Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 3 z 3 1 2 3
Dołączył: Mar 2005
Posty: 140
F
member
member
F Offline
Dołączył: Mar 2005
Posty: 140
Originally Posted by Lord Devastator
Tak wiec podsumowujac - ustaw sie materialnie - jesli nie umiesz/nie chcesz pracowac to kup kilka mieszkan i pusc je w wynajecie, przynajmniej w UK zapewniasz sobie emeryture niezalezna od tych zlodziejskich ZUSow KRUSow i innych komunistycznych reliktow

haha aż tak dobrze mi nie idzie


Bonus: Unibet
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,545
veteran
veteran
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,545
Originally Posted by FajnyTomek
Originally Posted by Spoon82
Originally Posted by nOcnY
A co robisz?
Dobre wrażenie smile.A tak poważnie wracając do tematu.Tomek piszesz,że masz magistra,dziewczynę,25lat na karku itd.Zero doświadczenia zawodowego.Stary dzisiaj siedzisz w domu wygrywasz,ale za ileś lat nie będziesz z tego miał emerytury.Czas coś w sobie zmienić.Dziwię się Twojej lasce,że jeszcze nie zareagowała na to.Nie izoluj się od świata.Poszukaj pracy,odnów znajomości,zacznij żyć jak człowiek.Pozdrawiam

I właśnie o to chodzi, że się nie izoluje w żaden sposób. Mam czas dla znajomych, dziewczyny, rodziny ... żyję jak człowiek ... tylko nie pracuje jak człowiek. Dlaczego trzeba rezygnować z łatwej kasy na rzecz ciężkiej kasy ?


Czasem warto pracować,by mieć płacony ZUS i inne niezbędne podatki jak ubezpieczenie zdrowotne,doświadczenie i odpowiedni wpis w CV również bardzo się przydaje, do tego zawierasz nowe znajomośc,jakos tam sie pewnie rozwijasz. Z drugiej strony rozumiem Cię,bo jak mam dobry weekend i zarobię w dwa dnie więcej niż miesiąc pracy,której nie lubię,to też mnie szlag trafia i zastanawiam sie po co ta harówka, ale czasem jest się pod kreską i przynajmniej na tą marną ciężko wypracowaną pensyjkę można liczyć. Taka kotwica.

Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
Z
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Z Offline
Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
A co kogo obchodzi jakiś twój idiotyczny garnek? Normalny, ciekawy temat gość zakłada, a nie kolejny w stylu "wklej fotkę z większą liczbą", "co kupić dziewczynie na 18stke" czy "sutki mnie bolą", a zawsze się ktoś musi znaleźć co temat roz.qrwi.

Co do tematu, ja akurat nie mam takiego "problemu", ale z boku oceniłbym to następująco. Owszem, jak się ma jakąś kasę z tego i to w dodatku taką jak sam piszesz, że wystarcza na "to i owo" to świetnie. Tylko chyba jednak do czasu. Nie chodzi mi tu o żadne czarne serie czy coś, bo zdaję sobie sprawę że przy odpowiednim budżecie i zarządzaniu nim zbankrutować nie jest wcale tak łatwo wink A skoro od paru lat dobrze Ci idzie to nie widzę przesłanek żebyś nagle miał wszystko przegrać. Co innego gdy ktoś w 3 miesiące zarobi np 20k mając masę szczęścia, zwalnia się z pracy, myśli że jest królem bukmacherki i teraz będzie z tego żył. Kilka tygodni i nie ma już nic... Ale przy dłuższych okresach gry można już zdiagnozować czy się do tego nadajesz czy nie.

