Oto co pojawiło się we Wrocławskich gazetach Oprócz walki o punkty do tabeli Euroligi, jakże potrzebne obu zespołom, dzisiejszy mecz Idei Śląska z Unicają Malaga będzie przede wszystkim pojedynkiem dwóch znakomitych trenerów. O godz. 18 w Hali Ludowej naprzeciw siebie staną ekipy prowadzone przez Andreja Urlepa i Bożidara Maljkovicia.
Urlep jest legendą w Polsce, a głównie we Wrocławiu, Majlkovicia zaś podziwia cała Europa. Słoweniec wywalczył w wielkim stylu trzy mistrzostwa Polski, wprowadził też Śląsk do Euroligi. Jugosłowianian z kolei czterokrotnie wygrywał europejski, klubowy czempionat. Obaj słyną z perfekcjonizmu, stawiania na żelazną obronę i „ręcznego” sterowania prowadzonych przez siebie zespołów. Zderzenie dwóch podobnych stylów gry w wykonaniu godnych siebie drużyn może okazać się nie lada gratką dla kibiców. - Malaga jest mocną, solidną drużyną - uważa Andrej Urlep. - Hiszpanie doskonale bronią, zaś w ataku po prostu wykonują polecenia trenera. Czeka nas bardzo trudny mecz. Nie mamy zbyt wielkich szans na awans do kolejnej fazy grupowej, ale nie poddawamy się.
Ostatnia szansa Trener Urlep nie boi się stwierdzenia, że Śląsk ma małe szanse na wyjście z grupy. Nie ukrywa również, że nawet zwycięstwo nad Malagą nie zmieni diametralnie sytuacji mistrzów Polski. Ale nawet on musi przyznać jedno - dzisiejsze spotkanie jest dla wrocławian meczem ostatniej szansy. Zwycięstwo przedłuży nadzieje, zaś porażka definitywnie wyeliminuje Ideę Śląsk z tegorocznych zmagań w Eurolidze.
Debiuty, debiuty W zespole wrocławskim będzie dwóch debiutantów - Tomas Pacesas i Michael Wright. Tak naprawdę, to prawdziwy debiut zaliczy tylko Amerykanin, bo Litwin zdążył już zagrać przeciwko Czarnym Słupsk. Ale w Eurolidze Pacesas jeszcze nie grał, więc i jego nazwijmy debiutantem. Wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się we wrocławskim klubie, że obaj zostali zgłoszeni do rozgrywek i zatwierdzeni przez organizatorów Euroligi do rozgrywek. - Nie jesteśmy w tym pojedynku faworytami, ale ale chcemy wygrać z Unicają - mówi Pacesas. - Tym bardziej, że jest to zespół zbliżony do nas klasą. Śląsk jest obecnie w trudnej sytuacji, w drużynie było sporo zmian. Mamy nowego trenera, niedawno dołączył do nas Wright. Potrzeba nam czasu i dużo ciężkiej pracy. Ale jestem dobrej myśli. Bez tego nie ma sensu wychodzić na parkiet.
Kto najgroźniejszy? Często mówi się, że Unicaja nie jest ekipą gwiazd, wygrywa zaś zespołowością. Maljković ma jednak do dyspozycji sporo znakomitych graczy. Wystarczy wymienić reprezentantów Francji - Mustaphę Sonko i Freda Weisa (218 cm wzrostu!), Hiszpana Berniego Rodrigueza, Amerykanina Chucka Kornegaya czy Chorwatów - Veljko Mrsicia i Milana Gurovicia. Aby wygrać, wrocławianie będą musieli dziś zneutralizować każdego z nich. Czy im się to powiedzie?