|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Przypominam bo już kiedyś o tym pisałem, że Sampras przez 6 lat z rzędu był numerem 1 (w wieku 22 lat po raz pierwszy, a po raz ostatni w wieku 27 lat). Federer narazie ma w dorobku 4 lata z rzędu na szczycie (pierwszy raz w wieku 23 lat, po raz ostatni jak na razie w wieku 26 lat). Sampras przez dwa kolejne lata też grał na swoim wysokim poziomie, niby wszystko było ok, ogrywał ogórków, ale jednak czegoś brakowało w spotkaniach z czołówką światową. Tak samo jest teraz z Federerem, tyle że on ma dodatkowo bezobjawową mononukleozę, która nasiliła się w tym roku jak narazie 4 razy i objawiła się w nietypowy sposób, czyli waleniem po autach w kluczowych momentach.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 5,848
MaSha Lover
|
|
MaSha Lover
Dołączył: Mar 2005
Posty: 5,848 |
6 lat z rzędu lol. Fed ustanowił taki rekord bycia numerem jeden, że chyba przez 100 lat nikt go nie pobije.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Live fast, die young
|
|
Live fast, die young
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919 |
dr Goget 
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 6,982
Marat Safin 
|
|
Marat Safin 
Dołączył: May 2005
Posty: 6,982 |
Skończcie już Panowie z tym Fedem bo zaczynacie gadac jak Tomaszewscy  Oni też tylko Fed to, Fed tamto jakby nikogo innego nie było tylko ten zarozumialec... Mnie Fed nudzi, nudził i nudzic będzie. Nigdy nie wygra RG i tyle. Wystarczy urwac łeb Safinowi, poprawic gre ofensywną Nadala lub odchudzic pewnego grubaska z Argentyny i będzie koniec Feda  Zresztą jutro ten grubasek pogoni Feda aż miło  Nie znoszę tej ciągłej fascynacji Rogerem, a wspomniani Tomaszewcy i młody i starszy jak komentują mecze z jego udziałem tak bardzo się nim podniecają, że zapominają z kim gra w czasie meczu bo tylko ciągle o nim trują. Ten sezon pokazuje dobitnie, że powolutku Fed odchodzi do lamusa. Na ziemii będzie go gonił Nadal, na hardzie Djoko, a dodatkowo Nalbi na wszystkich nawierzchniach prócz trawy i tak oto wielka legenda Rogera dobiegnie końca. Prorokuje, że z każdym sezonem będzie coraz gorzej dla Rogera, ale lepiej dla tenisa bo każdy sport potrzebuje nowych idoli co jakiś czas.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Nawet moderatorzy popełniają błędy. 99,99% postów popartych argumentami pozostaje na swoim miejscu. Federer w drugim sobotnim półfinale prowadził 6:3, 3:2 z Serbem Novakiem Djokovicem (3.), gdy ten zrezygnował z dalszej gry - jak stwierdził po zejściu z kortu - z powodu przemęczenia. Djoko 3 tygodnie prawie odpoczywał, zagrał 7 setów na cegle i się zmęczył. Ktoś tu chyba kogoś zaraził.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727 |
Djokovic dzisiaj strasznie stracil w moich oczach. Palma mu chyba odbija...Ivanovic, Sharapova... nie wie ktora wybrac, coraz wiekszy hajs i mu sie w glowie poprzewracalo.
Zawsze po Rafie byl moim ulubionym graczem, od meczu jak ogral Monfilsa.. po jakims 6h meczu... a to co dzisiaj zrobil, to żenada.
Golym okiem widac bylo, ze nic powaznego mu nie dolega...po prostu czul, ze jest slabszy i ze nie wygra tego spotkani.. i odpuscil.
Mozna wygrac, mozna przegrac...ale najwazniejszy jest charakter i szacunek, a takimi szopkami traci sie ten drugi.
Nie pamietam co za turniej...przed RG w zeszlym roku Rafa przegral z Federerem... 0-6 w ostatnim secie...ciekawe czy byl wtedy zmęczony ?
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2004
Posty: 4,225
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2004
Posty: 4,225 |
Djokovic dzisiaj strasznie stracil w moich oczach. Palma mu chyba odbija...Ivanovic, Sharapova... nie wie ktora wybrac, coraz wiekszy hajs i mu sie w glowie poprzewracalo.
