Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 2 z 13 1 2 3 4 12 13
Dołączył: Oct 2005
Posty: 3,666
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2005
Posty: 3,666
Ja mam pytanie do znawcow o serial Primaveral warto?

Bonus: Unibet
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425
Ana <3
Ana <3
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425
Wczoraj udało mi się w końcu dorwać do dawno temu polecanego mi filmu:
Delikatesy (1991)

Przewrotna czarna komedia, w której absurd goni absurd. Rzecz dzieje się w paryskiej kamienicy, której właściciel - rzeźnik prowadzi na parterze delikatesy i sprzedaje w nich...ludzkie mięso.
Reżyser stworzył nietuzinkowy świat baśni, pełny groteskowych postaci. Na uwagę zasługuje również wysublimowana estetyka obrazu, widać w całym dziele rękę nie reżysera-rzemieślnika, a ARTYSTY.

Film jest zjawiskowy, nie spotkałem się jeszcze z czymś takim.

Monty Python + nutka dekadencji= Delikatesy

w gatunku 10/10, ogólnie 9,5/10.

polecam każdemu kinomaniakowi, pozycja obowiązkowa.

Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
-------------------------------------- NAJLEPSZY FILM --------------------------------------
[Linked Image]

Już od kilku lat chyba nie było tak ciekawego starcia w tej kategorii. Faworytami są w zgodnej opinii komentatorów: No country for old men oraz There will be blood. Dwa epickie, perfekcyjnie zrealizowane filmy z przyciągającymi jak magnes kreacjami aktorskimi. Oba dotykają problemów trapiących Amerykę - pierwszy z nich mówi o zepsuciu społeczeństwa i niespokojnych czasach jakie nastały. Drugi pokazuje bezwzględny kapitalizm i ludzkie dążenie do bogactwa.
Który z nich wygra?

Wydaje mi się, że to już będzie zależało po prostu od "gustu" akademii. I tutaj jednak odrobinkę większe szanse upatrywał bym dla There will be blood, którym jednak nieco bardziej można się delektować jeśli chodzi o "wyłapywanie" z filmu przesłania, czy też opisywanie relacji między bohaterami. No country... to film odrobinę bardziej niszowy, bardziej pasujący do nurtu kina artystycznego, co dla wielu jest wielką zaletą (dla mnie też), ale dla akademii niekoniecznie musi nią być.

Jeśli chodzi o pozostałe filmy, to nie spodziewam się tutaj jakiejś niespodzianki. Jest przereklamowane Atonement, która zgarnęła dwie ważne nagrody - "Złotego Globa" oraz "BAFTĘ". Trzeba jednak zauważyć, że są to nagrody mało amerykańskie, a w znacznie większym stopniu europejskie. I może stąd te nagrody - może woleli nagrodzić "swoją" czyli brytyjską produkcję w starciu z amerykańskimi? Jeśli akademia zrobi to samo, to "Pokuta" nie ma najmniejszych szans.
Ja osobiście nie wyobrażam sobie by najlepszym filmem mógł zostać taki, w którym aktorstwo bardziej ciągnie film w dół niż w górę. Niezłe: scenariusz, muzyka i bardzo dobre zdjęcia to moim zdaniem zdecydowanie za mało.

Pozostaje jeszcze Juno - film najbardziej pozytywny z całej piątki. Lekki, przyjemny, sprawnie zrealizowany i przez bardzo wielu ciepło przyjmowany. Ale to jednak nie ten kaliber. Zestawienie Juno z dwoma faworytami ciągle kojarzy mi się z biblijną przypowieścią o Dawidzie i Goliacie. Tylko, że tutaj Goliatów jest dwóch i w konfrontacji z nimi (przy całej mojej sympatii dla tego filmu) Juno niestety przepada.

I ostatni z filmów - ciężki, zagmatwany thriller o korporacyjnym i prawniczym zepsuciu moralnym, czyli Michael Clayton. Ja w tym filmie nie widzę naprawdę nic, co by go wyróżniało spośród dziesiątek innych, równie dobrych filmów. A jest kilka lepszych, choćby zupełnie pominięty Zodiac Finchera, czy Into the wild Penna.
Dla mnie to najsłabszy z całej piątki kandydatów.


