Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 5 z 5 1 2 3 4 5
Dołączył: Apr 2004
Posty: 6,364
R
The worm
The worm
R Offline
Dołączył: Apr 2004
Posty: 6,364
jutro 3 runda i polacy zegnaja sie z turniejem
moim zdaniem trypel martin+gil+pashanski wyglada ok
obawiam sie troche tego malego gila przeciwko niemcowi, ale na pewno powalczy, nie jak coniektorzy wczoraj i dzis

Bonus: Unibet
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
F
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
F Offline
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
Devilder-Aranguren 64 62
Devilder jest dla mnie wielkim profesjonalistą. Od początku meczu wybił z głowy Arangurenowi jakiekolwiek myśli o potencjalnym zwycięstwie.

Schukin-Vanek 61 62
Vanek grał 3 razy gorzej niż z Kubotem. Zamiast płaskich fh to grał balony metr nad siatką.

Przysiezny-Prodon 16 64 64
Prodon miał 61 41.

Beto Martin-I.Minar 16 75 64
Minar w pierwszym secie biegał, mocno trafiał, odpowiednio serwował i Beto miał problemy z utrzymaniem wysokiego tempa i sporo psuł. Jednak im dłużej trwał mecz tym Minar miał mniej siły, wolniej biegał, psuł coraz więcej. Lżejsza gra to i Beto był regularniejszy. W 3 secie Minar bardzo słabo biegał i ze stanu 2-4 nie wygrał już gema.

Bundesliga widzę dopiero w niedzielę. Chyba jeden dzień dłużej nie zrobiłby problemu dla choćby Prodona.

Przysiężny to dno dna, oby jutro dostał jakiegoś rowerka od Martina.

Dołączył: Dec 2003
Posty: 3,594
R
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
R Offline
Dołączył: Dec 2003
Posty: 3,594
Kolejny dzien porazek niestety frown ale jak amatorzy przyjezdaja to co sie dziwic.

Devilder - Aranguren
Francuz caly mecz pod pelna kontrola.Za bardzo wysilac sie nie musial a co za tym idzie generalnie byl to mecz przecietny z kilkoma fajnymi akcjami Devildera.Martwi jedynie w kontekscie jutrzejszego meczu stosunkowo slaby serwis ale mysle jutro bedzie duzo lepiej.

Schukin - Vanek
Vanek czeski amator i pajac jakich wielu w swiatku tenisowym.Mecz oddany bez walki i niech se wsadzi swoje pajcowanie albo je pokazuje ale w cyrku blush Schukinowi wystarczylo ze przebijal i precyzyjnie serwowal i po sprawie.

Pozostalych 2 meczy nie widzialem i dobrze zrobilem...
Widzialem jednak debel Kubot/Kohlmann - Brunstorn/Rojer.Z uwaga sledzilem ten mecz bo @2.7 uznalem za promocje na "naszych" i chec odrobienia wtopy na Vanku byla duza grin Pierwszy set *5-3 oczywiscie zrobilo sie 6-7 mimo *3-1 w tb.Drugi set *2-1 skonczylo sie 3-6.To co Kohlmann gral to bylo kalectwo.Serwis tragedia przy siatce dno pilki lecace w aut zamaist zostawic odbijal w aut.To bylo juz ponad moje sily i opuscilem Golecin smile

Jutro ostatnia proba walki z tymi amatorami.
Jak Gil Martin i Paschanski nie wejda to kaplica grinKusi tez Devilder ale jeszcze to przemysle...pozdro

Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931
B
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
B Offline
Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931
ja mam takie pytanie do fanów, znawców, graczy, którzy często obstawiają spotkania tenisowe ( sam jedynie sporadycznie gram tenisa ) - jak widać po powyższych opisach niektórzy gracze ( a może wszyscy ? w co jednak wątpię ) odpuszczają niektóre spotkania, albo już na początku trwania danego turnieju albo w jego trakcie... i tak się zastanawiam czy te spotkania są "ustawiane" czy ten gracz specialnie odpuszcza, aby sobie dorobić na lewo ( nie wiem ile dostaje za awans do kolejnej rundy i czy więcej zarobi na wałku ) ? czy na prawde śpieszy się na inny turniej ( ważniejszy dla niego ), a może jest zmęczony i chce spotkać się ze swą lubą ? może są jakieś inne przyczyny ? z tego co zauważyłem w tenisie bardzo łatwo "odpuścić" spotkanie w którym jest faworyt ok 1,1 1,2 i staje się to niezauważone, gdyż takie przypadki zdarzają się dość często aczkolwiek nieoczekiwanie... i w tym największy problem, że niewiadomo gdzie się ich spodziewać. Może niektórzy prowadzą swój własny "zeszyt" z tenisowymi "sprzedawczykami" którym zdarza się od czasu do czasu "przejść obok meczu", a może macie i takich "walczaków" ? smile wiem, że to troszkę nie na temat, aczkolwiek bardzo mnie to frapuje :] pewnie i tak Ci co wiedzą najwięcej nie podzielą się na ogólno dostępnym forum informacją, aczkolwiek myślę, że trochę poszerzę wiedzę na ten temat jak i inne osoby, które są lekko "zielone" smile

pozdr,

Dołączył: Apr 2004
Posty: 18,397
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2004
Posty: 18,397
Też się nad tym zastanawiam od dłuższego czasu, jednakże wiara w czystość sportu zwycięża... Owszem, niektóre mecze są podejrzane i śmierdzą na kilometr, ale najczęściej są to spotkania, gdy nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do grania underdoga... I jak tu wtedy zagrać taki typ? Trzeba wyrobić w sobie konsekwencję i przede wszystkim potrafić zagrać przeciwko logice, co jest cholernie trudne, przynajmniej jak dla mnie. Idealnym sposobem na takie granie, byłoby pytanie o opinie jednej osoby i granie przeciwko jej faworytom. Gdy sami mamy przeprowadzić taką analizę wpadamy w błędne kółko, kiedy to podświadomie szukamy spotkania, które może nie wejść, a nie o to chodzi...

Nagrody pieniężne za turniej w Poznaniu przedstawiają się następująco:

Code
Gra pojedyncza  	Nagrody

                (Euro) 	Punkty ATP
1. miejsce 	12,250 	80
2. miejsce 	7,200 	56
1/2 finału 	4,260 	36
1/4 finału 	2,480 	19
II runda 	1,460 	8
I runda 	885 	0(3)

Edit od Fro - te 3 pkt w nawiasie to premia dla zawodnika który wszedł do turnieju z kwalifikacji(nie jako LL).

Last edited by Fro_Lech; 25/07/2008 06:10.
Dołączył: Mar 2007
Posty: 3,336
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2007
Posty: 3,336
Gil do 2 w nocy nie pojawił sie w hotelu...

Dołączył: Apr 2004
Posty: 6,364
R
The worm
The worm
R Offline
Dołączył: Apr 2004
Posty: 6,364
gra pewnie ciut po 14 to ma czas laugh

Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
F
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
F Offline
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
Co za... a już chciałem od niego jutro brać grafa, był dla mnie wzorem profesjonalisty smile

Dołączył: Jan 2008
Posty: 3,829
N
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
N Offline
Dołączył: Jan 2008
Posty: 3,829
jest 3.40. Wrocil juz Gil do hotelu???

Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Zacytuje Gastona Gaudio :

Quote
Kitzbühel, in Austria: I thoroughly enjoyed going there, we had an amazing time. I always wanted to win that tournament. We went there to party, because the nightlife is wild. Really wild. Everybody who went there played in the tournament, exploded at night, and next day they couldn´t play. I used to go out every night, get up at noon and on top of that I´d win. Total madness, I swear. - Gaston Gaudio on his favourite tournament.

