Grzegorz Rasiakzimą może opuścić Southampton, który wpadł w tarapaty finansowe. Jeśli nie znajdzie się firma, która przejmie klub, to pieniądze skończą się "Świętym" już w kwietniu. Angielskie media podkreślają, że pierwszy pod młotek może iść Rasiak, bo można na nim nieźle zarobić (2 miliony funtów), a i on sam jest sporym obciążeniem dla budżetu (zarabia 720 tysięcy funtów rocznie).
- Na szczęście wypłaty dostajemy na czas, niczego nam nie potrącają - mówi Rasiak. - Chętni do kupna klubu są, tyle że zaoferowali zakup akcji po cenie o 20 procent niższej niż wartość rynkowa. A na to obecni właściciele zgodzić się nie zamierzają. Zakusy na zakup Southampton ma firma Sisu, specjalizująca się w sprzedaży... żywopłotów. Jeśli jednak nie zaoferuje więcej, to z transakcji nic nie będzie. A wtedy klub będzie zmuszony do wyprzedaży. Po Rasiaka zgłosił się już drugoligowy Charlton. Polak jest najlepszym strzelcem zespołu, choć ostatnie mecze zaczyna wśród rezerwowych.
Zostaniesz poddany/a małemu testowi. Składa się on z jednego tylko pytania, ale pytanie to jest bardzo, bardzo ważne. Nie odpowiadaj pochopnie i bez rozwagi! Zastanów się ? Odpowiedz szczerze i dowiedz się czegoś o swojej moralności. Wyobraź sobie poniżej opisana sytuacje i podejmij decyzje. Pamiętaj : Odpowiedz powinna być spontaniczna, ale szczera! .. Znajdujesz się w samym centrum katastrofalnej powodzi wywołanej wulkanem...Niesamowite masy wody.... Jesteś fotoreporterem w samym środku tej przerażającej katastrofy. Próbujesz zrobić jak najbardziej oddające grozę zdjęcia... Sytuacja jest niemal beznadziejna... Wokół ciebie znikają domy, ludzie walczą z żywiołem...Potęgą natury w całym jej okrucieństwie ... porywa wszystko na jej drodze. Nagle widzisz mężczyznę prowadzącego terenówkę (obok pasażer)... który walczy rozpaczliwie, wygląda jakoś znajomo... I rozpoznajesz go: to Prezydent Kaczyński z bratem! Ale widzisz, ze szalejącą powódź zaraz ich porwie - ostatecznie... Masz dwie możliwości - uratować ich albo zrobić zdjęcie twojego życia! Ocalić im życie albo zrobić zdjęcie, za które na pewno zgarniesz Pulitzera! Zdjęcie, które przedstawia śmierć dwóch najważniejszych ludzi w Polsce........ A teraz pytanie:
Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW. - Aaaaa - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem. Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł. - A gdzie student? - pyta smok - Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pierdoli i poszedł do domu.
z bash.org.pl:
<Muciek> Ostatnio patrzę do lodówki i moja uwagę przykul majonez <Muciek> i czytam: „majonez babuni – przyrządzony według tradycyjnej receptury” <Muciek> i tak się zastanawiam skąd nasze babcie kombinowały… <Muciek> sól wapniowo disodową EDTA (E 385)
Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Codzień wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż sex... Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka. - Cześć, mówi. Jestem złota żabka. Moge spełnic Twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów sie dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią. Gość sie popatrzył i mówi: - *******nij mi tu proszę mostek! Na to żabka stając na tylnich łapkach, wyginając się do tyłu: - Toś qrrwwwa wydumał....
Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW. - Aaaaa - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem. Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł. - A gdzie student? - pyta smok - Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pierdoli i poszedł do domu.