|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366 |
@ micha$ - ok, tylko, że na lekcji omawia się wers po wersie (!!!) co autor chciał danymi słowami przedstawić, no po prostu  , zamiast tego powinni wprowadzić lekcje gramatyki i ortografii ! ja akurat nie mam z tym problemu, ale rzeczywiście większość ludzi, którzy olali gramatykę w podstawówce i gimnazjum oraz gramatykę w gimnazjum (bo w gimnazjum też już nie ma ortografii, czemu ?!  ) mają z tym ogromne problemy. bo gruntownie poznajesz strukturę utworu, poszerzasz horyzonty myślowe, uczysz się przekładni, składni i całej masy porównań i tego typu rzeczy to wbrew pozorom jest ważne później procentuje taka wiedza
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876 |
PS. Pierniczek, po tym co przeczytałem wydaje mi się, że jeszcze się uczysz. Tak jest? Oczywiście ... jak poderwać panienkę na disco  \ boki zrywać 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060
GRILL MASTER
|
|
GRILL MASTER
Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060 |
No może i macie rację, na razie to mi się zbiera na  jak siedzę na takiej lekcji, może kiedyś te męki zaprocentują  . Dobranoc 
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2005
Posty: 6,311
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2005
Posty: 6,311 |
Ja jestem matematykiem, ale uwielbiam język polski. Kiedyś miałem ogromne problemy z ortografią. Doszło do tego, że nawet jak przepisywałem z tablicy to robiłem błędy. Aż wziąłem się za siebie i z technicznych części rodzimego języka do tej pory jestem w dobrej formie. Gorzej z pisaniem wypracowań, ale to już inna bajka (całą księgę humoru możnaby napisać).
A wracając do tematu: jeżeli jadę na korepetycje do laski 1 kl. gim z matmy, a ona nie potrafi pomnożyć 3x9, lub co gorsza dodać do siebie 38 i 38 to mnie krew zalewa. I nie chodzi o to, że nie umie. Jak tylko usłyszy słowa klucze: "matematyka", "policz", "powiedz mi", "jaka jest odpowiedź" blokuje się tak, jakby to było największe zło na świecie. A można to przezwyciężyć np. pracami domowymi (wtedy uczeń się z tym oswaja, nabiera wprawy i widzi, że to nie takie straszne jakby się wydawało na początku). Niech mi ktoś powie, że nie mam racji to zastrzelę, podłożę pod tira i powieszę na drzewie, żeby ptaki wydziobały...
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489 |
@ ArtekPotito - chociażby po to, żeby ludzie czytali książki, bo z nich się uczą jak powinny wyglądać zdania. @ Szewa - za to co napisałeś OGROMNE  i SZACUN! Pisałem to ja, "humanista"  Humanistą to jestem Ja, a ty się nie podszywaj matematykofilu  Wiesz dlaczego tak bronię matematyki ? Bo przez całą edukację nie miałem nauczyciela, który zachęciłby/zmusiłby mnie do nauki tego przedmiotu. Przez dwunastoletnią ścieżkę edukacyjną, od podstawówki po LO, miałem sześciu (!) nauczycieli matematyki. Jakaś paranoja ! Jeden przychodził, zaraz odchodził i na jego miejsce nowy. A dla gówniarzy w to graj. Nie ma lekcji ? Super ! Dzisiaj obejrzymy film na lekcji. Super ! Dla dzieciaka więcej nie było trzeba. W LO to samo. W trzeciej i czwartej klasie, gdy zdałem sobie sprawę, że warto byłoby wziąć się za matmę (dla samego siebie, bo od początku LO wiedziałem, że na maturze będę zdawał historię), to nauczycielka zakomunikowała, że będzie pracować tylko z tymi, co zdają matmę na maturze !!! A co z resztą ? Kazała nam zająć się czymś innym byleby było cicho w klasie. Dlatego teraz jestem tak wyczulony na sprawę matematyki. Wiem, że przez takie postępowanie nauczycieli zostałem pozbawiony wielu możliwości. Teraz na nadrobienie strat już za późno. Jeszcze z ekonomią czy zarządzaniem dałbym sobie radę ale studiowanie jakiegokolwiek przedmiotu na polibudzie odpada. Szkoda, bo politechnika daje największe możliwości zatrudnienia po studiach. Mimo to nie jest źle, pozostało mi zostać cenionym prawnikiem 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 34,895
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 34,895 |
Czyli jak sobie napiszemy na kartce numerki z buka i pójdziemy wysłać to będzie to nielegalne ? 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366 |
Szewa odnośnie nauczycieli matmy i ich podejścia że nie wspomnę o moim mógłbym napisać to samo. mnie pozostało zostać cenionym historykiem 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Według mnie problemem jest zły dobór uczniów do konretnych klas. Powinno się co roku grupować uczniów według osiąganych wyników. Każdy by na tym skorzystał, bo teraz część się nudzi jak setny raz powtarza coś co już umie, a drugi się wkur... że mu wyskakują z jakimiś równaniami, a nie wytłumaczyli dobrze dodawania. No i co roku nowa klasa i nowi znajomi. Po 6 latach cała szkoła się ze sobą zna.
