8 lat siedze w zakladach ale NCCA to zawsze byla dla mnie czarna magia, a mianowicie sposob organizacji rozgrywek. Mozecie mi powiedzieco co biega z tymi meczami kotre sa poza drabinka final four??
Po co to ta reszta gra? a moze o co?
Dzieki
Denis,przy mnie to Ty jesteś weteranem NCAAB <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
Spróbuję napisac jak ja te zawiłosci rozumiem,oczywiście prosze o poprawki i korekty.
Men's College Basketball Tournament to najważniejszy turniej sezonu,rywalizacja o tytuł Akademickiego Mistrza USA.
Biorą w nim udział 64 drużyny,podzielone na 4 grupy,po 16 druzyn każda.
Kazda z grup rozgrywa mecze w jednym z tzw.regionów:Chicago,Albuquerque,Syracuse,Austin.
Dla kazdej z drużyn jest to neutral venue (ekipa Syrakuz gra na przykład w Austin,a nie u siebie).
Dla mnie najbardziej zawiłe są zasady kwalifikacji do tego turnieju.
Udzial biora tu zarówno pierwsze 24 drużyny z rankingu sezonu zasadniczego(te,ktore w matchupach sezonowych byly oznaczane "#"),zwycięzcy "słabszych" konferencji i triumfatorzy Conference Tournaments(zakończonych w niedzielę).
Ranking jest podstawą do ułozenia drabinki w każdej "szestnastce" drużyn.
Nr 1 w pierwszej rundzie zagra z 16-tym,2 z 15.....8 z 9.
Zwycięzcy dwóch ćwiartek(po 16 drużyn) z lewej połowy drabinki zagrają pólfinał calego turnieju,a wygrany będzie walczył o Mistrza w dniu 4 kwietnia.
To samo tyczy się dwóch "szesnastek" z prawej połowy drabinki.
Drabinki mozna obejrzeć tu:
http://www.sportsnetwork.com/pdf/2005_men_bracket3.pdfNo i teraz...co z ta resztą ? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
Ta reszta rozgrywa National Invitation Tournament.
Nie jestem pewien,ale sadząc z nazwy jest to turniej pocieszenia dla zespołow,którym nie udalo się zakwalifikować do turnieju głównego,a ktore zasłuzyły na coś więcej niż bycie biernymi obserwatorami wydarzeń.
Wg mnie to turniej wylacznie prestiżowy,ale tego nie jestem pewien.
Może ktoryś z userów moze to wyjasnić?
Jezeli chodzi o typowanie obydwu turniejow to uważam,że nie powinno się pomijać NIT,a może własnie nalezy skupic się na tym turnieju.
W MCB Tournament pierwsze rundy sa raczej łatwe(sensacje jednak bywają i w tej fazie ,vide ubiegły rok i blamaż Gonzagi),choć sa i w tej fazie mecze niezwykle prestiżowe(np.GaTech - Pittsburgh).
Co z tego,skoro kursy na ML(jeżeli sa wystawione)bywają smiesznie niskie,a handucapy na dogi...wysokie.
Im dalej w las,tym coraz trudniej wytypować zwycięzcę(mysle Denis,ze to potwierdzisz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />),dlatego kilkakrotnie pisałem,ze konkretny zarobek przynosi granie regular season,a nie turniejów.
Jednak my się nie poddajemy tak łatwo i stawiać kupony na Turniej bedziemy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
Jeżeli miałbym się wypowiadać co do typu na Mistrza,to powiedziałbym,że bedzie to któraś z drużyn z "ćwiartki" chicagowskiej.
Osobiście trzymam kciuki za Arizonę <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
To tyle ode mnie.
Wszelkie informacje ,korekty i uzupełnienia mile widziane <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />