<Marcin> jako że mam już 18 lat postanowiłem wywiesić kartkę na drzwiach swojego pokoju na której widnieje napis 'pukać do chuja!' <Marcin> słyszę pierwsze, dziewicze pukanie do mojego królestwa. Szczęśliwy mówię 'proszę' <Marcin> wchodzi matka z bananem na ryju i mówi 'cześć chuju' :\
W pubie o bardzo ciemnym wnetrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka.. Czuje, ze obok tez ktos siedzi, wiec zagaduje: - Eee, opowiedziec ci dowcip o blondynce? Na to glos (kobiecy): - No mozesz. Ale musisz wiedziec, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70 kg wagi i jestem naprawde silna. A obok mnie siedzi tez blondynka, 1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na codzien ciezary. A jeszcze dalej przy barze siedzi tez blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni w kick-boxingu. Dalej chcesz opowiedziec ten dowcip? - Facet pociaga powoli ze szklanki, mysli i mowi: - Nie, juz nie... Pierdole, nie bede go trzy razy tlumaczyl.
Wychowanek akademii Manchesteru United Nick Meace lada dzień otrzyma polski paszport... http://sport.onet.pl/1,16,11,48164593,130289805,5577387,0,forum.html?TEMAT=1248770
Estońska policja zamknęła dwukilometrowy bimbrociąg, którym przedsiębiorczy Rosjanie i Estończycy przepompowali przez granicę aż 6200 litrów czystego spirytusu - podaje serwis dziennik.pl Policja zatrzymała jedną z ich ciężarówek do przewozu alkoholu. Znaleźli w niej ponad tysiąc litrów spirytusu. Funkcjonariusze zaczęli sprawdzać, skąd przestępcy mieli dostęp do takiej ilości nielegalnego alkoholu. Okazało się, że przesyłali procenty rurą.
Najbardziej niepocieszeni będą jednak nie gangsterzy, a studenci z miasteczka Tartu dokąd trafiała większość taniego, choć kiepskiego, alkoholu - czytamy w serwisie dziennik.pl.
Estońska policja zamknęła dwukilometrowy bimbrociąg, którym przedsiębiorczy Rosjanie i Estończycy przepompowali przez granicę aż 6200 litrów czystego spirytusu - podaje serwis dziennik.pl Policja zatrzymała jedną z ich ciężarówek do przewozu alkoholu. Znaleźli w niej ponad tysiąc litrów spirytusu. Funkcjonariusze zaczęli sprawdzać, skąd przestępcy mieli dostęp do takiej ilości nielegalnego alkoholu. Okazało się, że przesyłali procenty rurą.
Najbardziej niepocieszeni będą jednak nie gangsterzy, a studenci z miasteczka Tartu dokąd trafiała większość taniego, choć kiepskiego, alkoholu - czytamy w serwisie dziennik.pl.
teraz mi sie przypominaja wczorajsze texty na quasi - Cypryjczyk, Cyprys, Cytrus, Panie Kapitanie - a tu sie okazuje, ze to Turek i nic wspolnego z kapitanem nie ma, co najwyzej z cekinami
pierwszej połowie meczu z BATE Borysów Mahamadou Diarra zmienił Fernando Gago, który odniósł dość poważną kontuzję lewego uda. Royston Drenthe pojawił się na murawie w 61. minucie, zastępując Arjena Robbena, zaś sześć minut później swoją szansę dostał Gonzalo Higuaín, który dał odpocząć Gutiemu. I to było na tyle jeśli chodzi o zmiany. Wszak regulamin mówi o tym, że każda drużyna ma prawo do trzech roszad w składzie w czasie meczu.
Jednak na Santiago Bernabéu była jedna osoba, która nie zorientowała się, że wszystkie zmiany zostały już wykorzystane. To Javier Saviola, który po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania rozgrzewał się przy linii bocznej wspólnie z Drenthem i Higuaínem.
Argentyńczyk w spokoju rozciągał mięśnie i truchtał niedaleko ławki rezerwowej, czekając na znak od sztabu technicznego, gdy nadejdzie jego kolej na zmianę. W pewnym momencie Jerzy Dudek i Miguel Torres - z uśmiechami na ustach - wykonali w jego kierunku gest rękoma, sygnalizując, że nadszedł jego czas. Zadowolony El Conejo zdjął dres treningowy, podbiegł do Manolo Ruiza i wpatrując się w wydarzenia na boisku, czekał na odpowiedni sygnał drugiego trenera Realu.
W tym momencie na ławce Królewskich można było dostrzec Dudka i Torresa pękających ze śmiechu. Dopiero Ruiz uświadomił argentyńskiego napastnika, że padł on ofiarą żartownisiów.