|
|
Dołączył: Jan 2002
Posty: 629
addict
|
|
addict
Dołączył: Jan 2002
Posty: 629 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2002
Posty: 629
addict
|
|
addict
Dołączył: Jan 2002
Posty: 629 |
Ich zabrakło na olimpiadzie, natomiast mnie... na przedolimpijskim zdjęciu. W Warszawie, w hotelu "Solec", przygotowywaliśmy się do wyjazdu do Buku. Ponieważ byłem jedynym chłopakiem z Warszawy, pozwolono mi przespać się w domu. Rano się budzę - "Zaraz, zaraz. Czy ja gdzieś nie miałem jechać? ". Rzut oka na zegarek - o cholera, poważna obsuwa! Szybko się ubrałem, zabrałem najpotrzebniejsze rzeczy i do hotelu. Wchodzę, a tam trener Paweł Janas.
- Dzień dobry, zaspałem - wykrztusiłem, trochę mi było głupio.
- Czy ty normalny jesteś? Dobra, jedziemy samochodem, później wszystko wytłumaczysz.
Goniliśmy autokar z chłopakami przez jakiś czas, w końcu stali gdzieś na stacji benzynowej i mogłem dołączyć do reszty grupy. Jednak to już było za późno - na fotce mnie nie ma.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2002
Posty: 629
addict
|
|
addict
Dołączył: Jan 2002
Posty: 629 |
Pamiętam pierwsze spotkanie z trenerem Wójcikiem. Na zgrupowanie kadry w Spale przywiózł mnie kierownik drużyny. Zajeżdżamy, a Wójcik się opala na ławeczce przed ośrodkiem.
- Dzień dobry, Kowal jestem - powiedziałem z uśmiechem.
- Misiu, ty tu jesteś zwykły Wojtek, żadna tam gwiazdeczka, tylko jeden z wielu - wypalił na dzień dobry. Takie klasyczne "zdołowanie na powitanie" w stylu Wójcika. - A co ty tu masz? - zdziwił się, patrząc na moją rękę. Miałem - teraz już nie mam, usunąłem - na palcach wytatuowane "EWA".
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 1,639
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Aug 2002
Posty: 1,639 |
Swój najważniejszy w życiu bój wygrałem. Mogłem chodzić po Warszawie z podniesioną głową. Gdybyśmy spadli z ligi, chyba nie mógłbym spojrzeć kolegom w oczy. Ten mecz z Motorem, mecz o przetrwanie, może nawet o przyszłość Legii, zawsze stawiałem na pierwszym miejscu wśród piłkarskich osiągnięć - żadne mistrzostwo Polski, żaden medal olimpijski. Wszystko to nie umywało się do satysfakcji, jaką sprawiły mi bramki w Lublinie. Uratowałem Legię. Uratowałem mój klub.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
|
|
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081 |
Czy te opowieści o Kowalu można znaleźć tylko na sports.pl czy są to może fragmenty z książki o nim?
|
|
|
|
|
|
Anonymous
Unregistered
|
|
Anonymous
Unregistered
|
Oryginalnie wysłał Conrad: [qb]Czy te opowieści o Kowalu można znaleźć tylko na sports.pl czy są to może fragmenty z książki o nim?[/qb] Kowal napisał to specjalnie dla PS. Można ją również poczytać codziennie w Przeglądzie. A że sports.pl to jakby przedtawiciel PS i Tempa w necie, więc chyba tylko tam mozna to znaleźć.
|
|
|
Link skopiowany do schowka