Mój faworyt: No country for old men oraz There will be blood
Mój typ:There will be blood


------------------------ NAJLEPSZY AKTOR PIERWSZOPLANOWY ------------------------
[Linked Image]

Tutaj wątpliwości raczej nie ma. Zdecydowany faworyt jest jeden i po prostu nie ma ch*ja we wsi, żeby było inaczej. Daniel Day-Lewis zgarniał właściwie wszystkie nagrody, jakie tylko mógł zgarnąć i pozostała mu już tylko ta jedna, co moim zdaniem jest formalnością. Ten znakomity aktor po raz kolejny pokazał w całej krasie swój kunszt i talent aktorski.

Najgroźniejszym konkurentem Day-Lewisa, o ile w ogóle taki będzie, wydaje się być Johnny Depp. Bardziej ze względu na jego niespełnione ambicje oskarowe, niż rzeczywistą klasą jaką pokazał kreując postać Sweeneya Todda. Bo choć zagrał bardzo dobrze, to ani nie pokazał, ani nie mógł pokazać tyle co Day-Lewis. I na minus dla jego roli trzeba zaliczyć to, że nie jest mistrzem śpiewu, a przecież grał w musicalu.

George Clooney moim zdaniem był dobry i nic poza tym. Zresztą w przypadku tego aktora (o czym już pisałem) mam wrażenie, że bardzo dużo pomagają mu jego umiejętności kreowania własnego wizerunku i działalność społeczna oraz polityczna.

Viggo Mortensen bardzo dużo pracy włożył w przygotowanie się do swojej roli, co jest chwalebne (rosyjski akcent), ale jego postać jednak nie dorównuje tej stworzonej przez Day-Lewisa. Za to momentami mnie po prostu irytował swoim sposobem gry. Dlatego nie widzę go jako odbierającego statuetkę. Po latach takich sobie ról w jego karierze wyraźnie zmienia się na lepsze, a jego największym sukcesem jest chyba to, że uniknął zaszufladkowania po Lords of the rings, co przez długie lata nie udało się choćby Leonardo di Caprio po Titanicu. Viggo na swojego ewentualnego Oskara jeszcze poczeka.

I ostatni z nominowanych Tommy Lee Jones, również aktor wielkiej klasy, choć w tym przypadku (nie tylko moim zdaniem) został nominowany nie za ten film, za który powinien był być nominowany.
Minusem jego ról w tym roku jest to, że jako Hank Deerfield w In the valley of Elah nie wywołuje specjalnych emocji - podobnie zresztą jako Szeryf w No country for old men. Jego role choć warsztatowo bez zarzutu, mogą sprawiać wrażenie nieco monotonnych.


Mój faworyt: Daniel Day-Lewis
Mój typ: Daniel Day-Lewis


---------------------- NAJLEPSZA AKTORKA PIERWSZOPLANOWA ----------------------
[Linked Image]

To kategoria, w której mam niewiele do powiedzenia, a to z tego powodu, że widziałem tylko dwie z pięciu nominowanych aktorek.

Widziałem uroczą Ellen Page w Juno i będę jej kibicował. Bardzo ciekawa młoda aktorka, która znakomicie wczuła się w rolę i tak naprawdę sama ciągnęła do przodu cały ten wózek zwany filmem. Mam nadzieję, że jeszcze zobaczę ją w równie dobrych rolach i że rola Juno McGaff to nie był jednorazowy przebłysk.

Widziałem również Cate Blanchett jako królową Elżbietę i również spisała się znakomicie będąc najjaśniejszym punktem tego filmu. To zresztą jest świetna, uznana aktorka i dlatego obiektywnie rzecz biorąc daje jej nieco większe szanse na nagrodę, niż Ellen Page.
Minusem jej roli może być fakt, że już raz kilka lat temu za tę samą postać była nominowana do Oskara, więc całkiem prawdopodobne, że tym razem skończy się na tym samym etapie.

Jednak za główną faworytkę uważa się Julie Christie, aktorkę-weterankę, która nie tylko ponoć zagrała świetnie, ale też miała znacznie ciekawszą postać i większe pole do popisu.
Zaś Marion Cotillard podobnie jak Ellen Page ponoć też niesie na swych barkach cały film i jej rola była entuzjastycznie przyjmowana przez widzów. Francuzka raczej nie pozostaje bez szans.
No i pozostaje jeszcze Laura Linney, o której do powiedzenia nie mam zupełnie nic.