Zawsze po Rafie byl moim ulubionym graczem, od meczu jak ogral Monfilsa.. po jakims 6h meczu... a to co dzisiaj zrobil, to żenada.
Golym okiem widac bylo, ze nic powaznego mu nie dolega...po prostu czul, ze jest slabszy i ze nie wygra tego spotkani.. i odpuscil.
Mozna wygrac, mozna przegrac...ale najwazniejszy jest charakter i szacunek, a takimi szopkami traci sie ten drugi.
Nie pamietam co za turniej...przed RG w zeszlym roku Rafa przegral z Federerem... 0-6 w ostatnim secie...ciekawe czy byl wtedy zmęczony ? przegral Rzym, nie pamietam czy bylo 6:0, ale na 100% Rzym
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 24,583
PLAYOFF WINNER
|
|
PLAYOFF WINNER
Dołączył: Sep 2004
Posty: 24,583 |
A mnie sie wydaje, ze to byl Hamburg: 20/2007 ATP Hamburg (GER) Clay Roger Federer Rafael Nadal 2-6 6-2 6-0 Final
Rzym Federer przegral z Volandrim. Juz zapomnieliscie?
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425
Ana <3
|
|
Ana <3
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425 |
Przypominam bo już kiedyś o tym pisałem, że Sampras przez 6 lat z rzędu był numerem 1 (w wieku 22 lat po raz pierwszy, a po raz ostatni w wieku 27 lat). chyba jest różnica między CIĄGŁĄ supremacją przez 51 miesięcy, a wahaniami 1-2 1-3 1-4 przez 70 miesięcy.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Jakbyś doczytał do końca mój post, to pewnie byś się domyślił, że nie miałem na celu licytacji dokonań obydwu zawodników tylko wskazałem na naturalną zniżkę formy w podobnym wieku po latach dominacji.
Zresztą Fedex pokazał w Monte Carlo, że chyba za wcześnie go skreśliłem i wypada poczekać co najmniej do Wimbledonu z osądami.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425
Ana <3
|
|
Ana <3
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425 |
Sampras miał Agassiego, Federer ma Nadala. Jeden i drugi nie miał/ma zniżki formy, tylko wybitnego rywala. Zresztą zniżka formy jest określeniem nie na miejscu, tu pasuje raczej odchylenie od doskonałości  Przyczepiłem się do fragmentu, w którym nadużyłeś pewnych danych, bo laik może uważać, że Sampras przodował przez całe 6 lat.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Ale mi chodziło o porażki z Murrayem, Fishem czy Roddickiem. Nie wspominając o ciężkich meczach z Tipsarevicem, Rochusem, Gremelmayerem, czy Hidalgo. Możesz nazywać to jak chcesz, ale i tak w słowniku wyrażeń bliskoznacznych znajdziesz sformułowanie "obniżka formy". Co do Samprasa to faktycznie nieprecyzyjnie napisałem. Chodziło mi o to, że 6 lat z rzędu kończył sezon na szczycie. Bądź co bądź też nie lada osiągnięcie i to chyba ostatni prestiżowy rekord obok liczby szlemów i wygranych mastersów, który Federer nie zmazał z listy rekordów  Tu są rankingi z lat 1994-2007 : http://www.tennis28.com/rankings/point_totals_year.html . Przelicznik poszczególnych turniejów jest ten sam. Z ciekawszych spostrzeżeń : Federer w 2006 roku zdobył dwa razy więcej punktów niż Sampras w 1998, kiedy ostatni raz był liderem. Zeszłoroczny wynik Nadala (5735) dałby mu zdecydowanie pierwsze miejsce w każdym z lat 1994-2003, mimo że tylko 5 razy pojawił się na cegle (na 20 startów). Dlatego też Rafa nie jest nr 1 nie dlatego, że nie odnosi spektakularnych sukcesów na twardych nawierzchniach (baaardzo dużo osób podaje ten argument) ale dlatego, że ma pecha, że trafił na szczytowy okres Federera, który wymiata(ł) na każdej nawierzchni jak nikt inny w Erze Open. Co do tego roku to Federer trochę punktów pogubił na początku sezonu, sporo zyskać może jedynie w Rzymie (III runda) i Paryżu (też III runda), a do obrony Wimbledon, US Open, Masters Cup, Cincinatti, Bazylea i finały w Toronto i Madrycie. Do tego zagra jeszcze w Halle i Sztokholmie, plus Igrzyska Olimpijskie i tutaj może głównie nadrobić. Nadal może trochę zyskać na igrzyskach, plus w Cincinatti (II runda) i US Open (IV runda), a do obrony została Barca, Rzym, Roland, finał w