Biszop ja i moj trzyletni synek Pawelek, ktoremu przeczytalem Twoja prosbe, caly czas myslimy o Was i wierzymy, ze Kacper obdarzy Cie jeszcze niejednym usmiechem, a Ty, ze przez te najblizsze 2 - 3 dlugie dni i noce bedziesz silny... Musi byc dobrze! Czekamy na wiesci.
Info prosto od Biszopa. Z prośbą, żebym to napisał
po 8 godzinach zakur wiscie trudnej operacji, maly jest w spiaczce, 97% guza usuniete ale jego stan mimo ze bardzo ciezki jest dosc stabilny, 3 najblizsze noce beda decydujace, pozniej jeszcze kwestia co bedzie po wybudzeniu bo moze byc dosc ciezko...
Masakra, znając swoją niecierpliwość nie wiem czy zdołałbym tyle wytrzymać... Tak czy siak miejmy nadzieję, że wszystko skończy się jak najlepiej i już niedługo mały Kacper razem z tatą będą łupić okoliczne buki
jezeli Kacper jest tak silny jak Jego Tata to możemy być spokojni <a szczerze wierze,że tak jest. w koncu takie sprawy w genach się przekazuje > Trzymajcie się!!!