Wydaje się, że będzie to jedna z bardziej wyrównanych i ciekawych kategorii.


Mój faworyt: Ellen Page
Mój typ: ---


-------------------------- NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY --------------------------
[Linked Image]


Tutaj myślę, że nie będzie niespodzianki i nagrodę zgarnie zasłużenie Javier Bardem za rolę Antona Chigurgha w No country for old men. Moim zdaniem to postać, która przejdzie (przeszła) do historii kina i która będzie inspiracją dla wielu twórców.
Jako bezwzględny morderca, wyprany z jakichkolwiek uczuć Bardem jest znakomity - budzi autentyczny strach, czuć bijący od niego chłód, a w scenach, w których występował, całkowicie zawładnął ekranem.
Sądzę, że sam fakt, iż Bardem został nominowany właśnie w tej kategorii jest już wskazówką, że tą nagrodę otrzyma. Bo de facto postać, którą kreował jest postacią pierwszoplanową. Może akademia wiedząc, że Day-Lewisa raczej nikt nie pobije, celowo umieściła Bardema właśnie w tej kategorii. Raczej nie dlatego, że tak bardzo lubią Hiszpana, a dlatego, że ta kategoria bez niego była by bez wątpienia najsłabszą ze wszystkich.

Jako jedyny godny rywal Bardema do Oskara wymieniany jest Casey Affleck za rolę w The assassination of Jesse James by the coward Robert Ford. Jednak akurat jego jako jedynego z całej piątki nie widziałem, więc nie mogę się wypowiedzieć na ile są to realne szanse. Jednak trudno mi wyobrazić sobie by Affleck mógł przebić Bardema.

Pozostali kandydaci są raczej daleko w tyle - Philip Seymour Hoffman, który i tak wybijał się na tle większych gwiazd (Toma Hanksa i Julii Roberts) w przeciętnym Charlie Wilson's War moim zdaniem na statuetkę nie ma większych szans. A to dlatego, że w zasadzie niczego się widz nie dowiaduje o jego postaci poza charakterystycznym stylem bycia.

A już najsłabiej oceniam szanse Toma Wilkinsona oraz Hala Holbrooka, którzy ani specjalnie nie przykuwali uwagi, ani też specjalnie nie zachwycili. Dobre role, dla których nominacja już powinna być nagrodą samą w sobie.

Zdecydowanie moim zdaniem zabrakło w tej kategorii Josha Brolina, który miał naprawdę bardzo dobry rok. Role (wszystkie drugoplanowe) na bardzo dobrym poziomie w American gangster czy No country for old men. Choćby za całokształt osiągnięć w tym roku widział bym nominację dla tego aktora.


Mój faworyt: Javier Bardem
Mój typ: Javier Bardem


------------------------ NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA ------------------------
[Linked Image]


No i znów w przypadku kobiet nie będę miał zbyt wiele do powiedzenia, gdyż w tej kategorii widziałem tylko 3 z nich - a nie widziałem tych dwóch, jak się wydaje, najważniejszych.

Moim zdaniem nominacje dla Saoirse Ronan oraz Ruby Dee to już jest dużo i na więcej nie mają co liczyć. Pierwsza jest jeszcze młodziutka i cała kariera przed nią, choć w Atonement na pewno przebiła zarówno Keirę Knightley i Jamesa McAvoya.
Na drugą z nich - przyznam szczerze - zupełnie nie zwróciłem uwagi oglądając American Gangster (a było to jeszcze przed nominacjami). Niczym moim zdaniem się nie wyróżniała ze stawki drugoplanowych aktorów, a już sam fakt, że to ona została nominowana, a nie choćby Josh Brolin zakrawa na niesprawiedliwość.
Ale... spójrzcie na zdjęcia całej 19-tki nominowanych aktorów i aktorek i powiedzcie, ilu czarnych tam widzicie?
No właśnie.

