stare Goget, jak wchodzil na rynek to o tym trąbili w rozgłośniach

- - - -
z cyklu "Najtwardszy Rosjanin świata !"
nie zaoważył noża w plecach ! [
pardon.pl]
rozebrał i ukradł siedem wagonów kolejowych [
pardon.pl]
Jednak wyczyn Wadima Kuraganowa z Ałtaju przechodzi ludzkie pojęcie.
Mieszkaniec wioski Małyj Jałoman, leżącej w górach południowo-zachodniej Syberii, znajdował się w środku tajgi, około 20 kilometrów od najbliższej osady ludzkiej, gdy zza krzaków wyskoczył na niego niedźwiedź.
Kuraganow, młody, silny człowiek, zaczął się z nim... bić.
Gdy niedźwiedź stawał na tylnych łapach, był od Wadima o jakieś 15 cm wyższy. Mimo to Sybirak starał się tłuc go pięściami po nosie i uszach, gdyż wiedział, ze to u niedźwiedzi miejsca najwrażliwsze.
Niedźwiedź drapał Wadima pazurami i próbował go przytrzymać, żeby ugryźć. Wadim się wyrywał, i stale zmieniał pozycję. Trwało to dość długo. Wreszcie niedźwiedź stracił równowagę i wraz z Wadimem stoczył się ze zbocza. Wtedy znienacka Wadima puścił, i zniknął w tajdze.
Wadim podartą koszulą przewiązał sobie rany głowy, ramion i nóg, i wrócił do wsi. Stamtąd zawieziono go do rejonowego szpitala.
W szpitalu lekarze stwierdzili, że takich ran jeszcze nie widzieli. Po nałożeniu szwów i kuracji antybiotykowej stan Wadima oceniany jest jako średnio ciężki. Za 10 dni zostanie wypisany do domu.
Owszem - zdarzały się przypadki, że człowiek przeżył atak niedźwiedzia. Z reguły działo się tak, gdy dzięki konsekwentnemu "udawaniu martwego" napadnięty zdołał przekonać zwierzę, że nie stanowi dla niego zagrożenia.
Jednak nie zanotowano dotychczas, by człowiek stanął z niedźwiedziem do walki - i gołymi rękami pokonał go i zmusił do ucieczki.
Rosjanie, jako naród, po prostu są nie do zdarcia.