Chodzi o coś innego... Sam sobie odpowiedz gdzie tak naprawdę powinno być miejsce twojej dziewczyny (ach, zawiało jakimś tanim Harlequinem). Masz wyższe wykształcenie, pracę powinieneś znaleźć dość łatwo. Na początek z pewnością nie będzie to stanowisko prezesa w banku, ale od czegoś przecież trzeba zacząć. Klicki np zaczynał od rozwożenia gazet zdezelowanym maluchem(?). A skoro etat nie bardzo Ci odpowiada, a masz jakieś oszczędności, to może warto by pomyśleć nad własnym interesem.
Piszesz, że aż tak dużej kasy żeby zakupić mieszkanie nie zarabiasz, więc wyobraź sobie sytuację, że będziesz chciał wziąć kredyt na zakup owego mieszkania, aby iść na tzw "swoje". Ciekawe, który bank daje kredyty na tak duże sumy na podstawie wpływów na rachunek z firm znajdujących się na Malcie, Gibraltarze, czy na Kostaryce. I druga sytuacja, nie wiem czy dzieci teraz pytają w szkole czym zajmują się ich rodzice, ale coby takie dziecko odpowiedziało pani... Mój tato gra w zakładach bukmacherskich?
Reasumując, ja bym poszukał normalnej pracy, ewentualnie pomyślał nad jakąś swoją działalnością, jeśli masz pomysł. A bukmacherkę traktował jako źródło dodatkowego dochodu, za który mogę pojechać z dziewczyną na wczasy, kupić jakiś fajny gadżet, itp. Choć wiadomo, pozostaje jeszcze kwestia czasu, doby się wydłużyć nie da.

Dołączył: Aug 2007
Posty: 374
enthusiast
enthusiast
Dołączył: Aug 2007
Posty: 374
Jeśli systematycznie potrafisz wygrywać to możesz powinieneś poszukać pracy w zawodzie bukmachera? Możesz nadal grać w innych firmach, zarabiasz stała kasę, a dodatkowo masz dostęp do narzędzi, które ułatwiają ci granie.

Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Originally Posted by zostać modem_MLS
ś oszczędności, to może warto by pomyśleć nad własnym interesem.
Piszesz, że aż tak dużej kasy żeby zakupić mieszkanie nie zarabiasz, więc wyobraź sobie sytuację, że będziesz chciał wziąć kredyt na zakup owego mieszkania, aby iść na tzw "swoje". Ciekawe, który bank daje kredyty na tak duże sumy na podstawie wpływów na rachunek z firm znajdujących się na Malcie, Gibraltarze, czy na Kostaryce. I druga sytuacja, nie wiem czy dzieci teraz pytają w szkole czym zajmują się ich rodzice, ale coby takie dziecko odpowiedziało pani... Mój tato gra w zakładach bukmacherskich?

Dokladnie.

Sa oczywiscie banki, ktore moga przymknac oko, ze nie masz stalej umowy o prace, ale wtedy wiaze sie to z dodatkowymi kosztami.
Np zlodziejski Dom Bank

Dołączył: Jul 2006
Posty: 3,909
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jul 2006
Posty: 3,909
Quote
n wiem czy dzieci teraz pytają w szkole czym zajmują się ich rodzice, ale coby takie dziecko odpowiedziało pani... Mój tato gra w zakładach bukmacherskich?

to jest faktycznie najwiekszy problem, dawno nie przecytalem glupszego zdania na tym forum

Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
Z
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Z Offline
Dołączył: Sep 2006
Posty: 3,801
Originally Posted by RoccoRunner
Quote
n wiem czy dzieci teraz pytają w szkole czym zajmują się ich rodzice, ale coby takie dziecko odpowiedziało pani... Mój tato gra w zakładach bukmacherskich?

to jest faktycznie najwiekszy problem, dawno nie przecytalem glupszego zdania na tym forum

Mam nadzieję, że więcej osób myśli podobnie i pod koniec roku z rąk Conrada odbiorę Złotą Malinę. Już nawet garnitur zamawiam na tą wyjątkową galę.

Dołączył: Nov 2004
Posty: 5,691
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2004
Posty: 5,691
Originally Posted by zostać modem_MLS
A co kogo obchodzi jakiś twój idiotyczny garnek?
Mnie obchodzi laugh

