Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 1 z 3 1 2 3
Dołączył: Mar 2005
Posty: 863
old hand
old hand
Dołączył: Mar 2005
Posty: 863
Jedziemy dalej ......... papa


[Linked Image]

Bonus: Unibet
Dołączył: Sep 2004
Posty: 23,725
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Sep 2004
Posty: 23,725
Wg mnie baaardzo nieciekawe pary frown

Dołączył: Jan 2003
Posty: 2,716
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 2,716
Slowenia,Serbia,wegry najciekawsze

Dołączył: Jan 2004
Posty: 29,182
A
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
A Offline
Dołączył: Jan 2004
Posty: 29,182
Originally Posted by kfjatek
Wg mnie baaardzo nieciekawe pary frown

Zgadzam sie ,z jednym wyjatkiem.

Dania - Hiszpania

Seleccion EspaÑola pod "kuratela" Aragonesa gra beznadziejny futbol.
Trenerowi ,ze wzgledu na wiek ,mozna by wybaczyc to ,ze zasypia podczas gry na lawce ,ale...

Brak koncepcji gry ,niespojnosc poszczegolnych formacji,poglebione to wszystko przez odwieczne konflikty "miedzyprowincjonalne".

Do tego dochodzi kontuzja Davida Villi w ostatnim meczu ligowym z Espanyolem.

Pozytywy : Iniesta ,ktory w ostatnich 4 meczach Barcy (nie liczac CL) gral od pierwszej minuty.
Do tej pory nie blyszczal w reprezentacji ,tak jak mozna bylo oczekiwac ,ale z lawki klubowej trudno bylo wstac i zostac liderem Seleccion.

Dania zawsze u siebie grozna ,Hiszpania na wyjazdach marna.

Nie bawiac sie w jakies megawywody :

Dania 1 po dobrym kursie.

Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
R
Pooh-Bah
Pooh-Bah
R Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
Originally Posted by amkwish
Originally Posted by kfjatek
Wg mnie baaardzo nieciekawe pary frown

Zgadzam sie ,z jednym wyjatkiem.

Dania - Hiszpania

Seleccion EspaÑola pod "kuratela" Aragonesa gra beznadziejny futbol.
Trenerowi ,ze wzgledu na wiek ,mozna by wybaczyc to ,ze zasypia podczas gry na lawce ,ale...

Brak koncepcji gry ,niespojnosc poszczegolnych formacji,poglebione to wszystko przez odwieczne konflikty "miedzyprowincjonalne".

Do tego dochodzi kontuzja Davida Villi w ostatnim meczu ligowym z Espanyolem.

Pozytywy : Iniesta ,ktory w ostatnich 4 meczach Barcy (nie liczac CL) gral od pierwszej minuty.
Do tej pory nie blyszczal w reprezentacji ,tak jak mozna bylo oczekiwac ,ale z lawki klubowej trudno bylo wstac i zostac liderem Seleccion.

Dania zawsze u siebie grozna ,Hiszpania na wyjazdach marna.

Nie bawiac sie w jakies megawywody :

Dania 1 po dobrym kursie.

To wszystko prawda, tylko jest jedno ale...
Hiszpanie z Dunami grać potrafią, albo ci drudzy z Hiszpanami nie potrafią - jak kto woli.
Nie sprawdzalem, ale od czasu, jak Sęp Butragenio zapakował idącym od zwycięstwa do zwycięstwa Duńczykom, zwanych wtedy Duńskim Dynamitem 4 bramki, a było to dość dawno, to od tego czasu Duny z Hiszpanią chyba ( bo dokładnie nie sprawdzałem ) nie wygrali.
A pamiętam, jak był taki mecz, gdzie Hiszpanie musieli wygrać u siebie. Ktoś z Hiszpanów szybko wyleciał, ale i tak Hiszpania wygrała 1:0 grajac w 10-tkę.

Hiszpanie powinni dominować w II lini, jak tak patrzę na to, kto może zagrać. Jeśli chodzi o mnie, to ja bym gral na zwyciestwo gości. Ale jeszcze się zastanowię

Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
R
Pooh-Bah
Pooh-Bah
R Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
Ciekawa para to Rumunia - Holandia
Jak to typować nie wiem. Holendrzy w tej chwili moją spory wybór graczy ofensywnych, kilku z nich świetnie spisuje się w klubach. Ale z defensywą mogą być kłopoty. Rumuni u siebie nieobliczalni.
Tak na pierwszy rzut oka over i X2

Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
R
Pooh-Bah
Pooh-Bah
R Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
Kiedy graliśmy towarzysko z Rosją, selekcjoner "sbornej" Guus Hiddink powiedział, że Polska to zespół, który może wygrać z każdym. W tym twierdzeniu jest tylko 50% prawdy, bo sympatyczny Holender zapomniał dodać ( lub przez kurtuazję nie chciał ), że Polska również z każdym może przegrać! Świadczą o tym choćby wyniki w eliminacjach ME z Portugalią i Armenią. Ale przed decydującymi pojedynkami z Kazachstanem, Belgią i Serbią nastroje wśród kibiców są więcej niż dobre, a najwięksi optymiści liczą nawet na to, że mecz z Serbią będzie o przysłowiową pietruszkę, gdyż będziemy mieli już awans w kieszeni. Oby nie było odwrotnie, bo to równie prawdopodobny scenariusz. To, że Polacy liderują w grupie o niczym nie świadczy, bo nasi najgroźniejsi rywale Portugalia i Serbia po stronie strat są lepsi od biało-czerwonych ( stracili mniej punktów ) i jeśli wygrają pozostałem mecze, to oni pojadą do Austrii i Szwajcarii mad
Wiara w końcowy sukces, to w głównej mierze wiara w Beenhakkera. Holendrowi trzeba oddać, że zna się na swoim fachu i zrobił już bardzo dużo dla polskiego futbolu. Mało jest takich, którzy odważyliby się podważać jego decyzje, choć wiele z nich jest zaskakujących. Niepokojące jest to – co już potwierdzało się wielokrotnie – że wiara i oczekiwania kibiców zazwyczaj nie idą w parze z wynikami reprezentacji.
Leo Beenhakker to świetny motywator, to człowiek, który szuka pozytywów i tym stara się zarazić naszych piłkarzy. A oni mu wierzą, bo wstyd by było mu nie wierzyć, tyle tylko, że ta wiara towarzyszy im tylko w reprezentacji. Kiedy piłkarze wracają do swoich klubów, wstydu już nie mają i często grają po prostu słabo lub wycierają ławę i to w przeciętnych klubach.
Polska potrzebuje 7 punktów do awansu, by nie oglądać się na rywali czy liczyć na "zakaukaską" pomoc. Tak wygląda prawda i mnie osobiście nie przekonuje ( pozytywne ) spojrzenie Beenhakkera, który mówi, że jesteśmy liderem, a naczynie napełnione jest już prawie do końca. Nie wie bowiem chłopisko, że Polacy są znacznie lepsi w opróżnianiu naczyń, niż w ich napełnianiu, a tym samym wisi nad nim fatum, i to podwójne, o którym napiszę, gdy będziemy grać z Belgią.

Zróbmy sobie teraz przegląd wojska.
W meczu z Kazachstanem nie zobaczymy kontuzjowanych Jakuba Błaszczykowskiego, Grzegorza Rasiaka i Pawła Golańskiego. Strata to niewielka, bo Kuba błyszczał tylko w sparingach, Bundesliga na razie go przerasta. Golański stracił miejsce w rumuńskiej Steaule, Rasiak też nie ma pewnego placu w drugoligowym zespole z Anglii.
Zawodnik, od którego Leo zaczyna ustalanie składu, czyli Maciej Żurawski, zapomniał już nawet, jak twarda ława jest u Celtów mad
bo nawet tam trudno go dojrzeć. Ma on ponoć decydować o grze naszej drużyny, wszak ma świetny przegląd pola. Z trybun widać więcej niż z ławki, więc coś jest na rzeczy laugh
W bramce zobaczymy zapewne Boruca, gdyż mało prawdopodobne jest, by Leo zdecydował się na Tomka Kuszczaka. Boruc puszcza bobole, ale zdaniem Beenhakkera jest to bramkarz na wielkie mecze. Należy więc założyć, że mecz z Kazachstanem do takich się zalicza.
Obrona. Wasilewski jest po kontuzji, Bronowicki grzeje ławę, Bąk bliski emerytury, a Jop to rozwiązanie doraźne, bo wielkiej formy u niego nie widać. Grzegorz Bartczak z Zagłębia Lubin jest za słaby na Polonię Bytom, a Kazachowie grają nieco lepiej, chyba że się nie znam.
Z Polonia Bytom nie za bardzo radzili sobie także Łobodziński i Garguła. Kaźmierczaka na próżno wypatrywać w Porto. W napadzie mamy Saganowskiego, który zgubił formę i Radka Matusiaka, który gra siedzi na ławie lub gra ogony w przeciętnym Heerenven.
Czy ci zawodnicy mogą zapewnić nam historyczny awans do finałów ME?
Zobaczmy na kogo możemy liczyć. W obronie z pewnością nie zawiedzie Michał Żewłakow. Jakub Wawrzyniak zbiera dobre recenzje za występy w Legii, ale wątpliwe jest, by ten piłkarz wybiegł w pierwszej jedenastce.
Podobnie Kamil Kosowski. Bardzo dobre występy z Wiśle i raczej rola rezerwowego. W życiowej formie jest Mariusz Lewandowski, w wysokiej formie Jacek Krzynówek. Zastrzeżeń nie można mieć do Sobolewskiego i Dudki. O formie Ebiego trudno powiedzieć coś jednoznacznie, cenne jest to, że strzelił on bramkę w ostatnim meczu. Ebi lubi strzelać seriami i w tym nadzieja naszej reprezentacji, bo poza nim napastnika w formie nie widać.

