W tym momencie publika znowu wkracza do akcji i Galvani nie wytrzymuje presji publiki  .Rebreak i potem juz 5-4 i meczowa oj dlugo ta meczowa bedzie pamietana w P-z  hehehe.No az wkoncu za 3 meczowa wszyscy odetchneli gleboko.Ale nie Galvani niedosc ze nie ladnie pozegnal sie z uczestnikami meczu to jeszcze potraktowal mnie z lokcia a gdy zarzadalem wyjasnien to puscil wiazanke po wlosku  a ze nic nie zrozumialem to wolalem z Fro przybic piatke Santiago 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 1,965
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 1,965 |
Siemka, panowie sorki, że w tym temacie, ale mógłby ktoś mi powiedzieć ile kosztują bilety na jutrzejsze mecze??  Chciałbym się jutro przejechac i obejrzeć jakiś meczyk...  Ktoś mógłby mi pomóc?? Najlepiej na priv, z góry dzieki 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2002
Posty: 8,948
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2002
Posty: 8,948 |
To moze ja lepiej przed postawieniem jutro zapytam komu publika bedzie sprzyjac , bo moze na niektore typy lepiej sie nie wypuszczac  nuz presji nie wytrzymaja  . Mysle ze odpowiedz na tak postawione pytanie jeszcze kilkadziesiat osob interesuje na forum. Ja myslalem zagrac: Cuevasa, Sluitera, Cipolle i Kubota - jaka bedzie akceptacja spoleczna tych typow ?! 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2003
Posty: 3,594
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2003
Posty: 3,594 |
Co do meczow jutrzejszych Sluiter-Lopez W tym meczu skalnialbym sie ku holendrowi.Ogranie w bardzo ladnym stylu Vacka i Lacko zrobilo na mnie wieksze wrazenie niz wygrane Lopeza nad slabo grajacym Gremelmayerem i Lorenzim u ktorego jeszcze promile bylo widac na korcie  .ogolnie Sluiter ostatnio lepsza forma co pokazuja wyniki no a Lopez jakby nie bylo w ostanim czasie 2x krecz a ponoc noga go wciaz poboluje wiec gramy Holendra  Lukasz-Ventura Jesli juz to Polak.Ventura napewno bedzie odczuwal skutki dzisiejszego meczu.Ciezko bedzie dojsc hiszpanowi do pelnej sprawnosci fizycznej wiec Kubocik ktory gra coraz lepiej powinien dac rade  . Cipolla-Vicente Jak juz mowilem jesli cos tu grac to Wlocha.Wymiany beda dlugie ale to Cipolla wyglada na solidniejszego gracza no i przede wszystki nie bedzie robil tak prostych bledow jak dwaj porzedni rywale Vicente. Cuevas-Silva Jak to mowia w kuluarach Silva bierze turniej a przynajmniej ma duze szanse :)Ja jestem bardzie ostrozny ale kurs ponad @2 bardzo kusi.Prawda jest taka jak napisal Vonseb to Cuevas ma lepsze wyniki w tym roku ale Silva pokazal ze takze potrafi grac na bdb poziomie.Prawda jest tez taka ze Cuevasa juz moglo nie byc w tym turnieju bo Chadaj mial zarowno w 1 jak i 2 secie w tb 2x po 6-4 no ale polaczki jak to polaczki zawsze niemozliwe i tak spartola  wiec Silva to nie ogorek wie jak sie gra dlatego tez nalezy jego wlasnie upatrywac w roli lekkiego faworyta  No i najwazniejsza rzecz Cipolla i Silva graja na korcie nr 1 wiec wrazie czego pomozemy  Sluiter Kubot Cipolla Silva VAMOSSSSSS! dziekuje
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2001
Posty: 3,496
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2001
Posty: 3,496 |
Flavio Cipolla - Dominik Hrbaty 62 63Cóż można napisać o meczu w którym Hrbaty na 9 swoich podań wygrywa tylko 1  i to w 2 secie !!! już to mówi samo za siebie - 5 pierwszych gemów w meczu to same breaki. Hrbaty - nieregularny, mnóstwo niewymuszonych błędów, fatalna gra przy siatce. Niby mu zależało, bo po wygranych piłkach próbował się motywować, ale tym się meczu nie wygrywa. Potwierdził swoją słabą dyspozycję i szczęśliwe zwycięstwo z 1 meszu z Masikiem. Próbował grać swoje miał przebłyski i wówczas grał piękny dla oka tenis, ale tego było dziś bardzo mało. Cipolla - "walczak" - biega do wszystkiego - nie było dla niego straconej piłki. Martwi jedynie fakt, że Hrbaty kilka razy go przełamał, a Dominik miał przebłyski swojej formy. Włoch gra urozmaicony tenis - często grał ładne skróty, "regularny do bólu" trzyma piłkę w korcie i raczej większych błędów nie popełniał. Raczej defensywna gra, ale gdy trzeba to potrafi zaatakować. Mam