Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 5 z 9 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Dołączył: Aug 2001
Posty: 1,178
G
old hand
old hand
G Offline
Dołączył: Aug 2001
Posty: 1,178
Niestety panie marasking ale obstawiania trzeba się uczyć (nie liczyć na fuks) jeżli oczywiście chce się na tym zarobić. Czy mamy do tego predyspozycje to już inna sprawa jak w życiu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> . Tu poprostu nikt nikogo nie ocenia jak w jakieś szkole tylko to się odzwierciedla w portfelu nie ma 1 czy 6 jest +/-. Mało kto to rozumie dlatego interes bukmacherski kwitnie w najlepsze.

p.s. Ja osobiście traktuje bukmacherke jak wedkarstwo ma ktoś takie odczucie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/confused.gif" alt="" />

Bonus: Unibet
Dołączył: Oct 2002
Posty: 3,303
D
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
D Offline
Dołączył: Oct 2002
Posty: 3,303
Quote
Oryginalnie wysłał Wojtek78:
[qb]
p.s. Ja osobiście traktuje bukmacherke jak wedkarstwo ma ktoś takie odczucie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/confused.gif" alt="" /> [/qb]
Tak, małe ryby mniej cieszą.... <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />

Dołączył: Nov 2002
Posty: 1,460
W
veteran
veteran
W Offline
Dołączył: Nov 2002
Posty: 1,460
hehe <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />

Dołączył: Apr 2003
Posty: 8,313
S
SR Offline
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
S Offline
Dołączył: Apr 2003
Posty: 8,313
Gram od 4 lat.Od kiedy tylko zaczałem zawsze mnie to fascynowało , te myśli co będzie gdy się wygra , że wygrać jest łatwo , że nie ma przecież wogóle niespodzianek.Stawiałem na początku tylko okazyjnie , weekendowo.Brak sukcesów nie zniechęcał mnie ponieważ emocje które sie wyzwalają w trakcie oglądania meczu znajdującego się na twoim kuponie lub sprawdzanie wyników tego meczy były tak wspaniale ,fajne i wogóle bardzo pozytywne że nie mogłem racjonalnie zacząc myśleć o przestaniu.
Kolejnym etapem było otworzenie w okolicy mojego miejsca zamieszkania punktu bukmacherskiego.Teraz już nic nie stało na przeszkodzie żeby mieć codzienne wysłane kilka kuponów.Wysyłałem więc codziennie a wiadomo że przy takiej intensywności trudno o nie wygrywanie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> W związku z wygranymi pojawiały się myśli że to sobie kupie jak wygram , albo mam tyle i tyle na to i na to ,więc postawie pieniadze te ktore mam a za wygraną kupie sobie to co miałem kupić plus bonus do kieszeni.Nie zawsze wychodziło.Żeby obstawiać codziennie musiałem poszerzyć znacznie repertuar gier.Internet umożliwił mi śledzenie wyników, tabel statystyk z prawie każdej dziedziny sportu.
Grałem i gram do tej pory piłke , kosz, hokej,baseball,tennis,siatkowke,zaklady specjalne typu parzyste nieparzyste w multilotkui bardzo wiele wiele innych
Później coraz częsciej dochodziło do takich sytuacji że biore od kogoś kase ( pozyczka) stawiam , wygrywam , kase oddaje a profit ze stawki zachowuje dla siebie.Scenariusz jak łatwo odgadnąć nie zawsze się udaje.Ludzie którzy powierzali mi pieniądze nie wiedzieli nawet że były one ze 3 , 4 razy przegrywane przez bukmachera i dopiero trafiały do nich.Żeby było jasne niczego wielkiego się na tym nie dorobilem.Cały czas krąze w okolicach zera z lekka przewagą minusa <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> .Cóż zrobić nałóg to nałóg.Później grałem już nie tylko u zwykłych ale i internetowych.Motywowałem sie głównie tym że w kazdej chwili dnia i nocy wstaje i stawiam , obserwuje wynik i robie to co mnie najbardziej jara.Zacząłem stawiać juz nie tylko zwykłe zdarzenia 1x2 ale under over handicupy , połowy , i inne dziwne rzeczy typu kto pierwszy wykona róg w 2 połowie:)
Nie wiem czy wy też tak macie że jak dyscponujecie juz jakomś grubsza sumką to stawiacie u naziemnego np 1 mecz który do południa juz skonczy grac i wynik bedzie znany tylko po to by móc spokojnie przywalic z grubej rury jakieś wieczorne meczyki.
Podsumowując jestem uzależniony tak jak wielu z was i nie wyobrażam sobie wyjścia z tej branży.Nie wyobrażam sobie że ide w niedziele na spacerek o godzinie 13.00 i nie mam w perpektywie łatwego zarobku jaki ma pozornie stanowić kupon , nie wyobrazam sobie ze widze ludzi z zakładu tylko przez z szybe z zewnątrz.Wiem że nigdy z tego nie zrezygnuje.Raz bedzie bardziej intensywnie raz mniej ale jestem pewien że zawsze będzie.

