o ile sie nie myle to gol strzelony Kuszczakowi też tu gościł . Ten jest z mniejszej odległości ale również zabawna sprawa . W nawiązaniu do tego geniusz w puszczaniu takich baboli niejaki Andrzej Olszewski - 1:40 minuta - 0:25
o ile sie nie myle to gol strzelony Kuszczakowi też tu gościł . Ten jest z mniejszej odległości ale również zabawna sprawa . W nawiązaniu do tego geniusz w puszczaniu takich baboli niejaki Andrzej Olszewski - 1:40 minuta - 0:25
Nic w tym śmiesznego, jakbys zobaczył taką dużą walizke przed meczem tez byś piłki potem nie widział
Przepisa na swiatecznego kurczaka: Kurczaka bardzo starannie umytego ukladamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego. Dodajemy gozdziki i cynamon, skrapiamy cytryna. Tak przygotowanego kurczaka zalewamy szklanka wina bialego, szklanka wina czerwonego, dodajac 100 g ginu, 100 g koniaku, 200 g Smirnoffa i 50 g rumu. Potrawy nie musimy nawet poddawac obróbce cieplnej. Kurczaka mozliwie jak najszybciej wypierdalamy, bo jest chujowy. Natomiast............. Sos! Sos! Paluszki lizac!!! PS.kurczak musi byc martwy, bo inaczej bydle sos wychleje
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest : - Co to znaczy "robić loda" ? Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie ( bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku ), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi: - Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi. Na to ojciec: - Jakie brać ?! jakie brać ?! DAWAĆ... Syna przecież mamy!
Babciu widziałaś moje tabletki? Byly oznaczone LSD. - Pierdolić tabletki, widziałeś kurwa smoka w kuchni?
Przyjechał turysta pięknym nowym Mercedesem w góry. Wszędzie wolne pokoje więc szybko coś znalazł. Zajeżdża i pyta się bacy... - baco nie macie dzieci? - zapytał w obawie o swój samochód. - nie, nie mamy. - ale na pewno? - na pewno. Wybrał się na szlak, wraca, a tam banda gówniarzy skacze mu po merolu, walą kijami, pourywali lusterka, szyba popękana. Turysta w głębokim stresie... - baco! przecież mówiliście, że nie macie dzieci... - bo nie mamy... - ale?! a to kto?! - to? to nie są dzieci... to skurwysyny.
Dzięki ogromnemu rozwojowi turystyki pigmej Leon zna zwrot "Dlaczego masz takiego małego chuja?" już w 52 językach.
Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnią szansą aby otrzymać promocję do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor: - Jasio, przeliteruj słowo TATA -T-A-T-A - Świetnie Zdałeś - A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA -M-A-M-A - Doskonale Przechodzisz do drugiej klasy... - A teraz ty Ahmed... - Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH
Byli sobie stary facet i baba. Pewnego dnia babie zachciało się seksić, no więc czyni zaloty, cuda nie widy, żeby zaciągnąć go do łóżka. A on nic. No to baba idzie do lekarza, i mówi: • Panie, doktorze, ja chcę a on nie. Co robić?! • Spokojnie, mam na to sposób. Na minutę przed tym zanim pani mąż wróci do domu, niech pani zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi, pochyli się i wypnie tyłek, a zaraz obudzi sie w nim dzikie seksualne zwierze. Inaczej być nie może! No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka... no i w końcu styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i zapierdala ile sił w nogach do najbliższego baru. Przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą trzecią, itd. Już dwie butelki poszły a on chce jeszcze, no to barman na to: • Panie czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu? • Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro, otwieram drzwi... a tam troll, metr na półtora, szrama na pół pyska, broda do kolan i mu z mordy ślina cieknie...
Na ławce w parku siedzi pijany koleś, podchodzi do niego policjant i pyta: -pana imie? koleś poł przytomny odpowiada... czyjee? - nazwisko? pijaczek ponownie odpowiada... czyje? policjant patrzy w swoj notesik i mowi: czyje czyje... co Ty kurwa z Wietnamu jesteś?!
Ojciec z racji, iż Jasiu stał się już dorosłym chłopcem postanowił przekazać jedną ze swoich życiowych rad. Otóż jak się załatwić w WC na stojąco. I mówi do Jasia -Jasiu słuchaj to nie będzie skomplikowane bo ta operacja składa się z pięciu czynności:
1 ściągasz spodnie 2 wyjmujesz siusiaka 3 ściągasz napletek 4 siusiasz 5 naciągasz napletek Rozumiesz Jasiu zapamiętasz i będziesz tego przestrzegał? -Tak tato rozumiem i obiecuje, że będę się do tego stosował.
Po kilku dniach ojciec wraca do domu i słyszy jakieś głosy z łazienki, podchodzi do drzwi WC i słyszy jak Jaś powtarza:
Amerykanie przylecieli na marsa jednak gdzy mieli wychodzic ze statku przybiegły marsjanki i zaspawały drzwi. Po 2 godzinach jakos udalo im sie wyjsc. Patrzą a tam wszystkie marsjanki leżą ze śmiechu.
-Dlaczego się tak śmiejecie???/
-E wy to amatorzy jestescie, tamci co tu wczesniej byli w 15 minut sie wydostali.
-!@#$%^&*??????? A kto tyu był przed nami???
-Polacy nawet prezenty porozdawali.
-A co dali??
-Wpierdol sie nazywa, każdy dostal
Marihuana uszkadza pamięć i...i jeszcze parę innych rzeczy, ale zapomniałem..
Przychodzi ojciec Jasia ze szkoły i mówi:
- Jasiu, zawsze byleś taki dobry z historii, pani nauczycielka cię
chwaliła, że masz taką dobrą pamięć - a teraz co? Ledwo trója?
Jasiu:
- No tak, wiedziałem, że będzie niewesoło, jak się
amfetamina skończy!
-Babciu, nie widziałaś może tabletki? Była opisana LSD.
-Pierdol tabletkę, patrz jaki zajebisty smok siedzi w kuchni!
Przychodzi młody nastoletni Etipczyk do domu rano po imprezie... mega skacowany, zaćpany z oczami jak 5 złotówki... chce cichutko przejść przez dom do pokoju lecz zastaje go matka... mówi do syna:
- chodź no tu... chuchnij!!!
synek posłusznie chucha matce...
-JADŁES!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zdyszany Jasiu wbiega do klasy. Pani pyta go:
- Co się stało, dziecko?!
- Gonili mnie dwaj mężczyźni!
- Jesteś cały?
- Tak, ale zabrali mi wypracowanie z polskiego..
Tyle się złego naczytałem na temat narkotyków... - mówi Antek do kolegi - że wreszcie sobie powiedziałem, że czas raz na zawsze z tym skończyć! :#: