Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 12 z 12 1 2 10 11 12
Dołączył: Oct 2005
Posty: 16,318
Impossible is nothing
Impossible is nothing
Dołączył: Oct 2005
Posty: 16,318
Już jutro będziemy świadkami, wielkiego finału...
Finał ten, według mnie jest tylko i wyłącznie do oglądania a nie do grania. Obu Panom daję 50 procent szans na zwycięstwo. Kto lepiej zniesie kondycyjnie cały turniej ten będzie wielkim wygranym tegorocznego AO. Co do osoby Tsongi to wydaje mi się, że Francuz nie może cały turniej grać na takim wysokim poziomie i kiedyś musi przyjść ten okres słabszej gry. Po drugiej stronie siatki też pozostaje pewna niewiadoma, a mianowicie kondycja Djokovicia. Ciekawe czy wytrzyma trudności tego finału, a zapowiadają się więcej niż 3 sety.
Ja osobiście trzymam kciuki za Novakiem i życzę mu zwycięstwa.
VAMOS NOLE

Bonus: Unibet
Dołączył: Sep 2004
Posty: 23,725
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Sep 2004
Posty: 23,725
Originally Posted by mateusz2201
Finał ten, według mnie jest tylko i wyłącznie do oglądania a nie do grania. Obu Panom daję 50 procent szans na zwycięstwo.
Chyba sam sobie zaprzeczyłeś, skoro szanse oceniasz fifty-fifty i przy takich kursach nie decydujesz sie na granie.. smirk

Dołączył: Jan 2003
Posty: 2,716
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 2,716
No wlasnie mateusz2201 ja takze oceniam szanse 50/50 a skoro tak to grzech nie brac kursu ponad 3.0 na Tsonge !
Widzialem jego trzy ostatnie mecze gra fenomenalnie do tej pory stracil w turnieju chyba 1 seta.
Co prawda jego rywal nie stracil chyba zadnego ale mimo to ...
Tsonga gra fenomenalnie bardzo malo popelnia bledow znakomity serwis doszedl do finalu i na pewno zrobi wszystko zeby wygrac a jest bardzo mocny.
To prawda ze w koncu ma prawo przyjsc mu slabszy dzien ale przypomnijcie sobie jak bylo kilkanascie lat temu z Martina Hingis gdy wygrala w wieku 16 lat turniej swoj pierwszy !Takze po kazdym meczu wszyscy sie zachwycali ale twierdzili ze w koncu musi przyjsc gorszy dzien i jak wiemy nie przyszedl i sadze ze podobnie bedzie jutro.

Kurs 3.0 powyzej na Tsonge na pewno wart jest zagrania jesli oceniemy szanse pol na pol to tym bardziej takie ecze trzeba grac a w perspektywie dluzszego czasu bedziemy wychodzic na plusik!

Dołączył: Jun 2005
Posty: 3,114
W
Hard-hitter
Hard-hitter
W Offline
Dołączył: Jun 2005
Posty: 3,114
Świetnie prezentuje się Tsonga na kortach w Melbourne Park. To bez dwóch zdań.
Ale taka mała uwaga. Jedynym rywalem, który wytoczył przeciw niemu ciężkie działa był w zasadzie tylko Murray. Gasquet? wolne żarty smile Tak słabego Richarda, jak w tamtym meczu, dawno nie widziałem. Youzhny? To był stary, dobry Misza wink Nadal? Jeśli Tsonga ma dzień i wbija gwoździe w kort, to niech wszyscy probują wdawać się z nim takie wymiany na przetrzymanie, jak Rafa wink

Djoko gra o niebo agresywniej. Tu nie będzie przebijanek, śmiesznych slajsowych bh,wystawiania baloników prosto na rakietę. I ta determinacja w oczach Serba... aż się go boję wink Jak mało kto zasłużył na ten tytuł.

Dołączył: May 2006
Posty: 895
S
old hand
old hand
S Offline
Dołączył: May 2006
Posty: 895
Djokovic Novak - Tsonga Jo Wilfried DW 0-3(Expekt)

a więc tak:
Tsonga:
- nadal mial go rozwalić
- wczesniej juzny
- na samym poczatku murray
- po drodze z jakims słabszym grał, którego mógł, a nawet powinnien przez przypadek ograć

Djokovic
- już nawet przed turniejem słabo kondycyjnie
- więc jak wtopi pierwszego seta, to i tak na 4 setówke sie nie rzuci

czyli skonczy sie 0-3

dobrze wykombinowalem?? wink cool crazy grin

aha i analiza powstała na podstawie wszystkiego co było napisane w tym temacie

Edit od Fro - nie kasować tego posta wink

Last edited by Fro_Lech; 27/01/2008 07:22.
Dołączył: Apr 2006
Posty: 653
R
addict
addict
R Offline
Dołączył: Apr 2006
Posty: 653
włodar : no no dokladnie laugh Murray co z tego ze zagosci w top 8 w tym sezonie na stale i ze wygral turniej, Tsonga go pokonal ale szkot to cieniak.. Gasquet eee tam gracz z top8, w pojedynku z Lopezem komentatorzy mowili, ze juz dawno niewidzieli tak dobrze grajacego Franzuca, ee tam mylili sie.. Youhzny, no przeciez finalista ostatnio rozgrywanego finalu, przez niektorych wysylany w tym turnieju az po zwycieztwo no ale kolejny cieniak.. No i wkoncu nastepny beznadziejny rywal druga rakieta swiatowego tenisa Rafeal Nadal ale o tym jak on jest cienki to nie bede mowil..

Za to Djokovic gral ze swietnie prezentujacym sie Ferrerem ( szkoda ze rok temu ) no i pokonal przeciez po fenomenalnym meczu samego Rogera Federera, i to az 3:0 wow.. Masz naprawde racje smile

Dołączył: Dec 2007
Posty: 1,365
veteran
veteran
Dołączył: Dec 2007
Posty: 1,365
gram Tsongę - a dlaczego?
chłopak ma papiery na grę - ten turniej należy do niego, odprawil z kwitkiem Murraya (typowanego na jednego z czarnych koni), Gaszketa (francuski nr 1, wysoko forma w tym turnieju), Jużnego (będącego w fenomenalnej formie) i Nadala (który po prostu nie istaniał w półfinale).
Tsonga gra bardzo agresywnie, skutecznie, ale i madrze. wydaje mi sie, ze JO-W moze ten mecz przegrac tylko ze soba - styl w jakim obecnie niszczy przeciwników jest imponujacy i jesli nie siadzie mu psycha, to nie ma bata na Mariolke wink
natomiast Djokovic - niby nie stracił seta w całym turnieju, ale kompletnie mnie nie przekonuje. wg mnie to rywale nie wytrzymują presji, bo i Hewitt i Ferrer i przede wszystkim Roger mogli powalczyc o cos wiecej, tymczasem zostali odeslani do domciu po trzech setach. Novak gra bardzo skutecznie, ale rywale mu bardzo pomagaja. i tu jest jego szansa - że Francuz sie podpali i nie wytrzyma psychicznie. wg mnie dosc nikła smile po tym co widziałem - czyli 1/4 i 1/2 fianłu w wykonaniu Jo-W - sadze, ze bedzie dobrze i tegoroczny tryumf bedzie nalezał do niego.

Dołączył: Jun 2005
Posty: 3,114
W
Hard-hitter
Hard-hitter
W Offline
Dołączył: Jun 2005
Posty: 3,114
załóż rapperska czapkę daszkiem do tyłu, bo trochę Ci wzrok zasłania wink Patrz na dyspozycję zawodnika w danym meczu, a nie na statystyki z poprzedniego turnieju z jego udziałem. Analizuj formę zawodnika na podstawie tego co widziałeś w jego wykonaniu, a nie głosu... komentatorów smile

Kolejny raz piszesz jakieś bzdury na temat świetnego Gasqueta równocześnie nie oglądając go w akcji przeciw Tsondze. Dla Twej wiadomości i tych, którzy przeczytali Twojego posta. Grał w tym meczu na poziomie kogoś z 3 dziesiątki ATP. Kwintesencją były wypady pod siatkę w stylu.. sorry Ivan - Ljubicica z ostatnich miesięcy. Swoja drogą, szkoda że tak wielki talent jak Gasquet zatrzymał sie we rozwoju.

Kolejny mecz, którego nie oglądałeś, a bazujesz na - no właśnie, na czym, sam już nie wiem smile - Tsonga-Youzhny. Misza nie istniał - raz Tsonga fajnie go neutralizował, dwa - nie pokazał kompletnie nic z tego czym potrafił ostatnimi czasy błysnąć. Jest poważna różnica pomiędzy wygraną w meczu walki, a przeciw rywalowi, któremu nic nie wychodzi.

