|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Żaden problem spropagować jakiś cud, czy inne akcje z gadaniem w obcych językach. Są w Stanach ludzie, którzy myślą, że Gwiezdne Wojny powstały faktach  Ogólnie trochę śmieszy mnie wiara ludzi w to, że nasz gatunek jest wybrany a cała reszta na ziemii ma nam służyć. Nauczyliśmy się mówić dzięki czemu znacznie rozwinął nam się mózg, mamy całkiem niezłą budowę ciała, ale jeszcze kilka tysięcy lat temu wszyscy jak jeden mąż uciekaliśmy na drzewo żeby nas coś nie zjadło. Dla mnie religia to taki sam wynalazek jak prawo, tylko bardziej przemawia do świadomości ludzi.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675
addict
|
|
addict
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675 |
"Conrad"-
w poprzednich wpisach podałem tytuły książek traktujące o tym
w co jak piszesz wierzysz,czyli w życie po życiu.Powtórzę więc,
że tą tematyką zajął się w swojej jakże głośnej książce pt.
"Życie po życiu" amerykański lekarz Raymond Moody,który to
przytoczył kilkanaście relacji uzyskanych od jego pacjentów
(był zdaje się anestezjologiem?)którzy w momencie znalezienia
się w tzw.śmierci klinicznej oddzielali się od swego ciała
zachowując przy tym całą świadomość życia w formie
ciała fizycznego i posiadając zdolność przemieszczania się i
obserwacji wszystkiego co wokół się działo w tym zdolność
widzenia i słyszenia-samemu nie będąc widzialni wobec
niematerialnej swej formy,która to potocznie duchem zwana od
dawnego ciała fizycznego się oddzieliła...
Jeżeli ta tematyka Cię interesuje to bardzo polecam lekturę
współcześnie wydanej książki dr Michaela Newtona "Wędrówka dusz"
z jej kontynuacją pt."Przeznaczenie dusz".
Ksiązki te zostały w USA uhonorowane nadaniem wyróżnienia pod
nazwą "Metafizyczna Książka Roku".
Dla mnie stanowią one-poprzez swoją treść będącą zapisem seansów
hipnotycznych pacjentów dr Newtona-uchyleniem drzwi do poznania
tego co dzieje się po śmierci naszej ziemskiej,fizycznej postaci.
Moje własne przemyślenia prowadzą mnie do stwierdzenia iż:
ISTOTA BYTU MA CHARAKTER DUCHOWY A NIE FIZYCZNY.
Pzdr.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
|
|
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145 |
Odpowiedź jest prosta: Człowiek stworzył Boga  A konkretnie Chuck Norris  Nie - moim zdaniem Bóg jest czymś(kimś) co powstało tysiące lat temu na skutek nie zrozumienia wielu zjawisk przez ludzi. Kiedyś ludzie nie pojmowali bardzo wielu zjawisk - jak było zaćmienie słońca, to nie rozumieli co to jest i skąd się bierze. Jak była burza z piorunami to nie rozumieli co to jest. Jak gdzieś wybuchł wulkan to nie rozumieli dlaczego. Stąd moim zdaniem wziął się Bóg - jest po prostu najłatwiejszym wytłumaczeniem tego, czego człowiek nie rozumiał i nie mógł pojąć. Najłatwiej było "zrzucić to" na jakąś siłę wyższą i ją czcić, żeby się przypadkiem na nas nie obraziła. W czasach współczesnych też są gdzieś na Borneo czy w najdzikszych ostępach Afryki jakieś prymitywne plemiona, które gdy zobaczą np. samolot uciekają w popłochu. Bo nie rozumieją co to za ryczący potwór, jakim sposobem może latać itd. A potem sobie wmawiają że to Bóg daje im jakieś znaki, albo coś w tym stylu. Tak Cortez wytępił Azteków, bo ci uważali go za Boga nie rozumiejąc dlaczego jego działa strzelają i co to jest. Nie widzieli nigdy białych ludzi z brodami i się ich bali. Może taka jest natura człowieka, żeby rzeczy dla nas nie pojęte przypisywać jakiejś istocie wyższej? I oczywiście nie ma tu znaczenia czy to Bóg w rozumieniu chrześcijan, muzułmanów, żydów, kacyków z plemienia Wonga-Bonga itd. To w zasadzie i tak jedno i to samo - tylko inaczej się nazywa. Tak moim zdaniem powstała wiara w Boga, tak się rozprzestrzeniała po całym świecie i tak się umacniała. A sam Bóg? Dla mnie to trochę jak UFO - wszyscy o nim mówią, wierzą, że jest, niektórzy mówią że go widzieli, a nie ma żadnego namacalnego dowodu na jego istnienie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,796
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,796 |
Ateiści to też ludzie wierzacy!!  wierzą w to ,że Boga nie ma 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Z tym, że w Polsce ateista to zazwyczaj ten kto nie wierzy w katolickiego Boga... Powiesz, że do kościoła nie chodzisz to zaraz jesteś ateista 
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
Gadka szmatka, ani jedni ani drudzy nie potrafia udowodnic ze Bog jest albo go nie ma. Wyobrazcie sobie ze czlowiek jest na samym szczycie tego wszystkiego, czlowiek na szczcie drabinki w calej galaktyce  Jak to zabawnie brzmi. Ludzie moga sobie wierzyc w cos lub tez nie, po prostu nie sa w stanie tego udowodnic, ludzkosc jest tak ograniczona  a tutaj pewek szukaja zamiast odkrywac nieodkryte 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,796
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,796 |
Ale gdyby obecność Boga była "absolutnie pewna" to nie byłaby to wiara tylko czyste wyrachowanie 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675
addict
|
|
addict
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675 |
Trochę czasu było potrzeba ludzkości aby zrozumiała,że to jednak
-choć byłoby miło-Ziemia nie jest centrum Wszechświata a
jedynie prowincjonalną planetą na jego obrzeżach...
