na tych dwoch zdjeciach widac ze Kubica nie zostawia wiele miejsca Vettelowi. Czy popelnil tu blad sam wie, wie ile go to kosztowalo. Wiadomo jak to na onecie i w Polskiej tv bedzie przedstawiane.
W brytyjskiej tv eksperci uznali to jako walke na torze i twierdzili ze Kubica zostawil mu za malo miejsca i nie mozna tego uznac jako glwonie wine Vettela, mam podobne odczucia.
Widzę, że od samego momentu kolizji za punkt honoru obrałeś sobie udowodnienie światu, że winę za ten incydent ponosi Kubica.
Od wyścigu minęło już 12h, w tym czasie sędziowie wydali werdykt dotyczący tej sprawy, Vettel zdążył przeprosić Kubicę, ale Ty dalej do usranej śmierci kolejnymi obrazkami i mądrościami będziesz udowadniał wszystkim, że masz rację.
Według mnie Kubica popełnił błąd ryzykując taki manewr gdy miał jeszcze kilka okrążeń do końca. Nie musiał wtedy ryzykować, Vettel był od niego znacznie wolniejszy i Kubica mógł go swobodnie wyprzedzić kilkadziesiąt sekund później.
Fakt ze bylo jeszcze kilka okrazen ale aby myslec o wygranej musial jak najszybciej wyprzedzic Vettela i gnac za liderem tak wiec zawazyla chyba chec zwyciestwa co jest zupelnie normalne, taka sytuacja moze sie juz nie powtorzyc (oby bylo inaczej) z czego na pewno Kubica zdawal sobie sprawe. Teraz nie ma co gdybac nad rozlanym mlekiem stalo sie i trzeba czekac na emocje w kolejnym wyscigu.
Kolejny sport na którym każdy Polak zaczyna się znać najlepiej 1. Stewardzi mając dane z telemetrii nie mieli wątpliwości kto jest winny i komu wlepić karę 2. Kubica opowiedział dokłądnie jak było i bez dwóch zdań uzasadnił winę Vettela 3. Vettel od razu się przyznał, że jest idiotą i następne kilka minut głównie przepraszał 4. http://www.metacafe.com/watch/2634284// Naoczne obrazki są jasne, ale co tam fakty, "ja mam rację, a jak fakty do mojej racji nie pasują to tym gorzej dla faktów" Vettel zahamował, został z tyły, a potem wjechał w Kubicę. Jeżeli ktoś jest winien to na pewno nie jest to Kubica.
No ale jak mówię, ekspertów się nalęgło znowu kilka milionów.
Widzę, że od samego momentu kolizji za punkt honoru obrałeś sobie udowodnienie światu, że winę za ten incydent ponosi Kubica.
Kolejny yntelygent co nie potrafi czytać ze zrozumieniem i widzi 100% winy Vettela.
Experto, jak ktoś czyta ze zrozumieniem Twoje posty to widzi, że mijasz się z prawdą, pisałeś:
"Vettel mial za malo miejsca i postanowil sie odgryzc."
już obaliłem tą Twoją tezę.
później piszesz:
"Naprawde Vettel mial niewiele mozliwosci, Kubica nie zostawil zbyt wiele miejsca, scial zakret, liczyl pewnie ze niemiec zahamuje albo wyjedzie na pobocze... Przeliczyl sie."
pokazałem Ci, że nie ściął zakrętu, pojechał po łuku zostawiająć Vettelowi miejsce od zewnętrznej.
"W brytyjskiej tv eksperci uznali to jako walke na torze i twierdzili ze Kubica zostawil mu za malo miejsca i nie mozna tego uznac jako glwonie wine Vettela, mam podobne odczucia."
szanuje "brytyjskich" ekspertow, pewnie mowisz o tych z bbc, bardzo ich lubie gdyż są obiektywni, aczkolwiek w ogromnie wiekszej częsci to niemiec zawinił, to on uderzył Kubice, to on wpadł w poślizg, to on nie zachował odpowiedniej prędkości, jedynie co można się czepiać naszego zawodnika, to to, że zostawił mało miejsca Vettelowi, no ale ile miał zosawić ? miał go okrążać o 5 metrów ? sprawy by nie było gdyby Vettel nie dostał uślizgu, Kubica by go minął i było by po sprawie, aczkolwiek to Vettel nie okiełznał swojego bolidu i uderzył w polaka, co zresztą komisja potwierdziła.