Coż,pokonać Feda 3:0... Poszperaj w statsach i przywołaj podobną demolkę Szwajcara. Ja tego nie zrobię, bo mnie nie trzeba przekonywać, że to kapitalne osiągniecie smile

I najważniejsze. Ten dział od jakiegoś czasu jest miejscem rzeczowej ( z małymi wyjątkami wink wymiany poglądów i informacji. Ty, prezentujesz po raz kolejny retorykę napinacza prosto... hmm... ze slumsów Nowego Yorku wink? z takim stylem prześmiewczo-jaJestemPanWyrocznia, możesz wypłynąć na qc smile bez odbioru.

Dołączył: Mar 2006
Posty: 3,042
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 3,042
Panowie bez zadnej analizy (usuniecie to czy nie?) grin
Tsonga Tsonga Tsonga i jescze raz Tsonga

kto oglądał to wie że novak tego nie wytrzyma kondycyjnie!!!

Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425
Ana <3
Ana <3
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425
IMO value jest ewidentnie po stronie Francuza. Sądzę, że w tym meczu decydującym czynnikiem będzie dyspozycja dnia Tsongi. Facet wydaje się nie mieć żadnego respektu dla rywali, idzie na przebój, pełna ultraofensywa. Młodzi finaliści ograli w SF nr1 i nr2... ale przykro było patrzeć na uchodzące powietrze z dwóch czołowych rakiet świata. Rafa, zero argumentów siłowych, Roger...sam nie wiem, dziwna zapaść, nogi nie niosły. Z pewnością finaliści postawią sobie wzajemnie o wiele większy opór niż faworyzowani wielcy przegrani półfinałów.

Jeśli Novak wygrał półfinał niewymuszonymi błędami Rogera, a Tsonga wbił w kort Nadala i ktoś się tym sugeruje w kontekście zwycięstwa Francuza w finale to jest w błędzie, bo finałowa potyczka będzie zupełnie innym spotkaniem. Ten kto się nie przestraszy tryumfu, kto będzie w lepszej dyspozycji serwisowej i kto lepiej zniósł trudy turnieju, ten wygra.

Liczę na piękny mecz, wygraną Francuza po dramatycznym boju. Nie ukrywam, że po około 2,5h gry Djoko mógłby złapać jakiś kryzys fizyczny grin

Dołączył: Dec 2007
Posty: 1,365
veteran
veteran
Dołączył: Dec 2007
Posty: 1,365
Originally Posted by włodar
Kolejny mecz, którego nie oglądałeś, a bazujesz na - no właśnie, na czym, sam już nie wiem smile - Tsonga-Youzhny. Misza nie istniał - raz Tsonga fajnie go neutralizował, dwa - nie pokazał kompletnie nic z tego czym potrafił ostatnimi czasy błysnąć. Jest poważna różnica pomiędzy wygraną w meczu walki, a przeciw rywalowi, któremu nic nie wychodzi.
gra sie tak jak przeciwnik pozwala grin

Originally Posted by ruben
Panowie bez zadnej analizy (usuniecie to czy nie?) grin
Tsonga Tsonga Tsonga i jescze raz Tsonga

kto oglądał to wie że novak tego nie wytrzyma kondycyjnie!!!
Nadal sie w tych trzech krotkich setach tyle nabiegal, ze zaczybal psuc niemilosiernie ze zmeczenia. Djokovica po kilku przebiezkach w ogole nie widze, aczkolwiek szansa dla niego jest mala liczba rozegranych setow. moze nawet bedzie prowadzil w tym meczu, ale jak Jo-W poczuje krew, to juz bedzie po sprawie. poza tym serwis - Novak byl bardzo czesto lamany, ale udawalo mu sie rebrejkowac - przy serwisie Tsongi jakos tego nie widze.. Tsonga boks

Dołączył: Apr 2006
Posty: 653
R
addict
addict
R Offline
Dołączył: Apr 2006
Posty: 653
włodar : jezeli nazywasz ogranie Federera 3:0 kompletna demolka to poprostu swiadczy o tobie ze nieznasz sie na tenisie. Sam federer w jednych z wywiadow powiedzial ze juz dawno nie zagral tak salo i ze nic mu nie wychodzilo.. Co wiecej kazdy kto ogladal ten mecz to to potwierdzi.. Zdemolowal to Tsonga Nadala..

