[quote]Miałem podobną sytuację w 2000 roku i co?I adwokat nie wiedział co to są zakłady bukmacherskie!!Doradził mi żebym zrezygnował bo to otrzymaniu pisemnego odrzucenia reklamacji żaden sąd mi nie pomoże bo to dziedzina na której się nikt nie zna.
zgadza sie ja mialem sytuacje z 2001 r. gdzie 3 punkty regulaminu mixa swiadczyly na moja korzysc a 1 na ich ktory zreszta byl sprzeczny z tamtymi.
sedzina wogle nie miala pojecia w tej materii i przyznala o zgrozo racje mixowi pomimo ze kupon jest jedynym dowodem uprawniajacym do odbioru ewentualnej wygranej a z tresci kuponu wynikalo,ze wygralem a mimo to nie odebralem wygranej,choc chcialem.
w tych sprawach powinno powolywac sie BIEGLYCH ,problem w tym ,ze takich bieglych w dziedzinie zakladow bukmacherskich poki co nie ma, a sady sa kompletnie nie przygotowane do sadzenia tego typu spraw.
sad traktuje zaklady bukmacherskie na rowni z ruletka gdzie przypadek losowy decyduje o wygranej ,a nie jak chociazby na gieldzie papierow wartosciowych gdzie zeby regularnie zarabiac na akcjach spolek glownie decyduje zasob posiadanej aktualnej wiedzy w tym temacie ,gleboka analiza ,zdolnosc zarzadzania kapitalem itp. i tak tez jest w przypadku zakladow bukmacherskich czy sad to dostrzega czy nie.
sek w tym ,ze nie dostrzega a przeciez wiadomo ,ze sa osoby ktore zyja z gry na gieldzie i to jest powszechnie znane tak samo i sa osoby ktore zyja z gry w zaklady
u bukow choc wiedza wiekszosci ludzi w tym temacie jest bardzo znikoma ,a sedziow w szczegolnosci.