mój to już koniec w tym temacie (wypadku), pokazałem wszystkie argumenty i obaliłem Twoje, pozdrawiam
Experto ma tak zawsze... wszędzie nie wiadomo czemu widzi jakieś błędy polaków. Kubica...polskie druzyny... Gołota.. Adamek wygrywający... to oczywiście się czepnie że angielskiego nie zna itp
Bagu Ty twierdzisz ze mial sporo miejsca i wklejasz zdjecie z koncowki zakretu zupelnie pomijajac poczatkowa faze zakretu i jeszcze twierdzisz obalasz tym teze ze zakret nie zostal sciety
Kazdy wie jaka decyzje podjeli sedziowie, nie wiemy czy byli zgodni, znamy tylko oficjalna wersje. Widzialem wywiad z Vettelem gdzie nie przyznaje sie do bledu i mowi o tym ze Kubica mu zostawil za malo miejsca.
Opinie na ten temat sa podzielone wsrod tzw. expertow...
Nie wszystko jest biale lub czarne, w tym przypadku jak ktos twierdzi ze 100% wine za wypadek ponosi Vettel to pewnie jest jednym z onetowych znawcow tematu.
Tyle z mojej strony w tym temacie, dla tych ktorzy maja problemy z rozumieniem tekstu; twierdzilem ze obaj ponosza wine za wypadek a nie 100% Vettel.
Bagu Ty twierdzisz ze mial sporo miejsca i wklejasz zdjecie z koncowki zakretu zupelnie pomijajac poczatkowa faze zakretu i jeszcze twierdzisz obalasz tym teze ze zakret nie zostal sciety
Uuuu, dlugie pytanie i w dodatku bez znakow interpunkcyjnych - nie denerwuj sie tak Juz wszyscy wiemy, ze myslisz tak ... jak my ! Powiem to ostatni raz: Kubica nie zajechal Vafelovi toru jazdy !
Czas skonczyć dyskusję o GP Australii,bo już za kilka dni kolejny wyścig. GP Malezji-tu juz jeden typ bardzo mi się podoba-ilośc bolidów sklasyfikowanych, over 15.5 [email protected],a nawet over [email protected]
Super nowoczesny i super bezpieczny tor -to olbrzymie za tym typem.Jedyne co przeciw- to pogoda.I wstrzymam się z graniem tego typu do srody/czwartku,aby własnie zweryfikować prognozy pogody,bo w dłuższe niż 2-3 dniwe nie wierzę
Nie chce mi sie czytać tych dwóch ostatnich stron dlatego powiem co mysle i sobie pójde. Wina za kolizje leży całkowicie po stronie Vettela. Gdyby było inaczej to zaraz po kraksie Niemiec nie powiedziałby że jest idiotą i ze mu przykro bardzo. To nie Kubica przepraszał Vettela tylko Niemiec Polaka i swój team. Władze ukarały tylko Niemca. Napisałem ze wina leży całkowicie po stronie Vetella go gdyby to była walka o pierwsze miejsce to Polak przecież by jeszcze nie wyprzedzał tylko poczekał na dogodniejszy moment bo miał jeszcze troche czasu. Robert gdyby nie myslał ze ma w zasiegu realną szanse na zwycięstwo nie zdecydowałby sie na tak szybki atak tylko spokojnie jeszcze wyczekał bo praktycznie z każdym zakrętem przewaga jego bolidu nad rywala była większa. Co do powtórek to widac, że nie ma tu winy Kubicy tylko winny jest Vettel. Pamiętam chyba w zeszłym sezonie Kubica dał sie minąć w jakimś wyścigu Hamiltonowi( to była walka o jakies miejsce w ósemce). Ludzie mieli do neigo potem znaczy sie kibice pretensje ze nei podjął walki a on sam stwierdził ze miał słabszy bolid i wolał ustąpić niż walczyć do upadłego i ryzykować krakse. Wczoraj Vettel nie ustąpił, walczył do końca i skończyło sie jak sie skończyło. Takie rzeczy sie zdarzają i będą się zdarzać bo jest to coś naturalnego w tym sporcie. Pech chciał ze Kubica trafił na młodego Niemca, któremu może troche zagotowało sie w głowie. A tak po za tym to duże słowa uznania należą się Hamiltonowi. Pojechał perfekcyjnie i zajął 3 miejsce które znacznie przekracza obecne możliwości Mclarena. Fakt, miał dużo szczęscia bo paru kierowców wyleciało czy zostało zdyskfalikowanych jak Trulli ale te 6 pkt to bardzo dużo.