Juz ujmuje np zdanie "Misza nie istniał - raz Tsonga fajnie go neutralizował, dwa - nie pokazał kompletnie nic z tego czym potrafił ostatnimi czasy błysnąć. Jest poważna różnica pomiędzy wygraną w meczu walki, a przeciw rywalowi, któremu nic nie wychodzi."

Dobrze stary ze Federer istnial laugh naprawde dobrze ze zagral swietne zawody.. na reszte neichce mi sie odpowiadac bo niema sensu i jest zapozno. moje zdanie na QC na temat tego meczu.

Dołączył: Jun 2005
Posty: 3,114
W
Hard-hitter
Hard-hitter
W Offline
Dołączył: Jun 2005
Posty: 3,114
eeee... Nie,pokonanie Rogera Federer w stosunku 3:0 to nie jest demolka wink

Widziałeś Ty kiedyś Misze grającego fatalnie, a Feda który nie ma dobrego dnia? To jak porównanie Feda w najwyższej formie do Miszy w najwyższej formie smile

-Ty sie nie znasz na tenisie-... czytam taką frazę skierowaną do którejś już osoby. I pisze to ktoś, kto analizuje mecze wirtualnie. Kilka liczb, coś ktoś powiedział i tak powstaje złota myśl smile nawet jak coś wejdzie tym sposobem, to zła droga wink Naucz się rozmawiać, a nie grypsuj na KT jak na podwórku.

Czytaj też uważnie - postawę Tsongi doceniłem. Tyle, że w finale spotka się z rywalem prezentującym inny styl niż poprzednicy, których łatwo zmiótł. Inną ten przeciwnik też ma formę. Nie zmieni tego stracony set przeciwko Lu z początku miesiąca, w sympatycznym pokazowym turnieju wink

pzdr.



Dołączył: Mar 2003
Posty: 2,582
I
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
I Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 2,582
Spac nie moge,mam troche czasu, dlatego postanowilem napisac od siebie kilka zdan odnosnie finalu....

Na poczatek chcialem zaznaczyc,ze ogladalem praktycznie wszystkie mecze Djokovicia, natomiast Tsonge widzialem w meczu z Youzhnym, Nadalem i fragmentami z Gasquetem.

Do finalu dotarli zawodnicy, ktorzy w pelni na to zasluzyli. Grali tu najlepiej. Ciesze sie, bo to zapowiada extra mecz. Ciesze sie rowniez,ze nie ma takiej sytuacji kiedy do finalu dociera zawodnik nie w pelni formy,ale ktory wykorzystal slabosc rywali, a raczej brak odpowiednich umiejetnosci(widok grajacego na 50% Feda w finale to nie dla mnie).
Juz przed samym turniejem czulem w kosciach ze ani Fed ani Nadal tego nie wygraja. A jeszcze bardziej bylem do tego przekoanny kiedy dowiedzialem sie o problemach ze zdrowie i odpowiednim przygotowaniem Szwajcara.
Dlatego tez zagralem na win turnieju: Youzhnego, Rodda, Nalbiego,Safina no i wlasnie Djokovicia. Wychodzilem z zalozenia ze jezlei nie Fed ani Nadal to nikt z poza tej grupy tego nie wygra... no i moge sie mylic (juz jednak skontrowane, tak wiec przy wygranej Tsongi maly plus).

Przeczytalem wszystko co koledzy napisali odnosnie finalu. Uwazam,ze nie mozna bagatelizowac postawy Tsongi. Tak samo jak nie mozna liczyc na to ze bedzie mial dzisiaj slabszy mecz i grac Djoko za 10/10. Przy tych kursach w zyciu tego bym nie zagral.
Trzeba sie zastanowic czy zwyciestwa Tsongi wynikaly glownie z jego dobrej gry czy slabowsci rywali. Uwazam ze glownie z jego bardzo dobrej gry. A to ze np. Gasquet czu Misza zagrali slabo to wynikalo wlasnie z tego ze nie potrafili poradzic sobie z gra Jo-W. "Gra sie jak przeciwnik pozwala..." a Tsonga na za wiele im nie pozwolil. Gasquet z Lopezem gral naprawde fantastycznie,a z przyjacielem juz nie. Wynikalo to wlasnie z klasy przeciwnika i jego stylu gry.
Z kolei nie wynosilbym pod niebiosa wyniku Djoka z Fedem,bo tak slabego Rogera to ja dawno nie widzialem. Nie uwazam ze to nic nie warte ograc Feda 3-0,ale nie dajmy sie zwariowac... Jezeli Djoko ma byc kiedys nr 1 to musi wykorzystywac slaba dyspozycje rywali z czolowki...