Hamburgu i finał Wimbledonu. Pozostaje pytanie jaki Federer zaprezentuje się na szybkich kortach w okresie, gdy przyjdzie mu bronić wszystkich punktów - ten z zeszłego sezonu, czy ten z początku tego roku. Nadal wygrywając Monte Carlo bez straty seta pokazał, że jest w stanie w najbliższym czasie obronić większość punktów. Jeżeli gdzieś zgubi to myśle, że Rzym/Hamburg do wyboru. Na French Open, w meczach do 3 wygranych setów, na dzień dzisiejszy nikt mu nie podskoczy. Oczywiście jest jeszcze Djokovic, ale chyba presja fanów, mediów i pokręconej rodziny zaczyna go przerastać. Ktokolwiek z nich nie zakończy roku na szczycie, to i tak w końcu mamy ciekawy rok i z początkiem maja trzech zawodników może realnie myśleć o tytule najlepszego tenisisty sezonu.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred 
|
|
shaken not stirred 
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769 |
to na igrzyskach można zdobyć jakieś punkty do rankingu ??
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Można. Nie wiem jaki jest przelicznik w tym roku, ale za zwycięstwo w Atenach Massu dostał 400 pkt. Za zwycięstwo w Mastersach dostaje się 500 pkt, a za zwycięstwo np. w Dubaju (International Series Gold) 300 pkt.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425
Ana <3
|
|
Ana <3
Dołączył: Jun 2005
Posty: 20,425 |
Robi się ciekawie. Jeśli w hipotetycznym półfinale Djoko ogra Nadala, będziemy mieć nowy numer 2.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2004
Posty: 1,120
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Jun 2004
Posty: 1,120 |
Czesc, czy moglby mi ktos podac ile dostaja zawodnicy za zajecia punktowanych miejsc w zaleznosci od turnieju ? Prosze o linki i informacje, dziekuje  Pozdro !
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2006
Posty: 2,365
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Apr 2006
Posty: 2,365 |
Smutna wiadomośc dla fanów Roddicka. Amerykanin nie zagra na RG http://www.sport.pl/tenis/1,64987,5226634.html
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
No i na Wimbledonie Djokovic zatrzymał się na drugim schodku, a Rafa w pięknym stylu i po dramatycznej walce zrzucił z tronu Federera. Mamy więc za sobą sporą część sezonu i wypada się pokusić o małe podsumowanie i przewidywania na resztę roku. Do rozegrania zostały jeszcze dwie ważne imprezy - US Open i Masters Cup. Do tego cztery turnieje z cyklu Masters Series (Toronto, Cincinatti, Madryt, Paryż) i Igrzyska Olimpijskie.
Po Wimbledonie ranking przedstawia się następująco :
1. Roger Federer - 6600 pkt. (w tym roku - dwa wygrane challengery w Estoril i Halle plus finały szlemów na Roland Garros i Wimbledonie, finały mastersów w Monte Carlo i Hamburgu, półfinały na Australian Open i Indian Wells) 2. Rafael Nadal 5830 pkt. (w tym roku - wygrane dwa szlemy na Roland Garros i Wimbledonie, dwa mastersy w Monte Carlo i Hamburgu, dwa challengery w Barcelonie i Queen's plus finały w Miami i Chennai i półfinały na Australian Open i Indian Wells) 3. Novak Djokovic - 4945 pkt. (w tym roku - wygrana na Australian Open oraz w Mastersach w Indian Wells i Rzymie plus półfinał Rolanda Garrosa oraz w Monte Carlo i Hamburgu i finał challengera w Queen's)
Nadalowi odjąłem już punkty za wygraną w Stuttgarcie. Przewaga Federera w dalszym ciągu jest dość spora (770 pkt) i taka pozostanie jeżeli obaj powtórzą wyniki po Wimbledonie z zeszłego sezonu. Dodatkowo Federer wystąpi jeszcze w Pekinie i Sztokholmie, Rafa tylko w Pekinie. Bukmacherzy jednak nie wierzą zbytnio w Szwajcara, podobnie jak i ja. W Unibecie kurs na Nadala, że zakończy rok na pierwszym miejscu wynosi @1,28. Na Federera jeszcze wczoraj był kurs @6, dzisiaj już "tylko" @5. Zmianę lidera możemy mieć najwcześniej po turniejach w Toronto i Cincinatti, jeszcze bardziej możliwa jest po turnieju olimpijskim lub po US Open. Wątpie, żebyśmy musieli czekać do sezonu halowego w Europie.
