Wczoraj w spożywczaku o godz. 12.00 w południe pani nabiła mi na kasę 10 zł. 22gr. Rzucam dwie dychy i mówię, że chętnie dam te 22 gr. Ona na to szybko przebierając drobne w kasie: - Nie, bo ja się do domu spieszę.
MAZI 12:52:44 huja MAZI 12:52:54 levisy podziurawione opor Ja 12:53:00 oooooooooooooooooooooooo MAZI 12:53:09 i jeden zolty but:|\ Ja 12:53:25 hehehe Ja 12:53:28 ladnie dojebales MAZI 12:53:30 jeden!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11111 Ja 12:53:34 a o 23 byles jeszcze luz MAZI 12:53:43 rany:] Ja 12:53:54 kurde flak hehe MAZI 12:53:55 cięte szarpane Ja 12:53:59 ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo Ja 12:54:07 i nic nie pamietasZ ? MAZI 12:54:14 nic Ja 12:54:20 omg :|
nie mozna linku wkleic więc skrót wiadomości Przez głupotę niektórych pracowników klubu, Legia Warszawa może stracić wkrótce jednego z głównych sponsorów - donosi "Fakt". Na organizowaną przy Łazienkowskiej uroczystą wigilię nie wpuszczono prezesa znanej firmy motoryzacyjnej, która od czterech lat wyposaża piłkarzy i sztab szkoleniowy Legii w nowoczesne samochody marki Seat. Facet przyjechał na opłatek z Walterem, a zamiast tego postał pod bramą, przemókł do suchej nitki i wrócił do domu. Upokarzające, prawda?
W poprzedni poniedziałek przy suto zastawionych stołach spotkali się piłkarze, działacze i sponsorzy wicemistrzów Polski. Wśród blisko 100 zaproszonych gości znalazł się też właściciel warszawskiego klubu Mariusz Walter. Przedstawiciel Seata Andrzej Kublik został wprawdzie zaproszony na imprezę, ale przez opieszałość ludzi z Łazienkowskiej musiał obejść się smakiem. Nie pomogły telefony do prezesa Legii Leszka Miklasa i szefa klubowego marketingu Kornela Eljaszewicza. Zawstydzony i zdenerwowany prezes w końcu poddał się wrócił do domu.
Na WPiA student przychodzi na egzamin z LOGIKI i bezczelnie pyta profesora: - Pan się łapie w tej logice, panie profesorze? - „Oczywiście, co za pytanie” - odpowiada profesor - „To ja mam taką propozycję. Zadam panu pytanie i jeśli mi pan nie odpowie, stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie, wywali mnie pan na zbity pysk” - „Dobrze, niech pan pyta” - mówi profesor - „Co obecnie jest: legalne, ale nielogiczne, co jest logiczne, ale nielegalne, a co nie jest ani logiczne, ani legalne?” Profesor nie znał odpowiedzi i postawił studentowi 5. Następnie woła swego najlepszego studenta i prosi go o odpowiedź. Ten natychmiast odpowiada: - „Ma pan, panie profesorze 65 lat i jest pan żonaty z 25- letnią kobietą, co jest legalne, ale nielogiczne. Pana żona ma 20- letniego kochanka, co jest logiczne, ale nielegalne. Pan stawia kochankowi swojej żony 5, chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk. I to nie jest ani logiczne, ani legalne.”