Dołączył: May 2003
Posty: 1,304
V
veteran
veteran
V Offline
Dołączył: May 2003
Posty: 1,304
Quote
Zacząłem grę w wieku ok.10-11 lat na początku to była toto liga (dla tych co nigdy tam nie grali wyjaśnienie: takie kuponiki z 13 zdarzeniami narzuconymi z góry od dziesięciu trafień płacą (ale to są grosze) można wysyłać w kolektórach lotto)grałem tam dość długo na początku kreśliłem tylko jedno okienko u ojca na kuponie, później sam wysyłałem kupony co weekand (liga polska,angielska,niemiecka) mając 17 lat przeniosłem się do sts-ów, bo w totoligę nie opłaca się grać tam grałem jakiś czas następnie postawili mi obok domu toto-mixa (też nie polecam ale był blisko) więc coraz częściej obstawiałem teraz obstawiam w unibecie i tych kuponów jest coraz więcej. Generalnie nie gram codziennie ale się do tego zbliżam. Teraz studiuję i w wolnym czasie sprawdzam wyniki,przeglądam kursy,analizuję mecze,oglądam je (np.skróty niemickiej na sat 1 itd.),na żywo sprawdzam wyniki w telegazecie lub na livescore.
Sam nie wiem czy jestem uzależniony czy nie to jest moje hobby ale trudno by mi było przestać (dwa czy trzy miesiące temu nie obstawiałem przez 2 tygodnie i musiałem zacząć bo to jest jakby część mojego życia) ale gdybym się zawziął to bym przestał ale tego nie chcę.To by było na tyle.
No to ja miałem bardzo podobnie... w wieku 8 lat zacząłem od toto-ligi, nie wygrywałem za często, ale sprawiało mi to satysfakcję... sprawdzanie wyników na telegazecie i te nadzieje na wielką wygraną <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> . Już wtedy tylko kombinowałem jak tu mieć te 48000(na nowe 4,80zł <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> ) żeby puścić pełne kupony(po 8 kolumn), na każdą z lig. Wtedy kolumna kosztowała 2000zł(20gr!), więc zabawa była niedroga; tak w sumie grałem wiele lat, aż do czasu otwarcia STSu w moim mieście - wtedy to mecze spisywałem z telegazety, a starszy kolega chodził to stawiać - najczęściej jeden kupon na sobotę, jeden na niedziele... tak żeby była zabawa na cały weekend <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> . Teraz jest troszke inaczej, mało gram piłki - tylko w czasie gdy nie ma sezonu zimowego(uwielbiam typować biathlon i skoki), to niejako z braku innych rzeczy do typowania - co świadczy chyba o moim uzależnieniu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> . Już kilka razy próbowałem przestać - nie tylko obstawiać, ale wogóle interesować się sportem(!), jednak najczęściej po kilku dniach wszystko wracało do normy. Czy jestem uzależniony... raczej tak - choć nie tylko od zakładów, bardziej od wszelkich form hazardu

Dołączył: Apr 2001
Posty: 820
B
old hand
old hand
B Offline
Dołączył: Apr 2001
Posty: 820
Nawet jak nic dziś zagram i tak myśle co by tu jutro obstawić
do większej wtopy potem ze 2 tygodnie luzu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
i znowu hajda
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />iwo:

Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,103
Luc Nilis
Luc Nilis
Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,103
moze przypomnimy temat ?
własnie skonczyłem czytac i nieźle to daje do myslenia... troche smiechu , troche trwogi...życie
ja jestem na forum od 2004 roku, gram odkad pojawiły sie 1sze sts-y... choc zawsze myslałem ze znam sie na sporcie to psinco wygrałem i jestem na sporym minusie... jak nie zarobie w pracy to nie licze ze mi buk cos zasponsoruje, widac popełniam błędy w sposobie gry, moze mam do tego złe podejscie...
czy jestem uzależniony ? niby gram tylko za tyle za ile chce, nigdy na siłe... nie ma co pierniczyc, tak, nie potrafie przestac grac choc przegrywam...
fajnie ze jest takie miejsce jak to forum, mozna sie przekonac ze sie nie jest odosobnionym w swojej naiwności...
pozdrawiam

Dołączył: Nov 2004
Posty: 7,963
G
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
G Offline
Dołączył: Nov 2004
Posty: 7,963
Ja tam nie jestem uzalezniony gram tylko wtedy kiedy przypadkowo wejde do buka a ze zdarza mi sie to codziennie to trudno chyba nazwac uzaleznieniem :p, a potem jeszcze przypadkowo otworzy mi sie stronka Expekt np. - no i co niech mi ktos powie ze wpadlem w nalog ooo

Dołączył: Dec 2007
Posty: 675
addict
addict
Dołączył: Dec 2007
Posty: 675
Originally Posted by gremlin
Ja tam nie jestem uzalezniony gram tylko wtedy kiedy przypadkowo wejde do buka a ze zdarza mi sie to codziennie to trudno chyba nazwac uzaleznieniem :p, a potem jeszcze przypadkowo otworzy mi sie stronka Expekt np. - no i co niech mi ktos powie ze wpadlem w nalog ooo

A to nie Twój ten namiot rozbity na trawniku przed wejściem do

kolektury "Toto-Mixa"

Bo podobno aby czasu nie tracić to tam sypiasz-oczywiście nie

będąc jeszcze uzależnionym a tylko przypadkowo jak się budzisz

to mówisz:o k...a! znowu na kolekturę trafiłem i obstawiasz...

Pozdrawiam Cię.

P.s.:też nie jestem uzależniony ale pomysł z namiotem popieram!

Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
a ja nie mam problemow ze przegrywam czy za duzo czasu spedzam tylko mam problemy poniewaz coraz wiecej bukow mnie limituje. dziwne ze jest tyle porad dla osob majacyc z tym problemy a jeszcze zadna z tych agend nie zajela sie opracowaniem tematu co robic jak bukmacher sciska zwieracze i nie pozwala nam grac jesli tego chcemy

Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525
a.k.a. "DOMINICCA"
a.k.a. "DOMINICCA"
Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525
Skoro każdy nałóg zawiera składnik intelektualny zwany obsesją , to można w tym pozytywnym znaczeniu obrócić hazard na swoją korzyść
Wg mnie podstawą jest wiedza że bukmacherka to matematyka.
wink
cobra-pograj sobie na betfair.



Dołączył: Aug 2004
Posty: 3,824
N
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
N Offline
Dołączył: Aug 2004
Posty: 3,824
Są gorsze nałogi..

Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
E
Pooh-Bah
Pooh-Bah
E Offline
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Originally Posted by Lord Devastator
a ja nie mam problemow ze przegrywam czy za duzo czasu spedzam tylko mam problemy poniewaz coraz wiecej bukow mnie limituje. dziwne ze jest tyle porad dla osob majacyc z tym problemy a jeszcze zadna z tych agend nie zajela sie opracowaniem tematu co robic jak bukmacher sciska zwieracze i nie pozwala nam grac jesli tego chcemy

Prawda. Tylko po co grac u buka ktory limituje jak mozna zagrac na Betfair? Ja wiem ze tam jest dosc mala oferta ale cos za cos...

Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Originally Posted by Eska
Originally Posted by Lord Devastator
a ja nie mam problemow ze przegrywam czy za duzo czasu spedzam tylko mam problemy poniewaz coraz wiecej bukow mnie limituje. dziwne ze jest tyle porad dla osob majacyc z tym problemy a jeszcze zadna z tych agend nie zajela sie opracowaniem tematu co robic jak bukmacher sciska zwieracze i nie pozwala nam grac jesli tego chcemy

Prawda. Tylko po co grac u buka ktory limituje jak mozna zagrac na Betfair? Ja wiem ze tam jest dosc mala oferta ale cos za cos...

Chocby z powodu lepszych kursow jak czasem i mozliwosci skladania AKO ale o tym bylo juz setki razy - jesli jakas druzyna robi przekret np w europejskich pucharch (TMVK Taliin ostatni rok Intertoto) to najwiecej przyladuja na swoja porazke wlasnie w Betfair a nie kazdy bukmacher od razu orientuje sie co jest grane - druzyna jk ustawi milionowa sciane na swoja porazke to dla normalnych graczy nic tam nie zostanie

Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
E
Pooh-Bah
Pooh-Bah
E Offline
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
No ja tez jestem za tym zeby nie bylo limitow ale wiadomo roznowy nigdy nie jest wink

I tak dobrze ze jest cos takiego na betfair bo jak bysmy byli skazani tylko na bukmacherow i ich zagrywki to ciezko bylo by zarobic...