Reasumując. Leo raczej nie będzie eksperymentować. Na Kazachstan powinno to wystarczyć, z Belgią mogą być kłopoty ( jeśli nic się nie zmieni ), a z Serbią przyjdzie nam liczyć na szczęście. Cienko widzę ten nasz awans, oj cienko...

W najblizszym meczu widzę skromne 1:0, 2:0. Strzelic może Smolarek, krzynówek, ale pewnikiem zrobi to Lewandowski.
Zieńczuka nie ma laugh
Jarka na razie dobry na Polonię i Sosnowiec, wiec nie przesadzajmy, niech najpierw chlopak pokaże się w młodzieżówce
( zdaje się, że gramy z Hiszpanią, a jeśli tak, to cienko to widzę )
Ważne, że nie ma Głowackiego, bo to babolarz pierwszej wody laugh

Dołączył: Nov 2005
Posty: 6,311
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2005
Posty: 6,311
Nieźle rene to przedstawiłeś. Myślę, że nie będzie tak źle. Do spotkania z Belgią przeszło miesiąc, nie ma co dramatyzować. Jeszcze wielu zawodników może się zmienić w kadrze (oczywiście oprócz Żurawskiego wink ). Zgadzam się co do wyniku, 1-0 będzie dobre. Kazachowie strzelili aż dwie bramki na wyjazdach (jedną Finom, jedną Azerom).

Możesz się śmiać z Boruca, ale w ważnych meczach daje sobie radę (z tego co pamiętam to on ratował nas przed Finami, ostatnio ratował Celtic). Nawet nauczył się wykopywać piłkę w pole wink
A co składu to zapomniałeś o dwóch cukiereczkach Leo: Gołosiu i Zahorskim.

Zresztą niedługo grają z Węgrami, tam Leo, przed meczem z Belgią, będzie mógł sobie eksperymentować ile bedzie chciał, na gorąco po spotkaniu z Kazachstanem.

Oby ostatnie trzy spotkania nie były w stylu meczy z MŚ: o wszystko i o honor...

Pozdrawiam!

Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
R
Pooh-Bah
Pooh-Bah
R Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
Originally Posted by micha$
Do spotkania z Belgią przeszło miesiąc, nie ma co dramatyzować. Jeszcze wielu zawodników może się zmienić w kadrze (oczywiście oprócz Żurawskiego wink ). Zgadzam się co do wyniku, 1-0 będzie dobre. Kazachowie strzelili aż dwie bramki na wyjazdach (jedną Finom, jedną Azerom).

Możesz się śmiać z Boruca, ale w ważnych meczach daje sobie radę (z tego co pamiętam to on ratował nas przed Finami, ostatnio ratował Celtic). Nawet nauczył się wykopywać piłkę w pole wink
A co składu to zapomniałeś o dwóch cukiereczkach Leo: Gołosiu i Zahorskim.

micha$ - Ty możesz tego nie pamiętać, podobnie jak sporo innych forumowiczów, więc trochę historii

W eliminacjach do MŚ 1986 Holandia zajęła drugie miejsce w grupie i przyszło jej grać w barażach. Rywalami Oranje byli Belgowie. W pierwszym meczu w Brukseli Belgia wygrała 1:0. W Rotterdamie, Holendrzy pod wodzą Leo Beenhakkera do 84 minuty prowadzili 2:0, ale w końcówce Belgowie strzelili bramkę i to oni pojechali do Meksyku.
Ja doskonale pamiętam ten widok, jak ubrany w elegancki płaszcz Leo Beenhakker ze spuszczoną głową samotnie opuszcza milczący stadion i wchodzi do tunelu. Ten obraz zapadł kibicom Holandii na długo jako symbol porażki. Oby ta Belgia nie wróciła do "Don Leo", a tego wykluczyć się nie da.
Polska wygrała z Belgią na wyjeździe, ale to wcale nie jest równoznaczne z tym, że wygra także u siebie uwaga
Nad Polakami z kolei ciąży "klątwa" mistrzostw Europy. W tych rozgrywkach Polacy nie grali ani razu, i warto to mieć na uwadze, bo w eliminacjach ME dajemy ciała i to często bardzo niespodziewanie.
Jest jeszcze jedno ale. Polacy przechodzą przez eliminacje zazwyczaj tylko wtedy, gdy mają udany start. Jedynym wyjątkiem są eliminacje do MŚ w 1974 roku, gdzie zaczęliśmy od porażki w Walią w Cardiff 0:2, a skończyliśmy pamiętnym 1:1 na Wembley. Początek tych eliminacji był fatalny, bo zaczęliśmy od niespodziewanej porażki u siebie z Finami. W kolejnym meczu był remis z Serbią.

