Uwierzycie?! Ona nie ma faceta, choć marzą o niej miliony. Najseksowniejsza (i najlepsza) tenisistka świata czeka na wielką miłość. Magazynowi FHM nie tylko zapozowała do zdjęć, ale też zdradziła, co zrobić, by ją poderwać.
Dzięki prześlicznej 21-latce z Serbii tysiące facetów zainteresowały się tenisem. No, może nie całym, ale przynajmniej numerem jeden w rankingu. Ana Ivanović bije na głowę Marię Szarapową (22 l.), uznawaną dotąd przez wielu za symbol seksu. Popatrzcie tylko na te zdjęcia! - Nie mam chłopaka, ciężko o to, kiedy się jeździ z turnieju na turniej - mówi Serbka. - Poza tym faceci popełniają ogromne błędy, kiedy usiłują mnie poderwać. Najczęściej się zdarza, że proszą o jej numer telefonu, a kiedy już go poda - zasypują ją SMS-ami albo bez przerwy wydzwaniają.
Ana zdradziła też, że najbardziej podobają jej się mężczyźni w typie George'a Clooneya (wysocy, z ciemnymi włosami) albo podobni do Michaela Scofielda, bohatera serialu "Prison Break" ("Skazany na śmierć"). - Ale i tak najważniejsze, żeby był zabawny. Takich po prostu kocham! - zapewnia.
Ana zdradziła też, że najbardziej podobają jej się mężczyźni w typie George'a Clooneya (wysocy, z ciemnymi włosami) albo podobni do Michaela Scofielda, bohatera serialu "Prison Break" ("Skazany na śmierć"). - Ale i tak najważniejsze, żeby był zabawny. Takich po prostu kocham! - zapewnia.
Nie jestem podobny ani do Kluneja, ani do Skołfilda, ale jestem zabawny. To oznacza, że mam szanse
Ana zdradziła też, że najbardziej podobają jej się mężczyźni w typie George'a Clooneya (wysocy, z ciemnymi włosami) albo podobni do Michaela Scofielda, bohatera serialu "Prison Break" ("Skazany na śmierć"). - Ale i tak najważniejsze, żeby był zabawny. Takich po prostu kocham! - zapewnia.
Nie jestem podobny ani do Kluneja, ani do Skołfilda, ale jestem zabawny. To oznacza, że mam szanse
Ana zdradziła też, że najbardziej podobają jej się mężczyźni w typie George'a Clooneya (wysocy, z ciemnymi włosami) albo podobni do Michaela Scofielda, bohatera serialu "Prison Break" ("Skazany na śmierć"). - Ale i tak najważniejsze, żeby był zabawny. Takich po prostu kocham! - zapewnia.
Nie jestem podobny ani do Kluneja, ani do Skołfilda, ale jestem zabawny. To oznacza, że mam szanse
Na pewno spodobają jej się żarty o ślimakach
Koniecznie trzeba tego goscia od slimakow odbanowac, dowcipy mial przednie, Ivanowic by na nie upolowal