Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 3 z 4 1 2 3 4
Dołączył: Aug 2006
Posty: 982
H
old hand
old hand
H Offline
Dołączył: Aug 2006
Posty: 982
nie no, jasne smile
honoru zwracać nikt nie musi, bo i nie o to chodzi. wymieniamy się jedynie spostrzeżeniami.

Originally Posted by polskignom
Dzis I mecz i radze Wam odpuscic...bo dopiero teraz test przez duze "t" przed Skrzydlami...a dziwnie mi sie wydaje, ze strasznie duzo ludzi sie na Skrzydelka polakomilo wink
kurde, przez nawał obowiązków/zajęć nie tylko musiałem odpuścić mecz w sensie zagrania go, ale nawet i oglądnięcia. nie mam czasu dosłownie na nic frown

tak jak można było w ciemno zakładać, że Skrzydła poradzą sobie i z Nashville i z Colorado, tak z Dallas łatwo być nie musi. szczególnie PP Gwiazd straszy, ale tym właśnie różnią się Rew Wings od Kaczek chociażby, iż potrafią wykazać należytą dyscyplinę. zaraz koło, nie mam jeszcze pojęcia jak przebiegał mecz, ale wygląda na kolejną dominację Skrzydeł -> pierwsza tercja 2-0, 12-4 w strzałach; a w całym meczu tylko 4 kary.
no i Franzen scoring goals... shocked komu spełni się American Dream, kto będzie najszczęśliwszym hokeistą na ziemi jeśli Detroit wygra Stana? grin

Bonus: Unibet
Dołączył: May 2006
Posty: 1,043
old hand
old hand
Dołączył: May 2006
Posty: 1,043
Detroit Red Wings - idą dalej jak burza , niczym walec rozjeżdża kolejnych przeciwników albo są w takim gazie albo rywale ciut słabsi , raczej to pierwsze choć myślę , że Dallas Stars to nie frajerzy i jeszcze się postawią Skrzydełkom , szukałbym raczej typu na przełamanie ,8:0 w play off tego chyba nie pamiętam , choć z drugiej strony 5:0 już jest
jak widzicie drugą rywalizacje?

Dołączył: Oct 2007
Posty: 7,186
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2007
Posty: 7,186
Detroit-Dallas
under5
pierwsze spotkanie i wynik 4:1 dla gospodarzy, myślę że teraz również nie padnie dużo bramek, solidna obrona det i underowy styl dallas hmm zobaczymy rano bo czekał nie będę

Dołączył: Oct 2006
Posty: 371
enthusiast
enthusiast
Dołączył: Oct 2006
Posty: 371
dodam od siebie tylko tyle, że w tym roku skrzydełka idą po Puchar Stanleya! zresztą idą po niego już od kilku sezonów tongue ale myślę, że w tym wreszcie go zdobędą, w play off z formą wypalił Johan Franzen, do tego dochodzi Datsyuk i Zetterberg, bramkarz również w całkiem niezłej dyspozycji, dlatego uważam, że w tym roku nie ma mocnych na Detroit, co prawda seria Win w play off już dość duża, ale myślę, że dzisiaj skrzydła jeszcze zwyciężą na swojej tafli i zapewne przynajmniej raz polegną w Dallas gdyż 4:0 raczej nie da rady, tak 4:2 powinni wyjść z tej batalii zwycięsko smile

Detroit Red Wings - Dallas Stars
Typ 1

Dołączył: Oct 2007
Posty: 7,186
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2007
Posty: 7,186
Detroit-Dallas 2:1 under 5 jak najbardziej piwo dziś chyba wezmę win pingwinów może coś skrobne później

Dołączył: Jan 2006
Posty: 4,725
N
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
N Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 4,725
Witam smile

Jesteśmy po trzech grach finałowych w rywalizacji między Detroit Red Wings a Pittsburgh Penguins. Wynik 2-1 dla Skrzydeł.
Może na hokeju nie znam się zbyt dobrze, ale to co zobaczyłem na skrócie z dzisiejszego (trzeciego) meczu przerosło moje oczekiwania (względem Pingwinów ) i sądzę, że żeby rozstrzygnąć ten finał potrzeba będzie siedmiu meczy.
Detroit po dwóch meczach u siebie prowadzilo 2-0 w seri nie tracąc bramki.Wydawało się że będzie to szybki finał, jednak gdy wczoraj rywalizacja przeniosła się do Mellon Arena okazało się coś zupełnie innego.
Wygląda na to że Pittsburgh który w tegorocznych PO ma w tej chwili bilans 9-0 ! na własnej tafli,nie sprzeda tanio skóry Detroit.

