wnioskujac z poziomu wypowiedzi kolegi to mozna przypuszczac ze jest to cos na wzor rozpoznania, jaki wykonuja psy na obcych acz przyjaznie nastawionych ludziach
wnioskujac z poziomu wypowiedzi kolegi to mozna przypuszczac ze jest to cos na wzor rozpoznania, jaki wykonuja psy na obcych acz przyjaznie nastawionych ludziach
ciekawe czy podczas mycia jajek kolega również wzoruje się na czworonogach
wnioskujac z poziomu wypowiedzi kolegi to mozna przypuszczac ze jest to cos na wzor rozpoznania, jaki wykonuja psy na obcych acz przyjaznie nastawionych ludziach
ciekawe czy podczas mycia jajek kolega również wzoruje się na czworonogach
prawdopodobnie tak, lub wymysli inny sposob innowacyjno-zwierzecy
wnioskujac z poziomu wypowiedzi kolegi to mozna przypuszczac ze jest to cos na wzor rozpoznania, jaki wykonuja psy na obcych acz przyjaznie nastawionych ludziach
ciekawe czy podczas mycia jajek kolega również wzoruje się na czworonogach
Przy myciu jajek to pewno nie-ale przy myciu jajec to na bank bo je chyba przelizuje !!!
wnioskujac z poziomu wypowiedzi kolegi to mozna przypuszczac ze jest to cos na wzor rozpoznania, jaki wykonuja psy na obcych acz przyjaznie nastawionych ludziach
ciekawe czy podczas mycia jajek kolega również wzoruje się na czworonogach
prawdopodobnie tak, lub wymysli inny sposob innowacyjno-zwierzecy
Z początku myślałem, że chodzi o rodzaj uczesania, ale to jest jednak przylizanie. Chyba, że autor wypowiedzi sie przelizał, przepraszam, przejezyczył
Siedzi facet w barze a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaaka laska! - Ale piękna kobieta - myśli sobie. - Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem? Na pewno coś wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił. Nie no, nie pójdę. Jestem taki nieśmiały. Ale ona jest taka piękna, musze ją poznać! Powiem jej, że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i rozmowa sama się potoczy? Akurat! Taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja. Ale to moja wielka szansa, musze ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć... Już miał wstać i podejść ale w tym momencie kobieta wstała od stolika i zniknęła za drzwiami toalety. - Uff, no to problem z głowy - myśli facet. - Przynajmniej nie muszę się już męczyć. Ale po chwili babka wraca i znów siada przy stoliku obok. - Tak, wróciła! To znak, ze jesteśmy sobie pisani - facet odzyskuje wiarę w siebie. - Bóg mi ja zesłał! Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyślił coś mądrego. OK stary, bierz się w garść i ruszaj. Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta: - Srałaś?
Siedzi facet w barze a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaaka laska! - Ale piękna kobieta - myśli sobie. - Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem? Na pewno coś wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił. Nie no, nie pójdę. Jestem taki nieśmiały. Ale ona jest taka piękna, musze ją poznać! Powiem jej, że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i rozmowa sama się potoczy? Akurat! Taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja. Ale to moja wielka szansa, musze ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć... Już miał wstać i podejść ale w tym momencie kobieta wstała od stolika i zniknęła za drzwiami toalety. - Uff, no to problem z głowy - myśli facet. - Przynajmniej nie muszę się już męczyć. Ale po chwili babka wraca i znów siada przy stoliku obok. - Tak, wróciła! To znak, ze jesteśmy sobie pisani - facet odzyskuje wiarę w siebie. - Bóg mi ja zesłał! Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyślił coś mądrego. OK stary, bierz się w garść i ruszaj. Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta: - Srałaś?
Nooo na miękko - odpowiada pieknośc i rozmowa dalej toczy się jak z płatka. Oprócz permanentnej biegunki mam egzemę na prawym udzie - dodała nieśmiało.
Też z tego miałem zianie , jak dla mnie jedno z lepszych zdan z cyklu " Twoja Stara "
Mąż z żoną jedzą obiad.Nagle żona się polała zupą<niechcący> Mówi do męża: -Patrz,wyglądam jak świnia A mąż do niej: -No,niedojrz,ze wyglądasz jak świnia,to jeszcze się polałaś
Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się załatwić je za jednym zamachem...
Lekarz do pacjenta: - Bardzo mi przykro, jest pan nosicielem wirusa HIV... Facet totalnie zalamany mówi: - Co za czasy, wlasnemu dziecku nie mozna zaufac.