Na wywiadówkach powinien być jakiś psycholog, który by uczył rodziców, jak zachęcić młodzież do nauki. To samo na lekcjach, więcej spotkań z ludźmi, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia, pokazywać dzieciom jak wygląda dorosłe życie, nauka pozytywnego i kreatywnego myślenia, a nie tylko straszenie, że jak nie będziesz się uczył to nic w życiu nie osiągniesz.
No i podstawa szkolenie nauczycieli. Jak słysze, że jakiś nauczyciel sobie nie może poradzić z uczniami to jeden wielki lol jakoś inni sobie radzą. W najgorszych klasach porobić kamery i pokazywać rodzicom jak się ich kochane pociechy zachowują.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366 |
Według mnie problemem jest zły dobór uczniów do konretnych klas. Powinno się co roku grupować uczniów według osiąganych wyników. Każdy by na tym skorzystał, bo teraz część się nudzi jak setny raz powtarza coś co już umie, a drugi się wkur... że mu wyskakują z jakimiś równaniami, a nie wytłumaczyli dobrze dodawania. No i co roku nowa klasa i nowi znajomi. Po 6 latach cała szkoła się ze sobą zna. Generalnie to taki pomysł się już pojawiał, lecz najczęściej postępowe lewactwo kontragumentowało, że to faszystowskie metody dzielenia dzieci na lepszych i gorszych, że tak nie można bo to źle wpływa na ich rozwój psychiczny ponoć i takie tam inne postępowe głupoty. A że temat niewygodny politycznie to nie ma co marzyć by został wcielony w życie a powinien być.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
Powinno się co roku grupować uczniów według osiąganych wyników. na maxa chamowa  ale nie ma co sciemniac ze na swiecie istnieje tolerancja, wyksztalceni rodzice wysla swoje dziecko do odpowiedniej szkoly aby wlasnie z takimi dziecmi oszolomow sie nie uczyli
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
Profesor
|
|
Profesor
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891 |
No i podstawa szkolenie nauczycieli. Jak słysze, że jakiś nauczyciel sobie nie może poradzić z uczniami to jeden wielki lol jakoś inni sobie radzą. W najgorszych klasach porobić kamery i pokazywać rodzicom jak się ich kochane pociechy zachowują. Nie lol tylko takie niestety są realia ... brak "instrumentów" to jest problem ... uczeń śmieje Ci się w twarz a Ty tak naprawde niewiele możesz zrobić. Kmamery ok ... tylko problem w tym że w wielu przypadkach rodzice sa bezradbi wobec zachowania swoich "pociech" i proszą o pomoc nauczycieli ktorzy .... i koło sie zamyka =/
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489 |
Bezstresowe wychowanie  Za mordy trzeba wziąć gówniażerię i wybić z tępych łbów wszelkie zachowania stanowiące odchylenie od normy 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
E tam Experto, gorsi uczniowie, którzy mają w d... szkołę się lepiej będą czuli pośród samych swoich. Kujonom też nie zaszkodzi własne towarzystwo.
Stoin chodzi właśnie o to, że nauczyciel nie wie co zrobić w takiej sytuacji, a nie że niewiele może. Niektórym to by się naprawdę super niania przydała. Jak się zaprzyjaźnisz z uczniami debilami to ci wejdą na głowę. Chyba każdy w szkole po tygodniu potrafił wyczuć u kogo można gadać na lekcji, zlewać przedmiot, a u którego nauczyciela cała klasa siedzi jak potulne baranki.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
Profesor
|
|
Profesor
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891 |
Jak dasz sobie wejść na głowe to koniec ale nawet jeśli u Ciebie są potulni jak baranki to nie znaczy że tak naprawde masz nad nimi władze i możesz wszystko ... Jutro głosowanie rady czy wywalić ze szkoły jednego dyzia który straszył panią mgr 2 lata za późno ale ale warto było  Btw: Teraz nawet wywalenie ze szkoły nie jest takie proste jakby się mogło wydawać  trzeba mu znaleźć nową o tym samym profilu itd ... a szkoła do której się taki miszcz się udaje nie koniecznie musi Go przyjąć znając Jego przeszłość
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2004
Posty: 916
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Aug 2004
Posty: 916 |
.