Tak wygląda podejście do życia niejednego czelendżerowca wink

Dołączył: Jan 2006
Posty: 2,110
G
Pooh-Bah
Pooh-Bah
G Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 2,110
Moj dzien na kortach juz sie zakonczyl wiec napisze co dzisiaj sie dzialo z mojego punktu widzenia wink

Kiedy wkroczylem na kort w meczu Devilder-Schukin na koncie Kazacha widnialo juz przelamanie na *4-3 a Devilder byl opatrywany na laweczce przez trainera, ktory masowal mu lewe ramie. Przy serwisie na set przy 5-4 i serwisie Schukin popelnil kilka bledow, Devilder gral regularnie, polamal Kazacha i juz nie przegral zadnego gema w tym secie. W drugim secie dosyc dobra gra z obu stron ale o wiele wiecej bledow popelnial Kazach, ktory znowu nie wytrzymal i w decydujacym momencie zostal zlamany. Wynik 7-5 7-5. Z vipowskiej lozy pojedynek sledzil Prodon, ktory dzisiaj tylko poodbijal rano z Nicolasem a po wygranej Devildera poszli razem sie posilic. Do Niemiec jeszcze nie pojechal.
Drugi mecz to bardzo slaba gra Przysieznego i jakby Martin jeszcze troche docisnal to nie musialoby by byc tb w drugim secie. Duzo bledow Polaka, Martin gral dosyc przemyslanie, gorszy bh nadrabial fh. Zasluzona wygrana 6-3 7-6.
Przed meczem Gil-Phau, ktory byl tu gesto dyskutowany padalo pytanie czy obaj beda grali na full. Rano Phau powiedzial (czego mozna bylo sie domyslec), ze czuje sie dobrze na poznanskich kortach, najwazniejszy w tej chwili dla niego jest ten turniej i chce zajsc jak najdalej i dzisiaj powalczy z calych sil, chociaz nie widzial w tym turnieju swojego przeciwnika to uwaza go za dobrego zawodnika i napewno nie bedzie latwo mu wygrac.
Mecz zaczal sie od kilku przelaman, panowie nie grali najlepiej, popelniali bledy. Szybciej poprawil gre Phau, ktory posylal dobre, mocne i wcelowane w boki kortu pilki. Gil troszke sie poirytowal ale Phau spuscil z tonu, popelnil troche bledow, wyrzucal dogodne pilki i z 5-2 zrobilo sie 5-4. Wzial sie w garsc i wygral seta. W drugim przewage zdobyl Gil, ktory zaczal grac na dosyc dobrym poziomie a Phau gral mniejwiecej na poziomie tego srodka pierwszego seta. W trzecim mielismy popis slabej gry w wykonaniu Gil co zaowocowalo przelamaniem dla Phau'a i kilkoma rzutami rakieta w bande za kortem. Phau gral dobrze, mocno, regularnie. Chwilami posylal swietne pilki, z ktorych Gil nie mogl juz nic zrobic. W mojej opinii zasluzona wygrana Niemca 6-4 3-6 6-3.

Dołączył: Jan 2004
Posty: 3,184
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2004
Posty: 3,184
Dzis malo spedzilem czasu na kortach poniewaz inne obowiazki byly London i wszystko jasne$$$$

Obejrzalem w calosci mecz Michala Przysieznego z Martinem i co tu duzo pisal wszytsko przed mecze przemawialo za Martinem i jak mialo byc tak bylo.Michal slaby zawodnik nie wiadomo jak tak daleko doszedl :)) ale tej przeszkody juz nie przeszedl Martin zagral na 1 biegu i bylo po sprawie reszty mecz nie ogladalem jak pisalem wyzej czasu bylo malo.

