Powiedz mi chłopcze co jest takiego śmiesznego w twoim linku ? Gol jak każdy inny , jeszcze świetny debiut Żurawia w nowym klubie.
Co cię tak śmieszy?
zapewne wlasna glupota...
moze i Zuraw obecnie slabo gra, ale nie zapominamy, ze pare lat temu byl podpora Wisly i zeby nie jego instynkt strzelecki to nie mielibysmy tak emocjonujaych i pieknych meczy w P.Uefa. Takze szacunek dla tego pilkarza!
przypomnij sobie kiedy ostatnio strzelil bramke glową.. chyba z irlandia polnocną i to jak mu sie od twarzy odbila, w fm powinien miec glowkowanie -1. a od głupkow to sobie mozesz kolegow z fotki wyzywac. pozdrawiam
h
ttp://sport.onet.pl/0,0,77420,21,1,0,1,fotoreportaz.html nie wiedzialem gdzie wkleić, bo tematu odpowiedniego na ciekawe fotki nie ma.
Właśnie zdążyłem usiąść, kiedy usłyszałem głos z sąsiedniej kabiny: "Cześć! Co słychać?"
Nie mam w zwyczaju prowadzenia konwersacji w WC, i nie wiem, co we mnie wstąpiło, że – chociaż zakłopotany – odpowiedziałem: "No, w porządku!"
A tamten na to: "I co porabiasz?"
Co za pytanie?! W tej sytuacji – trochę dziwaczne... Odpowiedziałem: "Eee, to, co ty... Wiesz..!"
Właśnie postanowiłem wyjść tak szybko, jak tylko się uda, kiedy padło następne pytanie. "Mogę do ciebie wejść?"
Tego już było za wiele, ale postanowiłem zakończyć rozmowę w uprzejmy sposób: "Nie... Jestem trochę zajęty!!!"
I usłyszałem, jak tamta osoba mówi zdenerwowana:
"Słuchaj, oddzwonię. Ciągle mi odpowiada jakiś idiota z kabiny obok!!!”
Właśnie zdążyłem usiąść, kiedy usłyszałem głos z sąsiedniej kabiny: "Cześć! Co słychać?"
Nie mam w zwyczaju prowadzenia konwersacji w WC, i nie wiem, co we mnie wstąpiło, że – chociaż zakłopotany – odpowiedziałem: "No, w porządku!"
Film "job" ?
A tamten na to: "I co porabiasz?"
Co za pytanie?! W tej sytuacji – trochę dziwaczne... Odpowiedziałem: "Eee, to, co ty... Wiesz..!"
Właśnie postanowiłem wyjść tak szybko, jak tylko się uda, kiedy padło następne pytanie. "Mogę do ciebie wejść?"
Tego już było za wiele, ale postanowiłem zakończyć rozmowę w uprzejmy sposób: "Nie... Jestem trochę zajęty!!!"
I usłyszałem, jak tamta osoba mówi zdenerwowana:
"Słuchaj, oddzwonię. Ciągle mi odpowiada jakiś idiota z kabiny obok!!!”
Właśnie zdążyłem usiąść, kiedy usłyszałem głos z sąsiedniej kabiny: "Cześć! Co słychać?"
Nie mam w zwyczaju prowadzenia konwersacji w WC, i nie wiem, co we mnie wstąpiło, że – chociaż zakłopotany – odpowiedziałem: "No, w porządku!"
A tamten na to: "I co porabiasz?"
Co za pytanie?! W tej sytuacji – trochę dziwaczne... Odpowiedziałem: "Eee, to, co ty... Wiesz..!"
Właśnie postanowiłem wyjść tak szybko, jak tylko się uda, kiedy padło następne pytanie. "Mogę do ciebie wejść?"
Tego już było za wiele, ale postanowiłem zakończyć rozmowę w uprzejmy sposób: "Nie... Jestem trochę zajęty!!!"