Dołączył: Jul 2003
Posty: 2,034
R
Pooh-Bah
Pooh-Bah
R Offline
Dołączył: Jul 2003
Posty: 2,034
W zupełności zgadzam się z wypowiedzią pana zostać modem_MLS. FajnyTomku tak naprawdę sam musisz zdecydować, usiądź, zastanów się co jest dla Ciebie jest priorytetem a co jest mniej ważne i podejmij jakieś męskie decyzje.
Tak jak Ty gram już od paru ładnych lat, dzięki grze udało mi się nawet kupić małe mieszkanko co uważam za swój duży sukces, nigdy nie brakowało mi na jakieś piwo czy wypad ze znajomymi a wszytko to właśnie dzięki graniu. Czas tez starałem sobie wypośrodkować żeby nie zabrakło go dla przyjaciół, rodziny, dziewczyny itd. W pewnym momencie stanąłem jednak w podobnym miejscu jak Ty... Skończyłem studia i zacząłem prace, długo jej szukałem, bo chciałem iść na stanowisko związane z kierunkiem moich studiów i udało się wylądowałem w biurze technologiczno/konstrukcyjnym. Kokosów nie zarabiam, ale wiedziałem, ze jako człowiek "prosto po szkole" bez żadnego specjalnego doświadczenia na wiele nie mogę liczyć, ale to nie było w tym momencie dla mnie najważniejsze. Teraz zbieram doświadczenie które mam nadzieje w przyszłości zaprocentuje, dodatkowo staram się doszkalać. Inny aspekt to moja dziewczyna która nie akceptuje zbytnio mojego grania, częściowo to przez nią/dzięki niej w znacznym stopniu ograniczam się i poświęcam na grę mało czasu, po za tym doby tez nie da się rozciągnąć a bez dobrej analizy/informacji nie ma gry. Teraz gram, żeby mieć jakieś dodatkowe pieniążki na jakiś spontaniczny wyjazd, zrobienie komuś bliskiemu ekstra niespodzianki, czy inne przyjemności, ale ograniczyłem stawki jak i częstotliwość grania. Także ja wybrałem taka drogę "bezpieczna" dającą mi jakieś tam pewność i stabilność, chociaż może mniejsze pieniążki, dla mnie ważnym czynnikiem było tez nastawienie mojej dziewczyny. Chociaż tak jak Ty zastanawiałem się czy to ma sens (mam na myśli normalna prace), zastanawiałem się tez nad własnym biznesem, ale wybrałem jak wybrałem, zobaczymy co czas pokaże. Nie wykluczam, ze za jakiś czas może uznam ze moja praca nie daje mi spełnienia zawodowego, może z niej zrezygnuje albo to z moich usług zrezygnują ;), różnie może być, ale teraz nie mam co gdybać... Znam kilka osób które otrzymują się jak i swoje rodziny z grania, wiec wiem ze można i tak żyć, ale ja wybrałem inna drogę czy lepsza, nie wiem. Pisząc ten post chce Ci pokazać ze masz masę możliwości, sam musisz się teraz mocno zastanowić czego Ty właściwie oczekujesz od życia...
Pozdrawiam retoox

Dołączył: Apr 2003
Posty: 9,900
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2003
Posty: 9,900
Quote
Moja dziewczyna aktualnie siedzi w Hiszpanii, gdzie zbiera jakieś pomarańcze. Namawiała mnie żebym też pojechał, ale kiedy przeanalizowałem moje ostatnie zyski z grania, stwierdziłem, że zupełnie mi się to nie opłaca.

Tylko ty codziennie ryzykujesz a dziewczyna zarabia pewne pieniadze smirk Wroci po kilku miesiacach w kieszeni pokazna suma a ty akurat wtopa bo pewniak nie weszedl blush

Ps.mialem podobnie tylko w tym okresie gralem w pilke w 3 lidze i kase zarabialem.Z perspektywy czasu i doswiadczenia w tym temacie laugh moge cie powiedziec ze nie tedy droga.Od kilku lat koniec gram juz za 10,20zl i to mi wystarczy(duze kwoty-ten etap juz minal).Mam wspaniala kobiete i cudownego synka,co miesiac wplywa wynagrodzenie a jak jeszcze wpadnie jakas wieksza wygrana za drobna kwote to rogal na twarzy ze hoho laugh