Dlatego tak wolno dochodzą do publicznej świadomości i inne
"oczywiste oczywistości" jak choćby ta,że nie jesteśmy sami w
tym Wszechświecie a mamy sporo galaktycznych sąsiadów choć tak
zapewne dalece różnych od nas z tej właśnie przyczyny,że my
ziemianie nie jesteśmy ani wzorcem doskonałości ani nasza
planeta nie jest jedyną spośród miliardów innych posiadających
warunki do powstania życia-niekoniecznie w tej naszej znanej nam
formie...
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,796
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,796 |
Jeżeli Wszechswiat jest nieskończony to niby dlaczego istoty żywe miałyby sie ograniczać do jednej planety 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675
addict
|
|
addict
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675 |
No właśnie-dlaczego...
Tylko jakimś dziwnym zadufaniem gatunku homo sapiens można
tłumaczyć tę wiarę zdecydowanej większości ziemian
w to,że jesteśmy sami we Wszechświecie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675
addict
|
|
addict
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675 |
Przypomniał mi się wywiad jakiego kiedyś udzielił dziś już
nieżyjący Stanisław Lem.
Zapytany czy wierzy w istnienie UFO odpowiedział:gdyby
wylądowali w Wwie na Placu Konstytucji to bym uwierzył...
A po chwili dodał:nie,jednak wtedy też bym nie uwierzył bo to
przecież niemożliwe!
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,796
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,796 |
Kto wie czy tzw.pierwotne ludy ( Aborygeni ,Indianie ,Aztekowie) nie mieli więcej kumacji w tym temacie niż "nasza cywilizacja" 
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447 |
Kto wie czy tzw.pierwotne ludy ( Aborygeni ,Indianie ,Aztekowie) nie mieli więcej kumacji w tym temacie niż "nasza cywilizacja"  Jak Kolumb zszedł na Nowy Świat to rdzeni amerykanie byli nadzy i łapali szable w ręce...
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675
addict
|
|
addict
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675 |
"Bankier$"-
przecież "Rysio Ochudzki" napisał o rozwoju duchowym i wiary
przez te ludy tkwiącej głęboko w ich świadomości,że nie jesteśmy
sami we Wszechświecie.
A to wcale nie musi iśc w parze z rozwojem materialnym...
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447 |
Główną rolą człowieka w swoim życiu jest sex.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675
addict
|
|
addict
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675 |
Główną rolą człowieka w swoim życiu jest sex. Czy pisząc o roli miałeś na myśli dobrze zaoraną bruzdę  oraz o głęboko w te bruzdę wprowadzonym rydlu?