Ktoś powie, że to tylko historia, a ja chętnie bym się pod tym podpisał, ale...
Trzeba sobie powiedzieć, że w ostatnim czasie wyniki są lepsze niż gra. Z Portugalii i Finlandii przywieźliśmy remisy, ale oba te spotkanie równie dobrze mogliśmy przegrać ( choć z Finami można było przy odrobinie szczęście wygrać ).
Z Kazachami powinniśmy sobie poradzić...

Wiem, że Kazachowie strzelali na wyjeździe. Leo też to wie, stąd zagramy najprawdopodobniej tylko jednym napastnikiem laugh
Boruc ostatnio mnie zupełnie nie przekonuje, bo puszcza babole
W chwili obecnej pewniejszy wydaje mi się Tomek Kuszczak

Do Zahorskiego i Gołosia nie odniosłem się dlatego, gdyż ich szanse na grę z Kazachstanem są bliskie ZERA

Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
R
Pooh-Bah
Pooh-Bah
R Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
Kadra Holandii
Bramkarze: Edwin van der Sar, Maarten Stekelenburg ( Ajax ), Henk Timmer
Obrońcy: Khalid Boulahrouz ( Sevilla ), Wilfred Bouma, Urby Emanuelson ( Ajax ), John Heitinga ( Ajax ), Kew Jaliens, Joris Mathijsen, Mario Melchiot, Andre Ooijer
Pomocnicy: Giovanni van Bronckhorst, Nigel de Jong, Hedwiges Maduro ( Ajax ), Clarence Seedorf, Wesley Sneijder, Rafael van der Vaart, Demy de Zeeuw
Napastnicy: Ryan Babel, Klaas-Jan Huntelaar ( Ajax ), Dirk Kuyt, Ruud van Nistelrooy, Robin van Persie, Arjen Robben

Nie wiadomo, czy Edwin zdąży się wykurować, a jeśli nawet, to z formą może być różnie. Pozostali bramkarze to nie ta klasa

Specjalnie zaznaczyłem piłkarzy Ajaxu, których jest sporo w kadrze. Ajax dał ciała jak mało kto w pucharach
"Kanibal" z Sevilli to też pomyłka. Tego gracza zniszczył Mourinho i jest to cień zawodnika, ktorego pamiętamy z występów w Bundeslidze.
tak jak wcześniej napisałem, obrona nie budzi żadnego zaufania.

Lepiej jest w środku pola i w ataku. Van Persie wymiata w Arsenalu, RVN strzela jak na zawołanie. Kilku innych w dobrej formie.

Rumuni u siebie groźni. Choć na własnych śmieciach dużo bramek nie tracą, to dla mnie over 2.5 bramki

Dołączył: Jul 2007
Posty: 3,214
J
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
J Offline
Dołączył: Jul 2007
Posty: 3,214
patrzac na zestaw par nagle uderzyla mnie jasnosc...czesc jednego wersu byla jakby magicznie podswietlona smile ...komputer bez mojej najmniejszej inicjatywy zaczal odtwarzac piosenke ,,victoria''sub zero.....powiezasadzie w jego jedna,jeszcze przed chwila trze w kuchni zrobilo sie ciezsze,za oknami zaczal lac deszcz,grzmialy pioruny...nagle w jednym momencie zapanowala smiertelna cisza i uslyszaem glos ,,kto do hu...wazona wystawil taki kurs??'':) cudowne swiatlo w polowie wersu zniklo,przyszla dziewczyna i zzycie wrocilo do stanu z przed 10 minut...a ja siedzialem tak wpatrzony w jeden wers- szkocja - ukraina , a w zasadzie jego jedna czesc UKRAINA....szczerze-nie mam jeszcze informacji o ewentualnych kontuzjach i wykluczeeniach,ale typ jest JAK NARAZIE na tzw czuja....Szkocja ewoluuje-ok,Ukraina delikatnie obniza loty....ale ja naprawde nie moge sobie wyobrazic zeby goscie nie strzelili w tym spotkaniu bramki wiecej od chimerycznie kopiacych pilke wyspiarzy...postaram sie cos wniesc do tego typu,przepraszam,ze nie ma w nim czysto pilkarskich informacji...ale ja poprostu wiem... smile