Trzecia z nominowanych, którą widziałem to Tilda Swinton i ta rola mi się najbardziej podobała. Korporacyjna suka, jednocześnie pełna rozterek moralnych dotyczących swojego (i firmy) postępowania. Dość nietypowy czarny charakter, moim zdaniem wart nagrody, choć nie widziałem ani Cate Blanchett w I'm not there, ani Amy Ryan w Gone baby gone.



Mój faworyt: Tilda Swinton
Mój typ: ---


---------------------------------- NAJLEPSZY REżYSER -----------------------------------
[Linked Image]

Tu widzę kolejną konfrontację pomiędzy No country for old men oraz There will be blood, jednak tym razem stawiam na Braci Coen. Za perfekcję, za mistrzostwo w budowaniu napięcia i realizację poszczególnych scen. Poza tym to właśnie do nich powędrowała nagroda Gildii Reżyserów, jak również BAFTA.

Paul Thomas Anderson pozostaje groźnym konkurentem braci, ale na jego minus przemawia jednak to, że w jego filmie widać wpływy wielkich mistrzów (choćby Stanleya Kubricka) i momentami chęć naśladowania tychże przez Andersona. Coenowie jednak już dawno wypracowali sobie własny, unikalny styl i to jest ich największa przewaga.

Tony Gilroy za Michael Clayton oraz Jason Reitman za Juno moim zdaniem powinni być zadowoleni z nominacji, bo na nic więcej raczej większych szans nie mają.
Pozostaje jeszcze Julian Schnabel, którego filmu nie widziałem. Wiem, że został nagrodzony w Cannes, gdzie wyróżniono go kosztem m.in. braci Coen, ale tutaj są nagrody amerykańskie i sądzę, że Schnabel nie jest w stanie im zagrozić.


Mój faworyt: Joel, Ethan Coen
Mój typ: Joel, Ethan Coen



I pozostałe kategorie w dużym skrócie:

* NAJLEPSZY SCENARIUSZ ORYGINALNY

Mój faworyt: Diablo Cody za Juno
Za: Oryginalny pomysł zmierzenia się z ciężkim tematem w lekki i bardzo przystępny sposób, a także za bardzo dobre dialogi.


* NAJLEPSZY SCENARIUSZ ADAPTOWANY

Mój faworyt: Paul Thomas Anderson za There will be blood
Za: Świetna historia, którą w porównaniu do książki (podobno) Anderson dużo wzbogacił i zmienił. Choć tutaj głównymi faworytami wydają się być bracia Coen, którzy z przeciętnej (podobno) książki zrobili dzieło.


* NAJLEPSZA MUZYKA

Mój faworyt: Dario Marianelli za Atonement
Za: Z tego co widziałem, to jednak ta muzyka wydaje mi się najlepsza, zwłaszcza za pomysł włączenia do muzyk stukotu maszyny do pisania. Generalnie jednak w tym roku w tej kategorii wielka mizeria, a nie ma tutaj dwóch ścieżek dźwiękowych, które moim zdaniem były lepsze. Myślę o muzyce Jonny'ego Greenwooda z There will be blood oraz muzyce Eddiego Veddera z Into the wild.
Poza tym była by to swoista nagroda pocieszenia dla "Pokuty" za klęskę, jaką mam nadzieję czeka ten film na tegorocznych Oskarach.


* NAJLEPSZE KOSTIUMY

Mój faworyt: Alexandra Byrne za Elizabeth: The golden age
Za: Piękno tych kostiumów, przepych i doskonałość. Oraz za to, że film ten nie razi sztucznością, co dość często przy tego rodzaju produkcjach się zdarza.

Dołączył: Mar 2006
Posty: 3,082
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 3,082
Dziś, godz.22:45
Ale Kino
"Ziemia niczyja" 8/10
komediodramat
http://ziemia.niczyja.filmweb.pl/

Dołączył: Jul 2005
Posty: 642
P
addict
addict
P Offline
Dołączył: Jul 2005
Posty: 642
Originally Posted by gobel
Ja mam pytanie do znawcow o serial Primaveral warto?

Na pewno taki tytuł?

Dołączył: Aug 2005
Posty: 6,244
T
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
T Offline
Dołączył: Aug 2005
Posty: 6,244
Czy telewizja polska będzie transmitować Oskary?

Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
TVP ma chyba zrobić sobie tylko studio (gadające głowy), po czym wyłączyć się jak się zacznie ceremonia ( laugh ). Skrót z niej puszczą kiedyś tam.