Glownie chce podkreslic,ze w finale zobaczymy zawodnikow,ktorzy jako jedyni sa w b.dobrej dyspozycji i to mnie glownie cieszy w kontekscie emocji przed tv. Poniewaz z bukmacherskiego punktu i tak bede na plus, bez wzgledu ktory wygra. Jezeli obaj zaprezentuja swoja najlepsza gre,to o wyniku decydowac bedzie kilka waznych pilek i dlatego tez granie Djoka po takim kursie za full stake jak dla mnie to przesada. Value zdecydowanie po stronie Tsongi.

Plusem po stronie Francuza jest rowniez to iz po tak powaznych klopotach zdrowotnych gra na luzie. Cieszy sie gra bo dla niego to i tak jest wielka sprawa ze w ogole moze grac. Dotarl do finalu i bedzie chcial zaaprezentowac wszystko co ma najlepsze,a czy to wystarczy na wygrana?? Jezeli nie to i tak bedzie zadowolony z wystepu na AO...


Osobiscie zagralem tez TSONGE(+5)....

Zycze wszystkim fantastycznego spotkania,ktore na dlugo zapamietamy, a widze na to duze szanse. Dlatego przed tv i "emotioooons" wink


I niech mi ktorys cfaniak wink nie wyjezdza po meczu kiedy bedzie 3-0 dla Djoka,ze sie nie znam na tenisie grin


Pozdrawiam
IGOR


Dołączył: Jan 2008
Posty: 170
N
member
member
N Offline
Dołączył: Jan 2008
Posty: 170
Associated Press, MELBOURNE (AP): Novak Djokovic suffered an injury scare ahead of his Australian Open final clash with unseeded Frenchman Jo-Wilfried Tsonga tonight.

Djokovic, who reached the final with a straight-sets victory over world No. 1 Roger Federer, twinged a calf muscle whilst warming up on the outside courts at Melbourne Park this morning. The injury is not thought to be serious, though the third-seeded Serb may start tonight's final with his right-calf strapped.

kopiuję z forum BF

Dołączył: Apr 2006
Posty: 653
R
addict
addict
R Offline
Dołączył: Apr 2006
Posty: 653
wlodar: dyskutowac to ja moge z kims kto pisze cos co ma sens z toba nie bede smile

igor81 -> temu panu polac piwo, napisal przynajmniej cos konkretnego, obiektywnego, trzymajacego sie kupy, i w 90% sie zgadzam smile

Dołączył: Oct 2005
Posty: 16,318
Impossible is nothing
Impossible is nothing
Dołączył: Oct 2005
Posty: 16,318
Originally Posted by kfjatek
Originally Posted by mateusz2201
Finał ten, według mnie jest tylko i wyłącznie do oglądania a nie do grania. Obu Panom daję 50 procent szans na zwycięstwo.
Chyba sam sobie zaprzeczyłeś, skoro szanse oceniasz fifty-fifty i przy takich kursach nie decydujesz sie na granie.. smirk
Rzeczywiście grzechem byłoby nie zagrać, a więc zagrałem na Tsongę. Ale jeśli Djoko wygra to zbytnio się nie zmartwię. Portfelem za Tsongą, sercem za Nole...

Dołączył: Apr 2006
Posty: 653
R
addict
addict
R Offline
Dołączył: Apr 2006
Posty: 653
a ja jestem sercem za Tsonga, spojrzcie jak Djokovic sie zmienil od ostatniego roku.. te robienie min i bicie sie w klacie pokazywanie ze on rzadzi na korcie, czy patrzenie na sedziow jak sie pomyla wzrokiem jak chcialby ich zabic.. dodatkowo kopanie pilek jak sie wku***, kolesiowi juz lekko odbilo, to nie to co kiedys.

Strona 12 z 12 1 2 10 11 12

Moderatorzy  rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
10 zarejestrowanych użytkowników (latajaca_holenderka, 11kera11, betowiec, aker, bukma, rafal08, JelineK, burbon, rymoholik, ANZELMO), 1,608 gości, oraz 19 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,283
Posty5,832,768
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1