Jutro juz jak i na Final sie nie pojawie bo weekend to czas odpoczynku i zabawy:) wiec pozdrawiam ekipe ktora walczyla razem ze mna w tym temacie jak i na kortach caly tydzien.Pozdrawiam wszytskich

Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
F
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
F Offline
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
Pierwszego meczu nie widziałem. Z tego co mi zrelacjonowali koledzy to wyglądało to na niezły mecz, aczkolwiek bez większych fajerwerków. Ot przebijanka z solidnymi momentami.

Phau-Gil 64 36 63
Gil niewyraźny, wyglądał na zmęczonego, monotonny. Praktycznie nie urozmaicał gry grając to samo przez cały mecz czyli - piłka na bh, a następnie cros na fh - do takich piłek Phau biegł w ciemno, zostawiając stronę bh pustą. Gil może raz w całym meczu zagrał przeciw nogom. Phau wygrał trochę z kąśliwego Bh, nieźle biegał, ale serwisowo kiepsko. Sporo df w ważnym momentach, dlaczego Gil tego nie wykorzystał ? Nie wiem. Końcówka 3 seta wygląda tragikomicznie. Od stanu Phau-Gil 32* do końca meczu z 4 gemów aż 3 to były przełamania. Phau grał dobrze jedynie w początkowej fazie 1 seta(do 5-2).

A.Martin-Przysiężny 63 76(2)
Przysiężny się dzisiaj parę razy na korcie obraził. Do kolegów powiedziałem przy stanie 1-1 w TB, że Przysiężny nie ma już sił biegać i ugrał 1 punkt od tego momentu. Wcześniej w 2 secie przy stanie *2-1 dla niego wykonał nieudanego dropa na bp, za chwilę pierwszy serwis aut - obrażony na sędziego że go odgwizdał zaserwował tak jakby to był pierwszy serwis. DF i rebreak. Zszedł wtedy z kortu i zażądał trainera. Chyba za ciepło było michałkowi... Parę gemów później po zejściu z kortu na odpoczynek noga na nogę i wielkie panisko. Kilka razy jak go Martin pogonił michałek skomentował dosadnie "ja pierdole", oj dzisiaj nie było tej dyspozycji fajtera z meczu z Prodonem. Martin był do ugryzienia dzisiaj, ale regularnością wywalczył sobie awans do 1/2.

Pashanski-Panfil 62 63
Pełna kontrola Serba od początku do końca. Zakończył mecz 4 wygrywającymi serwisami (w tym 3 asy). Wykorzystał wszystkie braki u Panfila, szczególnie bezlitośnie obijał jego Bh.

Typy jutro rano jak wystawią kursy w moich bukach.

Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
F
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
F Offline
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
Na dzisiaj

Pashanski + Beto Martin

Pashanski posiada siłę w uderzeniach, a przede wszystkim będzie walczył o zwycięstwo. Woli walki dotychczas brakowało rywalom Phau'a, poza Meffertem. Devilder wczoraj widziany w klubie, prawdopodobnie był z Prodonem, bo nie był sam.

Zawodnicy korzystają z darmowego zakwaterowania, nadal w Poznaniu trenują zawodnicy którzy dawno odpadli z turnieju - m.in. M. Gonzalez, Junqueira, Aranguren. Prodon nie trenuje, ale z P-nia nie wyjechał.

Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
F
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
F Offline
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
smile smile smile smile smile

Devil-Martin
Dobrze to wyglądało w 1 secie 6:4, w drugim 1:5* Devilder, medical time wzięty przez Martina przy *2-5 i chwilę później straty odrobione. Martin wyrównał na po 5, serwis Devildera i Hiszpan miał dwie szanse na kolejne przełamanie.... nie wykorzystał. W 3 secie nie wygrał ani jednego swojego podania.

