Bez dwóch zdań 10/10 w pełni zgadzam się z przedmówcą co do innych rewelacyjnych kreacji Hanksa.
Do wyżej wymienionych wybitnych aktorów dodałbym Ryana Gossilnga, który nie może się oczywiście jeszcze równać z Denzelem czy Tomem jednak rolę w Fanatyku, Szkolnym Chwycie czy Słabym Punkcie można uznać za bardzo dobre, przynajmniej moim zdaniem...
Zawsze fajnie też oglądnąc Garego Oldmana(Leon,JFK), Seana Penna(Rzeka Tajemnic,Sam) czy Michaela Douglasa(Gra,Cudowni Chłopcy) bo są genialni. Lubie też Vincenta Cassela. Był świetny w Nienawiści. Ale także bardzo dobrze zagrał w filmach takich jak Apartament czy Eastern Promises. Czekam teraz na jego dwa filmy, gdzie wciela się w role przestępcy Jacquesa Mesrine'a. Licze, że nie zawiedzie.
Jest wielu świetnych aktorów jednak nie wszyscy zawsze trafią na dobry scenariusz albo na role w której mogą wiele pokazać. Czasami grają w średniakach bo żyć z czegoś trzeba. Dla mnie zawsze najlepszy będzie De Niro. Teraz już nie zawsze daje z siebie tyle co kiedyś(super w Stardust) w ale licze, że jeszcze nie raz pokaże na co go stać.
Jak juz wymieniacie najlepszych aktorow to nie zapominajcie o Kevinie Spacey. (Seven, K-PAX, Podejrzani, American Beauty. Co prawda ostatnio nie gral w niczym ciekawym (ostatnie co pamietam to 21), ale to jeden z aktorow w moim top10. Wyzej wymieniany Norton z reszta tez
Jakby nie był zajebiście dobry to nie dostawałby takich ról. Zresztą on sam ma nosa do pchania się tylko w przeboje kinowe. Szkoda, że Al Pacino ostatnio bierze co leci.
Dla mnie Freeman gra tak samo w każdej roli, tylko ma ten dar, że można go wystawić w każdym niemal filmie w jednej z głównej ról i reżyser ma pewność, że zagra swoją rolę bezbłędnie. Tak samo zresztą jak Cage.
Crowe faktycznie za Gladiatora, Piękny Umysł i Człowiek Ringu szacun.
Dodalbym jeszcze zmarlego niedawno Paula Newmana, Clinta Eastwooda, Joaquina Phoenixa i Harrisona Forda. Kazdy swietny na swoj sposob, zreszta i tak 99% z Was ich zna, wiec nie ma co pisac.
Robert De Niro i Al Pacino - już nie te lata. Największe sukcesy i lata chwały za nimi, emerytura zbliża się nieubłaganie. Rozmieniają się na drobne w przeciętnych produkcjach. Podjęli jeszcze próbę powrotu na piedestał (Righteous Kill), ale nie wyszło.
Edward Norton - Czołówka aktorska. Nie jest to aktor słynący z jakichś wybitnych ról. Jest to aktor, który w zdecydowanej większości swoich występów gra bardzo dobrze i w dobrych filmach. Miejmy nadzieję że godny pożałowania incydent jakim był występ w "Incredible Hulk" już się nie powtórzy.
Morgan Freeman - Uznany aktor powoli zbliżający się do emerytury. Miał świetną rolę w "Shawshank redemption", ale po za tym? Niezłe role przeplata ze słabszymi - a w każdej jest dokładnie taki sam. Ciepły, przyjazny staruszek - dobra dusza filmu. Mnie już to nudzi.
Forest Whitaker - Trafiła mu się rola życia, ale to jest szczyt jego aktorskich możliwości. Tak jak było wcześniej, tak i teraz będzie głównie aktorem drugoplanowym. Może za nieco większą kasę.
Christian Bale - Moim zdaniem obok Nortona najlepszy z tzw. "młodego pokolenia". Również trzymający wysoki poziom i pamiętany głównie z bardzo dobrych ról w: Batmanach, Prestiżu czy "3:10 do Yumy".
Z aktorów, o których wcześniej nie wspomniano... ... moim zdaniem do absolutnej czołówki aktorskiej zalicza się Daniel Day-Lewis. Człowiek, który niesamowicie się poświęca dla każdej granej przez siebie roli. Pamiętany przede wszystkim z filmów: "Ostatni mohikanin", "Moja lewa stopa", "W imię ojca" czy "Aż poleje się krew".
Z aktorów młodego pokolenia jeszcze - moim zdaniem - niedoceniany Joaquin Phoenix, który gra naprawdę dobrze. A apogeum formy osiągnął w "Gladiatorze", za którego moim zdaniem to on powinien zgarnąć Oskara, a nie Russell Crowe.
No i jest oczywiście kolejny gwarant dobrego poziomu, zarówno filmu, jak i aktorstwa. Oczywiście Brad Pitt - jednym tchem można wymienić co najmniej z dziesięć bardzo dobrych ról i świetnych filmów z nim w roli głównej. Mimo, że w USA postrzegany jest głównie przez pryzmat prasy brukowej i Angeliny, to w Europie na szczęście jest właściwie doceniany i dzięki temu wciąż należy do ścisłej czołówki aktorów dzisiaj.
P.S. Jak to jest, że niemal wszyscy w tego rodzaju dyskusjach zauważają i dyskutują przede wszystkim o aktorach. A gdzie aktorki?