Tu jest lista kanałów transmitujących galę: http://oscar.com/oscarnight/?pn=internationalbroadcasters

Dołączył: Aug 2005
Posty: 6,244
T
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
T Offline
Dołączył: Aug 2005
Posty: 6,244
Ooo fajnie Ale Kino mam to sobie obejrzę smile

Dołączył: Jul 2005
Posty: 642
P
addict
addict
P Offline
Dołączył: Jul 2005
Posty: 642
Czy ktoś wie skąd mogę ściągnąć serial Earth 2? Może z jakiegoś torrenta (mogę się wymienić na zaproszenia).

Dołączył: Jul 2007
Posty: 419
G
addict
addict
G Offline
Dołączył: Jul 2007
Posty: 419

Dołączył: Aug 2005
Posty: 1,288
-
veteran
veteran
- Offline
Dołączył: Aug 2005
Posty: 1,288
Hmmm, Nikt nie wspomina o PORACHUNKACH ?? smile

O 21.00 czyli zaraz, na TV 4

Chyba drugi w kolejności po mega świetnym SNATCHU film Guya Ritchiego. Co ja tu będę dużo pisał.... Trza zobaczyć te bandyckie mordy obsady smile

Dołączył: Oct 2005
Posty: 3,666
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2005
Posty: 3,666
Originally Posted by John Boone
Originally Posted by gobel
Ja mam pytanie do znawcow o serial Primaveral warto?

Na pewno taki tytuł?


ups faktycznie cos przekrecilem mialo byc Primeval smile ponawiam pytanie warto?

Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969
Originally Posted by gobel
Originally Posted by John Boone
Originally Posted by gobel
Ja mam pytanie do znawcow o serial Primaveral warto?

Na pewno taki tytuł?


ups faktycznie cos przekrecilem mialo byc Primeval smile ponawiam pytanie warto?

Proponuje coś w tych klimatach, ale nieco lepszego - Surface. :]

Dołączył: Apr 2006
Posty: 10,869
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2006
Posty: 10,869
nie wiem czy dobrze pamietam ale czy to wlasnie rozdanie Oscarow w zeszlym roku nie szlo czasami z kilusekundowym opoznieniem z obawy na wystapienia anty Bushowskie??

Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406
Oglądał ktoś reklamę bodajże Banku Zacodniego z Johnem Cleese'em?
Fajny kawałek, a końcówka a teraz powiem cos po polsku: ...
Po prostu świetna.

Dołączył: Aug 2003
Posty: 2,635
ivo Offline
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2003
Posty: 2,635
Originally Posted by Coronach
Oglądał ktoś reklamę bodajże Banku Zacodniego z Johnem Cleese'em?
Fajny kawałek, a końcówka a teraz powiem cos po polsku: ...
Po prostu świetna.


Dołączył: Oct 2005
Posty: 3,666
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2005
Posty: 3,666
Obejrzalem Piłe IV - strasznie naciagane...

Dołączył: Jun 2004
Posty: 5,125
E
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
E Offline
Dołączył: Jun 2004
Posty: 5,125
A ja sobie ostatnio obejrzałem "Szefa wszystkich szefów Larsa von Triera" - rewelacyjna komedia i to na niezłym poziomie intelektualnym!
Von Trier to jednak chyba najwybitniejszy ostatnimi czasy reżyser: Europa, Przełamując fale, Idioci, Dogville, teraz Szef wszystkich szefów. Każdy film trochę z innej bajki, a każdy z klasą smile

Dołączył: Nov 2005
Posty: 6,311
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2005
Posty: 6,311
Obejrzałem "Into the wild" i w sumie tylko końcówka mi się podobała. No i oczywiście zdjęcia...
Ale niestety niewiele więcej... Wg mnie daleko mu do 9/10

Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Kwestia gustu, zależy kto jakie klimaty lubi smile

Strona 2 z 13 1 2 3 4 12 13

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
4 zarejestrowanych użytkowników (alfa, Sensei, rafal08, $-man), 3,331 gości, oraz 5 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,309
Posty5,841,181
Użytkownicy24,790
Najwięcej online15,603
Jul 4th, 2026
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1