Na wywiadówkach powinien być jakiś psycholog, który by uczył rodziców, jak zachęcić młodzież do nauki. Jedna wielka ściema... jakby rodzice chcieli faktycznie się tym zająć to znaleźliby sposoby. Cały problem w tym , że teraz to większość rodziców chce mieć dzieciaków z głowy i stąd są takie pomysły jak zakaz zadawania pracy domowej. Mam wielu znajomych nauczycieli - parę osób nawet w rodzinie - i prawie każdy z nich twierdzi, że z dzieciakami spokojnie by sobie poradził gdyby właśnie nie ich rodzice. No i podstawa szkolenie nauczycieli. Jak słysze, że jakiś nauczyciel sobie nie może poradzić z uczniami to jeden wielki lol jakoś inni sobie radzą. Móglbym podać Ci dziesiątki przykładów np.o matce, która chodzi co weekend na imprezy z córką gimnazjalistką, albo takiej co usprawiedliwia nieobecność w szkole syna tym, że : "ma dziś imieniny i dałam mu 50 zł na piwo to faktycznie może go nie być w szkole" ( gostek ma 15 lat) lub o uczniach, którzy potrafią podejść do nauczycielki i powiedzieć: "wiem, gdzie Pani parkuje samochód, dużo jest teraz wypadków z zarysowaniami". Nie są to przykłady z zawodówek, ale szkół wręcz "elitarnych". Moim zdaniem decydującą rolę w wychowaniu odgrywają rodzice. I nie docierają do mnie teksty o zapracowaniu czy stresie. To większa ściema niż dysleksja. Teraz każdy by chciał psychologa, kamerę i cholera wie co a wystarczyłoby poświęcić dzieciakom troche czasu od najmłodszych lat, poodrabiać z nimi lekcje, pogadać przy kolacji. A tak to najlepiej zakazać pracy domowej to małolaty już wogle nic nie będą od nas chciały i ojciec z matką będą mogli spokojnie obejrzeć kolejny odcinek Ferdka kiepskiego  Aż musiałem emotkę dodać 
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
arvid, dokladnie, to jest tak jak z tymi uczniami ktorzy zakladali kubly na smieci nauczycielowi, wystarczy sobie wyobrazic ze taki dzieciak kiedys zalozy rodzine z podobna partnerka, czego mozna sie spodziewac wtedy po ich dziecku?
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 4,718
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 4,718 |
powinno być tak jak za czasów kiedy do szkoły chodził mój ojciec, wprawdzie wiem wszystko tylko z opowieści, ale tam uczeń czul respekt przed nauczycielem, więcej było tam wprawdzie strachu, ale nie byli tak wyszczekani jak teraz, jak mi siostra opowiada o tym co się dzieje w jej klasach to tragedia (jest nauczycielką), powinno być więcej kar typu, ze jak coś przerąbiesz czy coś to jakieś prace publiczne, niech np. zamiatają chodniki czy coś 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Ta a potem wzywają matkę i ona się dziwi, bo przecież Maciuś taki grzeczny synek. Druga opcja taka, że matka twierdzi, że to wina nauczyciela, że sobie poradzić nie potrafi. Trzecia, matka wogóle nie przyjdzie  No, ale nie róbmy wszystkich rodzin patologicznymi, mimo wszystko najwięcej jest przypadków a'la grzeczny Maciuś. Tutaj by warto było doradzić rodziców jak dotrzeć do pociech.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 4,718
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 4,718 |
poza tym uważam, że nie ma nic złego jak nawet nauczyciel wpieprzy dziecku, a tym bardziej rodzic, jak ja byłem mały to do dzis pamiętam jak w podstawówce za każdy grzech dostawałem po lapach taką wielką gumą, skutkowało, wiecej mysleliśmy i robilismy mniej głupich rzeczy (ps. bylem klasowym rekordzistą), w gimnazjum i liceum juz nas nie bili, ale też lekko nie było  ...myśle, ze dzieki temu mam jakis respekt przed starszymi i nie w głowie mi jakieś głupie numery z smietnikiem na głowie  ....a co do bicia przez rodziców to podobno były nawet sprawy w skadach jak ojciec dał synkowi klapsa i juz wielka afera :/ paranoja
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Teraz większą krzywdę zrobisz dziecku jak mu gwizdniesz komórkę, albo zablokujesz gadu 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|