Skrót i opis z meczu nr 3 :

http://www.nhl.com.pl/artykuly.php?aid=5048




Dołączył: May 2006
Posty: 1,043
old hand
old hand
Dołączył: May 2006
Posty: 1,043
Co do finału play-off w tym roku , to niestety nie toczy się po mojej myśli , ale obiektywenie trzeba przyznać , że spotkały się dwie najlepsze ekipy , bardzo doświadczona ekipa Czerwonych Skrzydeł oraz wschodząca gwiazda nhl Pingwinów , na razie górą doświadczenie ale jeszcze może jakiś zwrot będzie choć moim zdaniem wygra doświadczenie

Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Ja bym sie tu nie nastawial zbytnio na 7 spotkan smile i nie ma co sie zbytnio podniecac wygrana pingwinow bo wcale rewelacyjnie nie zagrali .powiedzial bym wrecz ze Detroit zagralo duzo spokojniej i oszcedniej niz w meczach u siebie .

Osobiscie final mysle ze na 99% Detroit mistrzem zostanie ,znakomicie trafili z forma na PO ,a Pit juz raczej lekko zajechany zeby nie powiedziec ze mocno. chlopaki chcieli nie wiem co udowodnic ze mozna cale PO wygrywac??? tlukli kazdego ile sie dalo i teraz wychodza tego skutki. nie potrafili stzrelic ani jednego gola w Det a stracili ich 7 to mowi samo za siebie.

Przyklad z NFLz ostatniego sezonu NE znakomity sezon bez porazki PO takze ich no i Final lanie od kopciuszka NY Giants smile
Detroit kopciuszkiem wprawdzie nie jest ale nie da sie wydymac z tego finalu. 4 mecz dla Detroit i 5 spotkanie Formalnosc we wlasnej hali DET WIN pewnie do zera i wielka ferta.

Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,584
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,584
Dawno tutaj nic nie napisałem. Ale widać temat chwilowo reaktywowano crazy

Originally Posted by nivet
Może na hokeju nie znam się zbyt dobrze, ale to co zobaczyłem na skrócie z dzisiejszego (trzeciego) meczu przerosło moje oczekiwania (względem Pingwinów ) i sądzę, że żeby rozstrzygnąć ten finał potrzeba będzie siedmiu meczy.
Nie znasz się wink tongue

Originally Posted by raiders_
Przyklad z NFLz ostatniego sezonu NE znakomity sezon bez porazki PO takze ich no i Final lanie od kopciuszka NY Giants smile
Detroit kopciuszkiem wprawdzie nie jest ale nie da sie wydymac z tego finalu. 4 mecz dla Detroit i 5 spotkanie Formalnosc we wlasnej hali DET WIN pewnie do zera i wielka ferta.
Nie można porównywać finału NFL gdzie jest jeden mecz do finałów NHL gdzie gra się do 4 wygranych meczów. Dodatkowo jak oglądałeś ten mecz to wiesz, że trochę "frajersko" NEP przegrali. Bo na chyba 2 min. przed końcem Manning "wyrwał" się Patriotą i było pozamiatane...

Ja tylko zwrócę uwagę na taki fakt.

Strzelec Evgeni Malkin oddał wczoraj(dziś w nocy) w meczu 3 strzały. W meczach #1 i #2 oddał tylko jeden strzał. Zawodnik, który w sezonie zasadniczym zdobył 47 goli (4 miejsce w lidze) oraz w sumie 106 punktów (2 miejsce), w fazie PO w 16 meczach oddał 60 strzałów zdobywając 9 goli i 10 assyst. W ciągu 3 meczy z DET oddał zaledwie 4 strzały! I nie ma na koncie ani gola ani asysty.
Wydaje mi się, że Red Wings tę porażkę mieli "wliczoną" w obecnej sytuacji. Magia serii win w Pittsburghu trwa. Przecież DET nie mogło wygrać serii 4-0 z takim rywalem jak Pens.
I teraz zgodzę się z @raiders_'em. 4-1?4-2? Chyba 7 meczów to zbyt dużo... Stars potrafili się podnieść ze stanu 3-0 i wyciągnąć na 3-2. Ale DET są po prostu za mocno doświadczeni. Red Wings są po prostu "cwani" na lodowisku.