I usłyszałem, jak tamta osoba mówi zdenerwowana:
"Słuchaj, oddzwonię. Ciągle mi odpowiada jakiś idiota z kabiny obok!!!”
Wowaczka siedzi na lekcji, zamyślony, nie odpowiada na zadawane pytania. Nauczycielka pyta: - Co jest z tobą, synku, co cię trapi? - Mama wróciła z sanatorium, trypra przywiozła. Najpierw dostał go tata, a zaraz potem wszyscy sąsiedzi. I teraz żrą się między sobą, a ja nie rozumiem, o co: czy mama za mało przywiozła, czy źle podzieliła?
Socjalizm Masz dwie krowy. Musisz im, jako klasie pracującej dostarczać mleko. Do podziału - przez radę oborową.
Komunizm Masz dwie krowy. Mleko nie jest twoje, tylko wspólne całego narodu. Wypada po pół kropli na głowę.
Kapitalizm Masz dwie krowy. Możesz je doić jak chcesz, dopóki nie Założą związków zawodowych. Wtedy one będą doić ciebie, albo w najlepszym razie nie zezwolą na dojenie.
Eurosocjalizm Masz dwie krowy. Możesz je doić do woli, ale jak sprzedaż za dużo mleka, to płacisz karę. Całe szczęście, że założone za czasów kapitalizmu związki zawodowe nie pozwalają na dojenie. Dzięki temu nie płacisz kary.
Kaczyzm Masz dwie krowy. Jedna wylatuje z obory, bo nie chce podpisać oświadczenia o tym, że nie współpracowała z dojarką starego typu. Tłumaczenie, że jest bykiem nie pomagają. Druga wylatuje, bo widziano ją na paradzie obok innej krowy. W ich miejsce dostajesz jedną kozę, dwa lemury, kunę i piętnaście surykatek. Musisz - udając, że je doisz - sam wytwarzać mleko, bo od tego zależy koalicja.
Lepperyzm Masz dwie krowy wzięte na kredyt. Nie musisz spłacać kredytu pod warunkiem, że wysypiesz krowy innych na tory. Znajdujesz pomocników, którzy karmią Twoje krowy w zamian za miejsce w chlewie przy korycie.
Giertychizm Masz dwie krowy. W mundurkach, bez telefonów komórkowych. Obok w oborze stoi Smok Wawelski. Możesz go doić, ale nie w niedzielę. Ciąże krów musisz zgłaszać do odpowiedniego urzędu. Sprawdzasz, czy nikt ich nie zmusza do muczenia. Zamawiasz pięć piw.
Oleksizm Masz ku*wa dwie krowy jak brzytwy. Za cholerę się z nich nie wytłumaczysz.
Wałęsizm Masz dwie krowy - lewom, i prawom. Wspierasz je obie. Nie wiesz, którą możesz doić. Pytasz Danuśki. W tak zwanym międzyczasie ktoś wydoił je za ciebie i do tego ukradł dojarkę.
Wassermanizm Masz dwie krowy. Okazuje się, że mogą kopnąć podczas dojenia, dlatego donosisz na byka który je robił do sądu i oskarżasz o zamach na twoje życie.
Maciarewizm Masz dwie krowy. Burzysz oborę, publikujesz imiona krów, które przez lata dawały ci mleko i oskarżasz o to, że dawały je też komuś innemu, bo przeszły jako cielaki szkolenia gwarantujące lojalność wobec obory, w której kiedyś mieszkały. Nocną porą, jak nikt nie widział, chodziły tam i same podłączały się do dojarek. Na pewno to, że nie mogły tego robić bo tamta obora została zburzona, to plotki.
Peeselizm Masz dwie krowy, które są najstarszymi krowami na polskiej wsi. Nie dają co prawda mleka, ale potrafią stać w tej samej oborze z dowolnym stadem bez większych konfliktów.
Kononowizm Zlikwidowałeś krowy, oborę, dojarkę – wszystko zlikwidowałeś. Ale za to masz fajny sweter.