pozdro piwo

Dołączył: Dec 2005
Posty: 626
addict
addict
Dołączył: Dec 2005
Posty: 626
presja otoczenia wchodzi tu chyba w gre.. wszyscy w kolo mowia tylko: "ucz sie, ucz", "znajdz super platna prace", "kochajaca dziewczyne", itd, itp..
a tak naprawde trzeba chyba robic w zyciu to co sie lubi, z czego ma sie przyjemnosc. tez jestem teraz troche w kropce, bo studia skonczylem i nie wiem gdzie, z kim i co robic..
jak chcesz zyc z bukmacherki, pokera, czy jakichs takich podobnych interesow malo akceptowanych w spoleczenstwie, to chyba nalezy zatrudnic sie gdzies na pol etatu, zeby wszyscy w kolo byli zadowolieni, ze robisz cos przyzwoitego. a po tej pracy ktorej pewnie nie bedziesz lubial, zajmiesz sie tym co lubisz, w czym czujesz sie dobry i z czego miejmy nadzieje, ze tez bedziesz mial pieniadze.
ja na razie zamierzam pracowac w pracy moze nie super platnej, ale w takiej ktora lubie. dodatkowo chce dorabiac na internecie i mam nadzieje, ze to wszystko sie dobrze ulozy.
dziewczyny tez bym nie poscil samej, ale jak chce to niech jedzie. ja cenie siebie i niech jak moja cos wywinie, to nech ona zaluje nie ja. z reszta milosc.. jest milosc? na poczatku fajne zauroczenie i takie tam. niby wszystko pieknie, fajnie, ale po czasie nudy.. malo to sie slyszy ze ktos kogos tam zdradza, spotyka sie na boku? jest ktos kto nie zna takiej osoby?

lol, ale se rozpisalem.. pozdrawiam smile



Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,103
Luc Nilis
Luc Nilis
Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,103
wiadomym jest ze zycie z samej bukmacherki to głupota, jak ktos to traktuje jako dodatkowy zarobek to juz inna bajka, jakbym miał czekac na koncowy gwizdek meczu by wiedziec czy córka dostanie kolacje to bym chyba zeswirowal... a to ze laske sama pusciles zamiast byc przyniej i razem spedzac sobie te chwile to tez nie za sprytne, zastanów sie bo czas biegnie bardzo szybko i niewarto go marnowac na sleczenie ani przed tv ani przed kompem,wyjdz do ludzi, znajdz prace ( nie chodzi tylko o kase ale i ludzi ) i nie zamykaj sie na tak ograniczony światopogląd jak bukmacherka z ktorej profity czerpia własciciele firm, forów takie jak to i nieliczni wybrancy o stalowych nerwach, zelaznej konsekwencji i furze szczescia... pozdrawiam, Marcin.

Dołączył: Apr 2005
Posty: 3,232
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2005
Posty: 3,232
Ja teraz pracuję ale dodatkowo gram na giełdzie.
Niby z giełdy biorę fajną kasę ale nie chciałbym mieć tego jako jedyne źrodło zarobku.
Po prostu chcę mieć stały dochód.

Praca na razie mi odpowiada - nie tylko płaca ale także sama atmosfera. I w trakcie pracy mam też mozliwośc zająć się trochę giełdą - dla mnie jak na razie rozwiazanie idealne.

Bukmacherka to inna bajka. Bo ja już nawet nie wysyłam kuponów na weekend. Całkowicie chyba sobie dałem spokoj. Nigdy to nie było zrodlem dochodu - jedynie taka gra dla rozrywki ...

Dołączył: Mar 2005
Posty: 140
F
member
member
F Offline
Dołączył: Mar 2005
Posty: 140
Widzę, że dużą uwagę skupianie na dziewczynie smile nie no pojechała bo chciała, a ja nie mam zamiaru jej powstrzymywać. Reguły współżycia mamy dość klarownie przedstawione i jak na razie się sprawdzają. Ale koniec tych rzewnych odniesień do związków damsko męskich.

No nareszcie jakiś post w innym kierunku. Czyli, że jednak są ludzie utrzymujący, nie tyle siebie, co nawet całe rodziny z obstawiania! i mniemam, że im to nieźle wychodzi.
Zxraq właśnie o to chodzi, że ja chyba jestem szczęśliwy w tym co robię, ale właśnie ta presja otoczenia, te opinie ludzi, którzy popłynęli na większą kasę, historie osób, które przez bukmacherkę przegrały życie, stoczyły się ... ale czy to nie są jakieś skrajne przypadki, na których podstawie powstało mnóstwo filmów przestrzegających m.in. przed obstawianiem? Każdy zna siebie, jedni odznaczają się większą samokontrolą inni mniejszą, czy nie jest tak, że to właśnie przedstawiciele tej drugiej grupy stają się ofiarami swoich słabości?