Dołączył: Dec 2007
Posty: 998
old hand
old hand
Dołączył: Dec 2007
Posty: 998
ooo witam

Uzalezniony?hmm
Traktuje to jak hobby, mam 2 dyscypliny ktore lubie i to tylko gram. Nic na sile, fakt ze przewaznie obstawiam codziennie, lecz wiaze sie to z systemem gry i dyscyplina ktora przedewszystkim gram(hokej-nhl), ale kiedy sezon sie konczy to nie gram nic praktycznie. Na powaznie gram od pol roku, ale jestem fanem od dawna, bo jeszcze jak nie gralem ogladalem mecze,skroty,sprawdzalem wyniki. hmm...

Po trochu jest to hobby, po trochu uzaleznienie smile

piwo

Dołączył: Nov 2005
Posty: 2,462
H
Pooh-Bah
Pooh-Bah
H Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 2,462
Ja zacząłem się w to bawić w wieku 15-16 lat na fali sukcesów Małysza i dobrej postawy naszych drużyn w pucharze UEFA. Na początku raz na tydzień odwiedzałem naziemnych bukmacherów, jednak od około 2 lat gram tylko w necie a od ponad roku na giełdzie BF. Nigdy nie zdarzyło sie abym musiał pożyczać od kogokolwiek kasę, co więcej nawet mi takie pomysły nie przechodziły przez myśl. Raz na 3-4 miesiące robie sobie kilkutygodniowe przerwy (nie gram od ostatnich świat) aby pokazać sobie że potrafię bez tego żyć
Dla mnie jest to przede wszystkim zabawa, nie sposób na życie ani wielkie pieniądze. Dotychczasowy bilans tych 2 lat w necie to niecały 1000zł na plusie...

Dołączył: Jul 2002
Posty: 654
P
addict
addict
P Offline
Dołączył: Jul 2002
Posty: 654
Ciekawy artykul i temat osobiscie coś skrobnę od siebie powiem raczej iż więcej typuje podaje swoje przemyślenia niż gram,obstawianiem meczy zaintersowałem sie będąc dopiero we Wrocławiu kiedy wracając z kolezanką ze studiów na Kościuszki ze Swidnicką jadąc 15 była witryna sts która zachęcała do obstawiania i zapytała mnie czy zaryzykowałbym dla niej i coś obstawił za ewentualna wygraną mieliśmy sobie pójść do knajpki i wtedy po raz pierwszy zetknąłem sie z zakładami wzajemnymi, co gorsza były mecze LM i obstawilismy 2 remisy które weszły bo tak nam sie wydawało nie wiedzielismy na kogo postawić. Od tamtej pory mineły 4 lata i po raz pierwszy zacząlem patrzeć na sport i piłkę nożną z prespektywy pieniędzy, hazardu . Dziś Magdy już nie ma nasze drogi się rozeszły każdy poszedł w swoją stronę mi jednak pozostało zainteresowanie hazardem nie jestem uzależniony jeśli coś grywam to głownie jak grają reprezentacje i LM w fazie grupowej więc kilkanascie razy w roku bilans jest różny jednak uzależnienie mi nie grozi nie angażuje sie w grę emocjonalnie a myśle że panowanie nad emocjami i spokój jest tu najważniejszy niezależnie od tego co się w meczu dzieje, no i trzeba mieć odrobinę szczęscia i ryzykować jeśli nie stawkami to typami obstawiając niespodzianki i remisy Pozdrawiam

Dołączył: Mar 2003
Posty: 1,405
S
veteran
veteran
S Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 1,405
ja nie jestem...juz. Wyleczyłem sie pare lat temu razem z rafałkiem i dj sosną

Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Uzaleznie???

Czy ualeznieniem jest granie aby zagrac ,aby cos pstawic,aby miec dreszcyk emocji ze jakis kupon w grze.Nie wazne za ile waze ze postawilem. Tak to jest uzaleznienie .

Osobisce gram tylko NHL i MLB od 2 lat zaklady traktuje jako mille hobby ,ale do kazdego zakladu podchodze jak do inwesycji gdzie wlozone $$ maja sie zwrocic x2 smile.

Nie sadze zeym byl uzaleniony bo gram wedlog scisle okrslonego planu i sposobu .Kazdy tym mam przemyslany,emocji w typowaniu pobylm sie juz dawno,nie kieje sie milaosci do danej druzyny .
Biore pd uwage tylko fakty .

No i co zwane nie gram za duze stawki i potrafie powiedziec stop nawer jak abrne w dluzsza progresje ktora nie przynosi zysku.zawse sie odrobi na innym typie smile

Tak ze nie jestem ualeniony ,do tego stanu brakuje mi jeszce duzo

Strona 5 z 9 1 2 3 4 5 6 7 8 9

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
1 zarejestrowanych użytkowników (rafal08), 3,647 gości, oraz 4 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,307
Posty5,841,176
Użytkownicy24,790
Najwięcej online15,603
Jul 4th, 2026
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1