Knicksi zaczeli przygotowywac miejsce Randolph will be making $17.3 million and Crawford, $10.1 million, in 2010. For the Knicks, this would create significant flexibility as that historic free agent class of James, Dwyane Wade and Chris Bosh hits the market.
Zach jednak też wytransferowany, jednak do LA Clippers. Razem z Randolphem do LAC powędrował Mardy Collins. W odwrotnym kierunku natomiast Tim Thomas i Cuttino Mobley.
Teraz gigantyczne umowy w NYK kończą się przed rokiem 2010, kiedy to do wzięcia będzie L.James
LAC zyskuja strzela, a przy okazji sie im poluzuje pod koszem Chociaz mi szkoda chlopaka, mam do niego sentyment. po tym, jak byl moim odkryciem w fantasy Nba
Portland Trail Blazers i Memphis Grizzlies dyskutują wymianę. Jeszcze w trakcie poprzedniego sezonu pojawiały się pogłoski o tym, że Blazers są bardzo zainteresowani sprowadzeniem Mike'a Conley'a, który był rozgrywającym Grega Odena w college'u i w szkole średniej.
Na mocy tego handlu do Portland trafić mieliby: Conley, Hakim Warrick i Javaris Crittenton. Natomiast w przeciwnym kierunku powędrowaliby Travis Outlaw i Sergio Rodriguez.
Jako, że obydwa zespoły rozmawiają ze sobą w tej sprawie już od lutego tego roku - można spodziewać się w niedługim czasie kolejnych zmian personalnych w NBA. moze byc ciekawa wymiana dla Portland
świetnie zmontowany krótki filmik, tylko czy można się z nim w pełni zgodzić ? MJ był fenomenem w swoich czasach do którego będą przyrówywani wszyscy 'wielcy' czasów obecnych... DW, KB, LJ, jednak to własnie imo Kobe ma najwięcej cech dawnego mistrza... uważam jednak, że Kobe mimo oczywiscie swojego wielkiego talentu doszedł do swojej wspanialej gry głównie ciężką pracą, natomiast mr"23" miał dar... opinie ?
Według mnie nie ma co porównywać z wielkim, niesamowitym, itp. itd. M.J., Kobe to inna bajka, ale serca do gry ma, ale nigdy nie dorówna Jordanowi , po odejściu M.J. NBA wiele straciło, pamiętam te czasy jak wstawało się nad radem żeby obejrzeć mecze finałowe z udziałem Chicago i pojedynki Chicago z Utah w finale to były czasy wielkiego Michaela, teraz to już nie to samo.
wreszcie jakiś strzelec na obwodzie, bo chyba tego dotychczas w suns brakowalo. No może jeszcze jakiś PG na rezerwe bo Dragic dopiero zaczyna kariere i nie bardzo mu to jeszcze wychodzi.
Barkley: I don't think the game has gotten stale, but I think number one, there are not a lot of good teams. There are not a lot of good teams. And, our ticket prices are very expensive, and now unless you've got a really good team ... now, seriously, in this economic situation attendance is going to suffer across the board. But the truth of the matter is I came into the season with great expectations, thinking like, "Wow, we've got a lot of really good teams. After about a month, I can tell you there are about six teams that can win this thing, the rest are just wasting time. It's disappointing for me because I want to see great basketball, because I'm a fan. First of all, I have to watch all these games. (Smiles) I sit there and watch these games some nights and I'm like, "You're kidding me, right?" It's scary out there.
Krociutka czesc wywiadu z Sir Charlesem...niesttey sporo prawdy...NBA jest coraz slabsze, pozom mizerny itd. itd.
calosc na http://sports.yahoo.com/nba/blog/ball_dont_lie/post/One-on-One-Charles-Barkley-talks-LeBron-politi;_ylt=AgKf44n6F9_bJaf1pfQYiyG8vLYF?urn=nba,128521
Moim zdaniem warto poswiecic chwile i przeczytac...
Mizerna to chyba jest twoja wypowiedź (no offense), ale czasem zastanó się co piszesz. Co to za róznica czy o mistrzostwo naprawdę walczy 6, czy 16 zespołów. Jakby walczyło 16, to dopiero by się wszyscy rozpisywali jak to poziom jest wyrównany i co za tym idzie słaby. Po 2 spojrzałem sobie na tabelę i ja tu widzę raczej 8 zespołów - Boston, Cavs, Lake Show, Jazz, Spurs, Hornets to pewniaki, ale spokojnie można dorzucić Houston (jeśli zdrowe) i Suns. Poza tym Detroit też 'walczyło' ale samo siebie skierowało na inną drogę. W każdym razie słabego poziomu tu nigdzie nie dostrzegam. Czego na pewno jednak brakuje - w tym roku jakby nie patrzeć na razie mało jest naprawdę emocjonujących meczy (typu 3OT thriller) co po częsci na pewno spada na sporo kontuzji na początku sezonu czy rozpad Suns d'Antoniego którzy regularnie dostarczali rozrywki na wysokim poziomie.
Wracając do ogólnego poziomu ligi, co mnie osobiście najbardziej martwi, to że są ekipy które zmierzają "donikąd", i nawet nie podejmują wysiłków aby ten los zmienić. Mam na myśli - Grizzlies (MEMP czyli lekcja dla właścicieli jak najszybciej obniżyć wartość swojej drużyny), OKC Thunder (sam Stern dał zgodę na opuszczenie przez ligę Seattle czyli top 10 rynku NBA w Stanach, na początku był entuzjazm kibiców, doniesienia o b.dobrych wynikach sprzedaży karnetów sezonowych ale 21 porażek w 23 meczach szybko sprawi że hala opustoszeje), Bobcats (SAME złe decyzje transferowe, personalne, po co MJ tam udziały jak ma klub głęboko w du...). O reszcie ekip przynajmniej można powiedzieć że się starają, z różnym skutkiem (Clippers, Warriors). Szkoda trochę Kings bo mają tam duży potencjał kibicowski a widzów coraz mniej, jakby tylko mieli ekipę na msc-a 7-8 na zachodzie to mogliby tam w ARCO Arena ponownie twierdzę zrobić. A reszta cóż...jakieś sredniaki zawsze muszą być.
O Mistrzostwo to walcza 2 druzyny, reszta to statysci...a ze poziom zniknie wraz ze zniknieciem obecnych Celtow...no coz...najwyrazniej musisz sie sam przekonac
Dziwne, ze sie czepiles mojej wypowiedzi jak to cytat z Barkleya...o slabosci obecnego sezonu NBA swiadczy tez bilans Cavsow, co prawda maja niezly team, ale sposob w jaki wygrywaja powinien dac do myslenia...to, ze wiele ekip zmierza donikad jest najmniejszym problemem przy tym jak Stern pokierowal cala lige donikad...