Dołączył: Mar 2007
Posty: 26
F
newbie
newbie
F Offline
Dołączył: Mar 2007
Posty: 26
Wydaje mi sie ze niezla opcja jest postawienie w meczu Anglia - Estonia zdarzenia "tylko jedna druzyna strzeli bramke".
W sportingbecie placa za to 1,53.
Anglia do tej pory nie stracila u siebie bramki, a Estonia zdolala na wyjezdzie zdobyc tylko jedna.
Zreszta podobnie jest w meczu Liechtenstein - Szwecja.
Razem daje to nam calkiem niezly kursik 2,34 smile

Dołączył: Dec 2004
Posty: 1,125
old hand
old hand
Dołączył: Dec 2004
Posty: 1,125
a to moje typy ,ale oczywiscie grane systemem,moze 5z8?


[Linked Image]

Dołączył: Sep 2006
Posty: 442
X
addict
addict
X Offline
Dołączył: Sep 2006
Posty: 442
dania bardziej typowalbym 1

Dołączył: Jan 2003
Posty: 2,716
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 2,716
Originally Posted by rene
Kiedy graliśmy towarzysko z Rosją, selekcjoner "sbornej" Guus Hiddink powiedział, że Polska to zespół, który może wygrać z każdym. W tym twierdzeniu jest tylko 50% prawdy, bo sympatyczny Holender zapomniał dodać ( lub przez kurtuazję nie chciał ), że Polska również z każdym może przegrać! Świadczą o tym choćby wyniki w eliminacjach ME z Portugalią i Armenią. Ale przed decydującymi pojedynkami z Kazachstanem, Belgią i Serbią nastroje wśród kibiców są więcej niż dobre, a najwięksi optymiści liczą nawet na to, że mecz z Serbią będzie o przysłowiową pietruszkę, gdyż będziemy mieli już awans w kieszeni. Oby nie było odwrotnie, bo to równie prawdopodobny scenariusz. To, że Polacy liderują w grupie o niczym nie świadczy, bo nasi najgroźniejsi rywale Portugalia i Serbia po stronie strat są lepsi od biało-czerwonych ( stracili mniej punktów ) i jeśli wygrają pozostałem mecze, to oni pojadą do Austrii i Szwajcarii mad
Wiara w końcowy sukces, to w głównej mierze wiara w Beenhakkera. Holendrowi trzeba oddać, że zna się na swoim fachu i zrobił już bardzo dużo dla polskiego futbolu. Mało jest takich, którzy odważyliby się podważać jego decyzje, choć wiele z nich jest zaskakujących. Niepokojące jest to – co już potwierdzało się wielokrotnie – że wiara i oczekiwania kibiców zazwyczaj nie idą w parze z wynikami reprezentacji.
Leo Beenhakker to świetny motywator, to człowiek, który szuka pozytywów i tym stara się zarazić naszych piłkarzy. A oni mu wierzą, bo wstyd by było mu nie wierzyć, tyle tylko, że ta wiara towarzyszy im tylko w reprezentacji. Kiedy piłkarze wracają do swoich klubów, wstydu już nie mają i często grają po prostu słabo lub wycierają ławę i to w przeciętnych klubach.
Polska potrzebuje 7 punktów do awansu, by nie oglądać się na rywali czy liczyć na "zakaukaską" pomoc. Tak wygląda prawda i mnie osobiście nie przekonuje ( pozytywne ) spojrzenie Beenhakkera, który mówi, że jesteśmy liderem, a naczynie napełnione jest już prawie do końca. Nie wie bowiem chłopisko, że Polacy są znacznie lepsi w opróżnianiu naczyń, niż w ich napełnianiu, a tym samym wisi nad nim fatum, i to podwójne, o którym napiszę, gdy będziemy grać z Belgią.