Kolejną ważna kwestią o której musze napisać to sprawa dyfuzorów. W F1 jest to element o niebagatelnym znaczeniu. Dla tych którzy nie wiedzą jak on wygląda, zdjęcie. Znajduje się on w tylnej części bolidu, pod tylnym skrzydłem. Dzieki temu że tam sobie jest zamontowany, reguluje przepływ powietrza i zmniejsza ciśnienie pod bolidem, dzieki czemu generuje dużo docisku aerodynamicznego, czyli tak na chłopski rozum powoduje że można szybciej wchodzić w zakręty I teraz do sedna. Ogromna zmiana przepisów spowodowała wiele luk w regulaminie, które na swój sposób każdy team chciał wykorzystać. A najlepiej zrobiły to Brown GP, Williams i Toyota. Otóż po przestudiowaniu nowych zasa gry doszły do wniosku że zaryzykują budowe kontrowersyjnych dyfuzorów właśnie. Regulamin w tym punkcie zostawił troche pola do popisu. Teoretycznie cały dyfuzor może mieć 175 mm wysokości ale jako jeden element. A sprytni Panowie z tych trzech ekip wymyślili sobie że zrobią jakby 2-poziomowe dyfuzory. Jest to bardzo paląca kwestia, gdyż iż ponieważ taki innowacyjny element daje w zależności od źródła od 0,3 do 0,7 sek na jednym okrążeniu (!!!) Nie musze chyba pisać że to kolosalna przepaść jak na standardy F1. Przed GP Australii złożony został protest przeciw legalności tego rozwiązania, który niestety został przez FIA oddalony. ( ps. Co ciekawe, mówi się że BMW miało też pomysł na takie rozwiązanie, ale FIA w odpowiedzi na zapytanie o legalność zakwestwionowała podwójny dyfuzor...) Inne teamy jednak nie odpuszczają i złożyły apelacje która zostanie rozpatrzona bodajże 14 kwietnia. I ta data może mieć decydujące znaczenie dla tegorocznych mistrzostw. Jeżeli apelacja zostanie oddalona to z dużym prawdopodobieństwem można stawiać kase na Brown GP, ponieważ skopiowanie takiego rozwiązania, i zaadaptowanie do swojego bolidu może zając tygodnie. Jeśli natomiast apelacja przejdzie to cała siła Browna może zniknąc w oka mgnieniu. Abov
Start do niedzielnego wyścigu (i sobotnich kwalifikacji) w Sepang nastąpi o godz. 17. (11. polskiego czasu), a nie jak zwykle o 14. Prognozy mówią że nad Sepang przez najbliższe dni będzie przetaczać się tropikalna burza, której kulminacja następuje po południu, czyli w czasie wyścigu. W zeszłym roku prognozy były podobne, ale na tor nie spadła kropla deszczu.
Jest początek lat 70. Ross Brawn trzyma nos w książkach o energii jądrowej, pracuje dla Władz Energii Atomowej Wielkiej Brytanii. Nowoczesne technologie pochłaniają go bez reszty. Prawie 40 lat później Brawn wchodzi na paddock w Albert Park. Tłum dziennikarzy jest tak wielki, że musi cofnąć się kilka kroków. Brawn zostaje niekwestionowanym wodzem technologicznej rewolucji w Formule 1.
Niki Lauda, trzykrotny mistrz świata, twierdzi, że sekret Brawna to maszyna, która ma całą masę innowacyjnych rozwiązań. Fernando Alonso wróży, że team Rossa może wygrać w tym roku wszystkie (!) wyścigi cyklu Grand Prix dzięki niezwykłemu rozwiązaniu, tzw. podwójnym dyfuzorom. Giganci szykują pozwy, by zmusić Brawna do rezygnacji z nowinek.