|
|
Dołączył: Aug 2007
Posty: 366
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2007
Posty: 366 |
Wszystko fajnie - macie rację - rejestrujesz firmę poza granicami kraju - w jednym z krajów Unii, w którym jest to legalne, czyli jak działa większość buków np. na Malcie. Z tym, że żeby wszystko było legalnie, musisz wykupić tam jeszcze serwery itp. tak żeby serwis nadawał realnie z tamtego kraju, a że adres jest www.xxxx.pl [ xxxx.pl] to już nie istotne. Tylko, że przy kilku tysiącach zł miesięcznego zarobku wejście w rejestrację za granicą, założenie tam firmy i związane z tym opłaty cię zjedzą. Pozostaje czekać na zmiany w naszym prawie - Unia prędzej czy później zmusi nasz rząd do tego i wtedy będziesz mógł spokojnie zarejestrować się w Polsce. Tylko kiedy nasz rząd zechce zarobić na tym pieniądze ? 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792 |
Jak znowu wugra PiS to nic sie w tej sprawie nie zmieni...
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2007
Posty: 366
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2007
Posty: 366 |
Pewnie nie, Ale to dla mnie bardzo dziwne. Biorąc pod uwagę prawo podatkowe w Polsce firmom bukmacherskim raczej opłacałoby się tutaj rejestrować i płacić podatki. No chyba, że PiS wyskoczyłby z jakąś kosmiczną stawką tego podatku.
Internetowi bukmacherzy i tak działają mając może nawet miliony klientów - a państwo na tym nie zarabia. Na takie marnotrawstwo chyba tylko w Polsce rząd sobie może pozwolić.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,734
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,734 |
Tylko, że przy kilku tysiącach zł miesięcznego zarobku wejście w rejestrację za granicą, założenie tam firmy i związane z tym opłaty cię zjedzą. Wcale nie. PRIV.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910 |
Odswiezam temat.. Tak jak to zostalo poruszone wczesniej w temacie, ciezko za pieniadze z bukmacherki kupic dobry samochod czy mieszkanie. Trzeba by bylo wiec pomyslec o tym, aby mieć kwity na pokrycie takich wydatkow. I teraz pytanie: jakie sa mozliwosci w tym aspekcie? Przykladowo mozna chodzic do naziemniakow i przy dobrej analizie pewnie na cos w okolicy zera daloby sie wyjsc, a z kazda wygrana prosic o zaswiadczenie o wygranej. W dluzszym okresie czasu pewnie troche stracimy biorac pod uwage zlodziejska marze i 10% podatek, jednakze takowa strate jestem w stanie zaakceptowac zyskujac kwity pozwalajace zrobic "wieksze" zakupy. Pewnie macie lepsze pomysly, wiec piszcie 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 435
addict
|
|
addict
Dołączył: Jan 2005
Posty: 435 |
ziemniaki to napewno jakiś sposób tylko nie wiem czy na dłuzszą mete da sie tak działać? co sadzisz o tym by grać na giełdzie i zastosować to jako wytłumaczenie skąd mam kase? w temacie jestem raczej zielony dopiero zaczynam rozgryzać ten temat.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 435
addict
|
|
addict
Dołączył: Jan 2005
Posty: 435 |
a mozecie powiedziec jak wyglada sprawa w innych krajach co trzebaby robic jakby buki byly legalne w polsce? tak mniej wiecej co bym musial zrobic zeby byc na legalu? 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910 |
z gielda jak najbardziej wporzadku jesli jestes w stanie generowac z niej odpowiednie zyski. Jesli nie masz przychodow to nic nie zdzialasz. Z naziemnymi jest ten plus, ze nikt Ci nie bedzie patrzyl (tak mi sie przynajmniej wydaje ze nie ma takeigo sposobu) ile razy wygrales a ile przegrales. Przykladowo puscisz 2 zaklady za 500 zl majac na kazdym do zgarniecia 1 tys. Gdy wejdzie tylko jeden prosisz o zaswiadczenie wygranej i masz 1 tys. udokumentowane, gdyz na takim zaswiadczeniu nie ma odjetej stawki od wpisanej wygranej, wiec jest to jakis dodatkowy atut. Natomiast w przypadku gieldy gdy kupisz 2 papiery po 500 zl i jeden wzrosnie do poziomu 600 zl, a drugi spadnie do poziomu 400 twoj przychod wynosi 0.