nadzieję, że nie zabaluje dziś z resztą włoskiej ekipy i jutro będzie mu się chciało grać. Łukasz Kubot - Simone Vagnozzi 60 64To że Kubot wygrał seta 6/0 już mówi samo za siebie Kubot - oj dziś zagrał bardzo dobre spotkanie. Skoncentrowany, zmobilizowany i regularny. Może grało mu się łatwiej, bo szybko Włocha przełamał i "pusciły emocje"  Bardzo dobry serwis, z którym Włoch w 1 secie zupełnie nie mógł sobie poradzić - była to kopalnia punktów i łatwe gemy dla Polaka. Muszę dziś Kubota pochwalić za piękną grę - nawet skróty mu wchodziły - jedyny mankament to SMECZE !!! - tragedia tak wysoki chłopak, a stojąc z 2 m przed siatką nie potrafi skończyć. W meczu z Greulem też miał z tym problemy. Grał piękne mocne piłki z głębi kortu i trafiał. W całym meczu popełnił bardzo mało UE. Prawie koncertowa gra Polaka, który szybko w 2 secie przełamał Włocha i już tylko kontrolował mecz, bo wiedział, że przy takiej dyspozycji serwisowej swojego podania nie przegra i w pewnych momentach odpuszczał i moim zdaniem bardzo dobrze robił, bo nie męczył się głupimi wymianami i nie tracił sił przed jutrzejszym meczem. Spotkanie trwało dokładnie 77 minuty i to też o czymś świadczy. Vagnozi - cóż mam napisać - wypadł bardzo blado przy Kubocie. Nie istniał w 1 secie tak więc trudno cokolwiek powiedzieć. Problemy przy silnym serwisie rywala. Kiepska psycha za rzucanie rakietą [2x] otrzymał ostrzeżenie. Słaby serwis i określenie "pykacz" pasuje do niego. Warunki fizyczne kiepskie [niskiego wzrostu], nie ma silnego kończącego uderzenia. Popełniał dużo UE, ale to zasługa Kubota, który grał agresywnie i zmuszał Vagnoziego do błędów. Santiago Ventura - Stefano Galvani 63 46 64Jednak coś napiszę  . Ci co postawili na Venturę mogą być WDZIęCZNI ekipie z P-nia, która swoim zachowaniem przyczyniła się do zwycięstwa Hiszpana. Dla mnie takie zachowanie to nawet "wioska" nie była, nazwałbym to dosadniej, ale po co już po meczu. Dodam tylko, że trzeba było się wcześniej umówić na Galvaniego, bo oboje grali kiepsko z tych fragmentów co ja widziałem, ogólnie mecz stał na kiepskim poziomie i wówczas byłoby o wiele większe "bicie" na kursie. To tyle na przyszłość. A co do sędziego to był to Nasz sędzia, więc nie dziwię się, że nie reagował w "pewnych" momentach.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 3,336
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2007
Posty: 3,336 |
Dobrze Panowie że byłem w pracy bo na 100% dostałbym "48" na meczu Santiago.... heheh ale za doping szacunek i za moje  Cipolla widze że cos gra w tym turnieju, mimo iz nie widziałem jego meczu z Hrbatym gram to na każdym kuponie, Vicente swoją defensywa nic tu nie zrobi, Włoch wciągnie go nosem Gram na Kubota bo jak nie tutaj to narazie nigdzie, publika i jego gra bardziej mnie przekonują w chwili obecnej Cuevas - Silva bez czucia, jak juz to lekko Urugwajczyk bo gra agresywnie a to na clayu przynosi punkty Sluiter-Lopez. Oglądałem obu Sluiter gra mocno, 2 ręczny forehand ma mocny serwis, Hiszpan najlepszy przykłąd gracza grającego prawie tylko na cegle, cierpliwy az do bólu i regularny i właśnie to mnie umacnia w przekonaniu, że dzięki temu zwycięży Nie oszukujmy sie ale gole ich dalej 
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2004
Posty: 2,019
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Aug 2004
Posty: 2,019 |
ja niestety nie mialem okazji ogladac gry zawodników, moze to i dobrze bo to zawsze mi przeszkadzalo, wole sie opierac na dyspozycji i osiaganych rezultatach, dlatego tez dzisiaj wydaje mi sie dobre granie na Lopeza i Kubota, ale sadze ze bez pomocy naszych kibiców nic nie wyjdzie, zatem Panowie do dziela 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179 |
Raemon Sluiterrrrrrrrr - Marc Lopez 64 36 62 Marc owszem był dzisiaj regularny, mało psuł, ale co z tego skoro Raemon dzisiaj pokazał jaką skuteczną bronią jest serwis i kończące uderzenia. Znowu Holendrowi przydarzył się przestój i tym razem kosztował go on seta, ale jednak w końcowym rezultacie twarda gra przyniosła skutek. M.Lopez pod koniec już nie wytrzymywał wymian, w ataku za bardzo nie miał czym postraszyć.