Zróbmy sobie teraz przegląd wojska.
W meczu z Kazachstanem nie zobaczymy kontuzjowanych Jakuba Błaszczykowskiego, Grzegorza Rasiaka i Pawła Golańskiego. Strata to niewielka, bo Kuba błyszczał tylko w sparingach, Bundesliga na razie go przerasta. Golański stracił miejsce w rumuńskiej Steaule, Rasiak też nie ma pewnego placu w drugoligowym zespole z Anglii.
Zawodnik, od którego Leo zaczyna ustalanie składu, czyli Maciej Żurawski, zapomniał już nawet, jak twarda ława jest u Celtów mad
bo nawet tam trudno go dojrzeć. Ma on ponoć decydować o grze naszej drużyny, wszak ma świetny przegląd pola. Z trybun widać więcej niż z ławki, więc coś jest na rzeczy laugh
W bramce zobaczymy zapewne Boruca, gdyż mało prawdopodobne jest, by Leo zdecydował się na Tomka Kuszczaka. Boruc puszcza bobole, ale zdaniem Beenhakkera jest to bramkarz na wielkie mecze. Należy więc założyć, że mecz z Kazachstanem do takich się zalicza.
Obrona. Wasilewski jest po kontuzji, Bronowicki grzeje ławę, Bąk bliski emerytury, a Jop to rozwiązanie doraźne, bo wielkiej formy u niego nie widać. Grzegorz Bartczak z Zagłębia Lubin jest za słaby na Polonię Bytom, a Kazachowie grają nieco lepiej, chyba że się nie znam.
Z Polonia Bytom nie za bardzo radzili sobie także Łobodziński i Garguła. Kaźmierczaka na próżno wypatrywać w Porto. W napadzie mamy Saganowskiego, który zgubił formę i Radka Matusiaka, który gra siedzi na ławie lub gra ogony w przeciętnym Heerenven.
Czy ci zawodnicy mogą zapewnić nam historyczny awans do finałów ME?
Zobaczmy na kogo możemy liczyć. W obronie z pewnością nie zawiedzie Michał Żewłakow. Jakub Wawrzyniak zbiera dobre recenzje za występy w Legii, ale wątpliwe jest, by ten piłkarz wybiegł w pierwszej jedenastce.
Podobnie Kamil Kosowski. Bardzo dobre występy z Wiśle i raczej rola rezerwowego. W życiowej formie jest Mariusz Lewandowski, w wysokiej formie Jacek Krzynówek. Zastrzeżeń nie można mieć do Sobolewskiego i Dudki. O formie Ebiego trudno powiedzieć coś jednoznacznie, cenne jest to, że strzelił on bramkę w ostatnim meczu. Ebi lubi strzelać seriami i w tym nadzieja naszej reprezentacji, bo poza nim napastnika w formie nie widać.

Reasumując. Leo raczej nie będzie eksperymentować. Na Kazachstan powinno to wystarczyć, z Belgią mogą być kłopoty ( jeśli nic się nie zmieni ), a z Serbią przyjdzie nam liczyć na szczęście. Cienko widzę ten nasz awans, oj cienko...

W najblizszym meczu widzę skromne 1:0, 2:0. Strzelic może Smolarek, krzynówek, ale pewnikiem zrobi to Lewandowski.
Zieńczuka nie ma laugh
Jarka na razie dobry na Polonię i Sosnowiec, wiec nie przesadzajmy, niech najpierw chlopak pokaże się w młodzieżówce
( zdaje się, że gramy z Hiszpanią, a jeśli tak, to cienko to widzę )
Ważne, że nie ma Głowackiego, bo to babolarz pierwszej wody laugh


Wszystko fajnie moze nawet Polska wygrsa tylko powiedzcie mi po jaka cholerke grac kurs za 1,10 ......... ?????????!!!!!!!!

Jest tyle innych meczow Panowie.....
Buki tylko czekaja na masowki na takie mecze a potem wynik 0:0 po slabej grze...

Dołączył: Jan 2003
Posty: 2,716
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 2,716
Najlepszy typ na wekend to jak dla mnie Irlandia-Niemcy 2 1.95
Jak dla mnie to zbyt wysoki kurs.Jesli By Irole nie przegrali to bedzie to tutaj dla nich swieto narodowe!
Slowacji pokanac nie potrafili ostatnio ani Czechow i ciezko mi sobie wyobrazic ze poradzo sobie z druzyna grajaca najbardziej wyrachowany futbol na swiecie!!!

Ja gram 2 za grubsza kase i tez polecam !

Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
R
Pooh-Bah
Pooh-Bah
R Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
Originally Posted by TEKSANSKI
Najlepszy typ na wekend to jak dla mnie Irlandia-Niemcy 2 1.95
Jak dla mnie to zbyt wysoki kurs.Jesli By Irole nie przegrali to bedzie to tutaj dla nich swieto narodowe!
Slowacji pokanac nie potrafili ostatnio ani Czechow i ciezko mi sobie wyobrazic ze poradzo sobie z druzyna grajaca najbardziej wyrachowany futbol na swiecie!!!

Ja gram 2 za grubsza kase i tez polecam !