Pozdr.
Vader
papa

Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Tak zgadzam sie co do NFL i szcesliwej wygranej Giants no tego podania desperacji w wykonaniu Maninga ....Chialem tylko porownac PIT do NE obie duzyny swietnie w zasadniczym sezonie jak i w PO ale w decydujacym momencie brakuje pary i pojawia sie klopot.... NE wygrywali ile chcieli i jak chcieli z kazdym 30-0 ,50-0 to nie stanowilo problemu srednio w sporkaniu zdobyywali chyba powyzej 35punktow (dane z pamieci) a co bylo w finale ... ? wielka kicha.
To sammo mamy u Pingwinkow ktore moim zdaniem sie wystzrelaly i kropka.

Jak napisal Vader DET mialo ta porazke wliczona .Doswiadczenie robi swoje i widac to teraz jak na dloni poco sie zylowac i wygrywac 2 mecze na lodzie wywala jeszce przy prowadzeniu 2-0 w serii jak mozna wygrac jeden mecz na wyjezdzie i kolejny w domu.
Zreszta wygrana Pingwinow nie byla wcale pzrekonywujaca , 1 bramka po mega bledzie obroncy. 2 z farta 3 z jakiejs akcji.DET stzrelilo 2 gole ale oba bo ladnych akacjach a 1 gol dla DEt to sam miodzik....

Zobaczymy ile w tym moim gdybaniu bedzie prawdy .jesli det wygra spotkanie nr.4 a sadze ze wygra to spotkanie numer 5 bedz rzeznia pingwinow .. tongue

Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
P
Live fast, die young
Live fast, die young
P Offline
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
o czym Raiders piszesz? Bo nie za bardzo wiem...Pingwiny nie tlukly nikogo na maxa, nie zylowaly sie w tym PO...to nie ich wina, ze rywale byli w stanie im wyrwac 2 mecze w sumie na wschodzie. Jedyna seria, gdzie byli zmuszeni grac na maxa, to seria z Rangers...Ottawa byla chlopcem do bicia i Pingwiny wcale sie nie zylowaly, by ich lyknac 4:0...Phila w ogole nie podniosla rekawicy, dostali w serii 1:4, mimo, ze byla to najslabsza seria Pingwinow...zdecydowanie. Opuscilem w tym PO moze ze 2 mecze Penguins, wiec raczej wiem o czym mowie.

Pingwiny sie nie wystrzelaly, wystrzelal sie Malkin...a jak wystrzelal sie Malkin to nie dziala drugie dzialo, czyli linia Gieno z Sykora. Gieno ciagnal za uszy Pingwinow w calym RS przez kontuzje Crosby'ego. W zeszlym sezonie pary Gienkowi starczylo na RS, w tym na 2 rundy PO. Fizycznie i brutalnie grajacy Lotnicy wybili mu lekko hokej z glowy i calkowicie go przymulilo. Wiec nie warto chyba pisac, ze sie wszystkie wystrzelaly, skoro niejaki Crosby nawet w Detroit nalezal do lepszych aktorow widowiska, czyz nie?

Jak pisalem przed meczem no. 3 bylem pesymista, bardzo milo sie zaskoczylem, 50 minut under control, tylko poczatek niemrawy...odnosnie wyliczania bramek to powiem tylko tyle, ze jakbym mial wyliczac bramki Det u siebie, to ze 2 by byly ladne z czego jedna Zetty na 12 sek przed koncem przy 3:0 i rozbitych Pingwinach. Reszta to byly prezenty przez duze P.

