miałem to wrzucić gdzie indziej, ale ostatnie zdanie mnie totalnie rozwaliło
Wirtualna zdrada, ale rozwód prawdziwy Sieć | 2008-11-17 00:02:52 | Autor: Piotr Kuźmiński Pewna Brytyjka ma zamiar rozwieść się ze swoim mężem – odkryła bowiem, iż uprawiał on wirtualny seks z inną wirtualną kobietą w grze Second Life.
28-letnia Amy Taylor ujawniła magazynowi Metro, że jej trwające cztery małżeństwo z 40-letnim Davidem Pollardem rozpada się z powodu jego postępowania w wirtualnym świecie.
Para spotkała się online w 2003 roku i po kilku miesiącach postanowiła wziąć ślub zarówno realu, jak i w Second Life.
Mąż nie został jednak wierny w „wirtualu” - w lutym ubiegłego roku Amy przyłapało go na wirtualnym seksie z dziewczyną na telefon.
„Oszukał mnie, nieważne, że stało się to w świecie wirtualnym” - tłumaczy pani Taylor.
Przyjęła przeprosiny, jednak jej wirtualna bohaterka, Laura Sky, wynajęła prywatnego detektywa. W kwietniu tego roku okazało się, że wirtualny awatar męża ma romans z innym wirtualnym awatarem-kobietą.
Taylor była załamana, jednak po jakimś czasie znalazła innego ciekawego mężczyznę w innej grze online – World of Warcraft.
Starszy pan w eleganckim domu towarowym podchodzi do atrakcyjnej ekspedientki. - Proszę pani, chciałabym kupić mojej przyjaciółce rękawiczki, ale nie pamiętam rozmiaru... - To żaden problem. Proszę porównać - mówi ekspedientka i podaje klientowi dłoń. Ten trzyma ją długo po czym mówi: - Chciałbym kupić jej jeszcze staniczek i majteczki...
- Basiu, która jest godzina? - pyta nauczyciel pod koniec lekcji. - Nie wiem, panie profesorze, stanął mi! - Stanął ci?!? To niemożliwe!!!
Dorastająca wnuczka wybiera się na prywatkę. - I jak wyglądam, babciu? - Ślicznie, ale chyba zapomniałaś włożyć majteczki? - A czy babcia jak idzie na koncert to wkłada watę do uszu?
Podchodzi kulturysta na plaży nudystów do kobiety, napina mięśnie i mówi do niej z nieukrywaną satysfakcją: - Co !? Bomba? No nie? Ona na to: - Tak, tylko coś mały lont do tej bomby...
Jedzie autobus pełen wariatów. Kierowca jest normalny. Nagle coś się psuje, kierowca naprawia, a tu jeden świr podchodzi i mówi: - Ja wiem co się zepsuło. - No co się zepsuło? - Ja wiem co się zepsuło. - No mów wreszcze co się zepsuło. - Autobus
Psychiatra do pacjenta: - Bardzo mi przykro, ale nic nie zrozumiałem z pana historii, prosze zacząć od początku. - No więc na początku stworzyłem ziemię...
Przychodzi facet do psychiatry i upiera się ze umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy ale klient się upiera ze umie latać... na to psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi latać. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kolek i wraca do gabinetu. Lekarz zachwycony pyta się czy on tez mógłby tak polatać. Na co facet, ze i owszem tylko trzeba szybko machać rękami. Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet: - Jak na anioła stróża to ze mnie niezły kawał sku*.*
Ojciec krzyczy na Jasia: - A dziś z jakiego powodu siedziałeś w kozie? - Bo nie chciałem skarżyć. - A o co dokładnie chodziło? - Nauczycielka historii chciała wiedzieć, kto zamordował Juliusza Cezara.
- Jasiu, gdzie twój tatuś? - Wyjechał w ważnej sprawie służbowej na 6 miesięcy, ale jak będzie się dobrze sprawował, to wróci wcześniej.
Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby: kobieta, młody mężczyzna i ksiądz. Zaczyna się długa podroż, wiec aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety, traf chciał, ze takie same i zaczynają rozwiązywać krzyżówkę W pewnej chwili odzywa się kobieta: - Czy któryś z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, cześć ciała kobiety, na piec liter, pierwsza "p", ostatnia "a". - Pięta - odpowiada chłopak. - Eeee... czy ktoś z państwa ma gumkę? - pyta ksiądz
Przeorysza wzywa do siebie siostry i mówi - Dziś w nocy był w klasztorze jakiś mężczyzna. Wszystkie siostry - Ooo... Jedna - Hihihi. Przeorysza kontynuuje - Po tym incydencie znaleziono przezerwatywę. Wszystkie siostry - Ooo... Jedna - Hihihi. Przeorysza kończy - Okazało się, że prezerwatywa była pęknięta. Wszystkie siostry - Hihihi. Jedna - Oo!
W wariatkowie 2 wariatow bawi sei w chowanego...jeden mowi do drugiego: -schowam sie w szafie,a ty mnie szukaj Wariat szuka, szuka, po pewnym czasie wkurzony otwiera szafe i krzyczy: -wylaz juz z tej szafy, bo nie moge cie znalezc.
-Jaka jest najbrudniejsza rzeka w Polsce? -Odra.
-What is when nygga is on the moon? -problem. -What is when 2 nyggas are on the moon? -bigger problem. -What is when all teh nyggas are on the moon? -problem solved.
- Nauczycielka prosi Jasia: - Jasiu wytrzyj tablicę. - Nie. - Jasiu wytrzyj! - No dobra. Ale gdzie jest szmatka? - Poszukaj gdzieś w szafce. - Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci: - Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła? A Jasiu znalazł szmatę i mówi: - Tu leży ta szmata!
hehe
Nauczyciel na lekcji wf-u: - prawa noga do góry! - lewa noga do góry! Jasiu na to: - to co mam na chuju stać??
hehe
Nauczycielka pyta dzieci: - Jakie znacie kolory jaj? Zosia: - Ja widziałam białe. Zgłasza się Jasiu: - A ja widziałem brązowe. Nauczycielka: - Gdzie takie jaja widziałeś? Jasiu: - Na plaży u murzyna. Nauczycielka: - Jasiu!! Dwója!! Jasiu: - Wiem były dwa. Nauczycielka: -Jasiu!! Pała!! Jasiu: - Pała też była.
hehe
Jasiu bawi się swoją kolejką. - kurwa wsiadać, kurwa wysiadać tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju -Jasiu jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę. -5 minut nic -10 minut nic -20 minut nic -40 minut nic -60 minut nic -60 minut i sekunda Kurwa wsiadać kurwa wysiadać bo przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia.
hehe
-Dlaczego blondynka wyrzuca zegar przez okno? -Bo chce zobaczyć jak szybko leci czas.
Nauczycielka pyta dzieci: - Jakie znacie kolory jaj? Zosia: - Ja widziałam białe. Zgłasza się Jasiu: - A ja widziałem brązowe. Nauczycielka: - Gdzie takie jaja widziałeś? Jasiu: - Na plaży u murzyna. Nauczycielka: - Jasiu!! Dwója!! Jasiu: - Wiem były dwa. Nauczycielka: -Jasiu!! Pała!! Jasiu: - Pała też była. Nauczycielka: - Dosyc tego! Jutro przyjdziesz do szkoly z tata, on ci dopiero pokaze! Jasiu: - Tata nie pokaze, tata ma biale
Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie: - Poproszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej. - To bardzo skomplikowane zamówienie proszę pana, nie wiem, czy nasi kucharze potrafią... - odpowiada kelner. - Wczoraj k...a potrafili!
Hrabia mówi do Jana by ten wyjrzał przez okno: - czy tramwaje jeżdżą po dachach Janie ? Jan rozgląda się chwilę i odpowiada: - nie jaśnie Hrabio po szynach na drodze, Hrabia: - do dlaczego do jasnej cholery w gazetach piszą, że tramwaj potrącił kominiarza ?