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447 |
Główną rolą człowieka w swoim życiu jest sex. Czy pisząc o roli miałeś na myśli dobrze zaoraną bruzdę  oraz o głęboko w te bruzdę wprowadzonym rydlu? Pisząc o roli miałem na myśli czysty związek kobiety z mężczyzna. Wszystko co tworzymy, o czym myślimy w 90 % jest podszyta przetrwaniem naszych genów.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
|
|
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145 |
Trochę czasu było potrzeba ludzkości aby zrozumiała,że to jednak - choć byłoby miło-Ziemia nie jest centrum Wszechświata a jedynie prowincjonalną planetą na jego obrzeżach... Dlatego tak wolno dochodzą do publicznej świadomości i inne "oczywiste oczywistości" jak choćby ta,że nie jesteśmy sami w tym Wszechświecie a mamy sporo galaktycznych sąsiadów choć tak zapewne dalece różnych od nas z tej właśnie przyczyny,że my ziemianie nie jesteśmy ani wzorcem doskonałości ani nasza planeta nie jest jedyną spośród miliardów innych posiadających warunki do powstania życia-niekoniecznie w tej naszej znanej nam formie... Podobno naukowcy nawet już się nie zastanawiają CZY istnieje życie, lecz GDZIE ono istnieje. Bo jest to tzw. kosmiczna "peffka" - szansa na to, że to życie istnieje to galaktyczny kurs 1.00  Zresztą - tylko w naszym układzie słonecznym może to życie istnieć. Jest przecież Mars, na którym ciągle się podejrzewa, że to życie istniało. Jest Europa na której prawdopodobnym jest istnienie oceanu wody, a gdzie woda tam duża szansa na życie. Dwa całkiem realne miejsca tylko w naszym układzie słonecznym. I kto wie, czy w końcu gdzieś nie odkryją dowodu na istnienie życia pozaziemskiego (oczywiście były by to jakieś bakterie). A z inteligencją to już zdecydowanie trudniej. W zasadzie pewne wydaje się na razie jedno. W odległości kilkudziesięciu lat świetlnych od Ziemi NIE MA inteligencji - przynajmniej takiej, która znała by fale radiowe  Ale to przecież tylko kilkadziesiąt lat świetlnych, to pikuś.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675
addict
|
|
addict
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675 |
"Bzyku"-
fajnie i mądrze zacząłeś pisać a skończyłeś tak jakoś..dziwnie.
Bo budowanie przeświadczenia co do istnienia w Kosmosie
inteligencji na podstawie tego czy zna ona fale radiowe jest
dość naiwne-łagodnie mówiąc...i odnosi się do badań SETTI.
Ponadto pisząc o życiu we Wszechświecie wykazujesz niezwykle
silny kurs "ziemiocentryczny"-bo skalą życia w jego ziemskich
(co prawda urozmaiconych!)przejawach chcesz mierzyć życie w
Kosmosie zapominając o skali jaką stwarza istnienie miliardów
innych układów galaktycznych wraz ze swoimi słońcami i planetami.
Kończąc dodam jeszcze,że właśnie przejawem istnienia innej
inteligencji jest wielokrotnie prezentowana choćby na
"DISCOVERY" w dokumencie pt."INNA INTELIGENCJA" historia
angielskiego małżeństwa,których warsztat naprawy kosiarek
został "zamieszkany" przez niematerialną właśnie istotę
spełniającą natychmiast kierowane doń prośby choćby o pieniądze,
które to od kilku lat systematycznie są im podrzucane
oraz "podawanie" im potrzebnych przy naprawach kosiarek
elementów typu pływaki do zbiornika paliwa.
Historia ta wszechstronnie badana i nadal trwająca-kończy się
opinią naukowców co do konieczności rozdzielenia powszechnie
mylonych pojęć:"mózg" z "umysł"- albowiem to umysł
zawiaduje naszym mózgiem i jest on poza czasem-czyli stanowi tę
niefizyczną bo niewidzialną cząstkę nasze fizyczne ciało w
okresie jego biologicznego życia zsamieszkujące.
Pzdr.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2002
Posty: 3,303
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2002
Posty: 3,303 |
Nigdy nie moge zrozumiec, jak ludzie moga twierdzic, ze nie ma innej cywilizacji niz nasza - ludzka. Jest to bardzo egoistyczne i w sumie nielogiczne. Moim zdaniem w roznych czesciach kosmosu byly, sa i beda zywe i inteligentne isoty. Niektore z nich moga byc o wiele za nami pod wzgledem rozwoju technologicznego, inne sa na tym samym poziomie, a jeszcze inne sa od nas 100 razy inteligentniejsze i 100 razy dalej w rozwoju. I to by sie wwszystko trzymalo kupy... Skoro istnieje miliardy, a w sumie nieskonczona ilosc galaktyk, to kazdej z nich mozna przypisac chocby jedna planete, na ktorej istnieje zycie, na niektorych dopiero zalazki zycia, a na innych cos o czym ludziom sie nawet nie snilo i czego nie wymyslili nawet mistrzowie SF. To byloby moim zdaniem najbardziej sprawiedliwe - jedna galaktyka, jedno zycie. Ale uwazam, ze w kazdej galaktyce moze istniec tego wiecej.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|