Fajnie, ze Pit sie odrodzil...mecz no. 4 bedzie kolejnym mustwinem. Zobaczymy, poczekamy...pewnie znowu under 5,5 pogram, bo tu overow nie widze. Nie wierze w odpuszczenie meczu przez Det. Im szybciej to skoncza, tym lepiej dla nich. Pamietajmy, ze Penguins to bardzo mloda ekipa...dla nich wczorajsze zwyciestwo moze podzialac jak red bull w reklamie.

My ciagle wierzymy w Stana w sezonie 2007/2008. boks

Ale fakt, faktem...faworytem sa Skrzydla. Glownie ze wzgledu na to, ze to Babcock dopasowuje linie u siebie.

No offence. Po prostu musialem odniesc sie do niektorych pogladow (wg mnie) mijajacych sie z prawda.

Dołączył: Jan 2006
Posty: 4,725
N
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
N Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 4,725
Masz rację Gnomie że pisanie przez kogolwiek że Detroit lżej podeszło do meczu no3 to jakieś nieporozumienie.

W mojej opini Pingwiny to niezwykle utalentowana ekipa i nie jest przypadkiem to że zaszli aż do finału, w którym moim zdaniem też warto ich grać smile

Pens for SC @ 4.10 30-33% IMO przed meczem no4

Podobało mi się jak bodajże Orpik rzucał po bandach graczy Detroit w jednej akcji chyba trzykrotnie we wczorajszym meczu.
Jeśli dalej będą tak walczyć nie są bez szans

Pozdrawiam


Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Detroit wygralo 2-1 laugh takze wszystkow wedlog planu... smile

Dołączył: Jan 2006
Posty: 4,725
N
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
N Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 4,725
Nie rozumiem skąd ta minka -> laugh

smile

Po oglądnięciu skrótu z meczu wygląda na to że Detroit bylo lepsze o "blask szprychy". Szkoda Pingwinów a szczególnie tej przewagi w 3 tercji w której mieli 5 na 3.

Teraz rywalizacja przenosi się do Detroit i to Skrzydła będą faworytem na swoim lodzie.

Mam nadzieje jednak że ten finał nie skończy się już jutro w nocy.

Pozdrawiam

Dołączył: Dec 2002
Posty: 1,481
veteran
veteran
Dołączył: Dec 2002
Posty: 1,481
Nivet, Detroit było "normalne", czyli bardzo uważna gra w obronie, skuteczny Osgood i wykorzystali to co się nadarzyło. Widziałem,kibicowałem Skrzydło i z rana policzyłem "grosiki". Jak dla mnie Stanley "stoi" już w Detroit.

Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Originally Posted by nivet
Nie rozumiem skąd ta minka -> laugh
A co niby mam plakac ze Pingwiny przegraly ?, kasa kasa zdrowa wpadla ,a jeszce wieksza coraz bilzej smile

Dołączył: Jan 2006
Posty: 4,725
N
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
N Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 4,725
gratki, powo tongue laugh

Dołączył: May 2006
Posty: 1,043
old hand
old hand
Dołączył: May 2006
Posty: 1,043
Ten finał nabiera rumieńców po pierwszej nudnej fazie emocji nie brakuje , ciekaw jestem następnego meczu choć skłaniam się dalej ku Detroit jak Pingwiny na dobre pozbyły się tremy to jeszcze może być ciekawie -
co sądzicie bedzie 7 mecz?

Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 16,479
PO dzisiejszym meczu faktycznie mozemy zobaczyc 7 spotkan. Detroit przegralo dzisiaj wygrany mecz tracac bramke na kilkanascie sekund ,za wczesnie zaczeli juz fete ,a ten gol pingwinow z ostatnich sek moze calkiem odmienic nastepne spotkania .
Szkoda tylko ze Detroit umoczylo dzisiaj bo dobra kaspa poszla kolo nosa smile no ale coz..

Mysle ze nast. mecz takze dla Pingwinow i mecz numer 7 dla Detroit.

Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447
No i koniec sezonu

Winner of Stanley Cup is

[Linked Image] Detroit Red Wing

[Linked Image]

Strona 3 z 4 1 2 3 4

Moderatorzy  rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
10 zarejestrowanych użytkowników (rafal08, Lukasz111, latajaca_holenderka, 11kera11, rymoholik, $-man, Sensei, forty, aker, kamel), 1,021 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,285
Posty5,834,959
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1