Problem jaki przedstawiłem to podłoże nie tyle do dyskusji, co do zadumy. Ja właśnie mam jakiś rzewny okres, nie wiem może to ta pogoda. Zacząłem pytać sam siebie, ... miło, że wyrażacie swoje opinie, generalnie są one w jednym tonie, prócz powyższej wypowiedzi zxraq'a, i wiem, że nie tędy droga, ale czy nie jest tak, że tylko dlatego, że panuje powszechne przekonanie, że bukmacherstwo to nie zawód, co więcej - to zło największe i w ogóle beeee. No bo jak ktoś wcześniej napisał ... co odpowie dziecko jak pani się go zapyta czym zajmuje się tatuś? - i czy właśnie tutaj nie leży problem ?


Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,103
Luc Nilis
Luc Nilis
Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,103
to co powie dziecko to nie problem, gdy powie ze tata gra na giełdzie czy jest analitykiem sportowym zarabiajacym pieniazki grajac w firmach to spoko, sedno w tym ze nie ma szans, najmniejszych, nastawiac sie na zycie, albo co gorsza utrzymanie rodziny zajmujac sie bukmacherka, chyba ze sie ma mega konkretny kapital i fure szczescia, ale i tak serducho tego nie wytrzyma z czasem... pzdr.

Dołączył: Mar 2005
Posty: 140
F
member
member
F Offline
Dołączył: Mar 2005
Posty: 140
No właśnie. Może w tym słabym sercu jest sedno sprawy wink

Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Originally Posted by cobra
to co powie dziecko to nie problem, gdy powie ze tata gra na giełdzie czy jest analitykiem sportowym zarabiajacym pieniazki grajac w firmach to spoko, sedno w tym ze nie ma szans, najmniejszych, nastawiac sie na zycie, albo co gorsza utrzymanie rodziny zajmujac sie bukmacherka, chyba ze sie ma mega konkretny kapital i fure szczescia, ale i tak serducho tego nie wytrzyma z czasem... pzdr.

LOL
jak graja zamiast Ciebie i Twoich pieniędzy emocje to jak najszybciej zmień hobby wink

Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,103
Luc Nilis
Luc Nilis
Dołączył: Oct 2007
Posty: 3,103
Biszop, nie chodzi mi o gre jako hobby tylko patrzenie w kompa i zagryzanie paznokci w oczekiwaniu na wynik wytypowanego meczu, nawet gdy odpowiedzialnie zarzadzasz budzetem kiedys przyjda gorsze dni a zyc trzeba z czegos... pozdrawiam.

Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
no i nie zapominaj o limitach bo szpicelki w takim sportingbełcie siedza i przegladaja konta - to nie jest tak ze dzis postawisz, jutro wygrasz, we wtorek wyplacisz wygrana, znowu postawisz cos itp
gdyby to jeszcze bylo tak proste ze masz przewage i kosisz buki co tydzien - po kilku tygodniach nie wystawia zakladu, zlimituja Cie czy zaczna pieprzyc jakies farmazony ze 'stosujesz niedopuszczalne metody gry'
Do tego trzeba przygotowac sie logistycznie - stosuja rozne kruczki zeby nie tracic - jak omijac limity to moznaby ksiazke napisac ale to nie jest wiedza ktora mozna sie dzielic na publicznych forach przynajmniej poki gra nie toczy sie na uczciwych warunkach (czyli ze kazdy moze stawiac tyle samo - ciekawe jaki % osob wie ze sa limity indywidualne o tym cicho w mediach oplacanych przez reklamy bukow wink ) - jednym slowem do 'sporych systematycznych zarobkow z bukmacherki' mozesz miec dalej niz sie wydaje

Strona 3 z 3 1 2 3

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
6 zarejestrowanych użytkowników (Górnik_Wałbrzych, bukma, rafal08, poozon, latajaca_holenderka, Sensei), 5,183 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,306
Posty5,840,688
Użytkownicy24,790
Najwięcej online15,603
Jul 4th, 2026
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1