Federer na dobrą sprawę jest w gorszej formie niż rok temu i nie wróże mu powtórzenia wyników z zeszłego sezonu. Będę się trzymał swojej wersji, że po prostu zaniedbał nieco treningi i płaci frycowe za brak stałego trenera. Nie wiem jak on to zrobił (prawdopodobnie Mirka ciągnęła go po McDonaldach), ale od grudnia zeszłego roku przytył ok. 8 kg i waży obecnie więcej od "steryda" Nadala, a obaj mają po 185 cm wzrostu.
Szwajcar ma do obrony jeszcze 2750 punktów (wygrana na US Open, w Masters Cup, Cincinatti, Bazylei plus finały w Madrycie i Toronto i IV runda w Paryżu). Coś tam jeszcze może wyciuać w Pekinie i Sztokholmie, ale te turnieje są słabiej punktowane i dodatkowo w kiepskim terminie. Najważniejsze będą dla niego dwa turnieje : US Open i Masters Cup, razem broni tam aż 1650 punktów. Nie wygra jednego z nich i już ma problem, a dodatkowo w 3 z 4 mastersów ma do obrony mocno punktowane finały (Montreal, Cincinatti, Madryt) w tym jedną wygraną (Cincinatti). Rafa ma do obrony "zaledwie" 850 punktów (półfinał w Montrealu, IV runda US Open, półfinał Masters Cup, finał w Paryżu) plus ewentualne zyski z Pekinu.
Co się musi stać, żeby Federer został liderem rankingu na koniec roku ? Ano musiałby obronić wszystkie te punkty i jeszcze liczyć, że Rafa nie poprawi się o te 770 punktów. Nadalowi "wystarczy" półfinał Igrzysk (+155 pkt - nie grał przed rokiem), półfinał w Cincinatti (+220 pkt - przed rokiem II runda) i półfinał na US Open (+300 pkt - przed rokiem IV runda). Jest jeszcze turniej w Madrycie do poprawy (ćwierćfinał przed rokiem, ewentualny finał to +225 pkt.) i możliwy ewentualny finał w Szanghaju (+300 pkt. - rok temu półfinał). Tak więc Rafa ma sporo okazji do poprawy zeszłorocznych wyników, nawet jak gdzieś mu pójdzie słabiej. Jako gracz rozstawiony z nr 2, a bardzo możliwe że po US Open z nr 1, w początkowych rundach nie będzie trafiał na ciężkich rywali. Paradoksalnie może nawet zagrać słabiej niż przed rokiem, ale wtedy musi liczyć, że Federer nie będzie miał takiej wspaniałej końcówki sezonu i trochę punktów straci (co w sumie dla mnie jest oczywiste).
Djokovic nie ma obiektywnych szans na pozycję lidera na koniec roku, dlatego nie brałem go nawet pod uwagę. Broni więcej punktów jeszcze od Rafy, a na dzień dzisiejszy różnica między nimi jest i tak spora w rankingu. Serb może jednak pomóc Rafie wygrywając jeden z turniejów, który padł łupem Federera w poprzednim sezonie. Cały mój plan weźmie w łeb jak Nadal złapie jakąś groźną kontuzje, która wyeliminuje go z 2-3 wielkich turniejów. Teraz jednak nie świrował ze skakaniem z cegły na trawe, potem znowu na cegłe (Stuttgart) i wreszcie na hard. Zakładając, że cała trójka będzie zdrowa to Nadal nie powinien mieć problemów z tym nr 1. Mimo wszystko @5 na Federera to i tak dość smakowity kurs, biorąc pod uwagę liczbę turniejów do rozegrania.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|