Banda ignorantów i tępaków, a jeden drugiemu klaska. Co wy pajace wiecie o kibicowaniu jakimkolwiek? Cwaniaki sprzed telewizora w kapciach albo ligi światowej siatkarzy.
Uogólnianie i wypowiadanie się na tematy, o których nie ma się żadnego pojęcia to idiotyzm. "Pałować szalikowców" Chodzę na mecze Wisły zawsze w szaliku. Powinni mnie pałować? Co to w ogóle za teksty. Życzę Wam i Waszym dzieciakom, jak się doczekacie, żebyście dostali wpier*** za nic, tak jak 3/4 tego pociągu. A nie, sorry.. przed telewizorem nie można dostać.. chyba że wałkiem od żony.
Ja jeździłem na mecze Ligi Światowej siatkarzy ... i co teraz? Jestem gorszy? Wypominasz innym, a sam też jesteś ignorantem skoro w ten sposób wypowiadasz się o kibicach siatkówki.
No chyba, że winą fanów siatkarzy jest fakt, że nie wyebaliśmi kibicom Rosji podczas turnieju finałowego przed rokiem, a Francuzowi, który akurat obchodził urodziny, zaśpiewaliśmy "100 lat", a nie "Wypier.dalaj".
jako że jestem czynnym kibicem piłki nożnej od lat, z uwagą przeczytałem ten temat. nie jestem przekonany czy na tym forum warto po raz kolejny rozpętywać dyskusję na temat kim jest kibic i jak się powinien zachowywać albo o wyższości piłki nożnej nad innymi sportami. już kilka lat temu zrozoumiałem że nie do końca ma to sens - bo tylko kibic zrozumie kibica. przepraszam ale jak ja mogę dyskutować z osobami, które nigdy nie były na meczu, które nie znają realiów polskiego kibicownia, które nie były nigdy na żadnym wyjedźie, które nie przeżyły niczego na własnej skórze, tylko są karmieni telewizyjnymi skrótami i opowieściami "kumatych kolegów". pominę niewymierne i trudne do oceniania wartości: miłości do sportu, do swojego klubu, poświęcenia i wyrzeczeń związanych z płynącym "ze środka" hasłem: muszę tam być! kiedy naprawdę często kibic musi dokonywać cudów by udało mu się być na meczu ukochanej drużyny (dotyczy to meczu u siebie i wyjazdu, na klub czy kadrę reprezentacji Polski)
przedstawię więc po krótce sytuacje i odniosę się do kilku wypowiedzi.
przede wszystkim kim jest kibic? kto przychodzi na stadiony i jest elementem tzw młynu? tym którzy nigdy tam nie byli i hołdują opinii że najbardziej żywa częsc trybun jest złożona z samych głupkowatych osiłków, niewykształconych, z patologicznych rodzin, którzy nie znają innych słów niż bejsbol czy k...., mogę śmiało zaśmiać się w twarz. nawiasem mówiąc kibice nie są największym problemem w naszym kraju. to nie stadion wychował bandytów. patologiczne zachowania to u nas kwestia społeczna, a wszystkiego co najbardziej wartościowe człowiek uczy się w domu - tam bym szukał przyczyn dużej agresji wśród dzisiejszej młodzieży. bandytyzm wśród młodych ludzi nie jest problemem na 120min w sobotnie popołudnie. w młynie zdecydowanie spotyka się przekrój społeczeństwa. procentowe zależności między ludźmi - kibicami są polskim społeczeństwem w pigułce na stadionie spotykają się różni ludzie, różne charaktery, ludzie w różnym wieku, wychowani w róznych środowiskach, biedni i bogaci, wykształceni jak i ci którzy edukację skończyli przedwcześnie, recydywiści ale i prawnicy, lekarze, właściciele firm, dyrektorzy, ludzie piastujący ważne stanowiska publiczne. połączyła ich miłość do piłki nożnej, dlatego są razem, są wśród swoich bo mogą założyc szalik i przez 2godziny, niezależnie od pogody, wyrazić swoje emocje i pokazać że klub stanowi ważną częśc ich życia o kibicach napisano już wiele artykułów, nakręcono wiele reportaży lecz przewaznie zajmowali się tym ludzie, którzy nie mają ze sportem nic wspólnego, którzy słysząc kibica poruszają się swoimi myślami w próżni, bo dla nich ta sfera życia to kompletna tabula rasa jestem przy okazji ogromnie zszokowany jak ludzie są omamieni działaniem służb odpowiadających za nasze społeczeństwo, a my przecież płacimy na nich podatki! myślałem kiedyś że było już pokazywanych wiele dowodów na to jak policja nadużywa swych insygniów władzy... zresztą w dzisiejszych czasach aż trudno wyobrazić sobie by ktoś choć raz nie spotkał się z totalnym debilizmem i wykorzystywaniem swojej pozycji przez pieski zresztą kto wychował się na blokowisku i lubił czasem wyjść na dwór a nie tylko męczyć facjate przed ekranem, wie że policja w naszym kraju to jedna wielka kpina nie będę się rozpisywał o ich niesubordynacji we wszystkim czego się podejmą. wg mnie nie warto. chcę zwrócic uwagę na środowisko kibicowskie - tam znęcanie się nad kibicem i fizycznei i psychicznie to chleb powszedni. podejrzewam że wielu ludzi po prostu nie ma zielonego pojęcia i nie może zaakceptować tego że podczas każdego meczu zdarza się że policja czuje się zbyt pewnie i jest bardzo odważna eskalować swe frustracje z życia osobistego na kibicach - najczęsciej tych najmniej winnych
@Donic - z Tobą nawet nie warto dyskutować, czytając Ciebie wydaje mi się jakbym słyszał kaczora - po prostu totalitaryzm
Ja jeździłem na mecze Ligi Światowej siatkarzy ... i co teraz? Jestem gorszy? Wypominasz innym, a sam też jesteś ignorantem skoro w ten sposób wypowiadasz się o kibicach siatkówki.
W jaki sposób się wypowiadam się o kibicach siatkówki? Co Ty bredzisz? Sam jeżdżę na Ligę Światową, ale wspomniałem o tym, bo to ma się "ni chu.ja" do kibiców piłki nożnej. A do takiego wizerunku kibica piłkarskiego jak ten na LŚ dążą kluby i działacze w Polsce, vide sytuacja w Legii Warszawa. Z Tobą z resztą to nie warto o tym rozmawiać, bo już kiedyś błysnąłeś (tak mi się przypomina, jeśli to nie Ty - cofam) wiedzą właśnie w temacie stołecznych fanów.
Originally Posted by Radek_89
No chyba, że winą fanów siatkarzy jest fakt, że nie wyebaliśmi kibicom Rosji podczas turnieju finałowego przed rokiem, a Francuzowi, który akurat obchodził urodziny, zaśpiewaliśmy "100 lat", a nie "Wypier.dalaj".
Weź Ty się chłopie strzel w głowę i nawet nie odpowiadaj na moje posty. Kibic piłkarski - nawalanka Kibic piłkarski - bluzgi Tyle wiesz o tym? To milcz.
Ukłony w stronę mury, mogę się podpisać pod tym, co powiedział.
Mam nadzieje ze dostaniesz od psów kiedyś za free i zmienisz zdanie. Po trzecie.Leje na Ciebie i całą buraczaną wieś w której mieszkasz.A i na kota też.
Originally Posted by mgr
Życzę Wam i Waszym dzieciakom, jak się doczekacie, żebyście dostali wpier*** za nic, tak jak 3/4 tego pociągu. A nie, sorry.. przed telewizorem nie można dostać.. chyba że wałkiem od żony.