Kandydat na męza do swojego przyszłego teścia: chciałem prosić o ręke pańskiej córki a swojej pan nie ma <żartuje przyszły teść > mam, ale trochę juz zmęczona <odpowiada kandydat>
Dziadek z Babcia chcieli sobie jeszcze trochę pouzywać ale widomo wiek juz nie ten. Więc dziadek poszedł do lekarza żeby ten coś zaradził. Ten mu przepsał leki: niebieskie dla niego a czerwone dla babci. Dziadek oczywiście wszysko pomieszał. Przy następnej wizycie doktor pyta się dziadka: no i jak te leki pomogły. No wie pan doktor nie bardzo żona cała zesztywniała a mi sie pootwierały wszystkie rany z II wojny swiatowej.
Dwóch turystów jedzie przez Wisconsin. Przejeżdżając przez Oconomowoc zaczęli się kłócić jak to się wymawia. W pewnym momencie postanowili nawet zawrócić i zjeść tam obiad przy okazji pytając jakiegoś miejscowego o prawidłowa wymowę. Gdy stoją już przy ladzie proszą sprzedającą babkę: - Przepraszam, ale założyliśmy się o pewna rzecz. Czy mogłabyś nam pomóc i powiedzieć gdzie się znajdujemy, ale bardzo powoli. - Oczywiście. To jest Burrrrrr gerrrrrr Kiiiing.
Komisja wojskowa. - Nowak! - Jestem! - Majtki w dół i pochylić się! Rekrut posłusznie pochylił się i czeka. Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz - Podnieście jajka! Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek. - Jajka podnieście! Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać. - Nie mogę! - wycharczał ostatkiem sił. Lekarz popatrzył zza okularów - RĘKOMA!