ups nie przeglądam regularnie tego tematu, sorry

wybaczę, jak wkleisz coś ciekawego / wartego uwagi - czego
jeszcze nie było ! 
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =
Babcię posadzą za produkcję narkotyków! Czyli... makowcaUkraińska prokuratura postawiła 70-letniej emerytce z Krymu zarzut nielegalnej uprawy środków odurzających. Babcia broni się, że tylko piekła makowiec.
23 maja emerytka została oficjalnie oskarżona. Grozi jej od 3 do 7 lat więzienia. Mak rósł pod oknami jej wiejskiego domku. Teraz jest pilnie strzeżony, w workach. Jako dowód.
Zdaniem organów bezpieczeństwa, babcia wyprodukowała dość słomy makowej na 800 szklanek "kompotu" - wartego ponad 50 tys. złotych.
Oskarżona twierdzi, że w ogóle nie wie, co oznacza słowo "narkotyk", zaś mak uprawiała od niepamiętnych czasów w charakterze nadzienia do wypieków cukierniczych. Jej wersję wydaje się potwierdzać sąsiadka:
Babcia niczego nie chowała. To dobra kobieta. Jak wesele jakieś, czy co, zawsze pomogła z ciastem.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy pozostaje jednak nieczułe. Babcia będzie miała proces.
Jak widzimy, występek przybiera dziś najmniej oczekiwaną postać.
Babcia baronem narkotykowym?