Zazwyczaj jest tak, ze na "najlepsze" typy najlepiej padają
Można to zagrać, ale raczej nie za grubszą kasę

Ja widzialem w calosci mecz Czechy - Irlandia, bo wtedy akurat byłem u Czechów
Czesi wygrali ten mecz 1:0, ale wcale nie byli zespołem lepszym
Irlandczycy stworzyli sporo sytuacji, ale zabrakło im szczęścia

U siebie na pewno będą groźni i nie są bez szans, bo u Niemców jest sporo kontuzji i brakuje wielu graczy.
Poza tym Niemcy awans maja juz praktycznie w kieszeni i remis ich zadowoli


Dołączył: Jan 2004
Posty: 29,182
A
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
A Offline
Dołączył: Jan 2004
Posty: 29,182
Originally Posted by rene
U siebie na pewno będą groźni i nie są bez szans, bo u Niemców jest sporo kontuzji i brakuje wielu graczy.
Poza tym Niemcy awans maja juz praktycznie w kieszeni i remis ich zadowoli

Skłaniam sie na 1X.
Uzasadnienia nie bedę powtarzał ,Rene już to zrobił ,a kurs naprawde atrakcyjny (1,90 - 1,95).

Natomiast na grubsze granie ...niczego na razie nie widzę.



Last edited by amkwish; 11/10/2007 05:59.
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
R
Pooh-Bah
Pooh-Bah
R Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
Na grubsze granie faktycznie trudno coś znaleźć
Jakis kupon przyjdzie złożyć

Ja zagram na Hiszpanię, jeszcze nie wiem, czy czystą dwojkę, czy jakieś handi

Tak jak pisałem wcześniej. Duńczycy z Hiszpania grać nie potrafią
W eliminacjach było 5 meczy, 4 wygrali Hiszpanie, raz byl remis.
Na MŚ Hiszpanie wygrali wysoko

Duńczycy w chwili obecnej nie mają drużyny rzucajacej na kolana
O Hiszpanii sporo napisał Amk, ale oni przez eliminacje przechodzą, odpadają na turniejach finałowych, bo nie jest to drużyna turniejowa.
Teraz też powinni się zakwalifikować

Dołączył: Mar 2006
Posty: 125
C
member
member
C Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 125
Originally Posted by TEKSANSKI
Originally Posted by rene
Kiedy graliśmy towarzysko z Rosją, selekcjoner "sbornej" Guus Hiddink powiedział, że Polska to zespół, który może wygrać z każdym. W tym twierdzeniu jest tylko 50% prawdy, bo sympatyczny Holender zapomniał dodać ( lub przez kurtuazję nie chciał ), że Polska również z każdym może przegrać! Świadczą o tym choćby wyniki w eliminacjach ME z Portugalią i Armenią. Ale przed decydującymi pojedynkami z Kazachstanem, Belgią i Serbią nastroje wśród kibiców są więcej niż dobre, a najwięksi optymiści liczą nawet na to, że mecz z Serbią będzie o przysłowiową pietruszkę, gdyż będziemy mieli już awans w kieszeni. Oby nie było odwrotnie, bo to równie prawdopodobny scenariusz. To, że Polacy liderują w grupie o niczym nie świadczy, bo nasi najgroźniejsi rywale Portugalia i Serbia po stronie strat są lepsi od biało-czerwonych ( stracili mniej punktów ) i jeśli wygrają pozostałem mecze, to oni pojadą do Austrii i Szwajcarii mad
Wiara w końcowy sukces, to w głównej mierze wiara w Beenhakkera. Holendrowi trzeba oddać, że zna się na swoim fachu i zrobił już bardzo dużo dla polskiego futbolu. Mało jest takich, którzy odważyliby się podważać jego decyzje, choć wiele z nich jest zaskakujących. Niepokojące jest to – co już potwierdzało się wielokrotnie – że wiara i oczekiwania kibiców zazwyczaj nie idą w parze z wynikami reprezentacji.
Leo Beenhakker to świetny motywator, to człowiek, który szuka pozytywów i tym stara się zarazić naszych piłkarzy. A oni mu wierzą, bo wstyd by było mu nie wierzyć, tyle tylko, że ta wiara towarzyszy im tylko w reprezentacji. Kiedy piłkarze wracają do swoich klubów, wstydu już nie mają i często grają po prostu słabo lub wycierają ławę i to w przeciętnych klubach.
Polska potrzebuje 7 punktów do awansu, by nie oglądać się na rywali czy liczyć na "zakaukaską" pomoc. Tak wygląda prawda i mnie osobiście nie przekonuje ( pozytywne ) spojrzenie Beenhakkera, który mówi, że jesteśmy liderem, a naczynie napełnione jest już prawie do końca. Nie wie bowiem chłopisko, że Polacy są znacznie lepsi w opróżnianiu naczyń, niż w ich napełnianiu, a tym samym wisi nad nim fatum, i to podwójne, o którym napiszę, gdy będziemy grać z Belgią.