Natomiast co do drugiego pytanie to pewnie trzeba jakis PIT wypelnic, ale poki co daleka droga, aby panstwo dalo nam taka mozliwosc. Pozdr
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2007
Posty: 190
member
|
|
member
Dołączył: Jun 2007
Posty: 190 |
SyKo jest wiele mozliwosci trzeba tylko pomyslec. Jak juz poruszyles ziemniaki. Idziesz do Totomixa lub innych bukow. Dogadujesz sie z gosciem kotry ci wystawia wygrane kupony a ty mu odwalasz dole pare zlotych i jest czysty jak rybka :-) tylko zwracaj uwage na daty i wygrane zebys nie przesadzil hehe 
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 3,530
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2004
Posty: 3,530 |
Kwity to podstawa!!! Facet kupil mieszkanie,od razu go do skarbowki wezwali pokazal kwity z Profesjonala i po sprawie, najelpiej samemu cos zawsze wyslac i zbierac kwity, kupon wazny miesiac mozna zebrac kilka wygranych kuponow i wziasc kwit sumiuja wygrana i dostajesz jeden kwit, zbierasz nastepne kupony i znowu kwit. Wysylasz przykladowo za 500 zeta kurs dajmy na to 1,4 wygrana 640zeta etc
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 3,530
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2004
Posty: 3,530 |
z . Z naziemnymi jest ten plus, ze nikt Ci nie bedzie patrzyl (tak mi sie przynajmniej wydaje ze nie ma takeigo sposobu) ile razy wygrales a ile przegrales. Kiedys STS mial takie praktyki! Wezwali goscia i liczyli mial kwity z Profa i Sts, skarbowka mu wyliczyla, ze ma za malo (przez STS) ale to bylo kiedys gdy na kwit z STS czekalo sie nawet miesiac czasu (musial podpisac prezes!).
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2007
Posty: 195
member
|
|
member
Dołączył: Jan 2007
Posty: 195 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2007
Posty: 195
member
|
|
member
Dołączył: Jan 2007
Posty: 195 |
nie pamiętam od jakiej kwoty , chyba od 100tyś pln, pracownik ma obowiązek powiadomić pracodawce, który z kolei powiadamia odpowiednie organy ,że pan X pobrał kwity na kwote X [ 100 tys lub więcej] w jakimś okresie czasu X.Związane jest to z nowymi przepisami o przeciwdziałaniu wprowadzania do obiegu żródeł finansowych niewiadomego pochodzenia.Także pralnie napewno są monitorowane  haha
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 3,530
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2004
Posty: 3,530 |
taki serial SFORA tam gosc tez mial kwity grasz/wygrywasz do takich kwitow nikt sie nie przyczepi, tylko nie grac na karte  (konkursy)
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2007
Posty: 273
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Oct 2007
Posty: 273 |
Załóżmy hipotetycznie,że udało nam się zgromadzić "kwity" z STS i mamy udokumentowane 50 000 złotych. Co z podatkiem od tych wygranych, pomijająć oczywiście te 10 % odejmowane przez STS od każdego kuponu. Czy skarbówka może przyczepić się do tego, ze nie odprowadziliśmy podatku od tych 50 000 złotych ? a może jest tak, że jedyny podatek w tym przypadku to te 10 % odprowadzane przez STS od kazdego kuponu ?
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2005
Posty: 30,870
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2005
Posty: 30,870 |
te 10% to jest podatek wlasnie, a po co placic dwa razy podatek?
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2007
Posty: 273
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Oct 2007
Posty: 273 |
te 10% to jest podatek wlasnie, a po co placic dwa razy podatek? no właśnie, skoro mówimy o płaceniu dwa razy tego samego podatku to może ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, dlaczego, np w STS-ie po przekroczeniu pewnej sumy ( w tej chwili jest to około 2180 zł) musimy zapłacić 10 % podatek, skoro STS "pobrał" go już wcześniej od każdego kuponu. Płacimy więc zawsze 10 % + dodatkowo 10 % jeśli wygrana przekroczy tę ustaloną kwotę (2180 zł). Dla mnie to mjest zupełnie chore...
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2007
Posty: 15
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Nov 2007
Posty: 15 |
10% od stawki (Podatek od ZAWARCIA zakładu) 10% od wygranej (Podetek od WYGANIA zakładu - obowiązuje od pewnej sumy)
owszem, jest to głupie. Ale zamiast stawiać kupon za X,XX zł, wygrać 10000zł i podzielić się po raz drugi podatkiem, można postawić 10 takich samych za łączną kwote X,XXzł. Wtedy wygrasz 10x1000zł i nikt Ci nie będzie po raz drugi odliczał podatku.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 3,530
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2004
Posty: 3,530 |
Załóżmy hipotetycznie,że udało nam się zgromadzić "kwity" z STS i mamy udokumentowane 50 000 złotych. Co z podatkiem od tych wygranych, pomijająć oczywiście te 10 % odejmowane przez STS od każdego kuponu. Czy skarbówka może przyczepić się do tego, ze nie odprowadziliśmy podatku od tych 50 000 złotych ? a może jest tak, że jedyny podatek w tym przypadku to te 10 % odprowadzane przez STS od kazdego kuponu ? podatek juz zaplacony mozesz uzbierac jakakolwiek kwote podatek placi buk nie ty
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2007
Posty: 273
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Oct 2007
Posty: 273 |
Załóżmy hipotetycznie,że udało nam się zgromadzić "kwity" z STS i mamy udokumentowane 50 000 złotych. Co z podatkiem od tych wygranych, pomijająć oczywiście te 10 % odejmowane przez STS od każdego kuponu. Czy skarbówka może przyczepić się do tego, ze nie odprowadziliśmy podatku od tych 50 000 złotych ? a może jest tak, że jedyny podatek w tym przypadku to te 10 % odprowadzane przez STS od kazdego kuponu ? podatek juz zaplacony mozesz uzbierac jakakolwiek kwote podatek placi buk nie ty 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|