To chyba bylo we Francji, stad tak reagujaca publika.
Moim zdaniem lepszy Darkness. Poza tym, Darkness ma to czego Junior nigdy nie bedzie miec, ma swoj wlasny styl. NIe wszystkim sie on podoba, ale dzieki temu jest on rozpoznawalny
Olsztyńska uczelnia ma w swoich szeregach żaka, który studiuje na... czternastu kierunkach. Luka w prawie sprawia, że na każdym z nich może pobierać stypendium dla osób niepełnosprawnych. Dzięki temu od początku 2008 roku zdążył dostać już ponad 10 tys. zł.
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski ma bardzo bogatą ofertę edukacyjną. Obecnie prowadzi prawie 50 kierunków. 28-letni Piotr studiuje na czternastu z nich. Najdłużej, bo od 2005 r., zgłębia prawo. Chodzi na zajęcia, zalicza ćwiczenia, zdaje egzaminy, gorzej z postępami w nauce na pozostałych kierunkach studiów. W ubiegłym roku Piotr zapisał się na siedem kierunków. Z sześciu został skreślony z powodu nieobecności i braku zaliczeń. Jednak to go nie zniechęciło. W tym roku akademickim nadal studiuje prawo, został też przyjęty na dwanaście nowych kierunków. - Po zaskarżeniu decyzji władz uczelni, student przywrócony został na technikę rolną i leśną, z której skreśliliśmy go w zeszłym roku. W sumie studiuje więc aż czternaście kierunków - tłumaczy Józef Górniewicz, rektor UWM.
Zainteresowania Piotra na pozór są bardzo szerokie - od nauk ścisłych po humanistykę. Znajduje się m.in. na liście studentów zootechniki, energetyki, inżynierii chemicznej i procesowej, mechatroniki, rolnictwa, ogrodnictwa. Ale jest też na filologii ukraińskiej, polonistyce i filozofii. Już sama ilość kierunków wskazuje, że niezmiernie trudno byłoby mu chodzić na wszystkie zajęcia. Nie mówiąc już o tym, jak ogarnąć wiedzę z tylu dziedzin. Jednak wszystko wskazuje na to, że Piotrowi tak naprawdę nie zależy na studiowaniu tych wszystkich kierunków, lecz na profitach związanych z faktem bycia żakiem. - Ten student ma orzeczenie o niepełnosprawności i na każdym z kierunków może pobierać stypendium należne mu z tego tytułu - mówi Józef Górniewicz. - Od początku 2008 r. wypłaciliśmy mu w sumie 10 600 zł takiego stypendium.
Władze uczelni rozkładają ręce i mówią, że student nie łamie prawa. - Ustawa o szkolnictwie wyższym mówi, że stypendium dla osób niepełnosprawnych może otrzymywać na każdym z kierunków, na które student uczęszcza - tłumaczy Górniewicz. - W świetle obowiązujących przepisów nie możemy więc nic mu zarzucić. Ale moralnie jest to według mnie całkowicie naganne. Jestem pewien, że po pierwszym semestrze z powodu nieobecności i braku zaliczenia zajęć znowu zostanie skreślony z większości tych kierunków. Zapewne pozostanie tylko na prawie i nadal będzie rozpracowywał Ustawę o szkolnictwie wyższym z 2005 r.
Rektor Górniewicz poczynił już starania, aby w przyszłości nie dochodziło do takich sytuacji. - Przygotowałem dla ministra nauki i szkolnictwa wyższego propozycje zmian w ustawie. Jeden z jej zapisów moim zdaniem powinien brzmieć: student studiujący równocześnie na kilku kierunkach może otrzymywać stypendium dla osób niepełnosprawnych na nie więcej niż dwóch kierunkach - tłumaczy.
Mimo kilku prób nie udało się wczoraj skontaktować ze studentem Piotrem. Co o jego postępowaniu sądzi dziekan wydziału prawa i administracji, na którym Piotr studiuje już od kilku lat? - Żyjemy w demokratycznym kraju, jeśli Piotr nie złamał prawa, to nie możemy go napiętnować - uważa prof. Bronisław Sitek.