Zróbmy sobie teraz przegląd wojska.
W meczu z Kazachstanem nie zobaczymy kontuzjowanych Jakuba Błaszczykowskiego, Grzegorza Rasiaka i Pawła Golańskiego. Strata to niewielka, bo Kuba błyszczał tylko w sparingach, Bundesliga na razie go przerasta. Golański stracił miejsce w rumuńskiej Steaule, Rasiak też nie ma pewnego placu w drugoligowym zespole z Anglii.
Zawodnik, od którego Leo zaczyna ustalanie składu, czyli Maciej Żurawski, zapomniał już nawet, jak twarda ława jest u Celtów mad
bo nawet tam trudno go dojrzeć. Ma on ponoć decydować o grze naszej drużyny, wszak ma świetny przegląd pola. Z trybun widać więcej niż z ławki, więc coś jest na rzeczy laugh
W bramce zobaczymy zapewne Boruca, gdyż mało prawdopodobne jest, by Leo zdecydował się na Tomka Kuszczaka. Boruc puszcza bobole, ale zdaniem Beenhakkera jest to bramkarz na wielkie mecze. Należy więc założyć, że mecz z Kazachstanem do takich się zalicza.
Obrona. Wasilewski jest po kontuzji, Bronowicki grzeje ławę, Bąk bliski emerytury, a Jop to rozwiązanie doraźne, bo wielkiej formy u niego nie widać. Grzegorz Bartczak z Zagłębia Lubin jest za słaby na Polonię Bytom, a Kazachowie grają nieco lepiej, chyba że się nie znam.
Z Polonia Bytom nie za bardzo radzili sobie także Łobodziński i Garguła. Kaźmierczaka na próżno wypatrywać w Porto. W napadzie mamy Saganowskiego, który zgubił formę i Radka Matusiaka, który gra siedzi na ławie lub gra ogony w przeciętnym Heerenven.
Czy ci zawodnicy mogą zapewnić nam historyczny awans do finałów ME?
Zobaczmy na kogo możemy liczyć. W obronie z pewnością nie zawiedzie Michał Żewłakow. Jakub Wawrzyniak zbiera dobre recenzje za występy w Legii, ale wątpliwe jest, by ten piłkarz wybiegł w pierwszej jedenastce.
Podobnie Kamil Kosowski. Bardzo dobre występy z Wiśle i raczej rola rezerwowego. W życiowej formie jest Mariusz Lewandowski, w wysokiej formie Jacek Krzynówek. Zastrzeżeń nie można mieć do Sobolewskiego i Dudki. O formie Ebiego trudno powiedzieć coś jednoznacznie, cenne jest to, że strzelił on bramkę w ostatnim meczu. Ebi lubi strzelać seriami i w tym nadzieja naszej reprezentacji, bo poza nim napastnika w formie nie widać.

Reasumując. Leo raczej nie będzie eksperymentować. Na Kazachstan powinno to wystarczyć, z Belgią mogą być kłopoty ( jeśli nic się nie zmieni ), a z Serbią przyjdzie nam liczyć na szczęście. Cienko widzę ten nasz awans, oj cienko...

W najblizszym meczu widzę skromne 1:0, 2:0. Strzelic może Smolarek, krzynówek, ale pewnikiem zrobi to Lewandowski.
Zieńczuka nie ma laugh
Jarka na razie dobry na Polonię i Sosnowiec, wiec nie przesadzajmy, niech najpierw chlopak pokaże się w młodzieżówce
( zdaje się, że gramy z Hiszpanią, a jeśli tak, to cienko to widzę )
Ważne, że nie ma Głowackiego, bo to babolarz pierwszej wody laugh


Wszystko fajnie moze nawet Polska wygrsa tylko powiedzcie mi po jaka cholerke grac kurs za 1,10 ......... ?????????!!!!!!!!

Jest tyle innych meczow Panowie.....
Buki tylko czekaja na masowki na takie mecze a potem wynik 0:0 po slabej grze...

SYTACJA POLSKI , FINLANDII , PORTUGALII I SERBII przypomina troche zabawe W BIGBROTHERA, Kazda z druzyn musi do konca wygrywac .Jesli cos sie z tego ukladu sypnie , ktorejs z druzyn podwinie sie noga (11 par nog) odpada z rywalizacji i odchodzi z domu Wielkiego Brata .Na szczescie My dwa pierwsze wyznaczone zadania wykonujemy u siebie , przed polska widownia...

Strona 1 z 3 1 2 3

Moderatorzy  Akhu, Biszop 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
4 zarejestrowanych użytkowników (alfa, 11kera11, rafal08, $-man), 2,086 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,294
Posty5,839,394
Użytkownicy24,790
Najwięcej online15,603
Jul 4th, 2026
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1