Fernando "Tragedia" Vicente - Flavio "Tragedia" Cipolla 57 64 76(5) Był doping na tym meczu dla Flavio, ale tym razem nie udało się go wyciągnąć za uszy po zwycięstwo. Początek meczu to szybki break Hiszpana i po chwili kolejne 2bp - wynik *14 15-40 zapowiadało się że 20 min i po 1 secie, ale nagle Flavio który do tego momentu niemiłosiernie psuł zaczął grać, obronił bp przełamał rywala i po paru dłuższych minutach mieliśmy *54 dla Włocha ! Oczywiście na koniec kilka breaków i 7-5 dla Włocha. W 2 secie także się kilka razy połamali, gdy wydawało się że sytuacja już opanowana Vicente zaczął strzelać fochy, zatrzymał kilka wymian widząc auty po zagraniach Cipolli, kilka razy miał rację, ale komentarze pod adresem sędziów (liniowych i głównego) miały za cel wybić z rytmu Włocha. Przy *4-5 Cipo dał się złamać i oddał seta. 3 set to już loteria, gdyby mecz był na Betfair to spokojnie można byłoby zrobić kilka all greenów. Łamali się prawie co gem, jednak skoro oboje serwisu nie posiadają to ciężko się przy nim utrzymać we własnym gemie. Tragikomedią był TB w którym ani jeden nie potrafił utrzymać 2 x pod rząd swojego serwisu.
Podsumowując - Cipolla walczył, biegał, przy siatce ładnie, ale nie ma serwisu i nie był tak regularny jak z Hrbatym. Vicente nie ma serwisu, miał przestój który kosztował go seta, też trochę popsuł.
Łukasz Kubot - Santiago "Anemik" Ventura 63 63 Kubot zagrał to co miał zagrać czyli atakował, Ventura odgrywał mu balony i je Łukasz łatwo pod siatką zbijał. Serwował dobrze i tyle w zupełności starczyło na takiego Venturę. Venturę który raczej nie podjął walki, nie atakował prawie w ogóle, często nie przykładał się do odbić rakietą, często trafiał ramą. Loby mu kompletnie nie wychodziły, zanim doleciały za karo serwisowe już Kubot je zdążył zbijać smeczem (aczkolwiek 2 loby Venturze całkiem ładne wyszły). Serwisowo też poniżej średniej Hiszpańskiej krajowej. W 2 secie coś tam powalczył (np. w gemie odłamującym na 3-3*) i wtedy Kubot miał trochę ciężej. Jednak walka w 2-3 gemach w całym meczu, nawet przeciwko Kubotowi na pewno nie wystarczy.
Julio "Nie umiem psuć" Silva - Pablo "NADZIEJA ŚWIATOWEGO TENISA" Cuevas 62 62 Cuevas mi przypomina Vassallo-Arguello. Czyli atak, niekoniecznie z pomyślunkiem. Tyle co popsuł dzisiaj to tragedia, jak na taki "talent". Serwis owszem, na dobrym poziomie, aczkolwiek 2 DF z rzędu które doprowadziły do 2-6 dla Silvy w 1 secie chluby mu nie przynoszą. Udało mu się też ładnych kilka razy efektownie skończyć piłkę po linii bądź narożniku korty. Potwierdził natomiast przeciętne umiejętności gry przy siatce. Silva... kapitalnie regularny, bardzo dobry w obronie, serwis odpowiednio solidny, przy siatce kiedy trzeba. I myśli, przede wszystkim myśli. Szybko zobaczył, że wystarczy trochę poprzebijać z Cueavasem, a ten i tak w końcu odda punkt. Naprawdę gra Brazylijczyka mogła się podobać i zrobiła wrażenie. Cuevas widząc, że nie uda mu się zabiegać i zmusić do błędy Silvy atakował coraz mniej i coraz mniej celnie i w pełni zasłużenie poniósł klęskę.