Phau-Pashanski
Phau bardzo dobry mecz. Z taką grą finał jest jego. Początek to soczyste celne bh. Pasha też grał nieźle, ale Phau był tego dnia bardzo dobrze dysponowany. 2 set i na początek Pashanski traci serwis... stan *2-1 Phau, ale w gemie 15-40 2 bp...Kolejna dobra wymiana, Phau z Bh celuje bardzo blisko linii, a być może ją zahaczył i w tym momencie zaczyna się HIT HITÓW. Pashanski odstawia taki film, że powinien dostać oskara smile Wywiązuje się mega kłótnia. Pashanski krzyczy, wrzeszczy na sędzinę ("Co z Tobą jest nie tak ?! Co z Tobą jest nie tak ?!?!?!?!?!?!"), rzuca rakietą, rzuca czapką, proponuje sędzinie zmianę zawodu. Praktycznie przez kilka kolejnych gemów przypomina o śladzie po piłce... Gem serwisowy Pashanskiego - 1 serwis i trafia w linię od ... korytarza deblowego. Kolejny 1 serwis i trafia w linię ... końcową kortu. Kolejny 1 serwis i piłka w karo serwisowe, a owszem, ale ... nie w to w której powinien. Cały gem Serb wygrywa na sucho smile Po tej furii Boris zaczął grać bardzo dobrze. Odrobił stratę przełamania nawet. Gdy objął prowadzenie w nim sędzina ogłosiła to oczywiście, ale źle wymówiła jego nazwisko, a Pashanski jak to on oczywiście ją poprawił smile W międzyczasie dostał dwa ostrzeżenia, jedno za przedłużanie czasu gry, a drugie za wyekspediowanie piłki poza kort. W jednym momencie był troszkę złośliwy dla dziecka od podawania piłek, złapał piłkę odbił od kortu tak że ta wpadła na trybuny. Bardzo dobry mecz swoją drogą. Zwycięzca tego meczu powinien zostać zwycięzcą Porsche Open.

Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060
GRILL MASTER
GRILL MASTER
Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060
Originally Posted by Fro_Lech
źle wymówiła jego nazwisko, a Pashanski jak to on oczywiście ją poprawił smile
heheheehhehe laugh laugh laugh w Sopocie to samo było laugh

Dołączył: Nov 2007
Posty: 162
L
member
member
L Offline
Dołączył: Nov 2007
Posty: 162
TRoche dziwne jest dla mnie stwierdzenie,ze Phau zawija ten turniej...Tak samo mialo byc z fantastycznie grajacym w pierwszej rundie Darcisiem i co sie okazało?? Totalna klapa...Devilder to przede wszystkim ograny zawodnik na ziemnych kortach i moim zdaniem zwyciezca jest tylko jeden nazywa sie Nicolas Devilder..Dlatego uwazam to spotkanie 10/10 mam nadzieje,ze kurs dadza w okolicy 1.6 na Nicolasa to nawet sie nie bede zastanawiał....

Dołączył: May 2006
Posty: 895
S
old hand
old hand
S Offline
Dołączył: May 2006
Posty: 895
jest różnica między odpadnięciem w 2 rundzie, a dojściem do finału, dlatego porównanie do Darcisa zupełnie nie na miejscu. Wczoraj Devilder sporo psuł, pierwszy serwis w ogóle u niego nie funkcjonował, i jeżeli będzie tak grać z mocno grającym Phau będzie mu bardzo ciężko. Kursy wystawione przez prof 1,4 - 2,37, spodziewałem się wyrówanych, więc chyba jendak skusze się na niemca.

Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024
M
2fast 2furious
2fast 2furious
M Offline
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024
Ogromne piwo dla wszystkich chłopaków relacjonujących spotkania z challengera ! Zazdroszczę wam, że było was aż tylu na meczach i mogliście wymieniać poglądy LIVE. Życzyłbym sobie, aby wszystkie turnieje w Polsce były tak relacjonowane.
Poznań górą piwo smile

Strona 5 z 5 1 2 3 4 5

Moderatorzy  rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
3 zarejestrowanych użytkowników (burbon, rafal08, Sensei), 2,669 gości, oraz 4 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,274
Posty5,828,616
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1