Obejrzałem wczoraj ,bardzo fajna komedyjka, w sam raz na wieczór z dziewczyną w kinie ... Ben Stiller trzyma poziom, komedia bardziej romantyczna, choc usmialem sie w wielu scenach.
Jeden z lepszych filmow ktore ostatnio ogladalem, Film z bardzo marna fabułą jednak akcja toczy sie caly czas a to co wyczynia Clive Owen po prostu bajka
I dla odmiany jeden ze slabszych filmow jakie widzialem, ogladnalem go ze wzgledu na tematyke pokerową, bardzo sie zawiodlem, mocno naciagane sceny, zle pokazany watek milosny
Puszczając ten film myślałem, że będzie to coś w stylu Opowieści z Narnii.Jakże się miło rozczarowałem.W porównaniu z Opowieściami, które uważam za takie sobie to ten film jest świetny.Elementy fantasy są tutaj tylko zgrabnie wplecione w całość i nie stanowią trzonu filmu.Jest to piękny film o przyjaźni i potędze wyobraźni.Świetnie spędzone półtorej godziny Polecam.8/10
A ja wlasnie skonczyle Beverly 90210 sciagnalem cala pierwsza serie , ale ten czas leci pamietam jak dzis jak ogladalem wszystkie odcinki w podstawowce
Reżyseria: Joe Wright Obsada: James McAvoy, Keira Knightley, Romola Garai Produkcja: Francja / Wlk.Brytania Gatunek: Melodramat, Wojenny
Film jest Adaptacją powieści Iana McEwana pt. "Pokuta". Akcja filmu toczy sie 4 lata przed wybuchnięciem 2 wojny światowej. Mała dziewczynka o imieniu Briony ma bardzo bujną wyobraźnię dzięki, której jej przyszła kariera pisarki jest prawie pewna. Pewnego dnia obserwuje z ukrycia swoją siostrę Cecylię w trakcie stosunku seksualnego z Robbiem, który jest synem gospodyni zajmującej się domem. Bujna, dziecięca wyobraźnia podsuwa dziewczynce różne wizje tego wydarzenia. Robbie trafia do więzienia. Wybucha wojna, Briony zostaje pielęgniarką, stawia pierwsze kroki jako pisarka. Kobieta powoli zaczyna sobię zdawać sprawę ze zła, które wyrządziła przed laty... Film podobnie jak i książka porusza wiele tematów którymi są m. in. miłość, wojna, grzech i odkupienie. (filmweb)
Ciekaw byłem co wyjdzie z ekranizacji tej - skądinąd bardzo dobrej - książki. I po seansie trudno powiedzieć mi o tym filmie wiele dobrego.
O ile książka była przejmującą historią miłosną, to film wyszedł mdły i nijaki. Zupełnie (przynajmniej mnie) nie wciągnął. Główna w tym zasługa aktorów (J. McAvoy, K. Knightley), którzy wypadli bardzo przeciętnie. Wiele scen z ich udziałem razi sztucznością i - przepraszam za obelgę - przypomina sceny żywcem wyjęte z polskich produkcji. Lepiej wypadły aktorki grające postać Briony, a najlepiej z całego tego towarzystwa wypadła Vanessa Redgrave, która w swoim epizodzie była znakomita.
Scenariusz bardzo dobry, ale generalnie wyszło to kiepsko - właśnie za sprawą nieprzekonującej i słabej gry aktorskiej (wątek miłosny leżał i kwiczał).
Też mam trochę zastrzeżeń do zdjęć. W części filmu dotyczącej zdarzeń z 1935 roku, cały ten wykreowany świat stwarzał wrażenie sztucznego i nierealnego. Wszystko takie idealnie czyste, kolorowe itd. - aż do przesady. W pozostałej części filmu było już dużo lepiej - zwłaszcza bardzo długa i trudna scena z normandzkiej plaży.
No i na plus sama końcówka, czyli zaskakujące zakończenie.
Ogólnie to jestem rozczarowany. Dobry scenariusz na podstawie bardzo dobrej książki, ale film wyszedł z tego niestety bardzo przeciętny. Taki z gatunku "obejrzyj i zapomnij". Ja już zapominam...
5/10
P.S.
Ten film dostał 7 nominacji do Złotych Globów, w tym m.in. dla Jamesa McAvoya i Keiry Knightley za role pierwszoplanowe w dramatach. To dopiero jest dramat!
DEATH SENTENCE z kevinem baconem, polecam, film z 2007 roku, cos jak zyczenie smierci z czarlsem, czyli zemsta, a wiec to co uwielbiaja prawdziwi mezczyzni, polecam film jak i metodyke
jessica gra tam tylko epizod, jak mozna jej nie lubic, spojrz na nia
wystarczylo, ze spojrzalem na nia w maju zeszlego roku....w żółtej koszulce "We believe" byla i z mojej ulubionej aktorki wskoczyla na drugi biegun, kobieta powinna wygladac slicznie, a nie jak reszta chołoty na trybunach... - tutaj nawet filmik jak ubiera to cos... :/
DEATH SENTENCE z kevinem baconem, polecam, film z 2007 roku, cos jak zyczenie smierci z czarlsem, czyli zemsta, a wiec to co uwielbiaja prawdziwi mezczyzni, polecam film jak i metodyke
może i Bacon świetnie zagrał, ale film z każdą minutą staje się coraz to mniej realistyczny, szczerze to nie polecam, ale każdy lubi coś innego