No chyba, że za jakąś godzinę okaże się iż już był spakowany na Sopockie kwale. O 21 ma się pojawić na stronie lista kwali do Prokomu.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 3,336
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2007
Posty: 3,336 |
Jutro Sluitera z Vicente wale 10/10
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Knockin' On Heaven's Door
|
|
Knockin' On Heaven's Door
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041 |
Jutro Sluitera z Vicente wale 10/10 czyli finał Sluiter-Kubot.......... 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179 |
Sluiter - Silva Zwycięzca turnieju : Silva.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Knockin' On Heaven's Door
|
|
Knockin' On Heaven's Door
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041 |
Sluiter - Silva Zwycięzca turnieju : Silva. uważasz,że Łukasz "oleje" ten półfinał ? Jeśli nie to miałby ładną okazję zrewanżować się Sluiterowi za niedawną porażkę w Scheveningen.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,163
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,163 |
Jutro Cuevas gra z Dolgopolovem w Sopocie. Wynika z tego, że potraktował ten turniej jako trenig przed kwalifikacjami. Pewnie zastaniawiał się z kim przegrać czy z Chadajem czy z Silvą. Ja jutro stawiam na Łukasza 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179 |
Nie, że oleje, po prostu Silvy nie pokona. Cuevas w kwalach w Sopocie... Hmm... być może zgłosił się do nich po porażce z Silvą, może. Tak czy inaczej Silva jest tutaj mocny. Sluiter-Vicente Holender potrafi przyłoży, potrafi skończyć piłkę. Owszem miewa przestoje i wtedy różnie bywa, ale z tymi przebijaczami nadrobi to winnersami i serwisem. Szczególnie z Vicente który dzisiaj zagrał mocno przeciętnie, nie ma serwisu, w wymianach nie posiada żadnej siły, więc Sluiter tym bardziej będzie mógł spokojnie atakować przy liniach. Ograł regularnego M.Lopeza i nie popełnił ok. 60 UE jak Klec w meczu Vicente. Stawka nie może taka jak Cukrowata, ale na pewno wysoka. Raemon jutro w końcu wywali z turnieju kogoś kto na dobrą sprawę mógł już polecieć w 1 rundzie. Silva-Kubot Kubot nie zagrał dzisiaj super meczu, po prosty dyspozycja Ventury nie była najwyższa. Nie biegał do wszystkiego, nie był regularny, nie atakował. Pełna anemia. Kubot grał swoje i wystarczyło. Silva nie dość że się dobrze broni, biega, trzyma piłkę w korcie to na pewno nie będzie stał bezczynnie i czekał na błędy Kubota tylko szybko zobaczy co musi grać i będzie to grał przeciw Polakowi. Kubot czuje się dobrze w ataku, gorzej w obronie. Tak jak Phau. Silva przy swoim serwisie w meczu z Niemcem często atakował, chodził do siatki, grał skróty. Tylko czekać na kursy, dołożyć coś do 3 komb. i grać półfinały Porsche Open  .
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Knockin' On Heaven's Door
|
|
Knockin' On Heaven's Door
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041 |
Jutro Cuevas gra z Dolgopolovem w Sopocie. Wynika z tego, że potraktował ten turniej jako trenig przed kwalifikacjami. Pewnie zastaniawiał się z kim przegrać czy z Chadajem czy z Silvą. Ja jutro stawiam na Łukasza  może błędami Adama Cuevas wygrał oba taebreaki..... 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179 |
Cuevas z setowych piłek Chadaj bronił się asami i winnersami, więc pudło.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Knockin' On Heaven's Door
|
|
Knockin' On Heaven's Door
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041 |
FRO LECH.....jest tylko mała różnica między Julio a Łukaszem......to power,którego na pewno nasz kolos ma więcej od tego kurdupla z Brazylii,fakt,że Silva jest regularny a Kubot więcej psuje ale jeśli zagra też głową to go łyknie tym bardziej że w Sopocie już ma "dzikusa" przyznanego.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179 |
Aha. Powerem wygra Łukasz. Spoko.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,163
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,163 |
Fro kto jest w obozie Kubota. Fibak podpowiada mu co coś?
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Knockin' On Heaven's Door
|
|
Knockin' On Heaven's Door
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041 |
Aha. Powerem wygra Łukasz. Spoko. poczułem ironię aczkolwiek każdy ma prawo do swoje zdania tym bardziej typu no i przecież nie ma ludzi nieomylnych......pozdrawiam i bez obrazy........ 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|